Ten gosc w goglach i z plecakiem

IP: 64.9.159.* 09.03.02, 00:03
jakis czas temu , ktos ( bbury albo pakuz , tak mysle) wpomnial o tym gosciu w jakims z watkow ( teraz za
cholery nie moge sobie przypomniec w ktorym) facio ten lazil po szczecinie w goglach , plaszczu i z plecakiem,
ktos swietnie zapytal na forum , o co tez mu chodzilo( temu gosciowi , oczywiscie) ciekawe ilu z nas go pamieta i
co tez z nim sie stalo....??????.........????????
    • Gość: Ganz_Neu Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 212.14.49.* 09.03.02, 09:29
      czesc
      Tak, pamietam go, ale to juz ze 10 lat jak go nie widac. Gdzie w okolicach polowy 80-tych zniknal z pejzarzu
      miasta.
      A jezeli o niego chodzi, to slyszalem taka historie:

      Podobno, w zimie mial sie wybrac z rodzina na urlop w gory, pech chcial, iz [nie wiem czy nie w wypadku
      samochodowym] zmarla mu zona i dziecko, i od tego "pomieszalo mu sie w glowie".
      I tak chodzil w calym ekwipunku zima lato, kiedys pamietam bylo ze 30 stopni plus a on spocony szedl przez
      niebuszewo.
      Legenda glosi, ze on caly czas czekal na zone i dziecko, ze wroca i pojada w koncu razem w te gory.
      smutne nie?
      Mysle, ze on juz nie zyje........
      Jezeli ktos zna inna wersje, niech pisze
      Pozdrowienia
      Ganzi
      • Gość: JACEK Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 64.9.159.* 09.03.02, 14:25
        ja pamietam go jak chodzil po szczecinie jeszcze jako wzglednie mlodo wygladajacy facet, moze trzydziecha,
        bylo to dwadziescia piec lat temu...........
        • Gość: Ganz_Neu Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 212.14.49.* 09.03.02, 14:33
          Ja go pamietam z lat 80, a ty Jacek ile masz lat , ze go tak dobrze pamietasz sprzed 25 lat?
          ganzi
          • Gość: JACEK Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 64.9.159.* 09.03.02, 15:19
            Ja mam 38 lat a pamietam tego goscia jak bylem malym chlopcem(jakies 8-10 lat) tak wiec facio chodzil po
            szczecinie w juz w 74 roku......tak mysle
            • Gość: Ganz_Neu Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 212.14.49.* 09.03.02, 16:20
              Mozliwe, ja mam 36 lat, ale nie wiem tak do konca od kiedy go pamietam.
              A pamietasz "Krzykacza"?
              taki facet w kaloszach, stawal w drzwiach sklepow i wykrzykiwal:
              - Wy k.......a Ch......je pier...........c was k........wa i tak caly czas.
              Pokrzyczal pokrzyczal i odchodzil
              • Gość: JACEK Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 64.9.159.* 09.03.02, 16:39
                Krzykacz?hmm? jakos nie bardzo go pamietam, a czy pamietacie Rumcajsa? facet chodzil po smietnikach i
                wygladal jak rumcajs.....
              • franekkk krzykacz 09.03.02, 18:50
                Gość portalu: Ganz_Neu napisał(a):

                > A pamietasz "Krzykacza"?
                > taki facet w kaloszach, stawal w drzwiach sklepow i wykrzykiwal:

