Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wilka?

06.06.12, 15:28
Jeśli miasto ma zamiar budować wciąż nowe fontanny, to czemu ma nie odnowić pomysłowej fontanny, która już nie działa.

Uważam na serio, że należałoby też reanimować PRL-owską fontannę koło dawnego baru Extra.

No, chyba że władze miasta pod słowem "fontanna" rozumieją jednorazówkę, która na następny rok nie ma już działać, ewentualnie może być siedziskiem dla meneli...


    • Gość: hój katolicki Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi IP: *.ias.bredband.telia.com 06.06.12, 15:46
      Jak sama nazwa wskazuje do fontanny można szcz... i sr..., ale uwaga! - powinna być podświetlona i z pozytywką.
      • Gość: ajpitoajpi12 Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 16:22
        Zlikwidowali sciane placzu, bo może chcieli otworzyc ulicę Kr.Jadwigi na Wojska Polskiego, ale zabraklo odwagi ...na przywrócenie do stanu z początku lat 70.
    • Gość: aqq Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.12, 15:49
      a po hooya zburzono kultową ŚCIANĘ PŁACZU ???
    • kuwakaztanowa Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wilka? 06.06.12, 15:56
      ,,Co by tu jeszcze spieprzyć panowie , co by tu jeszcze ?"

      A poza tym: na nowej inwestycji za 2 mln łatwiej o jakiegoś <<loda>>
    • ellen.bw Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wilka? 06.06.12, 18:26
      Dla mnie, to zawsze był koszmarek nie rzeźba. Trzeba było robić płaską fontannę na placu, gdzie dysze są schowane w chodniku, jeśli miała służyć do ochłody w gorące dni. Woda "strzelałaby" pionowo w górę.
      • lonelyboy1989 Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi 06.06.12, 18:43
        Jakże oryginalnie. :|
        • Gość: . Czy można uratować to miasto? IP: *.globalconnect.pl 07.06.12, 15:35
          Zdemontować - będą dwa miejsca parkingowe.
          • Gość: gość Polski i szczecinski prymityw... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.12, 17:35
            Rysiek Wilk, nagradzany za granicą za swoje prace... Japonia USA etc. tylko w swoim chleie zwanym miastem, ciecinie, jest ie tylko nie doceniany przeez mieszkańców, ale do tego jego praca służąca przestrzeni publicznej jest traktowana jak goowno...
            Tu mieszkają goownojady i piszą na tym forum..
            To szmbo pt. ciecin, nie zasługuje na nic innego by wyprowadzić wielkiego psa co by srał na ulicy, no a wczesniej należy go nakarmic wiadrem paszy i dac mu srodek na sranie...

            Hej goownojady ciecinskie! jesteście typowymi przedstawicielami robakuf płaskich.. życie w goownie to dla was zayebista sprawa...

            Rysiu, osraj ich, szkoda twojej pracy i dorobku dla tego bydła...
            • Gość: glut Odbiorcy sztuki IP: 213.155.180.* 08.06.12, 12:18
              Rozumiem rozgoryczenie artystów oraz ich przyjaciół, ale trzeba również zrozumieć potencjalnego ciecińskiego odbiorcę. Wystarczyło puścić z fontanny piwo i do dzisiaj by działała.
      • Gość: mariner Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 18:44
        Dla mnie koszmarem byla brama ze smieci o ktora bylo tylr halasu . Fontanna Prof. Wilka i "Sciana placzu' byly fajne ale trzeba bylo o nie dbac. Dlaczego nikt nie dbal , ktos juz napisal.
    • lonelyboy1989 Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi 06.06.12, 18:45
      Miasto raczej nie reanimuje fontanny koło dawnego Baru Extra, bo po pierwsze plac został sprzedany jakiś czas temu i przeznaczony jest pod zabudowę (bardzo słusznie). Co do fontanny prof. Wilka, oczywiście powinna zostać odrestaurowana.
      • Gość: Co zalatuje lisem Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.12, 19:07
        Jeżeli chodzi o Bar Extra to miasto sprzedało, uwolniło sie od odpowiedzialności pozostawionej ruiny i nie wyegzekwowało zabezpieczenia terenu, Te zadaszenia sięgające do samej ulicy stwarzają cały czas zagrożenie, prawdopodobnie na następne X lat. Dla mieszkańców i turystów nic sie nie zmieniło, jaki gospodarz takie otoczenie.
        Co do profesora i jego rzeźby. Platforma ze swoim kandydatem PK zastosowało Wojne Totalną wszystko co było przed nami, zrównać i wypalić do ziemi, od nas zaczęła sie nowa era ZERO.
        Zaczęło sie od Fefina i gryfa jako otwieracza konserw .I tak Dalej .
    • dziewski Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wilka? 07.06.12, 20:16
      W Szczecinie, co polskie wszystko niszczeje. Polacy zapamiętale niszczą swoje ślady pozostawione na tej ziemi. Kino Kosmos, gdzie - niegdyś - wyświetlano wspaniałe polskie filmy, teraz "właściciel" zastosował metodę na przetrzymanie i czeka aż się rozleci. Wtedy będzie mógł sprzedać zagranicznym inwestorom działkę budowlaną. A oni postawią w centrum miasta kolejnego "Potworka" architektonicznego, tak jak to zrobiono przy Bramie Portowej - dwa bunkry z betonu i szkła.
      Ale jak ja o te wszystkie przejawy "Patriotyzmu Polskiego" piętnuję, to nawet Moje Miasto zablokowało moje konto mailowe i wszystkie wysłane do Niego maile wracają. A jak usiłuję wysłać swojego maila do jakiegoś redaktora, to zaraz otrzymuję automatyczną odpowiedź, ze mail został bez czytania usunięty, jak spam.
      Tak! Tak!
      Niszczcie wszystko, co polskie w tym kraju.
      Jak zniszczycie, wtedy będziecie żyć jak w raju.
      Polacy, pośród narodów, mądrości się odznaczają.
      Pewnie dlatego, co i rusz w tarapaty wpadają.
      • Gość: . Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.12, 20:48
        >przy Bramie Portowej - dwa bunkry z betonu i szkła.

        Żeby to jeszcze ze szkła było... Wąskie okna, czarne ściany - po prostu więzienie. Proponuję nazwać te cuda "Two Towers" - na pamiątkę lodyńskiego Tower. Teraz jeszcze tylko zatrudnic kata, a potem będzie można otworzyć w podziemiach muzeum egzekucji z figurami woskowymi królowych: Anny Boleyn, Katarzyny Howard, Lady Jane, Marii Stuart.
      • Gość: gość Głupota miasta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.12, 20:51
        Oprócz pracy prof. Wilka, który ma wielkie uznanie w świecie i miasto mogłoby z tego skorzystać promując choćby w minimum jego osiągnięcia, kino ''Kosmos'' z mozaiką jest też dużym osiągnięciem Szczecina i twórców z początku lat 60-tych... pomijając historyczność, pierwsze kino panoramiczne, sama mozaika była i jest szczególna...

        ciekawe co za kretyn sprzedał to Golemie? debilne władze w ogóle nie dbają o żaden wizerunek Szczecina jako miasta który MA kulturalny dorobek powojenny, i choć jest on raczej niewielki z powodu polityki centralnej ilokalnej, to nawet te resztki się niszczy.
      • Gość: eSka Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi IP: 212.2.126.* 07.06.12, 22:26
        Wątek czytam i trudno przejść obojętnie wobec poruszonych tematów dla obecnej obojętności
        współczesnych zarządców i braku dbałości o synbole i ślady polskich artystów.
        Zachwyt wszytkim co nie jest nasze, polskie.Nadal ładnym i ważnym jest to co "obce lub historyczne"
        - to kim są zafascynowani obecni młodzi szczecinianie?

        > Niszczcie wszystko, co polskie w tym kraju.
        > Jak zniszczycie, wtedy będziecie żyć jak w raju.
        > Polacy, pośród narodów, mądrości się odznaczają.
        > Pewnie dlatego, co i rusz w tarapaty wpadają.
    • Gość: p Re: Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wi IP: *.globalconnect.pl 08.06.12, 08:11
      "W sprawie Labiryntu interpelację złożył radny Arkadiusz Marchewka (PO)"

      oooo to ten gość coś robi...
      tak paniczu walcz o fontannę, ale broń boże nie krytykuj rządzących... zresztą jak dotychczas...
    • Gość: gość Przeszłość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.12, 10:05
      Kiedyś pamiętam jak fetowano Hasiora w Szczecinie.. co prawda wladza była ''nie taka'' ale jakoś potrafiła docenić wówczas artystów, wybijających się w polskiej kulturze... Chyba nawet wówczas obecny Stopyra był preziem Szczecina... A Hasiora ściągano aż z Zakopanego jego instalacja i rzeźba przyciągnęła tłumy...

