czesu4f
23.01.12, 14:42
Na ogół mam Palikota za skończonego błazna ale w przypadku całego zamieszania z legalizacją marihuany muszę opowiedzieć się po jego stronie. Sam nie korzystam z tego typu rozrywek dlatego ich cena mnie nie interesuje. Gdyby trawkę zalegalizować (co za tym idzie: objąć akcyzą, podatkiem, opłatami za licencje na sprzedaż itd.) jej cena drastycznie wzrośnie. Podobnie jak lewy spirytus z pod Turzynu jest tańszy niż wódka w sklepie. Niech sobie pali kto chce (i tak w tej chwili nie ma z tym problemu), troche kasy dla państwa od upalonych nierobów nie zaszkodzi.