tertium-non-datur
14.02.12, 22:16
Abstrahując zupełnie od całej tej sprawy z oskarżeniami.
MOPR to skrót od Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Skoro urzędnicy z MOPR wynajmują prywatne firmy do pomocy MOPR w wyręczaniu ich ze swoich własnych zadań, to ośrodek ten powinien zmienić nazwę na Miejski Ośrodek Kontroli Pomocy Rodzinie. To już szczyt bezczelności, by afiszować się pomocą, zwalając całą robotę na innych.
Dlaczego takimi rzeczami nie mogą zająć się prywatni ubezpieczyciele i znowu państwo musi zatrudniać urzędników... którzy zatrudniają wybrane arbitralnie przez siebie (zamiast przez samych ludzi) prywatne firmy?
I spójrzcie jeszcze na sprzęt telewizyjny, jaki znajduje się za szefową MOPR widoczny na zdjęciu! Ma 60 cali, czy 70? Jak takim sprzętem niby pomagają ludziom!? Mają tam darmowe kino, czy co? Może gdyby MOPR nie trwonił czasu i pieniędzy na bzdury, to lepiej by kontrolował tę firmę i wiedział, co się tam dzieje. Nie zmienia to jedna faktu, że nie od kontroli jest MOPR ale od pomocy... bo tak mówi nazwa. A najlepiej jakby tej chorej instytucji w ogóle nie było!
Bo prawda jest taka, że w tym całym socjalizmie robi się z ludzi idiotów i osoby ubezwłasnowolnione. Mają korzystać z pomocy tylko tej firmy i tylko tej opiekunki i tylko w godzinach od - do jakie podyktuje MOPR i na tym koniec. Starsi ludzie są skazani na warunki jakie podsunie im MOPR i nie mogą wybrać sobie innej firmy lub nawet zaprzyjaźnionej osoby, która za tę samą cenę zrobi to wszystko lepiej i dokładniej. Przez ten socjalistyczny urzędniczy system ludzie w ogóle sobie już nawzajem nie pomagają, bo po co, skoro jest od tego urzędnik z MOPR. Wystarczy zapłacić 25zł więcej podatków i interes się kręci.
Dlaczego 150 lat temu nie było takich problemów, ludzie dożywali ponad 100 lat i nie potrzebowali żadnego "kuratora" z MOPR-u?