      Były również inne, acz nieliczne ciekawe wydarzenia kulturalne związane z rzeźbą i malarstwem.

      Dzisiaj nie widać nigdzie jakiejkolwiek polityki miasta promującej sztukę i artystów... oczywiscie możemy powiedzieć, żę to ciecin i ciecinianie... choć obawiam się że jak miasto zacznie już promować to będzie to promocja katolickich artystuf przez kościół, za pieniądze miasta... stajemy się prawdziwą wiochą z wsiową mentalnością...
      • Gość: gość Przyszłość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.12, 10:15
        Polityka kulturalna miasta to jakaś czarna farsa... te niby nagrody dla twórców i o zgrozo! dla mecenasów to jest zwykła jakaś hucpa...

        Szczególnie nagroda dla tzw. ''mecenasuf''.... jeden z nich robi wiele by zniszczyć raczej kulturem w mieście i ma tyle wspulnego z kulturom co ferdek kiepski z filozofiom....

        Te urzedowo nadawane ''nagrody'' to jest opłakan próba zakrycia kompletnego braku sensownej polityki kulturalnej... a te ''zgłoszenia'' z ludu, pokazują że mamy władzę nieuków i idiotów, jeśli tak sobie wyobrazają promocję kultury i artystów, czy twórców...

        Szczecin zidiociał jeśli chodzi o kulture i niestety nie widać, żeby miało być lepiej.... ale jak mamy taki poziim prezydentów i taką szaranczę u władzy wokół prezia to nie ma się czego spodziewać...
        • Gość: A. Zinowiew Re: Przyszłość??? IP: *.ias.bredband.telia.com 09.06.12, 10:29
          Jak przyszłość, to tylko świetlana i z ufnością ! (patrząc nań)
          pl.wikipedia.org/wiki/Homo_sovieticus
          • Gość: gość Re: Przyszłość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.12, 19:32
            Czyli co? Piwko za darmo dla każdego debila ciecinskiego i bezkarne grandzenie w czym pomoże lokalna waadza? :))))))
            • Gość: A Zinowiew Re: Przyszłość??? IP: *.ias.bredband.telia.com 09.06.12, 20:15
              Jak wiadomo, procesy gnilne w tym kraju potrafią trwać zastraszająco długo, a reakcja jest połowiczna i nieskuteczna, na ogół.
          • Gość: eSka Re: Przyszłość??? IP: 212.2.126.* 10.06.12, 10:10
            Z podanego adresu warto powtórzyć, aby uczulić nieświadomych i NIE powielać wyboru zachowań.

            Homo sovieticus:
            - człowiek podporządkowany kolektywowi (organizacji partyjnej),
            - dla jego postawy charakterystyczna jest ucieczka od wolności i odpowiedzialności,
            - koniunkturalizm, oportunizm,
            - agresja wobec słabszych, uniżoność wobec silniejszych,
            - brak samodzielnego myślenia oraz działania,
            - oczekiwanie że "ktoś coś załatwi",
            - zniewolony intelektualnie,
            - pozbawiony osobowości i godności,
            - całkowicie podporządkowany władzy.

            Radość upadku z komunizmu nie była radością zaistnienia własnej wolności w sferze niematerialnej?!
            • Gość: gość Re: Przyszłość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.12, 14:31
              homo sevieticus? a skad sie wziął? To nie był produkt komuny tylko wielowiekowej polskiej historii i wielkich zaniedban...

              Duza czesc spoleczenstwa byla poza marginesem i ten margines stworzyli sami obywatele rzeczpospolitej obu narodow... Tischner calkiem slusznie wypunktowal cechy ale nie wskazal ich zrodla, nie napisal slowa o niesprawiedliwosciach spolecznych i o tym ze przez wieki 90% spoleczenstwa zyla w niewolnictwie, albo jakiejs innej formie dyskryminacji...

              przed wojna wcale nie bylo znowu tak rozowo... niestety ale dopiero komuna, import z sowieckiej rosji dal wielu ludziom nadzieje, edukacje i awans spoleczny.. no to mielismy homo s. ale wg mnie to Polacy sami go stworzyli i budowali przez wieki... po 45 dopiero wyszedl produkt ostateczny.

