Śledź a'la, czyli nabici w matiasa. Kulinarne s...

21.02.12, 07:15
Dobry tekst, oby wiecej takich.

btw duzo tego cukru do doprawienia?
    • Gość: bony francuz Re: Śledź a'la, czyli nabici w matiasa. Kulinarne IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.12, 11:31
      Ojciec mi opowiadał ,że jako dziecko raz w życiu zjadł najwspanialszego śledzia na świecie.
      Było to na północy ZSRR podczas wywózki całej rodziny . Kiedy enkawudzista wydawał racje po całym dniu wyrębu tajgi, jeden mały śledzik spadł na śnieg, miedzy bijącymi się zesłańcami, on jako dzieciak miedzy nogami dopadł tego śledzika i całego zaraz zjadł.
      Mogli go kopać, ale śledzik był już w jego wyschniętym brzuszku. Tego smaku nie zapomni nigdy
      Choć mówi sie, że śledź to nie potrawa tylko zagrycha.
      Czy gdzieś jeszcze można kupić bałtyckiego śledzia?
    • 5th_element Re: Śledź a'la, czyli nabici w matiasa. Kulinarne 21.02.12, 11:56
      do smaku. Szczypta, znaczy. Jest jabłko, które też daje słodycz.
    • 5zet Śledź a'la, czyli nabici w matiasa. Kulinarne s... 22.12.14, 16:45
      Wszystko poniał, ale... co to jest blandszowanie??
      • Gość: Vlad.H. Re: Śledź a'la, czyli nabici w matiasa. Kulinarne IP: *.ftth.telfortglasvezel.nl 22.12.14, 18:59
        to brandzlowane blanszowanie czyli laptoki gorom.
Pełna wersja