Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł

28.02.12, 14:01
Średnio 60 tys złotych na jedno stanowisko pracy. Nie tak znowu najdrożej.

Ale co ciekawe jeden pracownik UM przypada na 400 mieszkańców.
To ZDECYDOWANIE mniej(około 5 razy mniej) niż w przypadku np. lekarza pierwszego kontaktu :) Czyli mamy 5 razy lepszą opiekę urzędniczą niż lekarską :D

Przypada 3 pracowników UM na każdy kilometr kwadratowy Szczecina :D
    • Gość: PawelA Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.12, 14:49
      To jest jakaś kpina w żywe oczy. Szczególnie zarobki Głównego Szkodnika. To na ilu on przepraszam jeszcze etatach chce pracować i z ilu miejskich spółek wyciągać pieniążki?
      [quote]
      ''Szczecin miastem otwartym i tolerancyjnym, atrakcyjnym miejscem do życia i pracy- wspólnotą mieszkańców wykorzystującą do trwałego rozwoju dziedzictwo kulturowe, walory środowiska przyrodniczego oraz nadbałtyckie i nadodrzańskie położenie.''
      [/quote]
      Hahahahhahahhahahha..... cały komentarz, szczególnie przy aktualnych działaniach magistratu w ramach postępującej dewastacji czego się da w tym mieście.
      [quote]
      Według dalszych założeń, mamy stać się metropolią o wysokiej jakości życia i o wysokim kapitale intelektualnym.[/quote]
      Hahahhahhahha... Jeszcze parę szkół i przedszkoli zamknijmy i zróbmy parę innych mądrych rzeczy
      [quote]
      Powinniśmy wspierać biznes lokalny, pobudzać aktywność społeczną, popracować nad infrastrukturą, dynamizować rozwój turystyki i uczynić Szczecin jednym z krajowych centrów kultury.
      [/quote]
      Hahahhahhahhaha... Szczególnie zwiększeniem opłat dla przedsiębiorców i ogólnym rzucaniem kłód pod nogi, gdzie się da, jak się da i kiedy się da.
      [quote]
      Zwłaszcza że ten sam dokument wskazuje przeszkody, które trzeba pokonać. Są to m.in.: opinie samych mieszkańców, którzy uważają Szczecin za miasto niedające perspektyw, brak centrum śródmiejskiego, niestabilna sytuacja na rynku pracy, niewykorzystywanie położenia nadwodnego, niski poziom innowacyjności lokalnej gospodarki, emigracja specjalistów, peryferyzacja Szczecina.[/quote]
      Ciekawe dlaczego tak jest...
    • andreas.007 Skoro mamy za duzo szkół, to... 28.02.12, 15:06
      Skoro mamy za duzo szkół w stosunku do zmniejszajacej sie ilosci mieszkanców,
      to czy nie mamy za duzo urzedników?

      Pieniadze z urzedu na szkoły i przedszkola!!!
      • Gość: Mieszkaniec Re: Skoro mamy za duzo szkół, to... IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 17:06
        Przecież "rodziny" i znajomych się nie zwolni !!!!!!!!!!!!!!! Można jedynie tylko jeszcze paru przyjąć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: mieszkanka Re: Skoro mamy za duzo szkół, to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.12, 18:54
          Wiadomo, że rodziny i swoich się nie zwolni. Będą trwać :))


          KWORUM W BRZEZINIE I ĆWIARA KONIA


          autor: niewolnik

          Atmosfera w gabinecie Prezesa rady Ministrów, zwanego z angielska premierem (Europa, Europa) była napięta. Graś siedział z nosem spuszczonym na kwintę, bo odkąd niemieckie sondaże zaczęły wskazywać na pewne zwycięstwo pastora Gaucka w zbliżających się wyborach prezydenckich, właściciel domu, w którym Graś mieszkał, przestał wpłacać należne za stróżowanie. Reszty ministrów tradycyjnie nie było, oprócz Siemioniaka i Muchy.
          W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zwanego z angielska premierem (Europa, Europa) za cholerę nikt nie mógł sobie przypomnieć, kto jest ministrem od czego, a kwerenda prasowa nie dała żadnych wyników (internet nie działał, bo rząd testował ACTA). Żeby uratować kworum doproszono Pana Prezydenta z małżonką i Schetynę. Niekonstytucyjność ewentualnego kworum nie groziła kryzysem państwa, bo po pierwsze: państwa od dawna nie było (nie przychodzili od stycznia), po drugie: i tak nikt nie miał podejmować żadnych wiążących decyzji, bo na jaki temat? Po trzecie: jak było wspomniane internet nie działał i nie dało się ustalić adresu kworuma. Mucha była senna, bo temperatury były niskie.
          - Nawet marynarki, kuźwa, nie mamy – zagaił premier.
          - A po grzyb ci marynarka do piłkarskich spodenek?
          - Fakt – ziewnęła Mucha.
          - A nie wiem, od czasu do czasu wypadałoby powyglądać – wzruszył ramionami premier.
          - A kogo to obchodzi? – zdziwił się Schetyna.
          - Właśnie – przeciągnęła się lubieżnie Mucha.
          - Mnie! – Prezes Rady Ministrów huknął w blat jak prawdziwy mężczyzna i wyszedł szurając korkami po wykładzinie. I huknął drzwiami, jak zawsze, bo jest maczo.
          - A z marynarką to fakt – westchnął Siemioniak.
          - Przecież masz, co jęczysz – oburzyła się Pani Prezydentowa.
          - Ale ja o pływającej mówię – odpowiedział niepotrzebnie bezczelnie Siemioniak, bo skąd miała wiedzieć o czym mowa, prawda?
          - Kaczki, kaczki! – ucieszył się dostojnie Pan Prezydent. – Co to jest po wodzie pływa i kaczka się nazywa? Pif! Paf! Jedna kaczka utonęła, druga kaczka się zawzięła. Jeszcze kiedyś gdzieś poleci, a myśliwy w krzakach siedzi...
          - Zamknij się – zadecydowała sucho Pani Prezydentowa, więc Pan Prezydent się zamknął.
          - To co z tą marynarką? – Grzegorz, jako najwyższy obecny po rejteradzie premiera człowiek w gabinecie cienia zdecydował się zagrać pierwsze kontrabasy.
          - Na żyletki pójdzie – smutną pokiwał głową Siemioniak, a Mucha zaczęła robić przysiady, żeby pobudzić krążenie.
          - To chyba dobrze, nie? – ucieszył się Schetyna i zachrzęścił palcami o niegolone podgardle.
          - Tępy jesteś jak polsilver – zagotował się Siemioniak. – Marynarka musi być!
          - A czemuż? – zapytał niezrażony zwyczajowym grubiaństwem Grześ.
          - Nie wiem – wzruszył ramionami Siemioniak – taki zwyczaj. Wszyscy mają.
          - Wszyscy mają rząd, wszyscy mają drogi, wszyscy mają budżet, a my mamy serdel i jakoś leci.
          - Prezydent gdzieś poleci i Pif! Paf! Hehehe! – wtrącił rzeczową uwagę prezydent.
          - Zamknij się – zadecydowała jeszcze suszej Pani Prezydentowa – teraz to ty jesteś prezydentem i nigdzie nie lecisz.
          - Ja? – zdziwił się Pan Prezydent. Rezydentem? A czego?
          - P-R-E-Z-Y-D-E-N-E-M! – przeliterowała Pani Prezydentowa. – Polskiej Rzeczpospolity Ludowy.
          - PSL wyszedł z koalicji, to nie wiadomo, czy „ludowy”, czy też może inaczy – wyjaśnił Grześ, a Mucha zaczęła się rozciągać na wykładzinie.
          - Ta? A kiedy wyszedł? – zainteresował się Siemioniak.
          - W... cz...wartek? – zaproponował Grześ.
          - A nic nie mówił, że wychodzi – zdziwił się Siemioniak.
          - Nawet drzwi nie domknął, bo myślał, że od obory – westchnął Grześ. – No dobra, to co z tą marynarką?
          - No ni ma. Samolotów ni ma, bo Żydy zabrały na pustynie, a i tak nie strzelały. Generałów ni ma, pułkowników ni ma, poborowych ni ma, nic ni ma.
          - To fatalnie! – zasmucił się Grześ. – Chyba będę musiał się wziąć do roboty!
          - Z guana czołgu nie ulepisz – wzruszył ramionami minister Siemioniak.
          - A ten Tupolew, co nam został? Jakby mu ten, zamontować jakąś strzelbę na dachu...
          - Pif! Paf! – wtrącił się Pan Prezydent, ale potem się zamknął, żeby mu Pani Prezydentowa nie musiała kazać, bo jak są trzy minusy, to trzeba brać po pysku i tłumaczyć się przed teściem, a on świeci lampą w oczy.
          - Ruskie go chcą kupić – wyjaśnił Simioniak. – Potrzebują na historyczne rekonstrukcje ćwieczeń Specnazu.
          - No ta... A poedz mi, co jakby nas Amerykanie napadli?
          - Socjalistyczna Ojczyzna da im odpór – wyjaśniła Pani Prezydentowa zanim Pan Prezydent zdążył się otworzyć.
          - Ale czym da ten odpór? – zapytał Grześ rezolutnie, a Mucha zrobiła pompkę.
          - No właśnie. Mam plan. Suchaj Grześ – Siemioniak się nienaturalnie ożywił. Taki facet był... Miller.
          - Maskowskije wiecziera - rozdarł się Pan Prezydent, a potem plasnęło, bo to był de facto już czwarty minus i się należało.
          Nie ten – machnął ręką minister Simioniak. – Ten gruby, co się do tej chudej ruskiej maślaczył.
          - A no, pamiętam, maślaczył. Jakieś płyty, sryty pirackie wymieniali... Pamiętam.
          - No ta, ale on jest fachowiec.
          - Od czego?
          - No od wojskowości, chyba. Zna się.
          - A nie wygląda...
          - Wygląd, wyglądem, nieważne, ale on miał pomysł.
          - O! To nowość – ucieszył się Grześ, a Mucha wykonała popisowe nożyce.
          - Do sedna, nie będziemy tu siedzieć do południa. Pacz... samochód, nie?
          - No, widzę, widzę, Lancia...
          - Niech będzie. I jak on huknie w brzozę, to co będzie?
          - Popsuje się?
          - Dokładnie, dalej nie pojedzie. A teraz pacz – Tupolew, sto ton, huknie w brzozę i co?
          - No to wiemy, jeszcze gorzej. Rozsypie się na tysiąc kawałków, bo ma większy kąt pędu i silniejszą prędkość ścierania.
          - A czołg albo okręt wroga?
          - To samo, tak na logikę.
          - No widzisz – zapalił się Siemioniak. To ile to kosztuje cały kraj obsadzić brzeziną?
          - A nie wiem? Dużo? – wzruszył ramionami Grześ, a Mucha zaczęła wykonywać sprinty od ściany do ściany.
          - Też nie wiem, ale ile by nie kosztowało, to warto. Mamy sprawę bezpieczeństwa załatwioną na dziesięciolecia.
          - Ale się łamią, widziałem w telewizji.
          - To od samolotu, ale od czołgu nie powinny. Czołg mniejszy i wolniej jedzie, więc się rozpadnie, a brzoza nie powinna... chyba...
          - Co szkodzi spróbować, nie...?
          - No właśnie.
          - To co, postanowione?
          - Ano, wijsz jak ten kurdupel się obrazi, to zaraz nam jakoś szybciej wszystko idzie.
          - Nikt inny nie chciał być prezesem... – wzruszył ramionami Grześ, a Mucha zrobiła genialny mostek.
          - To co, to lecę, bo nasion zabraknie...
          - No leć, nóg nie połam...
          - Siemioniak gdzieś poleci i wszystko się może wydarzyć – rzucił szybko Prezydent, bo miał do wykorzystania trzy nowe minusy.
          - A ty Graś, co tak siedzisz z nosem na kwintę? – zapytał Grześ, a Mucha zderzyła się z szybą i padła.
          - Bo odkąd niemieckie sondaże zaczęły wskazywać na pewne zwycięstwo pastora Gaucka w zbliżających się wyborach prezydenckich, właściciel domu, w którym mieszkam przestał wpłacać należne z stróżowanie.
          - Nie dobrze – zafrasował się Siemioniak. – Nie masz jakiejś innej fuchy?
          - Nic na widoku – westchnął zafrasowany Graś.
          - Nie martw się – pocieszył go po koleżeńsku Grześ, a Mucha przestała wykazywać oznaki życia. – Zawsze możesz pomieszkać w Kancelarii.
          - A co mam za wyjście, za darmo nie robię, nie?
          - No jasne – zgodził się Siemioniak i podszedł do drzwi. – Pani Jolu, sole dla Muchy, ćwiarę konia i bigos ze stołówki, poproszę!
          - O! – zdecydował się zużyć drugi minus Prezydent.


          hekatonchejres.salon24.pl/395081,kworum-w-brzezinie-i-cwiara-konia
    • aysy.1 miastem szczecin rzadza biurwy 28.02.12, 17:27
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

      > Średnio 60 tys złotych na jedno stanowisko pracy. Nie tak znowu najdrożej.
      >
      > Ale co ciekawe jeden pracownik UM przypada na 400 mieszkańców.
      > To ZDECYDOWANIE mniej(około 5 razy mniej) niż w przypadku np. lekarza pierwszeg
      > o kontaktu :) Czyli mamy 5 razy lepszą opiekę urzędniczą niż lekarską :D
      widocznie jest to zgodne z tzw " strategia.....".
      > Przypada 3 pracowników UM na każdy kilometr kwadratowy Szczecina :D
      >
    • Gość: XX4Ever Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł IP: *.globalconnect.pl 28.02.12, 17:49
      A w takim Londynie to wystarczy cos ponad 300 urzeników, by miasto funkcjonowało sprawnie. Chociaz tak naprawdę go nie ma. Jest Lądek. Lądek Zdrój.
      • Gość: ed Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł IP: *.xdsl.centertel.pl 28.02.12, 18:03
        czy wszystkie spółki miejskie muszą byc deficytowe?
        • aysy.1 Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł 28.02.12, 18:19
          Odpowiadasz na:
          Gość portalu: ed napisał(a):
          > czy wszystkie spółki miejskie muszą byc deficytowe?
          nie wszystkie sa deficytowe !
          • Gość: misiek Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł IP: *.internet.szczecin.pl 28.02.12, 20:02
            takie wodociągi pewnie nie są deficytowe, ponieważ od kilku lat systematycznie podnozone są opłaty za wodę. A powodem jest spłacanie zaciągniętego na budowe oczyszczalni kredytu. Problem w tym, że podwyżki były a nie spłacono ani złotówki kredytu. Można było tak ukradzione mieszkancom Szczecina pieniądze dać na podwyżki dla kolesi.
            • Gość: . Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.12, 11:31
              Gość portalu: misiek napisał(a):

              > takie wodociągi pewnie nie są deficytowe, ponieważ od kilku lat systematycznie
              > podnozone są opłaty za wodę. A powodem jest spłacanie zaciągniętego na budowe o
              > czyszczalni kredytu. Problem w tym, że podwyżki były a nie spłacono ani złotówk
              > i kredytu. Można było tak ukradzione mieszkancom Szczecina pieniądze dać na pod
              > wyżki dla kolesi.

              Za to jedną rureczkę z wodą na Felczaka naprawiają już czwarty tydzień (MIESIĄC!) pod oknami Urzędu Miasta. I nikt na to nie reaguje. Pewnie chłopaki liczą jeszcze na premię, jak przeciągną wymianę 2 m rury do pół roku...
    • mysz_komputerowa Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł 28.02.12, 22:20
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

      > Średnio 60 tys złotych na jedno stanowisko pracy. Nie tak znowu najdrożej.
      >
      > Ale co ciekawe jeden pracownik UM przypada na 400 mieszkańców.
      > To ZDECYDOWANIE mniej(około 5 razy mniej) niż w przypadku np. lekarza pierwszeg
      > o kontaktu :) Czyli mamy 5 razy lepszą opiekę urzędniczą niż lekarską :D
      >
      > Przypada 3 pracowników UM na każdy kilometr kwadratowy Szczecina :D
      >
      95 mln na biura... a na kolej już tylko 98 mln. Za rok na biura 120 mln, na kolej 80 mln. potem tworzymy własną spółeczkę koleje zachodniopomorskie zatrudniamy znajomych, w radzie nadzorczej same asy i koszty obsługi własnej spółeczki 150 mln przy połowie obsługiwanych kursów...
      • Gość: Mieszkaniec Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.12, 08:08
        Może SZKODNIK zacznie w UM szukać oszczędności? Może trzeba przewietrzyć ten układ rodzinno-towarzyski? A na pewno znajdzie się tam te szukane oszczędności !!!!!!!!!!!!
        • anika31 Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł 01.03.12, 13:17
          hmmm była dziś w charakterze petenta w UM, było miło, sprawę załatwiłam od ręki i nie czekałam zbyt długo (4 minuty z zegarkiem na ręce) czyli obsługa interesanta na dole działa.
          12 tys. brutto dla goscia który zarządza prawie 400 tys. miastem to nie jest zbyt wiele. Musi chłop coś zarabiać na boku (poprzez krewnych znajomych itd.) inaczej to by sie nie opłacało zbytnio.
          Jednak zastanowiła mnie pozycja strategia - och pękne pieniądze do zarobienia

          ponizej cytat

          Według dalszych założeń, mamy stać się metropolią o wysokiej jakości życia i o wysokim kapitale intelektualnym. Powinniśmy wspierać biznes lokalny, pobudzać aktywność społeczną, popracować nad infrastrukturą, dynamizować rozwój turystyki i uczynić Szczecin jednym z krajowych centrów kultury. Wizja piękna, cele wzniosłe, jednak trzeba poczekać, by zobaczyć, jak będzie z realizacją. Zwłaszcza że ten sam dokument wskazuje przeszkody, które trzeba pokonać. Są to m.in.: opinie samych mieszkańców, którzy uważają Szczecin za miasto niedające perspektyw, brak centrum śródmiejskiego, niestabilna sytuacja na rynku pracy, niewykorzystywanie położenia nadwodnego, niski poziom innowacyjności lokalnej gospodarki, emigracja specjalistów, peryferyzacja Szczecina.

          Na monitoring strategii miasto chce przeznaczyć ponad 366 tys. zł. Jakie podejmie działania? -Efektem aktualizacji Strategii jest m.in. zmiana systemu zarządzania realizacją Strategii (monitorowanie, ewaluacja, aktualizacja). W chwili obecnej przygotowywana jest zmiana struktury organizacyjnej UM, której celem jest dostosowanie do wymogów nowej Strategii- odpowiada enigmatycznie magistrat
          • Gość: . Re: Ile kosztuje utrzymanie UM? Ponad 95 mln zł IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.12, 22:55
            > Na monitoring strategii miasto chce przeznaczyć ponad 366 tys. zł. Jakie podejm
            > ie działania? -Efektem aktualizacji Strategii jest m.in. zmiana systemu zarządz
            > ania realizacją Strategii (monitorowanie, ewaluacja, aktualizacja). W chwili ob
            > ecnej przygotowywana jest zmiana struktury organizacyjnej UM, której celem jest
            > dostosowanie do wymogów nowej Strategii- odpowiada enigmatycznie magistrat

            To miasto juz wywaliło 500 tys. na 15 stron bajania o Pływających Ogrodach w 2050 roku (z kilkudziesięcioma błędami językowymi), którego to roku nie dożyje połowa dzisiejszych mieszkańców miasta, płacących w tej chwili tutaj podatki i wnoszących opłaty komunalne. To i tak nieduży wydatek w porównaniu z 400 tys. na półtoragodzinny koncert Soyki w katedrze - po Soyce nic nie zostało, a po 500 tys. złotych na strategię Pływających Ogrodów na 2050 rok jest przynajmniej 15 zapisanych kartek (jak mawia Stanisław Tym: "lepsze toto niż papier toaletowy - bo gó.wno jest tam od razu wydrukowane").
Pełna wersja