wodni.k
23.02.12, 14:34
Tylko w Polsce nie rozumie się zasady, "rządy się zmieniają, policjanci i szpiedzy zostają".
Rosjanie po rewolucji korzystali z funkcjonariuszy carskiej ochrany, a po rozpadzie ZSRR byli pracownicy KGB są nadal potrzebni.
Niemcom wywiad organizował generał Reinhard Gehlen.
Przykłady można mnożyć.
Tylko Polacy wykańczają swoich najlepszych fachowców i publikują w prasie nazwiska agentów w róznych krajach.
Rosjanie i Talibowie mogą siedzieć z założonymi rekami i nic w Polsce nie robić.
IPN z Macierewiczem odwali robotę za nich.