tacx
16.12.11, 11:05
Chciałbym się zapytać czy obywatel Jaruzelski stał za plecami tego który ustrzelił stojąca w oknie Kowalczykównę i czy trzymał mu pistolet przy głowie wrzeszcząc 'strzelaj dziadu'? O ile rozumiem chęć rozliczenia Jaruzela to kompletnie nie rozumiem jak to społeczeństwo bezboleśnie przeszło nad problemem obecności w tym społeczeństwie tych którzy z przyzwolenia do czynienia tych morderstw korzystali. mam na myśli Zomowców, funkcyjnych esbeków na komisariatach, snajperów strzelających z okien i 'oficyjerów" co z katowniach robili egzekucje na dzieciakach które często nie miały pojęcia w co wdepnęli.
Dlaczego ciągle słyszę jaruzelski, jaruzelski a nie słyszę o tym aby rozliczyć tych co żyją być może z nami przez ścianę w bloku. Tylko głowę rozliczać? Może usłużną rękę - bandycką rękę - na równi z głową potraktować? Założę się że większość ofiar dziś zarabia jeszcze na ich emerytury które otrzymali po 15 latach pałowania stoczniowców, studentów i generalnie kto się pod rękę tym rycerzom wolności nawinął. A zrobić im kiedyś pałówę przez ścieżkę zdrowia - należy się jak mało komu.
Potencjalnego morderstwa na Nadratowskim do dziś nikt nie rozliczył. jak to było samobójstwo - niech bedzie byle to stwierdzono w jakimś postępowaniu. ile takie sprawy bedą trwały? aż rodziny wymrą?