                nie w kaloszach tylko w zaciasnych półbutach
                krzyczał bo go cisnęły :)
                głównie w ok bramy portowej
                taki szczuplutki brunecik
              • Gość: elaf Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.adsl.hansenet.de 15.03.02, 18:59
                ganz neu - ja pamietam tego goscia , krzyczal tez i pamietam jak sie rzucal po
                ulicy wrzeszczac ... Czy to ten sam ? Dzialal najczesciej w okolicy
                Krzywoustego, przy dawnym Kaprysie.
      • Gość: spik Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 10:47
        Mam 34 lata.Istotnie taki facio przchadzał się ulicami Środmieścia.Szczególnie
        żywe reakcje wywoływał swoim image w upalne ,letnie dni.Mężczyzna był to
        postawny,stawiający szybkie,zdecydowanie długie kroki.Ja rownież słyszałem o
        żekomych tragicznych motywach jego spacerów.
        Pewnie wielu forumowiczów pamięta także pewną ekscentryczną damę prowadzącą
        długie monologi w D.T. Centrum.
        • Gość: lijo Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 213.76.59.* 10.03.02, 20:41
          Gość portalu: spik napisał(a):

          > Mam 34 lata.Istotnie taki facio przchadzał się ulicami Środmieścia.Szczególnie
          > żywe reakcje wywoływał swoim image w upalne ,letnie dni.Mężczyzna był to
          > postawny,stawiający szybkie,zdecydowanie długie kroki.Ja rownież słyszałem o
          > żekomych tragicznych motywach jego spacerów.
          > Pewnie wielu forumowiczów pamięta także pewną ekscentryczną damę prowadzącą
          > długie monologi w D.T. Centrum.

          pamietam, pamietam. kolorowa jak laleczka i dwa ciemne warkoczyki. lubilam ja.

          • Gość: Kuba Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.turzyn.sdi.tpnet.pl 18.03.02, 02:31
            Gość portalu: lijo napisał(a):

            > > Pewnie wielu forumowiczów pamięta także pewną ekscentryczną damę prowadząc
            > ą
            > > długie monologi w D.T. Centrum.
            > pamietam, pamietam. kolorowa jak laleczka i dwa ciemne warkoczyki. lubilam ja.

            Nie ma co uzywac czasu przeszlego, ta dama prowadzi swoje monologii do dzis
            (najczesciej Galeria Centrum lub Odziezowiec)
            Pozdrawiam
            Kuba


            • Gość: elaf Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.adsl.hansenet.de 18.03.02, 10:27
              Gość portalu: Kuba napisał(a):
              > Nie ma co uzywac czasu przeszlego, ta dama prowadzi swoje monologii do dzis
              > (najczesciej Galeria Centrum lub Odziezowiec)
              > Pozdrawiam
              > Kuba
              >
              >


              Moj Boze, to ona jeszcze zyje ?? Musi byc bardzo wiekowa ....
    • franekkk Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem 09.03.02, 19:04
      a teraz w okolicach osowa jest dziadzio co w sukienkach biega i innych
      awangardowych strojach (sam arkadius mógłby lekcje pobierać) i dzieci straszy
    • franekkk Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem 09.03.02, 19:18
      a i jeszcze sobie przypomniałem stasia z okolic obecnego berti na tatrzańskiej
      podobno był kierownikiem na wielu budowach ale zgodnie z plotkami spadł z
      dźwigu albo coś z żoną się stało i facet się zmienił :(
      często siusiu robił w sklepie wtedy społemowskim a wściekłe ekspedientki go sru
      na mrozik
      • Gość: piotrek Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.szcz.gazeta.pl 10.03.02, 21:40
        Faceta w goglach też pamiętam z dzieciństwa. Chodził m.in. w okolicach SDS-u (wtedy WDS). Zawsze w
        czapce, chyba kurtce a nie płaszczu i zawsze miał w ręku wypchaną siatkę z materiału. Też słyszałem, że mu
        zginęła żona, ale w górach i dlatego chodził tak ubrany. Zawsze wyprostowany, sztywny, latem faktycznie
        potwornie spocony.
        Byla też pewna kobieta, która w kościele garnizonowym podczas mszy zawsze stała tuż przed ołtarzem z
        kwiatami w wyciągniętej do góry ręce.
        Był też bodajże Franek na ryneczku na Kilińskiego, zwykle chodził kołysząc się i mamrocząc pod nosem. Dziwny
        gość, ale na tyle jeszcze kontaktowy, że przekupki (wtedy jeszcze rasowe wilniaczki) dawały mu zarobić przy
        drobnych pracach - noszenie worków itp.
        No tak, dziwnych ludzi w Szczecinie nigdy nie brakowało.
        • Gość: Kuba Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 21:51
          Gość portalu: piotrek napisał(a):

