wuk4
20.12.11, 16:25
Miesiąc temu na forum pojawiła się galeria zdjęć ciekawych zegarów w różnych miejscach przestrzeni publicznej Szczecina. I rzeczywiście autor zdjęć, Paweł Zaremba w bardzo pomysłowy sposób ułożył album miejskich zegarów, dodatkowo zamieszczając przy każdym parę słów komentarza od siebie.
Szczególnie ciekawy jest (w czym zgadzam się z Autorem galerii "Szczecińskie zegary") znajdujący się na ścianie gmachu WZDZ (róg Kilińskiego i Wąskiej/ Janosika) miedziany modernistyczny zegar pokryty patyną, z charakterystyczną tarczą złożoną z metalowych kul połączonych kolistym prętem.
TO SĄ ZDJĘCIA TEGO ZEGARA:
szczecin.gazeta.pl/szczecin/56,34939,10654626,Budynek_WZDZ_przy_ul__Kilinskiego_,,7.html
szczecin.gazeta.pl/szczecin/56,34939,10654626,Budynek_WZDZ_przy_ul__Kilinskiego__2_,,8.html
Powinienem teraz już powiedzieć o tym zegarze nie "JEST", lecz "BYŁ". Tak, niestety - stało się. Tego zegara już nie ma, mimo że jeszcze miesiąc temu pięknie zdobił tę ścianę i wciąż był dobrze zachowany (tyle że nie chodził, więc nie pokazywał godziny). Nie przychodziło mi do głowy, że pozwoli się na jego usunięcie. Przechodziłem tam godzinę temu. Rusztowania już są zdjęte. Na miejscu dawnego zegara zrobiono żałosną atrapę - nie ma już żadnych kul, żadnych metalowych prętów - jest tarcza zegarowa, która polega na tym, że w miejscu dawnych miedzianych kul zostały naklejone na ścianę budynku jasnozielone kółka a w środku takiego samego rodzaju i barwy wskazówki. Rozumiem, że to ma niby "nawiązywać do tradycji", ale to raczej cyniczna kpina. Taki zegar jak ten właśnie zrobiony może by pasował do budynku jakiegoś centrum handlowego, ale tu jest absolutnie nie na miejscu.
A co ze starym zegarem? Spytałem jednego z pracowników - odpowiedział mi, że starego zegara nie będzie, bo było tam gniazdo os. Spytałem, czy nie ma planów odnowy starego zegara - dowiedziałem się, że nie, bo "inwestor tak zdecydował". No i wszystko jasne. Inwestor - Pan i Władca, może sobie dewastować zabytki. Tyle że jest osoba, która wydaje na to cichą zgodę w Mieście Szczecinie. Oskarżam miejskiego konserwatora zabytków o nicnieróbstwo, korupcję i szkodzenie tkance zabytkowej miasta. Już wiele razy obserwowałem, jak podczas "renowacji" zabytkowych szczecińskich kamienic zbijano zabytkowe gzymsy i lambrekiny. Teraz zdewastowano jeden z najpiękniejszych zegarów szczecińskich. Za przyzwoleniem Pani Konserwator (której może to wcale nie interesowało - a może nawet się to jej opłacało?). Zegar przetrwał II wojnę światową, przetrwał okres powojennego szabrownictwa, przetrwał osiemdziesiąt lat różnych warunków atmosferycznych - wichur, deszczy i śniegu, ale NIE przetrwał roku 2011.
Swoją drogą ciekaw jestem, co się stało z oryginalną tarczą zegara. Wiadomo, że za złom miedziany dobrze płacą, więc może leży w którymś ze szczecińskich punktów skupu złomu, albo niedługo tam trafi. Ktoś sobie zrobi fajną imprezę sylwestrową za te pieniążki uzyskane ze starego miedzianego zegara...