              Uzywanie tego terminu wobec samych zainteresowanych jest innego rodzaju forma dyskryminacji. Byc moze Tischner nie chcial tego, ale tak jest to uzywane... a panstwo polskie po raz kolejny w swojej historii umyslo od tego rece. dosc obrzydliwa historia...
              • Gość: A. Zinowiew Re: Przyszłość??? IP: *.ias.bredband.telia.com 10.06.12, 14:45
                Ja to samo napisałem w dwóch zdaniach...
              • Gość: eSka Re: Przyszłość??? IP: 212.2.126.* 11.06.12, 14:17
                > homo sevieticus? a skad sie wziął?

                Nie wiem, ale może pewna część społeczeństwa od zawsze lepiej czuje się lub funkcjonuje w grupie?
                Ja pamiętam, że nie lubiałam stale obcowania w bardzo licznej grupie - czułam się bardziej pogubiona.

                > To nie był produkt komuny tylko wielowiekowej polskiej historii i wielkich zaniedban...

                Autor nawiązuje do dominacji religii w odbiorze świata - u zaborców, czy ludzi?

                > Duza czesc spoleczenstwa byla poza marginesem i ten margines stworzyli sami oby
                > watele rzeczpospolitej obu narodow...

                Nie wiem, mogę tylko przypuszczać, że to był jejden z powodów.

                > Tischner calkiem slusznie wypunktowal cechy ale nie wskazal ich zrodla, nie napisal slowa o
                > niesprawiedliwosciach spolecznych i o tym ze przez wieki 90% spoleczenstwa zyla w niewolnictwie,

                Tak, idea głoszona i idea praktykowana - dwie równoległe linie - to niemożność przecięcia, spotkania.

                > przed wojna wcale nie bylo znowu tak rozowo... niestety ale dopiero komuna,
                > import z sowieckiej rosji dal wielu ludziom nadzieje, edukacje i awans spoleczny..

                Jaki był tego poziom? - raczej mierny i brak samodzielności dla dzialania.

                > no to mielismy homo s. ale wg mnie to Polacy sami go stworzyli i budowali przez wieki... po 45
                > dopiero wyszedl produkt ostateczny.

                Nie wiem, być może jest wypadkową zachowań ludzi lub zamieraony cel - to rozwój pomysłodawcy?

                > Uzywanie tego terminu wobec samych zainteresowanych jest innego rodzaju forma dyskryminacji.

                Z lat szkoły pamiętam obie wersje dla początków istnienia homo sapiens:
                naukową i nauczana na religii. To chyba nie przeszkadza, aby poprawnie funkcjonować w pracy?
                To obecnie bywa polem dla artystycznych wyzwań i wspólczesnie sporem w narodzie. Kto decyduje?

                > Byc moze Tischner nie chcial tego, ale tak jest to uzywane...

                To może też ...szukanie poprawnej odpowiedzi w szkole - u mlodego pokolenia?

                > a panstwo polskie po raz kolejny w swojej historii umyslo od tego rece. dosc obrzydliwa historia...

                Tu dopatruje się podstawowej przyczyny "jako bycia razem, ale bez odpowiedzialności wspólnej".
                • Gość: gość Re: Przyszłość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.12, 18:26
                  Gość portalu: eSka napisał(a):

                  > > homo sevieticus? a skad sie wziął?
                  >
                  > Nie wiem, ale może pewna część społeczeństwa od zawsze lepiej czuje się lub fun
                  > kcjonuje w grupie?
                  > Ja pamiętam, że nie lubiałam stale obcowania w bardzo licznej grupie - czułam
                  > się bardziej pogubiona.
                  >
                  > > To nie był produkt komuny tylko wielowiekowej polskiej historii i wielkic
                  > h zaniedban...
                  >
                  > Autor nawiązuje do dominacji religii w odbiorze świata - u zaborców, czy ludzi?

                  Nie, nie do dominacji religijnej, ale do totalnej nierówności społecznej, niewolnictwa z przymusu... etc. religia nie ma z tym nic wspólnego oprócz pazerności kościoła, jedynie jako właściciela niewolników, przywilejów i majątku...

