Co się stanie z czekanką? Historia pewnego dzie...

26.02.12, 12:33
Czyżby wreszcie szefowie galerii handlowych dostrzegli, że oprócz mamony jest także sztuka?
Zapytałem może trochę ironicznie, ale duży szacunek dla kierownictwa Galaxy.
I nadzieje dla szczecińskich twórców, że ich prace nie wylądują na śmietniku lub złomowisku.

Jedna rzecz jest bardzo interesująca.
Neptun rozbierany był od mniej więcej połowy ubiegłego roku, a dopiero po artykule GW 31 grudnia, raczył się zainteresować sprawą dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie.
Lepiej późno niż wcale, ale muzealnicy mają ochronę zabytków wpisaną prawnie w zakres obowiązków.
Powinni więc być awangardą, a nie ogonem. Nie uwierzę, że dyrekcja muzeum nie wiedziała o metaloplastyce w Neptunie.
A może dyrektor muzeum głoszący, że maszt ze statku Konstanty Maciejewicz jest złomem, liczył że w czasie rozbiórki dzieło Eysymonta zostanie pocięte i wywiezione na złom i sprawa po prostu zniknie?
Mam nadzieję, że się mylę.
A może jednak zamontować metaloplastykę w nowej części Galaxy i udostępnić ją szerokiej publiczności, a Muzeum objęło by ja opieką konserwatorską?
Pełna wersja