Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ?

25.02.12, 15:29
słuchajac jej genialnych wypowiedzi na temat prywatyzacji PŻM oraz braku koniecznosci pogłebiania toru wodnego do portu w Szczecinie doszłem do wniosku ze jest to conajmniewj habilitowany doktor nauk morskich,ktory marnuje sie w Sejmie oraz w naszym miescie.Dodatkowo mam pytanie kto wybrał w czasie ostatnich wyborow tą genialną osobe ,ktora wspolnie z Panem Tuskiem szkodzi naszemu miastu oraz wojewodztwu?Czekam na informacji od członkow PO na tym forum ?
    • zed.1 Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? 25.02.12, 17:32
      a kim jest brudzinski bo ostatnio to i o gazie, i o morzu, i o rybactwie sie wypowiada. czy on nie jest tylko po politologii?
    • Gość: Radio Erewań Co łączy "kozaczka" z "brudem"? IP: *.ias.bredband.telia.com 25.02.12, 17:44
      Radio Erewań odpowiada:
      Oboje wywodzą się z zachpomu i tu też studiowali politologię, czyli naukę o niczym.
    • eryk2 Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? 25.02.12, 17:55
      No, jak ty doszłeś, to też wiadomo, że żaden z ciebie doktor habilitowany czegokolwiek...
    • Gość: hans na cekaemie Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 17:57
      Podobno ma narzeczonego w Kurierze. I on jej wykładnie robi z gospodarki morskiej, ale mało z tego rozumie jak widać.
    • Gość: gość Lista wybitnych polytykuff ciecińskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.12, 17:59
      Nitras Sławomir - ukończył studia w zakresie politologii
      Napieralski Grzegorz - magister nauk politycznych
      Litwiński Arkadiusz - magister administracji
      Zaremba Renata - magister nauk politycznych
      Zaremba Krzysztof - ukończył studia w zakresie politologii
      Brudziński Joachim - magister politologii
      Dobrzyński Leszek - ukończył studia w zakresie politologii
      • aysy.1 Re: Lista wybitnych ekonomistow politycznych 25.02.12, 19:54
        czyli sa to , per analogia, specjalisci od ekonomii politycznej :) .
      • Gość: gość Re: Lista wybitnych polytykuff ciecińskich IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 20:22
        Panie Boże widzisz i nie grzmisz jakich matołów wybraliśmy
        • Gość: janioł Re: Lista wybitnych polytykuff ciecińskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 21:40
          > Panie Boże widzisz i nie grzmisz jakich matołów wybraliśmy

          Jak to? Pan Bóg robi swoje, dokładnie to, czego od niego oczekujecie - Grzmi, błyska, wodą polewa - stocznia, huta, odra, dana...

          Słuchacie, Owieczki?? Dalej głosujecie bez Boga! ;)))
        • Gość: Lena Re: Lista wybitnych polytykuff ciecińskich IP: *.play-internet.pl 26.02.12, 07:02
          Boże, kto to wybiera takich matołów /i to już drugą kadencję/. Przecież jak się wypowiada pani Renata Zaremba to nie można jej słuchać a wtedy zadaję sobie to pytanie
      • Gość: areq Re: Lista wybitnych polytykuff ciecińskich IP: *.pz1-nat.espol.com.pl 25.02.12, 21:13
        Przykre, że takie nieuki znalazły się w sejmie... Kandydaci na posłów powinni zdawać jakiś test potwierdzający, że potrafią logicznie myśleć.
      • Gość: stary mgr Re: Lista wybitnych polytykuff ciecińskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 21:53
        Niech mnie ktoś oświeci - ukończył studia w zakresie ... to dyplomem? magistra? bez dyplomu?
        Jak to teraz jest? Gdzie ten koniec w zakresie?
      • demonsbaby ale tak na poważnie 27.02.12, 21:29
        ale tak dorzecznie... jaki fach / jaką wiedzą specjalistyczną i jakim doświadczeniem może się wykazać politolog aby zajmować stanowiska strategiczne nie tylko w administracji rządowej państwa czy też strukturach o tym wydźwięku w gminach?
        • Gość: ops Re: ale tak na poważnie IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.12, 22:34
          demonsbaby napisała:

          > ale tak dorzecznie... jaki fach / jaką wiedzą specjalistyczną i jakim doświadcz
          > eniem może się wykazać politolog aby zajmować stanowiska strategiczne nie tylko
          > w administracji rządowej państwa czy też strukturach o tym wydźwięku w gminach

          Jedynym kryterium jest przynależnośc partyjna. Odpowiednia przynależność.
          • demonsbaby Re: ale tak na poważnie 28.02.12, 05:24
            z tych mglistych wspomnień, bo nie mogę powiedzieć doświadczeń w odniesieniu do siebie, przed transformacją ustrojową partia promowała "swoich" owszem zgodnie z kluczem, ale zdaje się właśnie fachowców. Mylę się twierdząc, że wówczas w cenie byli inżynierowie? Tak czy inaczej nie rzucali na strategiczne stanowiska lebiegi, żeby dezorganizował funkcjonujący system, bo chcieli mieć porządek. Stąd lebiegi obejmowały posadki typu piśmienno - wychowawczego vel politruków.
            Rozumiem, że w myśl zasady, uczymy się na błędach, historii nie damy zatoczyć koła - miało być lepiej? A obsada stanowisk dotyczy jedynie klucza, bo poprzednicy zatrudniali ekspertów w swoim fachu?
            • Gość: m Re: ale tak na poważnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 14:27
              Masz racje, ale wtedy byla jedynie jedna nomenklatura a nie pare jak teraz :) Na stanowiskach istotnych dla funkcjonowania firm czy instytucji byli przewaznie fachowcy z legitymacja partyjna lub bez. Teraz co partia to nomenklatura a miejsce fachowcow zajmuja aparatczycy .
    • Gość: vx Studia w zakresie politologii IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.12, 20:30
      - widocznie więcej już nie moglii.
    • Gość: kisiel to nie dyktatura IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 13:34
      To nie dyktatura ciemniaków ale para-demokracja ignorantów
      • adams96 Re: to nie dyktatura -dziekuje za informacje 26.02.12, 19:12
        Jestem jednak przerazony bo rzadza nami historycy oraz politolodzy i dlatego mamy to CO JUZ WYRAZNIE WIDAC W PODWYZKACH cen w sklepach.Składam gratulacje wyborcom posłow z partji rządzacej czyli PO bo jednak opozycja nie ma nic do gadania w tuskolandzie.
        • Gość: kisiel Re: to nie dyktatura -dziekuje za informacje IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 19:18
          W 1968 za krytykę cenzury (użył wtedy na zebraniu Związku Literatów Polskich słynnego określenia dyktatura ciemniaków) zabroniono mu publikacji na trzy lata, został także pobity przez tzw. „nieznanych sprawców”. W 1976 podpisał list 14 przeciwko represjonowaniu uczestników radomskiego czerwca. W 1984 opublikował w Tygodniku Powszechnym tzw. „listę kanalii”, pozbawioną komentarza listę nazwisk osób, które szczególnie aktywnie zajmowały się propagandą w PRL.
          pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Kisielewski
        • Gość: as zaremba zna się tylko na kapeluszach IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.12, 19:21
          a wywiad mazurka w rzepie znią to udowadnia
          • Gość: julia Re: zaremba zna się tylko na kapeluszach IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 19:31
            www.renatazaremba.com/index.php/w-mediach/polska/579-rozmowa-mazurka-najwaniejsze-jest-to-co-mam-gowie
            Nie sądzę, to zależy od każdego posła. Ja pracuję w Komisji Finansów, w Komisji Skarbu Państwa, w kilku podkomisjach, czyli tam, gdzie chciałam, to ważne komisje. Dla mnie nie jest najważniejsze, ile razy pojawiłam się na ekranie telewizyjnym. Jako poseł czuję się spełniona. Poza tym dla mnie liczy się też praca dla regionu.

            Patrzę na nie wyłącznie pod kątem tego, ile mają do powiedzenia, co nie znaczy, że pokazywanie się w pismach kobiecych jest czymś zdrożnym. Dobra prezencja i ubiór to przecież zalety. Zresztą rozumiem, że każdy ma jakieś słabości, ja na przykład lubię buty, torebki, ale przede wszystkim uwielbiam kapelusze.
            • Gość: Mieszkaniec Re: zaremba zna się tylko na kapeluszach IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 20:47
              Głupota ludzka nie zna granic, co widać w wypowiedziać "wybranców ludu" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: azyt Re: zaremba zna się tylko na kapeluszach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.12, 21:51
                Pani zajmowała się „prostytucją polityczną” posłanki Gęsickiej wiele razy w różnych kontekstach.

                A może pan przytoczyć cały fragment?

                Służę: „Palikot, mówiąc o zachowaniu poseł Gęsickiej, użył właściwych słów. Bardzo adekwatnego określenia do polityka, który aby przypodobać się swojemu szefowi, Jarosławowi Kaczyńskiemu, uprawia nic innego jak tylko prostytucję polityczną!”. To pani komentarz z 16 stycznia 2009 roku. Mam jeszcze cztery inne cytaty.

                Ja nie powiedziałam, że pani Gęsicka jest prostytutką polityczną. Odniosłam się tylko do wypowiedzi Janusza Palikota. Pani Gęsicka mówiła wtedy nieprawdę w sprawie wykorzystania środków unijnych.

                Trzeba było powiedzieć, że jest kłamcą, nie prostytutką.

                Proszę się odnosić do całego kontekstu mojej wypowiedzi, to nie było bynajmniej powiedziane wprost.

                „Uprawia nic innego jak tylko prostytucję polityczną”.

                No właśnie.

                To nie jest tożsame?

                Nie.

                A kto prócz prostytutek uprawia prostytucję?

                (długa cisza) Może pan mi powie?

                Nie mam doświadczenia. I nie używam takich sformułowań.

                Ja też nie.

                Pani poseł, mija się pani z prawdą nie bez użycia świadomości.

                Nie zgadzam się z panem.

                Jeśli pani nie usunie tego komentarza, to czytelnicy sami sprawdzą na stronie www.renatazaremba.com.

                Nie usuwam swoich komentarzy. A my wracamy do punktu wyjścia, czyli słów Janusza Palikota, bo to jego słowa komentowałam. Uważam, że miał prawo ich użyć.

                A gdybym ja powiedział, że pani uprawia prostytucję polityczną,to dotknąłbym panią, czy też miałbym do tego prawo?

                Proszę powiedzieć, w jakim kontekście.

                A to zależy od kontekstu? Raz się pani poczuje obrażona, a raz powie, że wszystko w porządku?

                Musiałby mnie pan przekonać, że ma pan rację.

                I pani przyznałaby mi słuszność? Litości!

                Musiałby mi pan przytoczyć jakiś przykład. Jeśli chce pan używać takich sformułowań…

                Ja?! Gdybym chciał, tobym to zrobił. To pani ich używa.

                Nie jest to miłe stwierdzenie, natomiast w przypadku tej całej nagonki na posła Palikota, w obronie którego stanęłam, było ono uzasadnione.

                I dlatego zdecydowała się pani posłużyć najcięższą wobec kobiety obelgą?

                Jeśli pani Gęsicka czułaby się takimi sfomułowaniami dotknięta, to jest mi przykro.

                Grażyna Gęsicka nie żyje.

                Przepraszam. To jeśli czuła się dotknięta…

                "Żyj tak, jakby każdy dzień był twoim ostatnim"
                • Gość: azyt Re: zaremba zna się tylko na kapeluszach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.12, 21:53
                  Szefowa klubu PiS, doktor socjologii (1951-2010)

                  Była uporządkowana, rzeczowa i niesamowicie serdeczna. Taką ją poznałam w 1981 roku, gdy obie brałyśmy udział w badaniach nad "Solidarnością" pod kierunkiem głośnego francuskiego socjologa Alain Touraine'a. Grażyna pracowała z działaczami szczebla zakładowego z Gdańska. Kiedy tylko w stanie wojennym zniesiono zakaz podróżowania, skontaktowała się z poznanymi w czasie badań robotnikami i przekazywała nam do podziemnego "Tygodnika Mazowsze" informacje z ich zakładów pracy. Zgodziła się też - entuzjastycznie - by jej mieszkanie służyło nam jako lokal redakcyjny.

                  Mieszkanie na osiedlu Lazurowa w Warszawie składało się z dwóch sypialni i salonu, w którym toczyło się całe życie rodzinne, a na parapetach, stołach, stolikach stało mnóstwo starannie ułożonych doniczek z kwiatami. Umówiłyśmy się, że redakcji wystarczy jeden pokój, i tak przecież wywracałyśmy do góry nogami życie naszych gospodarzy. Kiedy jednak przyszłyśmy w umówionym terminie z całym redakcyjnym majdanem, maszynami do pisania, torbami z papierami, czekały już na nas stanowiska pracy: doniczki w salonie zostały zestawione na ziemię, a przy pustych już stolikach stały przyniesione z kuchni krzesła. Na długim, niskim stole koło kanapy czekał na nas talerz pełen kanapek, a w kuchni - garnek zupy i sznycle. W małym pokoju, w którym zwykle pracował ówczesny mąż Grażyny Janusz Gęsicki, toczyło się przez kilka dni, kiedy okupowaliśmy mieszkanie, całe ich życie, w tym odrabianie lekcji z ich córką Klarą.

                  Klara nie miała chyba skończonych dziesięć lat, była więc w wieku, który według naszych reguł konspiracyjnych wykluczał korzystanie z mieszkania w tak inwazyjnych celach jak praca redakcyjna (trzy nocujące osoby, pięć-siedem osób od rana do nocy, a wszyscy palący). Ale Klara miała przykazane, że nikomu, ale to nikomu nie wolno opowiadać o najściu "ciotek", zaś dla nas było jasne, że Grażyna i Janusz są bardzo odpowiedzialnym rodzicami: jak mówią, że Klara przed nikim się nie wygada, to możemy być spokojne.

                  Mieszkanie na Lazurowej okupowałyśmy wielokrotnie, wielokrotnie też korzystałyśmy z pomocy Grażyny przy zbieraniu informacji. Zasada była taka, że do tego samego lokalu wracamy raz na trzy miesiące, na wydanie jednego numeru, i to pod warunkiem że gospodarze nie zauważyli w międzyczasie niczego niepokojącego. Nierzadko jednak widziałyśmy, że nasz pobyt jest tak uciążliwy dla gospodarzy, iż nie da się go powtórzyć. Ale to nie dotyczyło mieszkania Gęsickich: Grażyna nieodmiennie witała nas niczym najmilszych, długo wyczekiwanych gości.

                  Grażyna przez lata pracowała jako adiunkt w Instytucie Socjologii na Uniwersytecie Warszawskim. Była socjologiem z pasją. Z równą pasją od 1989 r., kiedy to uczestniczyła w czasie Okrągłego Stołu w podstoliku do spraw górnictwa, zajęła się wprowadzaniem w życie swoich pomysłów na promocję rozwoju lokalnego - była doradcą Sejmu, ministra pracy, ekspertem różnych europejskich gremiów. W 2005 r. została ministrem rozwoju regionalnego (najpierw w rządzie Marcinkiewicza, potem Jarosława Kaczyńskiego). Związana najpierw z PO, potem z PIS, w styczniu tego roku została szefową Klubu Parlamentarnego PIS.

                  W ostatnich latach miałyśmy zdecydowanie różne gusta polityczne. Jednak kiedy przypadkiem spotykałam czasem gdzieś Grażynę - witała mnie z równą serdecznością jak w czasach, kiedy knułyśmy razem w solidarnościowym podziemiu.

                  Zostawiła po sobie niedokończone projekty.

                  A na projektach politycznych - poza dyscyplinowaniem parlamentarzystów - szefowa klubu PiS koncentrowała swoją uwagę w ostatnich tygodniach. Dwa dni przed katastrofą ponowiła w Sejmie propozycję ponadpartyjnej współpracy wszystkich ugrupowań sejmowych w dziedzinie polityki prorodzinnej, reform gospodarczych i ustaleniu priorytetów polskiej prezydencji w Unii. Wcześniej zaproponowała też Platformie stworzenie "Konwentu Konctytucyjnego", w ramach którego obie największe partie sejmowe mogłyby przedsykutować ewentualne zmiany w konstytucji.

                  Jako poseł opozycji, Gęsicka nie była bezpośrednio zaangażowana w zarządzanie unijnymi pieniędzmi. Ale jako główna opozycyjna ekspertka, była surowym recenzentem tego, co z kasą unijną robią władze. Starała się też pomagać władzom wojewówdztwa podkarpackiego - to był jej okręg wyborczy - w dobrym wykorzystaniu środków z Regionalnego Programu Operacyjnego. W ostatnim czasie Podkarpacie (wcześniej krytykowane za powolne wydawanie unijnej kasy) nadrobiło opóźnienia. W najbliższym czasie miała też przygotować "opozycyjną" recenzję unijnego dokumentu "Europa 2020" - czyli nowej, unijnej strategii gospodarczej, któa wkrótce ma zsotać zaakceptowana przez unijne rządy.

                  Źródło: Gazeta Wyborcza


                  Więcej... wyborcza.pl/1,75402,7754051,Grazyna_Gesicka.html#ixzz1nWV3HhlL
                  • Gość: . Re: zaremba zna się tylko na kapeluszach IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.12, 23:44
                    > Była uporządkowana, rzeczowa i niesamowicie serdeczna.

                    To chyba nie należała do ugrupowania Paranoików i Schizofreników? Albo ją pomylono z kimś innym...
                    • Gość: aaa Re: zaremba zna się tylko na kapeluszach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 06:57
                      Przeszła do PIS z PO.
    • Gość: XX4Ever Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? IP: *.globalconnect.pl 26.02.12, 22:26
      Może to Ewa Zelburd Zarąbana. Taka inkarnacja nowa poczytajek. Bo to takie słodko infabntylne dziewczątko wdzięku pelne... I blondynka. Zawodowa blondynka.
      • Gość: noc z renatą Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 03:54
        "Czy to pan=wyborca mi się dzisiaj śnił? ;) Bardzo miły nawet był i dał mi cacko..."
        www.youtube.com/watch?v=WioCzk7v8P0
        • adams96 Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? 27.02.12, 10:32
          Sadze ze rowniez inni myslacy internauci zastanowią się gdzie znalazlo sie nasze kiedyś dumne miasto( kolebka walki z komuną i powstałej Solidarnoscia) oraz region i kraj ?Odpowiedz jest niestety niezbyt ciekawa bo dyletanci bez poczucia przyzwoitosci w imie własnej kariery rozwalili nam prawie wszystko.W naszym jak napisałem dumnym miescie Szczecinie zlikwidowali prawie wszystkie duze zakłady pracy łacznie z kolebka Solidarnosci stocznia szczecinską a w regionie i w Polsce sprzedali za bezcen wszystko co mozna było sprzedać.Pieniadze UZYSKANE ZE SPRZEDAZY naszego majatku narodowego rozkradli lub zmarnotrawili a na dobitke wysłali na bezrobocie i na saksy zagraniczne okolo 4.5 mil obywateli.Opowiadajac kłamstwa oraz bajki o świetnej sytuacji gospodarczej naszego kraju zaciagneli ogromne kredyty ktore bedziemy splacac 30 lub wiecej lat, pracujac do 67 roku życia .Taką perspektywe zgotowali nam ignoranci,dyletanci i ludzie bez poczucia przyzwoitosci ktorzy jeszcze mieli pełne gęby ideałow Solidarnosci.Sadze ze juz najwyzszy czas wyciagnaqc z tego bałaganu wnioski i odsunac od władzy skompromitowane elty dyletantow.Nie mozemy sie zgodzic aby arogancja i dyktatura karłow nadal zwyciezała w naszym zyciu politycznym i spolecznym.Obecnie trzeba publicznie piętnowac ich błedne i dyletanckie decyzje podajac do wiadomosci naszych społecznosci imiona i nazwiska osób ktorzy pełnią funkcje publiczne w naszym regionie oraz panstwie.Bezkarnosc i władza absolutna rzadzacej parti PO doprowadziła nas do takiego stanu jaki obecnie mamy.Rowniez pijemy piwo za tych torzy nie poszli głosowac w ostatnich wyborach lub głosowali na kłamcow i dyletantow.
    • Gość: mis Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 11:07
      akogotoobchodzi?
      ale warunki ma....
      www.prestizszczecin.pl/kronika-prestizowa/53/bal-mediow-2012
      • Gość: Obywatel Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 17:09
        Zwykla " blondynka" co można wymagać, niech wstydzą się ci co na nią glosowali !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • adams96 Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? 28.02.12, 22:22
          BARDZO SŁUSZNIE NIECH WSTYDZA SIE CI CO NANIA głosowali w wyborach.Najgorzej ze taka niekompetetna osoba zabiera głos na temty na ktorych sie wcale nie zna.Niestety dotycza to naszego miasta i regionu ,ktory podobno ja wybral .
          • Gość: abz Re: Kim z zawodu jest posłanka PO Zarembina ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 06:51
            Plemię WSI24

            Generalnie nie mam nic przeciwko studiowaniu politologii. Co więcej, jestem zdania, że to zupełny przypadek, iż najdziksze głupstwa, na które natykam się nie tylko w mediach, są wypowiadane przez absolwentów tego kierunku. Po prostu mam osobistego pecha do politologów. Uważam jedynie, że niekoniecznie wydział politologii musi istnieć w każdym powiecie. Więcej powiem, mam wrażenie, że nie w każdym powiecie musi istnieć wyższa uczelnia.
            Kiedy bowiem myślę o politologii jako nauce, to natychmiast przychodzi mi do głowy taki nieduży, dość obskurny bar, obok którego czasem przechodzę. Na jego fasadzie pręży się dumnie napis "Królestwo Piwa". Według moich całkowicie subiektywnych spostrzeżeń, przemysłowa produkcja absolwentów politologii wywołała w III RP skutek dość podobny jak wprowadzenie w życie hasła „Nie matura, lecz chęć szczera...” we wczesnym PRL. Najkrócej mówiąc, piramida społeczna została wtedy odwrócona do góry podstawą i postawiona na czubku, nomen omen. Ale to jedynie daleka dygresja a propos oszałamiającego sukcesu naszego szkolnictwa wyższego, który podobno cały świat wprawił w osłupienie. A już na pewno cały trzeci świat.
            Jednym z beneficjentów awansu społecznego w wyniku ukończenia politologii jest oczywiście były przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorz Napieralski, którego ojciec był zwykłym instruktorem komitetu wojewódzkiego partii robotniczej. Właśnie poseł Napieralski, magister nauk politycznych poczuł się w obowiązku podziękować na Twitterze zmarłej wczoraj Wisławie Szymborskiej. Panie świeć nad jej duszą. A konkretnie eseldowski polityk podziękował jej za wiersze, które były dla niego „dawką pozytywizmu”.
            Oczywiście, jak to zwykle na Twitterze, natychmiast został sprowadzony do parteru przez absolwentów jakiegoś innego kierunku i to jest moim zdaniem bardzo pozytywna strona internetu. Jednak absolwent Napieralski jest dla mnie symbolem pokolenia, które nazwałem w tytule tego postu, który zresztą też jest bardzo symboliczny. Przy czym pokolenie to raczej umowne określenie, mniej dotyczy wieku, a bardziej wspólnej mentalności. Mniej też chodzi mi o niewiedzę, ta zawsze była wśród nich dość powszechna.
            Chodzi raczej o coś, co ja nazywam bardzo uczenie wyuczoną hasłowością życiową, która zastępuje im zarówno wiedzę, logikę, doświadczenie, wykształcenie, jak i samodzielne myślenie. Hasłowość – jak sama nazwa wskazuje – polega, że delikwent reaguje na hasła, a nie na prawdziwy obraz zdarzenia, znaczenie argumentów, słów czy pojęć. Młody politolog Napieralski chciał – wierzę w to, dlaczego mam nie wierzyć? - napisać coś dobrego o zmarłej poetce. Dobre kojarzy mu się z pozytywnym, zatem dobroć z pozytywizmem. Napisał więc o dawce pozytywizmu.
            Dobro, pozytyw, pozytywizm. Nurt filozoficzny zapewne kojarzy się Napieralskiemu w innej sekwencji - filozofia, filozof, Palikot. Tak to działa, gdy po skończeniu politologii dalszą wiedzę o życiu i świecie czerpie się z telewizyjnych komentarzy oraz z partyjnych biuletynów. Plemię WSI24 nie żywi się bowiem informacją, lecz komentarzem. I to nie jakimś obszernym komentarzem, z odniesieniami, porównaniami czy analogiami. Nie, to kosztuje zbyt dużo wysiłku. Liczy się hasło. To plemię reaguje wyłącznie na hasła podsuwane przez telewizyjne zestawy gładkomówiące. Jak niegdyś ułańska szkapa na trąbkę.
            Kiedyś stałem w kolejce do okienka w urzędzie i gość przede mną przedstawił się panience z okienka. Moje nazwisko Prymas – powiedział gość. Prymas Polski – skojarzyła radośnie panienka. Tak to idzie. Dawno temu, w jakimś teleturnieju występował absolwent politologii (zbieżność kierunku przypadkowa). Poległ na pytaniu o adiustację – co to jest adiustacja? Kiedy tak patrzyłem na jego heroicznie zmarszczone czoło, to pomyślałem sobie z przerażeniem: pół biedy, że nie wie, ale jeśli palnie, że to jest odwrotność degustacji albo coś w tym rodzaju, to stanie się pośmiewiskiem środowiska na długie lata.
            Dzisiaj już tak nie sądzę. Ignorancja na elementarnym poziomie znaczeniowym jest warunkiem przeżycia w stadzie, które ja nazwałem Plemię WSI24. Inaczej w takim stadzie nie da się żyć, a przynajmniej wytrzymać na trzeźwo. Z kolei poza tym stadem żyć się nie da tym bardziej, bo to jakby rybę wyrzucić na piasek – to nie jest naturalne środowisko osobnika z wyuczoną hasłowością. Poza stadem bowiem świat jest pełen wątpliwości, przyszłość niepewna, poglądy często sprzeczne, nic nie jest dane na stałe – jak tu żyć? W naturalnym środowisku plemiennym nie trzeba myśleć, wystarczy wiedzieć, co w danej kwestii myśli ulubiony autorytet.
            Odejście literackiej noblistki skomentowała także wicemarszałek Sejmu, która z kolei pomyliła ją z Michaliną Wisłocką. Najpierw Havel, teraz Wisłocka – powiedziała pogrążona w bólu Wanda Nowicka. Wisła, Wisława, Wisłocka. Taki ciąg skojarzeń. O wicemarszałek nie wspominałem wcześniej, bo to jest inna półka, chociaż z tego samego plemienia. Wcześniej, po awaryjnym lądowaniu kapitana Wrony na Okęciu, pomyliła go z kapitanem Sową na tropie. Brawo, kapitan Sowa! - napisała na Twitterze. To ją od razu ustawia jako naturalną rywalkę Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich.
            seaman.salon24.pl/387315,plemie-wsi24
Pełna wersja