                  Zaborcy akurat większość polskiego społeczenstwa uwolnili od od przymusu niewolnictwa na rzecz polskich panuf... niemcy zrobili to w 1807, austria w 1848 po powstaniach chłopskich przeciw polskim panom a rosjanie w 1864, z wdziecznosci za wyłapywanie polskich powstancow...

                  www.rozbrat.org/historia/33-walki-spoleczne-w-polsce/3235-500-lat-gulagu
                  po takich remediach Polaków, nikt raczej normalny by nie pozostał... i co sie tu dziwić powszechnemu alkoholizmowi etc.
                  • Gość: eSka Re: Przyszłość??? IP: 212.2.126.* 12.06.12, 13:53
                    > Zaborcy akurat większość polskiego społeczenstwa uwolnili od od przymusu niewolnictwa na rzecz >polskich panuf... niemcy zrobili to w 1807, austria w 1848 po powstaniach chłopskich przeciw
                    > polskim panom a rosjanie w 1864, z wdziecznosci za wyłapywanie polskich powstancow...
                    > rel="nofollow">www.rozbrat.org/historia/33-walki-spoleczne-w-polsce/3235-500-lat-gulagu

                    Dzięki za podpowiedż i "historycznie pomocny" adres.

                    > po takich remediach Polaków, nikt raczej normalny by nie pozostał... i co sie tu dziwić
                    > powszechnemu alkoholizmowi etc.

                    Zgoda, że jeśmy z trudna historią w trudnych warunkach geopolitycznych i dobrych geografią terenu.
                    Szkolnictwo nasze nie należało u wloadz do silnych dzałań i to obecnie jest poglębiane.
                    Demokracja nie wymaga zbyt wiele od rządzących i nie wymaga wiedzy u ząrządców.

                    Moja uwaga "na odbiór terazniejszego Szczecina""
                    www.rozbrat.org/kultura/52-inne/3084-elity-pchaja-sie-do-wladzy-na-marginesie-otwartego-forum-kultury
                    • Gość: gość Re: Przyszłość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.12, 14:56
                      Gość portalu: eSka napisał(a):

                      > Zgoda, że jeśmy z trudna historią w trudnych warunkach geopolitycznych i dobryc
                      > h geografią terenu.
                      > Szkolnictwo nasze nie należało u wloadz do silnych dzałań i to obecnie jest pog
                      > lębiane.
                      > Demokracja nie wymaga zbyt wiele od rządzących i nie wymaga wiedzy u ząrządców.
                      >
                      > Moja uwaga "na odbiór terazniejszego Szczecina""
                      > rel="nofollow">www.rozbrat.org/kultura/52-inne/3084-elity-pchaja-sie-do-wladzy-na-marginesie-otwartego-forum-kultury

                      Dzieki za link...

                      Co do tego trudnego położenia geo etc. wg mnie to przesada i próba (nie Twoja) głupiego tłumaczenia oczywistych błedów popełnianych przez tych co rządzili Polską i polską polityką. Już Andrzej Frycz Modrzewski bił na alarm, i napisał Commentariorum De Republica emendanda libri quinque - pol. Rozważania o poprawie Rzeczypospolitej ksiąg pięć opublikowane w 1551 w... Krakowie.. polskie wydanie było mocno ocenzurowane

                      Księga poświęcona Kościołowi została przez władze kościelne uznana za heretycką, dlatego dzieło Frycza znalazło się na indeksie ksiąg zakazanych, a pierwsze jej wydanie ukazało się bez dwóch ostatnich ksiąg.

                      Dopiero w Bazylei 3 lata później w 1554 roku mógł wydać całość. Modrzewski wskazywał na chore stosunki społęczne, niesprawiedliwość i niewolnictwo czemu się przeciwstawiał... żądał równości chłopstwa i szlachty oraz wszystkich grup społęcznych i równości wobec prawa. chłopa można było zamordować bez żadnych skutków prawnych w rzeczywistości... a to było prawie 90% ludzi w Polsce.

                      Co do naszego nieszczęsnego szkolnictwa... zasługą i to niewątpliwa komuny było zniesienie analafabatyzmu w Polsce... obawim się że niewielu wie co to jest i być może nikt nie spotakł polskiego analfabety. Ale w Szczecinie było ich po wojnie bardzo wielu. Ludzie przymusowo wysiedleni i przywiezieni tutaj.. pośród nich było wielu niepiśmiennych dortosłych z dziećmi. Pamiętam tych rodziców jak przychdozili do szkoły i stawiali krzyżyk w miejsce podpisu... wielu z nich starało się później skończyć szkołe podstawową.. to co dzisiaj nieznane w ogóle - wieczorowa szkoła podstawowa, to istniało jeszcze w latach 70tych by pomóc takim ludziom.

                      Komuny nie lubię ani nie pochwalam, ale to co było do 39 w Polsce to nie było znowu takie eldorado i raj... nierówności społęczne odzwierciedlały jeszcze wieki zacofania i opóźnienia. to się dobijało niemiłą czkawką jeszcze wiele lat po wojnie.

                      A debilizm i alkoholizm były chętnie utrzymywane przez panuf i były sposobem kontroli większości społeczenstwa, nikt się temu nie przeciwstawił.... nawet po uwłaszczeniu polskcih chłopów przez kochanych zaborców...
                      • Gość: A Zinowiew świetlana przeszłość! IP: *.ias.bredband.telia.com 12.06.12, 15:08
                        Według Szczepanowskiego, za jego czasów umierało w Galicji z nędzy 55.000 ludzi rocznie!
                        Równie nędznie jak gospodarstwo przedstawiała się w Galicji oświata, pozostawiona przez rząd zaborczy we władaniu autonomicznych władz szkolnych. Wyniki zestawił Aleksander Świętochowski następująco: "W Czechach, posiadających o jeden milion ludność mniejszą było ( w 1901) 17.900 klas ludowych, w Galicji 8.668. W Czechach szkół jednoklasowych 19%, w Galicji 67,6%. W Czechach dzieci pozbawionych nauki czytania 174, w Galicji 278.946. W Czechach całodzienna nauka odbywała się w 5.023 szkołach, w Galicji w 274. W Czechach analfabetów (powyżej 6 lat) było 4,70 na 100, w Galicji 67,74. Ze wszystkich prowincji austriackich Galicja stała w oświacie najniżej: A przecież posiadała autonomię, sejm i rząd krajowy".
                        Właśnie dlatego. W tym rządzie, w tym sejmie kwitły w najlepsze, na progu XX wieku, rodzime tradycje z czasów księdza Baki. Na sejmie w roku 1887 w czasie obrad o przymusie szkolnym, wystąpił poseł Paweł Popiel: "Przymus szkolny to potworność. Ustawa, która ustawowo zmusza człowieka do kształcenia się, prowadzi do socjalizmu. Szkoła powinna być wyznaniowa i ograniczona w nauce. Nauki przyrodnicze i literatura podkopują spokój ludności, wydzierają łaskę Boga i żywot wieczny. Nauczyciel duchowny lepszy będzie niż świecki. W seminariach nauczycielskich powinni kandydatów mniej uczyć. Kandydat z miernym uzdolnieniem będzie najlepszym nauczycielem".
                        Na tymże sejmie prawił poseł hr. Stadnicki: "Wolimy zakładać skromne ochronki pod kierownictwem prostych sióstr służebniczek, niż mieć u siebie szkoły ludowe pospolite, obawiając się trucizny, które one w dzieciach wiejskich zaszczepiają. Dziecko ludu pod wpływem szkoły traci prostotę chłopa a nie nabywa cywilizacji, traci rozsądek a nie nabywa wiadomości; traci na nieszczęście bardzo często i wiarę".
                        Nic przeto dziwnego, że uchwała sejmowa z roku 1895 zalecała, by seminaria dla nauczycieli ludowych posiadały: "mniejszy, więcej praktyczny plan nauk i połączone były z klasztorami męskimi, w których zakonnicy udzielaliby kandydatom stosownej nauki i wpływali w kierunku moralnym na ich przyszły zawód i stanowisko".
                        Na zakończenie, jeszcze jeden fragment mowy posła Torosiewiczata wygłoszonej na sejmie w roku 1899: "Nie jest zamiarem naszym, tworzyć malkontentów, którzy stają się ciężarem dla kraju. I na to wydawać miliony! Z tych więc powodów nie należy przeuczać naszych dzieci w szkołach, przede wszystkim należy je wychowywać religijnie, a do zwykłej nauki nie potrzeba uczonych pedagogów, którzy stawiają wielkie wymagania i żądają zapłaty".37
                        Jak widzimy, brakuje jedynie wołania expressis verbis o jezuitów, a mielibyśmy kubek w kubek instrukcje sejmików w sprawach szkolnictwa, instrukcje z roku 1790. Takie były poglądy i takie rządy tych, co ocaleli spod noża i piły rabacji. Nie wyrzucali oni swoich milionów na oświatę. Według świadectwa Szczepanowskiego z roku 1879, Galicja wydawała na wódkę, piwo i wino 36-40 milionów, na całe zaś szkolnictwo krajowe - 8 milionów rocznie, czyli pięć razy mniej.
                      • Gość: eSka Re: Przyszłość??? IP: 212.2.126.* 12.06.12, 16:47
                        Andrzej Frycz Modrzewski - to moja pamięć i emocji pedagog na lekcji JP
                        Historia to raczej wolnościowe zrywy lat 70-tych XX w u kobiety-pedagog i brak powiązania tematów.

