Wilki w regionie. Specjaliści szkolą naszych le...

26.01.12, 18:12
No niebywałe jest to co przeczytałem, to powiem kategoriami Ferdka Kiepskiego, i Pana Paździocha , że niby co? To jak mam się zachować jak spotkam wilka? Że niby go się spotka to co? Nie dokarmiać? A tak naprawdę saren zabitych , które to wbrew instytucji karmników w lesie, wychodziły w proteście Dyrekcji Lasów Państwowych, bo były głodne , po prostu, i na drogach publicznych gineły, to za co? Za tą ściemę , za ściemę pasibrzuchów, bigos gotujących, za naszego Prezydenta, który zabija dla , li tylko dla przyjemności?
    • jjszczepan Wilki w regionie. Specjaliści szkolą naszych le... 27.01.12, 10:43
      Problem w tym, że skoro nikt nie zna prawdy o wilkach, to wszyscy się ich boją. Pan pytający ma takie szanse na spotkanie wilka, jak ja na spotkanie tegoż z centrum handlowym. Nie sądzę po prostu, by wilk miał ochotę na kontakt z Panem.
      Ale nie w tym jest problem. Bowiem są dwie metody liczenia wilków. Jedna stosowana przez leśników, którzy lubią wiedzieć, ile wilków można oddać na odstrzał dewizowy. A żeby tak było musi być wilków dużo.
      Inną metodę mają strażnicy przrody, którzy się cieszą, że wilki są.
      Wilki biegną - to prawda trop w trop, ale bardzo często wykonują wielkie kręgi (czego na małym odcinku nie widać). A ich liczebność mierzy się dzieląc las na kwadraty. I strażnicy badają, czy znaleziony trop, to trop tych samych wilków czy innych. A dla leśników - każdy trop to inna wataha. A jednak jest tak, że wielkie po tych wielkich kręgach przebiegają kilkakroć. I wówczas dla leśników jest ich już dwa razy więcej.
      To dokłądnie tak samo, jak w Kubusiu Puchatku tropienie asicy, następnie były one już dwie, pożniej cztery.....
      • schutzengel1 te wilki są w szczecińskich lasach,od kiedy ? 27.01.12, 12:53
        jaka jest ich ilość w przybliżeniu, czy są zagrożeniem dla ludzi i zwerząt domowych ?
Pełna wersja