zed.1
24.01.12, 19:57
"jakosc edukacji". Ta nieuchwytna i niezdefiniowana wartosc w ktora trzeba zawsze ladowac wiecej i wiecej kasy, wiecej i wiecej stanowisk i wiecej i wiecej szkol. A i tak jej nie mozna uchwycic i znalezc.
I co nam po jakosci edukacji w podstawowkach, gimnazjach i liceach skoro zaraz po tym czekaja na tych ludzi slabe lokalne uczelnie gdzie o jakosci nawet wiele sie nie mysli?