recceswint 27.02.12, 11:31 z tym wsadzaniem do koszyków to skandal. No i nie wydaje mi się to być specjalnie bezpieczne dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
g.r.a.f.z.e.r.o Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do koszy... 27.02.12, 11:32 La terible!!!! Bo faktycznie to wózków wkładamy produkty spożywcze bez woreczków. Wielkie zagrożenie. Śmiechu warte. Droga pani czytelniczko - proponuję spojrzeć na uchwyty wózków. Tych uchwytów trzymało się przed panią 300 osób, z których część kichała, część kasłała a jeszcze inni wycierali nosy. Kurz z butów to drobiazg... Smacznego i na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozkoszny_bobasek Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos 27.02.12, 11:40 Co cie nie zabije, wzmocni cie. Odpowiedz Link Zgłoś
emen-is-me Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos 27.02.12, 11:53 Ale ta kobieta ma rację. To, że wkładasz tam rzeczy wyłącznie w woreczkach, niewiele zmienia. Gdyby tam leżał kawałek gówna, nie włożyłbyś przecież nic, prawda? Z drugiej strony: ludzie mieliby więcej zahamowań przed włożeniem dziecka do wózka, gdyby były one względnie czyste. Łatwiej też byłoby egzekwować ewentualny zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 11:48 To jeszcze nic. Jak ostatnio padał śnieg, to widziałem jak w jednej z wiat na koszyki jakiś menel oddawał mocz na połączone wózki. Jak nic z 10 oznaczył feromonami...Urynoterapia jak widać jest w Polsce popularna. Od tego czasu biorę tylko małe koszyki, które stoją wewnątrz sklepów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bar Extra Re: Ojcowie i matki! płaćcie podatki IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.12, 12:02 Posdrawiam naszą starą wierną "czytelniczkę", która nas poucza z łamów obywatelskiej wszędobylskiej gazety. Tak jest, przed wejściem do obiektu załóż obuwie zmienne, kapcie znaczy się z worka z muchomorkiem. Ostatnio nasza wierna ( czytelniczka) zaalarmowała cały szczecin ,że nie można siadać dupą na pudełka ze sprzętem elektronicznym w Kaskadzie . Nasz fotoreporter i redaktor śledczy już tam był. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja101 Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: 78.133.113.* 27.02.12, 12:14 odezwaly sie bezdzietne pazdziochy wrazliwe na punkcie higieny, a po wyjsciu z wc pewnie rak nie myja...jak kiedys doczekacie sie dzieci to pojmiecie jak ciezko czasem nad nimi zapanowac, a wsadzenie ich do 'kosz'a bardzo pomaga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glut Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: 213.155.180.* 27.02.12, 12:37 Obszczana i osrana progenitura, nad którą rozpłodówki nie potrafią zapanować, jeżdzi w sklepowych wózkach. Kobieta zoofilka całująca się publicznie z psem, które chwilę przedtem oblizywał suce odbyt. Oto obraz polskiej higienicznej cywilizacji. Obrzydzenie bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomorzanka Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.12, 12:43 Wystarczy posadzić na siedzisku w tymże koszu. No i smacznego jedzenia produktów utytłanych buciorami własnego dziecka - nie ma trawnika w mieście, a stąd także i na chodnikach tego pełno, wolnego od jaj psiej i kociej glisty. Naprawdę smacznego... Mam dwoje małych dzieci i NIGDY nie wsadziłam żadnego z nich do środka wózka sklepowego. Na siedzisku sadzałam, teraz już nie, bo młodsze ma już 4 lata i nie ma to sensu -woli chodzić na nóżkach. Jak się ma choć trochę kultury i jest się czystym, to można. Po ludzku, a nie jak bydło. Niestety ten proceder jest nagminny w całej Polsce - niestety jesteśmy chłopskim narodem brudasów - nie przeszkadzają psie odchody na chodnikach i trawnikach - tym samym osobom nie przeszkadza błoto, resztki odchodów i cały inny brud wewnątrz sklepowego kosza. A wsadzają nawet i szkolne dzieci, obrzydlistwo i chamstwo w czystej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: offka Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 13:33 Nie jestem bezdzietnym paździochem, lubię dzieci, ale krew mnie zalewa, gdy obce bachory wchodzą mi na głowę. Z ZARY wychodzę, bo gó...arz w wózku drze się jak poparzony, a mamusia nie reaguje bo przegląda sukienki. Obok, w H&M, dwaj z przedszkola ścigają się, podcinając mi kolana (mamuś nie widać, pewnie w przymierzalni). W aptece kilkulatka rzuca się na podłogę, pluje i kopie co popadnie, wymuszając na babci zakup kolorowych witaminek. Maria Czubaszek miała rację...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nabuchodonozor Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 13:43 racja ... święta racja i tylko racja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karla Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: *.globalconnect.pl 27.02.12, 13:51 jakby wózki były czyste to może byłby w tym jakiś sens. wózki nigdy nie myte, tak samo małe koszyki - aż ręce się kleją z brudu! może porozwieszajmy plakaty nawołujące supermarkety do mycia wózków i koszyków?? a te opakowania produktów też na pewno są super czyste - walają się po magazaynie, po ciężarówkach, a pani, która rozkłada je na półki też nigdy na ziemie nie postawi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.12, 14:07 jak mają być czyste, skoro codziennie lądują w nich buciory małolatów? ja nigdzie nie borę koszy, jak są brudne - kupię mniej, tylko strata dla sklepu, jakby dobrze policzyli ile na tym tracą, to by zaczęli pilnować i tego, żeby w nich buciory nie lądowały, ale nie zrobią tego, bo po co? Polska to kraj bylejakości, nikogo tu nic nie obchodzi, za to większość jest ogromnie roszczeniowa - to chyba spuścizna "komuny". Odpowiedz Link Zgłoś
5th_element Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos 28.02.12, 15:14 wez ty sobie kotku podwiaz to i owo i sie nie rozmnazaj, skoro uwazasz ze masz swiete prawo by twoj potomek paskudzil wozki sluzace do przewozenia żywnosci. To samo z "rozicami" ktorzy bezmyslnie patrza gdy ich latorosle paskudza sofy w sklepach. Sofy sluza, by na nich usiasc a nie po nich biegac. Pusc czasm dziecko na drzewo, iech poskacze, wybrudzi sie. A potem Ty ten brud spierz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XX4Ever Re: Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do kos IP: *.globalconnect.pl 27.02.12, 14:06 I o co ten rejwach? I tak zyjecie w g...nie jak nie psim to swoim, smród w tramwajach i autobusach, latem cuchną na ulicy miejscowi "Rambo" po sześćdziesiątce w koszulkach na ramiączkach albo i bez, śmierdzą skarpetki w sandalach, śmierdzą Dziunie w plastikowych topach do leginsów spryskane tanimi pachnidłami z Manhattanu, wszystko cuchnie jak trza. Po co te emocje? Wiadomo, że nigdzie sie lepiej nie wytrze bucików z psiego gówienka jak na kratce metalowego wózka. Jeszcze z siedem pokoleń i sie ucywilizują (albo i nie) i może nawet w jakiejś umywalni w publicznym klopie w Szczecinie przeczytamy tabliczkę: "Dla wygody nastepnego użytkownika przetrzyj po sobie umywalke kawałkiem papierowego ręcznika. Dziękujemy." E, nie... najpierw będą pioropusze i duuuuże limuzyny. Odpowiedz Link Zgłoś
i.fugazi Koniecznie wsadzajcie dzieci do koszyków !!! 27.02.12, 14:45 Dziecko siedząc w środku nie będzie lizać poręczy na którym jest mocz, gó..., krew i pasożyty. Niech siedzi a nie stoi. Wózki miesiącami nie są myte a poręcze nawet nie są przecierane. Market to zlewa. Poza Tesco nie ma specjalnych siedzisk, które uniemożliwiają lizanie poręczy. Nie ma szatni więc butów nie ma gdzie zostawić. Nie ma automatów na ochraniacze. Nie ma mowy, żeby ktoś pomyślał jak przewieźć bliźniaki. Apeluję do rozsądku i dla zdrowia dzieci. Nie sadzać na miejsce które umożliwia lizanie poręczy. Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek te babe wsadzic do koszyka heheh niech szczeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 16:06 heheh ale glupota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daleki Re: Koniecznie wsadzajcie dzieci do koszyków !!! IP: 80.92.139.* 27.02.12, 17:51 W polowie sie zgadzam. Gdyby to rozwydrzone dziecko, co luzem biegajac po sklepie i wyjadajac cukierki ("przez przypadek") najadlo sie kreta, siedzialo w wozku, to uniknelo by wielu cierpien. Lepiej wiec lizac porecze, niz otwierac nieznajome "cukierki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lili Ale jakie poręcze? IP: *.play-internet.pl 27.02.12, 22:01 Mam córkę ponad 5-letnią, kiedy była młodsza, jeździła po sklepach właśnie w dostosowanym siedzisku wózka. Nigdy nie lizała żadnych poręczy, do tego musiałaby sporo schylić głowę.Na poręczy co najwyżej oparła rączki, tak jak i ja używałam jej do pchania wózka. Mówimy o normalnych 2- 3-latkach, czy o upośledzonych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo degustatorzy IP: *.play-internet.pl 28.02.12, 04:41 nie wiem jak teraz, ale do ze_rzy_gania doprowadza mnie i znajomych widok plebsu, co musi MUSI spróbować palcyma kiszonej kapusty z wiaderek mlaskając wniebogłosy albo nażreć się bakalii typu papaja czy inszy suszony ananas. W takim kauflandzie ktuś zrozumiał i personel nakłada kiszonki, w realu mozna zakąsić ogóreczkiem kwaszonym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawelA Re: degustatorzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.12, 08:55 Zasadniczo zbydlęcenie społeczeństwa osiąga szczyty. O chamskich zachowaniach typu wsadzanie dzieci do wózków nie wspomnę. Bo jest to po prostu... chamskie? Tak samo podjadanie niezakupionego towaru. Czy nie jest to zwyczajna kradzież? Powinno być to dokładnie traktowane w taki sposób, bo jak niby sprzedawcy/kasjerzy mają sprawdzić czy biedna, zagłodzona dziecina takiego buraka jednego z drugim, zeżarła tylko batonik, czy bułeczkę, czy był to obiad na sklepie, a zużyte opakowania trafiły między inne produkty na półki. O tym, że tak się dzieje można się przekonać nawet w sklepach typu "Stokrotka" o hiper- super- marketach nie wspomnę. Dlatego takie zachowania powinny być traktowane jak zwyczajna kradzież towaru z półki. Nie stać Cię zapłacić, to nie jesz, proste. Stać Cię to zapłać, a później smacznego. W sumie nadaje się to do tematu o schamieniu społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
i.fugazi Jakie poręcze? Obsrane... 28.02.12, 09:03 > Mam córkę ponad 5-letnią, kiedy była młodsza, jeździła po sklepach właśnie w do > stosowanym siedzisku wózka. Nigdy nie lizała żadnych poręczy, do tego musiałaby > sporo schylić głowę.Na poręczy co najwyżej oparła rączki, tak jak i ja używała > m jej do pchania wózka. Mówimy o normalnych 2- 3-latkach, czy o upośledzonych? Bawią mnie argumenty typu "A ja", "A moja córka", "A u mnie" Zrozum kobito, że świat nie kończy się na Ja. Ludzie mają różne dzieci. Jedne liżą drugie ssają trzecie trzymają się prosto. Są i upośledzone. "Sprawa jest ważna, ponieważ małe dzieci siedzą w tych wózkach co najmniej kilkadziesiąt minut, bawią się, liżą ich poręcze - mówi dr Paweł Grzesiowski, ekspert ds. profilaktyki zakażeń. Zależnie od tego, jakie bakterie i wirusy znajdują się na konkretnym wózku, może dojść do zatrucia pokarmowego, można też zarazić się gronkowcem złocistym, a nawet grypą." www.emetro.pl/emetro/1,85651,7946095,Wozki_sklepowe_sa_brudniejsze_niz_toalety_publiczne.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Jakie poręcze? Obsrane... IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 13:48 współczuję tak nierozumnych dzieci, nawet małpy można nauczyć pewnych zachowań,ale leniwi rodzice wolą,aby ich rozwydrzone bachory syfiły koszyki na żywność Odpowiedz Link Zgłoś
i.fugazi Re: Jakie poręcze? Obsrane... 28.02.12, 18:41 > współczuję tak nierozumnych dzieci, nawet małpy można nauczyć pewnych zachowań, Np liżące poręcz dziecko strzelić w łeb. Pozdrawiam wszystkich idiotów Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
metaxxa1 Re: Jakie poręcze? Obsrane... 28.02.12, 19:23 i.fugazi napisał: > > współczuję tak nierozumnych dzieci, nawet małpy można nauczyć pewnych zac > howań, > > Np liżące poręcz dziecko strzelić w łeb. > > Pozdrawiam wszystkich idiotów > Fugazi > ... buty też ci liże dzieciak? a wodę z sedesu też wypija? może lepiej się nie rozmnażać,jak nie umie się wychować człowieka na człowieka cywilizowanego? jeżeli aż takie nierozumne to zamiast strzelać w łeb, lepiej plaster na twarz,a strzelić sobie, wtedy nie będziesz musiał ludzi cywilizowanych zwracających uwagę na plebs z bachornią, wyzywać od idiotów Odpowiedz Link Zgłoś
i.fugazi Re: Jakie poręcze? Obsrane... 28.02.12, 19:34 > buty też ci liże dzieciak? Oczywiście, że tak bywało. I ręce w sedesie też myły. Nie wie ten kto nie miał. Wychowałem czworo. Zasilili niecywilizowany plebs. Jestem z nich dumny. Pozdrawiam idiotów Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka Re: Jakie poręcze? Obsrane... IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 09:50 i.fugazi napisał: > > buty też ci liże dzieciak? > Oczywiście, że tak bywało. I ręce w sedesie też myły. Nie wie ten kto nie miał. > Wychowałem czworo. Zasilili niecywilizowany plebs. Jestem z nich dumny. > > Pozdrawiam idiotów > Fugazi Wychowałeś? Nikogo nie wychowałeś trollu, lepiej idź odrób lekcje na jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ociec Re: Jakie poręcze? Obsrane... IP: *.ias.bredband.telia.com 29.02.12, 09:53 Jakaś ty matka, qrwa twoja mać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Koniecznie wsadzajcie dzieci do koszyków !!! IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 16:50 i.fugazi napisał: > Dziecko siedząc w środku nie będzie lizać poręczy na którym jest mocz, gó..., k > rew i pasożyty. Niech siedzi a nie stoi. > Wózki miesiącami nie są myte a poręcze nawet nie są przecierane. Market to zlew > a. > Poza Tesco nie ma specjalnych siedzisk, które uniemożliwiają lizanie poręczy. N > ie ma szatni więc butów nie ma gdzie zostawić. Nie ma automatów na ochraniacze. > Nie ma mowy, żeby ktoś pomyślał jak przewieźć bliźniaki. > > Apeluję do rozsądku i dla zdrowia dzieci. Nie sadzać na miejsce które umożliwia > lizanie poręczy. > > Fugazi za to siedząc w środku może wylizać cały wózek, większego idiotyzmu dawno nie czytałam:))) w ogóle 90% maluchów w sklepach nie musi tam wcale przebywać, można dziecko w domu zostawić, w większości przypadków da się. Czasem nie, ale zazwyczaj widzi się obu rodziców, jedno może pobiegać z dzieckiem po parku albo posiedzieć w domu, a nie pchać się na "rodzinne zakupy" do marketu - żałosne spędzanie czasu dla pospólstwa. Takim żaden brud nie przeszkadza. Widziałam już i stawianie dzieciaka w buciorach na taśmie przy kasie. Bydło. Odpowiedz Link Zgłoś
i.fugazi Re: Koniecznie wsadzajcie dzieci do koszyków !!! 28.02.12, 18:38 > w ogóle 90% maluchów w sklepach nie musi tam wcale przebywać, można dziecko w d > omu zostawić, w większości przypadków da się. Czasem nie, ale zazwyczaj widzi s > ię obu rodziców, jedno może pobiegać z dzieckiem po parku albo posiedzieć w dom > u, a nie pchać się na "rodzinne zakupy" do marketu No i brawo mamusiu. Możesz być z siebie dumna. Rednacz gazety ciecińskiej by się takiego komentarza nie powstydził... Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby kpina 28.02.12, 06:15 Mówiąc o bezpieczeństwie, to de facto można dowieść, że metoda wożenia dziecka w sklepowym koszu, ani w pozycji siodełkowej ani w środku nie gwarantuje bezpiecznego przemieszczenia. Nadmierne przewrażliwienie autora artykułu, ot co, bo nie utrzymywanie zasad higieny. Należałoby dowieść, że owy koszyk jest sterylny, a mówiąc kolokwialnie - zarazki nie mają miejsca bytu. Podobnie sterylnym nie jest żadne skupisko ludzi, a zachowanie w nich warunków pożądanej higieny jest pojęciem abstrakcyjnym. Pies w torebce typu yorkuś nie przeszkadzał? Wracając do wątku. Ile razy rodzic mający na stanie małe dziecko nie mieszczące się w siodełku wykonuje karkołomne ćwiczenia przy odmawianiu dziecku w okresie buntu, że nie dokona zakupu akurat tego co maluch próbuje ściągnąć z półki? Rozumiem na plecy ma sobie dziecię przytroczyć, żeby uniknąć dość stresującej przebieżki z młodocianym terrorystą po sklepie? Ma wziąć kosz i samochodzik dla dziecka? Yhy, na to też wpadłam - można znieść przysłowiowe jajo. Aha, dzieci mają zachowywać się książkowo. No to życzę powodzenia w wychowywaniu i natknięciem się na kontrę. Z dwojga złego, też bym małego delikwenta w butach wsadziła do kosza, a jak reaguje przewrażliwiona babeta, to po zakupach przetarłabym ten kosz chusteczką / papierem, żeby zadowolić jej wymóg w kwestii zachowania pseudo - higieny. Wszak zrobiłabym więcej niż obsługa, która trzyma kosze pod sterylnymi wiatami, gdzie te kosze w ogóle nie ulegną zabrudzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawelA Re: kpina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.12, 09:00 Jak nie potrafisz wychować/poradzić sobie z buntami, to się nie rozmnażaj. Nie ma obowiązku posiadania dzieci, za to ich posiadanie nakłada obowiązki na rodziców, jeżeli boisz się, że im nie podołasz, to po kiego bierzesz to na garba? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: kpina 28.02.12, 12:50 otrzyj brodę, bo ci jad spływa idealny pseudo-rodzicu, w innym razie o zgroza spotkać wychowanego przez ciebie socjopatę. Kpi ten, kto twierdzi, że ma idealnie wychowane dziecko i żadnych problemów wychowawczych nie doświadczał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: higienistka dlatego ciagle powtarzam: IP: *.business.telia.com 28.02.12, 12:58 Myc rece i krocze przed i po stosunku. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: dlatego ciagle powtarzam: 28.02.12, 16:15 to twój sposób na antykoncepcję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kpina IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 13:53 przyznajcie demonsbaby i temu podobni,że nie nadajecie sie na matkę/ojca, nie łudź się jeden z drugim,że b ędzie lepiej, bo nie będzie, nawet superniania ci nie pomoże,ma Paweł ma rację.Ja tez nie chcę być terroryzwany przez chamów i ich małych chamusiów buciorami syfiących kosze Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: kpina 28.02.12, 16:10 nie musisz. Zderzenie z rzeczywistością nie wymaga superniani a uprawiania umiejętności w kierunko pedagogiczno - wychowawczym. Nie każdy jednak musi odnosić same sukcesy na tym polu. Ja za to mam niebywałą zaletę, nie utwierdzania wszystkich w przekonaniu, że mam wyłączną wiedzę na wszystko - czyli w przeciwieństwie do ciebie nie jestem WSZECHEXPERTEM wysokiej klasy. ... ehh człowiek się uczy całe życie, ale ciebie to nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
i.fugazi Re: kpina 28.02.12, 18:51 Się nie przejmuj forumową gó...arzerią. Empatia przychodzi z wiekiem. Niestety z wiekiem też odchodzi. Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawelA Re: kpina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.12, 14:59 Moja socjopatka, jak zechciałeś/łaś uprzejmie ją określić, studiuje aktualnie za oceanem, a Ciebie na to nie będzie stać, ani umysłowo, ani finansowo. Możesz już ocierać ten jad, bo nie ma dzieci idealnie wychowanych, ale można się do tego przyłożyć, a nie zlewać tak jak się to robi aktualnie. Takie wkładanie do wózka, wyżeranie Kretów, batoników i innych rzeczy jest tego przykładem, tak samo jak nieustępowanie miejsca osobie starszej/potrzebującej, mówienie "dzień dobry" i "do widzenia", wypuszczanie osób wychodzących i takie tam drobiazgi to właśnie są podstawy wychowania, a jak nie potrafi pseudorodzic zaszczepić podstaw, to należy kupić sobie chomika, albo białą myszkę. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: kpina 28.02.12, 16:06 Gość portalu: PawelA napisał(a): > Moja socjopatka, jak zechciałeś/łaś uprzejmie ją określić, studiuje aktualnie z > a oceanem, a Ciebie na to nie będzie stać, ani umysłowo, ani finansowo. hahaha klękajcie narody! Toż to kwiat umysłu polskiego - no studiuje w USA - chyba się z rażenia zacznę ponownie powielać. > Możesz już ocierać ten jad, bo nie ma dzieci idealnie wychowanych, ale można si > ę do tego przyłożyć, a nie zlewać tak jak się to robi aktualnie. Takie wkładani > e do wózka, wyżeranie Kretów, batoników i innych /rzeczy jest tego przykładem, t > ak samo jak nieustępowanie miejsca osobie starszej/potrzebującej, mówienie "dzi > eń dobry" i "do widzenia", wypuszczanie osób wychodzących i takie tam drobiazgi > to właśnie są podstawy wychowania, a jak nie potrafi pseudorodzic zaszczepić p > odstaw, to należy kupić sobie chomika, albo białą myszkę. A czy rzeczona matka karmiła kretem dziecko, kopała w doopę białą myszkę, wyrywała z rąk batonika, zrugała wszystkie starsze panie, uprawiała sport ekstremalny stepując po dzidkach do kasy, wcześniej nie ustępując im miejsca w autobusie - czy wsadziła dziecko do sterylnie czystego kosza na zakupy spod sterylnie czystej wiaty? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska ja przyjmuje do wiadomości 28.02.12, 17:12 hasło "wszystkie dzieci nasze są" ale..:) chciałabym by rodzice brali pod uwagę, że ja równiez mam jakieś prawa, że mogę chcieć zjeść w restauracji obiad bez dzieci latajacych wokół mojego stolika w czasie gdy ich rodzice prowadzą rodzinne dysputy, że idąc do sklepu po zakupy to nie ja powinnam uważać na mamusie z wózkami taranujące wszystko na swojej drodze, że nie muszę się zachwycać wrzaskiem dzieci w sklepach podczas gdy ich bezstresowi rodzice nie zwracają uwagi na otoczenie oraz, ze gdy w autobusie wstaję by komus ustąpić miejsca nie muszę dostawać w splot od matki, która sadza gó...arza na siedzenie przeznaczone dla starszej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
i.fugazi Re: ja przyjmuje do wiadomości 28.02.12, 18:44 Jak tam koty? Najedzone, wydojone? :-) Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
metaxxa1 Re: ja przyjmuje do wiadomości 28.02.12, 19:16 podpisuję się pod tym obiema rękami, co napisała ja-asia pseudorodzice naoglądali sie superniani i uważają,że świat się ma kręcić wokół ich rozwydrzonych, źle wychowanych dzieciaków, którym często gęsto dobry psychiatra potrzebny też mam dziecko, już dorosłe,ale uczyłam od początku kultury i nie kopało nikogo, ni gryzło, nie rzucało się w sklepie z wrzaskiem Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby straszne 29.02.12, 08:44 a to w koszu się rzucało? Czy jednostkowo nieodpowiedzialny tatuś wykazał się prymitywizmem... aczkolwiek to słowa czytelniczki. Jak znam życie - babcia potrafi niezłą wiąchę puścić. Mnie jeszcze żadna mamusia / tatusio nie zrugali, kiedy uprzejmie, a nie z frustracją i wszechogarniającym niskim współczynnikiem inteligencji emocjonalnej, tudzież irytującym skrzeczeniem - zwracałam się o dopilnowanie nadpobudliwego dzieciaczka, czy to plączącego się pod nogami w sklepie czy roznoszącego plac zabaw. A pojęcie zespołów nadpobudliwości, aspergerów tudzież autyzmów znane jest udzielającym się tutaj poloniom - frustratom? Czy generalnie rodzice takich dzieci mają je izolować od społeczeństwa, bo społeczeństwo ich nie akceptuje? Bo znam tobie podobne zasiadające miejsce na ławeczkach przy placach zabaw i psioczące na jednostkowy przypadek matki z upośledzonym dzieckiem, które przychodzi się bawić z NORMALNYMI DZIEĆMI, które co najwyżej wpadną na pomysł obrzuceniem się zbiorowo piaskiem ... a to NIENORMALNE??? Jesooo jak można wyjść z czymś co grozi bezpieczeństwu innych dzieci, nie? Nie dość, że drze japę, to bije siebie i z natłoku emocji odwzorowuje nieskoordynowane ruchy w stosunku do tych NORMALNYCH. No przecież dawno już mogła zamknąć do zakładu ten wytwór natury, prawd-aż polonio frustrato??? A nie podejmuje samotny trud, żeby dziecko poddawać wszelkim możliwym stymulacjom, angażować się w gry i zabawy na podwórku, tudzież zapewniać wszlekie możliwe zabiegi wszczepiania implantów ślimakowych lub innych. Ale nie fustrata polonia - narzeka na niewygodę konsumpcji w plebsowych lokalikach rozsianych niczym rzeżączka w super i hipermarketach - a tam zgiełk. No i jeszcze te bachory - rozwydrzone. A wprowadzić obowiązkową sterylizację i wazektomię i po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby polonia frustrata 29.02.12, 06:22 ponowię zapytanie, jako że nadal nie rozumiem, bądź komentuję odrębny artykuł. Czy rzeczona matka, podlegająca pod lincz tłumnego chóru polonia frustrata "puszcza luzem rozwrzeszczanego podopiecznego, który taranuje stoli restauracyjne, depcze babcie, popija domestosem kreta, tudzież ciągnie koty za ogon" czy włożyła dziecko do kosza zakupowego? Obrazem plebsu miał być ten obrazek, prawda? Czyli beztroska mamusia, wskutek własnej fanaberii, wsadza małoletnie dziecko "o zgrozo" do sterylnie czystego, które to dziecko nie dość, że ma zakurzone buty to pewnie utytłane odchodami. O zgrozo, posadzić dziecko na miejscu siedzącym w autobusie. Szczególnie kiedy jeszcze nie ma w pełni skoordynowanych ruchów i nie umie utrzymać równowagi - toż to woła o pomstę do nieba. Ile babć za to tłumnie z dziadkami ustępuje miejsca, które słusznie zajmują wszystkie, ciężarnej w zaawansowanej ciąży. Najlepiej to jeszcze stanąć nad ciężarną i sapać, a nuż ustąpi. Ja też nie mam zamiłowania do kotów, ale mam przemiłą bezdzietną sąsiadkę, która tą opiekuńczość przelała na wszystkie bezdomne koty. I muszę akceptować ich kuwetowanie w pisakownicy, a potem toksoplazmozę. Odpowiedz Link Zgłoś
5th_element Re: kpina 01.03.12, 11:00 po prostu hodujesz dzieci a nie je wychowujesz. Niech Ci w domu na łeb wchodzą. Ale doprawdy trzymaj je za rękę albo dokup im smycz czy szelki, bo gdy Ci potomek połknie kreta, to nie będzie miał do społeczeństwa pretensji, tylko do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cymbał katolicki Spoko... IP: *.ias.bredband.telia.com 01.03.12, 11:06 już niedługo te bachory będą siedziały za kratami. Odpowiedz Link Zgłoś
damakier1 Ojcowie i matki! Nie wsadzajcie dzieci do koszy... 28.02.12, 21:24 Ja to bym w życiu nie wsadziła dziecka do takiego brudnego wózka! Odpowiedz Link Zgłoś