          > Był też bodajże Franek na ryneczku na Kilińskiego
          FRANEK WCIĄŻ ŻYJE!!!
          Jedna z kwiaciarek osobiście się nim opiekuje!
          • Gość: piotrek Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.szcz.gazeta.pl 10.03.02, 21:54
            Miło słyszeć że Franek żyje. To poczciwy gość. Nie mieszkam już w tamtych okolicach, więc nie wiedziałem.
            Dzięki za wiadomośc
          • Gość: rsad Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.pbks.pl 11.03.02, 16:23
            I zawsze każdego kogo mijał, pytał: "która godzina , Panie?", do czasu aż ktoś
            mu sprawił zegarek i co chwilę patrzył na niego

            rsad
        • Gość: rsad Widziałem dzisiaj Franka... IP: *.pbks.pl 15.03.02, 16:48
          ...na Jasnych Błoniach. Trzyma się nieźle tylko posiwiał.

          rsad
    • enancjo Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem 10.03.02, 21:51
      .. hmm tez go pamietam .. latem gdzies chyba lata osiedziesiate ..
      .. ubior .. chyba wersja ciut letnia o ile taka byla ..czapeczka
      taka ala andyjska ...ale plowe kolory ...
      .. moze wyszedl z tego problemu ... oby

      .. z tamtych lat pamietam tez faceta co do pierwszych sniegow w
      sandalach biegal ... deszcz nie deszcz.
      Enancjo
    • Gość: Mike Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.rz.bauboden.com 11.03.02, 11:56
      Gość portalu: JACEK napisał(a):

      > jakis czas temu , ktos ( bbury albo pakuz , tak mysle) wpomnial o tym gosciu w
      > jakims z watkow ( teraz za
      > cholery nie moge sobie przypomniec w ktorym) facio ten lazil po szczecinie w go
      > glach , plaszczu i z plecakiem,
      > ktos swietnie zapytal na forum , o co tez mu chodzilo( temu gosciowi , oczywisc
      > ie) ciekawe ilu z nas go pamieta i
      > co tez z nim sie stalo....??????.........????????

      O gosciu wspomniano w watku "Szczecinskie sensacje". Pamietam go. Rodzice mi
      mowili ze byl z rodzina w gorach i oni tam zgineli. To dlatego ten stroj turysty.
      Od lat juz go nie widzialem.

      W takich oryginalow to pamietam "Kameliowa Dame", starsza kobieta-"artystka" -
      wygladala jakby sie urwala z XIX wieku, no i ten makijaz i parasolka...
      I byl jeszcze "Gadula", taki szczuply chlopak z wasikiem, chyba lekko kulal albo
      tach chybotliwie chodzil - na okraglo gadal, czasem zaczepil ludzi szedl z nimi
      pare krokow i cos szybko mowil, czasem nawet zabawnie, a czasem nie...
      Byl tez "Satyr". Taki dziadzio z broda, co krazyl po srodmiesciu caly goly na
      boso, tylko przepasany jakas szmata. Zabawne ze zawsze sie gdzies bardzo spieszyl
      i b. czesto trzymal w reku swiezo zerwana galaz z liscmi.
      No i ostatni oryginal, co go pamietam to slynny "Sokrates" z Dabia, starszy
      pijaczek majacy swoja lokacje kolo monopolowego. Mozg juz mial przezarty a dowcip
      ciagle ciety i gadke super. Lubili go i ludzie i inne pijaczki.
    • Gość: ania Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 192.186.203.* 15.03.02, 17:36
      jeszcze za moich licealnych czasow ( kolo 1982 - 86 ) slyszalam ze temy
      faciowi "po prostu" zmarla zona w wypadku ( dzieci tez ?... nie pamietam ) i go
      potem troche padlo ma mozg ...
    • Gość: Jerry Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.ADSL.mnsi.net 17.03.02, 03:55
      widzialem go moze 15 lat temu.Ale widzialem go z dzieckiem.Tez w goglach i z
      plecalkiem.Teoria o dzieciach ktore zginely mi nie pasuje.Juz go nie widze bo
      mieszkam w Hameryce.Ale tutaj co drugi w goglach i z plecakiem.Zapraszam, nie
      nudze sie tutaj. Pozdrowienia dla wszystkich Szczecinian .

      Jerry
      • Gość: elaf Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.adsl.hansenet.de 08.04.02, 15:09
        Nie wiem pod ktora kategorie zaliczyc te kobiete, ktora dzialala w starym
        Pedeciaku...ale byla chyba jeszcze inna...
        Jak opowiadal moj maz, w latach koncowych 70-tych lat byla facetka, ktora,
        potrafila zbluzgac w najmniej spodziewanym momencie delikwenta. Otoz jechal on
        kiedys tramwajem i usiadl naprzeciwko z pozoru normalnie wygladajacej kobiety.
        Ta jechala spokojnie patrzac w okno dopoki na niego nie spojrzala. Wtedy sie
        zaczelo.Zaczela go tak ordynyrnie wyzywac,od ch... i sk...cos ty zrobil, itd
        itd., ze zwrocila cala uwage na nich i ludzie przygladali mu sie z potepieniem
        i niesmakiem,ze chlopak (jakim byl wtedy)salwowal sie ucieczka na najblizszym
        przystanku. Dodam, ze nigdy wczesniej kobitki nie widzial. Ale tak to nim
        wstrzasnelo, ze do dzis to wspomina :))
        • Gość: JACEK Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 64.9.159.* 08.04.02, 16:15
          Ja ta czarujaco bluzgajaca starsza Panie pamietam, zawsz nosila taki brazowy ortalionowy plaszcz, przepasany
          sznurkiem...........
          • rabarbarian Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem 08.04.02, 16:57
            Niestety faceta w goglach mapietam juz mgliscie ale pamietam. Jednak znacznie
            bardziej w pamieci utkwil mi Jacek. Chlopak przychodzil na Gontynke w latach
            80-tych, wskakiwal do wody i spiewal jakas piosenke o babie ktora placki piekla
            itd. Zawsze dzieciarnia (ja pewnie tez) miala dobra zabawe zaczepiajac go.
            pozdr
            • Gość: JACEK Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 64.9.159.* 08.04.02, 17:02
              Ty Rabarbar!! odwal sie!!!! ;-))
              • rabarbarian Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem 09.04.02, 13:25
                Jacek a nie lubisz placków?:PPP
                pozdr:)
            • Gość: T Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 217.153.5.* 10.04.02, 13:07
              rabarbarian napisał(a):

              > Niestety faceta w goglach mapietam juz mgliscie ale pamietam. Jednak znacznie
              > bardziej w pamieci utkwil mi Jacek. Chlopak przychodzil na Gontynke w latach
              > 80-tych, wskakiwal do wody i spiewal jakas piosenke o babie ktora placki piekla
              > itd. Zawsze dzieciarnia (ja pewnie tez) miala dobra zabawe zaczepiajac go.
              > pozdr
              Była faktycznie ktoś taki jak Jacek. Czasami nazywali go też "Przybyszem z
              kosmosu". Mieszkał gdzieś w okolicach przychodni stoczniowej (często go
              widywałem). Na Gontynce robił show: wchodził do wody po pas (był dosyć wysoki) i
              tłukł na zmianę rekami po wodzie. Potrafił robić to dość długo. Tak, był
              ulubieńcem dzieciarni.

    • Gość: Mira Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: 192.168.0.* 09.04.02, 13:21
      Mężczyznę w kurtce z plecakiem i goglach pamiętam doskonale.Także słyszałam
      wersję o tragedii w górach.Kojarzę go z przełomu lat 70tych/80tych.Chodził
      poczatkowo z dużym plecakiem i wypchanymi torbami w obydwu rękach.Z biegiem
      czasu stary plecak mu sie rozleciał i na plecach,na wypłowiałej kurtce miał
      ciemniejszy ślad po nim.Początkowo, dobrze to pamiętam chodził z dziwczynką
      około 9-cio letnią,potem już tylko sam.Ta niby-tragedia w górach i pomieszanie
      zmysłów bardzo rozpalały moja dziecinną wyobraźnię,stąd również ciekawość co
      się z tym facetem stało?
      • Gość: elaf Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.adsl.hansenet.de 09.04.02, 13:55
        Gość portalu: Mira napisał(a):

        > Mężczyznę w kurtce z plecakiem i goglach pamiętam doskonale.Także słyszałam
        > wersję o tragedii w górach.Kojarzę go z przełomu lat 70tych/80tych.Chodził
        > poczatkowo z dużym plecakiem i wypchanymi torbami w obydwu rękach.Z biegiem
        > czasu stary plecak mu sie rozleciał i na plecach,na wypłowiałej kurtce miał
        > ciemniejszy ślad po nim.Początkowo, dobrze to pamiętam chodził z dziwczynką
        > około 9-cio letnią,potem już tylko sam.Ta niby-tragedia w górach i pomieszanie
        > zmysłów bardzo rozpalały moja dziecinną wyobraźnię,stąd również ciekawość co
        > się z tym facetem stało?

        Facet jest tytulowy, a ja nie moge go sobie ani jak przypomniec. Mozecie podac
        okolice w ktorych on najczesciej krazyl ?? Dlaczego go przeoczylam, nie
        rozumiem ...
        • Gość: Nestor Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.04.02, 18:01
          ja tez go widzialem najczesciej na placu grunwaldzkim, nie wiem czy jeszcze ten
          plac tak sie nazywa. Gosc ten byl bardzo odporny na temperature bo raz go
          widzialem w tym ekwipunku w 40 stopniowym upale.
    • Gość: kaj Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 22:26
      Jest jeszcze jeden facet: półdługie czarne włosy, nieogolony (trzydniowy
      zarost),trochę brudny, około trzydziestki. Facet potrafi w marcu chodzić w
      samych krótkich spodenkach. Ostatnio widziałem go na Pomorzanach
      przy "Błękitnej", było kilka stopni. Dla porównania ja miałem na sobie polar i
      kurtkę. W zeszłym roku widziałem go w tym samym stroju, też jakoś wczesną
      wiosną w M3. Co ciekawe wyglądał na całkiem do rzeczy, nawet robił jakieś
      zakupy...
      • Gość: Zeb Re: Ten gosc w goglach i z plecakiem IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 17.04.02, 01:41
        Facet w goglach. Pamietam doskonale tego goscia. Wyprostowany, rowny miarowy
        krok. Pod koniec lat 70-tych widywalem go niemal codziennie. Dziwie sie tylko
        ze na tyle wypowiedzi, tylko dwie osoby pamietaja tego goscia jak maszerowal z
        dziewczynka ubrana w podobny sposob jak on. Ktoregos razu gdy stal na czerwonym
        swietle, probowalem do niego zagadac. Zaden jego ruch niepotwierdzil ze odebral
        moje slowa.
        A pamieta ktos malego zgarbialego dziadka ktory zebral na schodach kosciola pod
        wezwaniem Najswietszego Serca Pana Jezusa. Przed Bozym Narodzeniem rozkladal na
        tych schodach male pudelko przypominajace Szopke i z ustnych organek wydobywal
        jakies dzwieki.
        To byl Szczecin ktory dawno juz przeminol.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja