Euro 2004 - krótka piłka

    • Gość: krust Re: Euro 2004 - krótka piłka IP: 62.233.223.* 02.07.04, 15:00
      Albert napisał "... tworzy się nowy układ". Nie byłbym tak przekonany, bo póki
      co największy szmal zgromadzony jest tam gdzie był, a więc: Anglia, Włochy,
      Niemcy, Francja. Widac to zresztą po tym kto sieje i zbiera w Lidze Mistrzów.
      Jakoś nie wydaje mi się by szybko nastąpiła zmiana. MOŻNI traktuja ME jak rynek
      przeglądu i zakupu żywego towaru. O czym mówi się najwięcej: za ile ten czy ów
      przechodzi tam czy tam. Tak będzie choć byśmy zorganizowali sobie Mistrzostwa
      Europy Środkowej i Wschodniej. Kibice przyjadą tłumnie, ale KUPCY
      przedewszystkim.
      Wracając do Greków, jakoś przeciwnicy kłopoty mieli przeogromne ze strzeleniem
      im bramki. A nasi w Szczecinie poradzili sobie z tym problemem. Po prostu
      przekonali ich żeby ....sami sobie wbili. To taki proste. Ot dutaki ci Czesi.
    • Gość: krust Re: Euro 2004 - krótka piłka IP: *.espol.com.pl 05.07.04, 07:32
      Wątek ginie, czas ucieka, podsumowań brak, znaczy : URLOPY PEŁNA PARĄ!!
      • Gość: Pismak Podsumowanie? Nie. To dopiero początek :))) IP: 80.51.242.* 06.07.04, 03:03
        Drodzy Forumokibice!

        Fajnie było z Wami przez te trzy tygodnie z górką emocjonować się portugalskimi
        wyczynami. Było fajnie, na boisku i w wątku. Emocje pierwsza klasa. Piłkarze
        dali nam kilka koncertów, a my stworzyliśmy wątek na 200 wpisów - gdzie niemal
        co dzień się coś działo. Takie nasze forumowe Euro mieliśmy. Wypadałoby więc
        teraz podsumować i odłożyć wątek do archiwum. Ale jakoś mnie się nie chce. A
        Wam? :)))

        Tak sobie myślę: Euro było dość intensywnym przeżycie. Widać, po ciszy i pewnym
        zmęczeniu materiału po imprezie. Trza nam więc teraz podejścia spokojnego,
        można rzecz nawet - skrupulatnego. Bo jak będziemy tak sobie podsumowywać Euro
        po kawałku, to jeszcze się trochę na zimno poemocjonujemy :))). Powiedzmy, że
        będziemy poruszać jeden aspekt sprawy, podyskutujemy, a potem następny itd.
        Wyjdzie nam fajny obrazek Euro wspólnie malowany. Oki?

        Więc, jakie było to Euro? Na początek mam takie pytanie (aspekt): powiedzcie,
        kiedy dla Was tak naprawdę skończyło się to Euro?

        Dla mnie, chyba po przegranej Czechów. Portugalia mnie nie rajcowała, choć to
        właśnie im zawdzięczamy chyba najpiękniejszy ćwierćfinał (z Anglią). Zauważyłem
        też, że po ćwierćfinałach opadły we mnie emocje. Większe nasycenie meczów
        lepiej działa. Codziennie dwa mecze w fazie grupowej to była dopiero adrenalina
        i niezła faza :))). Ćwierćfinał działał, ale słabiej. Tylko Portugalia -
        Anglia. Reszta była taka sobie. Podczas drugiej połowy Czechy - Dania byłem na
        Requiem na Cmentarzu Centralnym. Potem trochę żałowałem, ale uznałem, że
        Czechom się zwycięstwo należy. Z Grecją też im się należało. A potem Grecja
        wygrała i w sumie wyszło, że należało im się to mistrzostwo Europy. Bo zagrali,
        jak nigdy w swojej historii. A Portugalia grała w zasadzie jak zawsze. I
        przegrała jak zawsze. Euro skończyło się dla mnie w niedzielę, finałem. Ale
        przyznam, że bardziej emocjonowało mnie porównanie komentowania Basałaja i
        Szpakowskiego. Szpaku górą. Ale kiedy Grecy podnosili puchar do góry, łzy się
        pojawiły. Bo to było COŚ! Francja by mnie nie wzruszyła. Żadne Niemcy, Anglia,
        nawet Portugalia. Czechy, owszem. Ale Grecja faktycznie stworzyła historię.

        A kiedy dla Was skończyło się Euro?

        pismak_logowany@gazeta.pl




        • Gość: Gryf Re: Podsumowanie? Nie. To dopiero początek :))) IP: *.nitka.net.pl 06.07.04, 17:32
          Dla mnie jak wiecie Euro2004 skonczylo sie z porazka Angli, dodam ze nie
          zasluzona porazka (moim zdaniem).
          Co cieszyylo najbardziej - to wysoki poziom kunsztu pilkarskiego.Prawie
          wszystkie mecze (moze z wyjatkiem Szwecja-Dania) byly dramatyczne.
          Wielcy pilkarze zawiedli.Rozczarowala najbardziej Holandia z wyjatkiem jednego
          meczu z Czechami.
          Najbardziej blado wypodli sedziowie.
          To tyle pozdrawiam wszystkich;-)






          Wszelka bezstronnosc jest sztuczna.
          • albert_c Re: Podsumowanie? Nie. To dopiero początek :))) 07.07.04, 10:37
            no wiec tak: dla mnie sie jeszcze te mistrzostwa nie skonczyly, bo to wciaz
            bardzo popularny temat rozmow towarzyskich, sporo przeroznych podsumowan w
            prasie (ciekawy wywiad z Klinsmanem w Gazecie) czy tez tekst Platiniego w
            prasie francuskiej (nie zebym znal francuski, ale czytalem o tym tekscie i
            opini Platiniego).
            wygrana Grekow w finale podsumowalem podczas wspolnego ogladania ze znajomymi
            po prostu 'o ja pie....', no na nic innego nie bylo mnie stac w takiej chwili,
            mozna rzec ze bylismy swiadkami bajki o kopciuszku w wydaniu kopanym.
            juz wczesniej na forum podkreslilem o przewartosciowaniu dzisiejszego footbolu,
            o zmianach jakich jestesmy obserwatorami w sezonie 2003/2004, final ligi
            mistrzow i final mistrzostw europy nie sa zapewne dzielem przypadku i fakt ze w
            jedym roku zdazraja sie takie takie niespodzianki jest moim zdaniem poczatkiem
            nowego myslenia o footbolu, oby.
            ale zmierzch starego myslenia szybko nie nastapi, za duzo kasy zostalo juz w to
            wlozone.
            banalne wydaje sie stwierdzenie ze na boisku nie graja pieniadze, tylko ze
            Grekom jak prawie nikomu przed nimi udalo sie to udowodnic.
            zapewne bardzo dlugo bede trzymal w pamieci te mistrzostwa...no a nazwiska
            Grekow juz pamietam:)
            dla mnie objawieniem misrzostw poza reprezentaja Grecji okazal sie Rooney (choc
            znany mi od jakiegos czasu), najpiekniejszym meczem jak dla mnie byl pojedynek
            Czechow z Holendrami, jak na ironie byl to jedyny porzadny mecz holendrow w
            tych mistrzostwach, holendrzy zreszta maja chyba anjwiekszy otencjal mlodych
            bardzo zdolnych graczy, tylko maja pecha do trenera, wyjatkowo slabo wypadl na
            tych mistrzostwach D. Advockat. to samo mozna powiedziec o trenerach wloch czy
            francji (o Trapatonim krazy dowcip ze nawet jakby doszlo do karnych to kazalby
            swoim zawodnikom bronic remisu:))))
            spotkalem sie jakis czas temu z opinaimi ze nas Polakow lacza wspolne cechy z
            Grekami, zwlaszca w nieumiejtnosci posiadania dyscypliny, w rozprezeniu i kilku
            innych, widac potrzeba nam trenera posiadajacego umiejetnosci takie jakie
            cechuja Rechagella, moze warto pomyslec o trenerze niemieckim badz
            skadynawskim. mogloby to by byc takze bardzo ciekawym eksperymentem
            socjologicznym jakbysmy zniesli przewodnictwo terenra z Niemiec...a tak to
            dalej bedziemy sie gotowac w naszym braku zlozenia porzadnej druzyny...a jak
            juz udalo sie zrobic jej zalazek to to trzeba bylo to rozpieprzyc...

            ...no i w pamieci jako postac negatywna tych ME pozostanie 'mucha plujka' z
            Wloch...
            • Gość: krust Amen!! IP: 62.233.223.* 07.07.04, 14:22
              Szanowny Pismaku, w sposób uroczysty i podniosły rozpocząłeś ten wątek i w taki
              sam sposób zakończ go. Masz do tego prawo. Wszystko co było do powiedzenia
              powiedzielim, co do napisania napisalim. Adijos Amigos, albo po prostu AMEN.
              • Gość: Pismak Amen!! IP: 80.51.242.* 08.07.04, 01:56
                Hehehehehe! Dobra, nie przedłużam.

                Po raz kolejny sprawdza się stara zasada, że o sprawach aktualnych pisze się
                zanim się wydarzą. Potem nie ma już o czym mówić. Naturalnie, spodziewałem się
                śmierci naturalnej tego watku, dlatego też otworzyłem Copa America :))). Z
                drugiej jednak strony, nawet dziś, kilka godzin temu rozmawiałem poza matrixem
                z Albertem o mistrzostwach i pewnie moglibyśmy jeszcze długo rozmawiać.
                Powiedzmy więc, że nominalnie wątek zamykam, ale chętnych do wymiany poglądów
                na temat Euro nie zniechęcam.

                A wszystkich Forumokibiców zapraszam do Copa America. Jak się okazuje po mojej
                dzisiejszej sondzie wśród różnych środowisk i grup społecznych :))) - jest nie
                najgorsze zainteresowanie latynoamerykańskim turniejem, a nawet spotkałem
                wariatów, którzy oglądali wczorajsze nocne mecze, tak pilnie jak ja :))).

                Zamykam, pozdrawiam i zmykam
                pismak_logowany@gazeta.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja