"Szpargały" nie dla dzieci? Teatr lalek a trudn...

23.02.12, 20:17
Szpargały w urzędzie, szpargały w teatrze, ze swoimi dziećmi na sztukę dla dzieci muszę jechać do innego miasta.
    • Gość: Gosc I Re: "Szpargały" nie dla dzieci? Teatr lalek a tru IP: *.183.191.68.dsl.dynamic.t-mobile.pl 23.02.12, 22:06
      Dokładnie, nie ma na co się wybrać. Ja dziękuję Pani dyrektor Pleciugi za poczucie misji i edukowania dzieci. Ja jednak wole dziecko edukować sama, a do teatru chciałabym pojsc np. na klasyke. Mam wrazenie, ze pleciuga to dziwny twór, w ktorym spektakle dla dzieci sa najmniej wazne. Spektakle sa zbyt rzadko a chetnych wielu. Bilety sprzedane na kilka tygodni do przodu. A sztuki na siłe "ambitne"
      • dorotakatarzyna Re: "Szpargały" nie dla dzieci? Teatr lalek a tru 23.02.12, 22:35
        No cóż, ja zobaczyłam to samo co wymieniona nauczycielka. Żenujące. Na szczęście dzieci tego nie widziały.
        Często chodzę z klasą córki w różne miejsca, i naprawdę wydaje mi się, że Pleciuga ma dość niski poziom przedstawień...
        • Gość: MartaG Re: "Szpargały" nie dla dzieci? IP: *.play-internet.pl 24.02.12, 01:40
          Ja byłam na spektaklu ze swoimi córkami i mężem. Wszyscy świetnie się bawiliśmy , spektakl błyskotliwy i zabawny.Dawno się tak nie uśmiałam. Do głowy by mi nie przyszło doszukiwać się takich treści.
          • Gość: gość Re: "Szpargały" nie dla dzieci? IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 09:39
            Jesteś z rodziną marto w Bdźiziowej mniejszości, której się coś podobało.
            • Gość: JB Re: "Szpargały" nie dla dzieci? IP: 212.14.0.* 25.02.12, 12:55
              A ja sądzę, że przy tak małej grupie wypowiadających się osób nie należy uogólniać, kto jest w mniejszości, a kto w większości....
              • dorotakatarzyna Re: "Szpargały" nie dla dzieci? 25.02.12, 23:20
                Tu się zgodzę - wypowiadają się dwie osoby, jednej się podobało, drugiej nie. I to nie jest powód do oceniania tych osób.
                A ja naprawdę nie widziałam nic śmiesznego w bajce, w której mąż rozstaje się z żoną i wiąże z pokojówką, bo żona prosi go o remont mieszkania, a przecież "on jest artystą" :( Pewnie jestem staroświecka, ale instytucja małżeństwa jest dla mnie ważna.
    • Gość: XX4Ever Re: "Szpargały" nie dla dzieci? Teatr lalek a tru IP: *.globalconnect.pl 27.02.12, 15:16
      Mary Norton: Kłopoty rodu Pozyczalskich, Pożyczalscy w przestworzach i tak dalej... Czy te plagiaty maja służyc zaciemnieniu, żeby polskie dzieci nie miały dostepu do oryginałów? Może tak jeszcze bajeczka o cłopczyku na sankach, co mu szkiełko z lusterka wpadło do oka i pojechaaaał na tych saneczkach i byłby zaginął na dobre, ten Kazio pewnie po naszemu, gdyby nie dziewczynka Gienia, ktora poszła go szukać. Jeżeli taka oryginalną, dotowaną, grantowaną oryginalną sztukę podpisze młoda uzdolniona Wanessa Zlewo-Zmywak to i tak jest to plagiat. Ale najważniejsze - lansowac swoich. A dzieci głupie nie odróżnią Mary Norton od H. C. Andersena, więc można sobie podpisywac jak się chce.
      Ród Pożyczalskich (The Borrowers) cieszy i bawi dzieci od dziesięcioleci na całym globie. Bez lubieżnego ocierania łydek i bez problemu trójkątów seksualnych. Akcji i wątków jest dośc na dużą serie filmów. W Polsce nie grają. Po co. I tak drogie. Zrobimy po swojemu. Tyle, że kogo to... co tam w jakimś grajdolku przepisze sprytna autoreczka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja