wronski82
29.02.12, 14:17
Cieciński powoźnik zwany kierofffcą przez małe k, to człowiek, który jest na tyle głupi i nierozgarnięty, że pomimo licznika zamontowanego na sygnalizacji, nie potrafi na czas ruszyć z miejsca. Typowy zryw rozpoczyna się gdy po 10 sekundach po zapaleniu się zielonego światła, gdy ów powoźnik swą furmanką ruszy, dobijając w porywach do 20 km/h na długiej prostej. Reszta kierowców zawzięcie wciskających swoje klaksony jest nieważna. Zadowolony z siebie dziad w berecie, wąsaty taryfiarz, paniusia w Mercedesie, czy też dres w BeeMWu to przedstawiciele kasty, która ma głęboko w d...e innych kierowców. Zatory, korki i nerwowa jazda to właśnie wina takich kierowców.