Poszukiwania Michała Stachowicza. Policja spraw...

22.02.12, 20:26
Przepraszam, ale analizuję amatorsko takie przypadki od wielu lat, a zaczeło się to od wtedy , kiedy w latach 80-tych zaginął mój wtedy współpracownik Andrzej P. Pracownik Pogotowia Ratunkowego podstacji Dąbie.
Wszyscy porządni, kolega z którym był na bipce też, zeznał, gdzie się rozstali, ale chłopiec, bo wtedy chłopiec, wpadł niestety do wody. Za pół roku go znaleziono w całkiem innym miejscu, o kilomerr dalej.
Zawsze od tej pory mówię, jeżeli w pobliżu znajdował się jakiś akwen, to należy go należycie sprawdzić, chociaż to nikiedy niemożliwe.
Woda, woda, tam szukajcie.
    • Gość: AXA Re: Poszukiwania Michała Stachowicza. Policja spr IP: *.play-internet.pl 22.02.12, 22:24
      Bioenergoterapeutę za fajfusa i do klamki, przepraszam do Wieprzy. Służby słuchają takich nawiedzonych?
      • Gość: nawiedzony Służby słuchają takich nawiedzonych? IP: *.ias.bredband.telia.com 22.02.12, 22:32
        Wypraszam sobie!
        To jest przecież Polska!
Pełna wersja