                        > Komuny nie lubię ani nie pochwalam, ale to co było do 39 w Polsce to nie było z nowu takie
                        > eldorado i raj... nierówności społęczne odzwierciedlały jeszcze wiek i zacofania i opóźnienia.
                        >to się dobijało niemiłą czkawką jeszcze wiele lat po wojnie.

                        Dawniej Galicji, póżniejszej Poski centalnej raczej nie znam i mało o niej wiem.
                        Kresy i świait wielu kultur to opowieści z doświadczeń rodziny.
                        Pamiętam, gdy mama powtarzała czyjeś słowa, że "dobry chłop na zagrodzie był równy wojewodzie".

                        > A debilizm i alkoholizm były chętnie utrzymywane przez panuf i były sposobem kontroli większości
                        > społeczenstwa, nikt się temu nie przeciwstawił.... nawet po uwłaszczeniu polskcih chłopów przez
                        > kochanych zaborców...

                        Chętnie rozpijali naród sąsiedzi i gościnni Rosjanie - nie wolno było odmówić, by nie wypić :))
                        Pozwalano pić w pracy w PRL-u, aby nie być nieskazitelnym itp.
                        Pozwala się obecnie przelewać alkohol w miejscach publicznych - bo zabawa i igrzyska są na topie.
                        Podobno w krajach skandynawskich nie jest mniejsze spożycie alkoholu - ale inne są tego miejsca.

                        Może nalezy odpowiedziec na pytanie? - kto jest zainteresowany, aby Polska była Polską???

                        cyt:
                        Z głębi dziejów, z krain mrocznych,
                        Puszcz odwiecznych, pól i stepów,
                        Nasz rodowód, nasz początek,
                        Hen, od Piasta, Kraka, Lecha.
                        Długi łańcuch ludzkich istnień
                        Połączonych myślą prostą.
                        Żeby Polska, żeby Polska,
                        Żeby Polska była Polską!

                        Wtedy kiedy los nieznany
                        Rozsypywał nas po kątach,
                        Kiedy obce wiatry grały,
                        Obce orły na proporcach,
                        Przy ogniskach wybuchała
                        Niezmożona nuta swojska.
                        Żeby Polska, żeby Polska,
                        Żeby Polska była Polską!

                        Zrzucał uczeń portret cara,
                        Ksiądz Ściegienny wznosił modły,
                        Opatrywał wóz Drzymała,
                        Dumne wiersze pisał Norwid.
                        I kto szablę mógł utrzymać
                        Ten formował legion, wojsko.
                        Żeby Polska, żeby Polska,
                        Żeby Polska była Polską!

                        Matki, żony w mrocznych izbach
                        Wyszywały na sztandarach
                        Hasło: "Honor i Ojczyzna"
                        I ruszała w pole wiara.
                        I ruszała wiara w pole
                        Od Chicago do Tobolska.



                        Może jakis adres "gość" podrzucić - lepiej zrozumiem odległy mi świat.
      • Gość: kmicic Re: Przeszłość IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.12, 22:50
        > Były również inne, acz nieliczne ciekawe wydarzenia kulturalne związane z rzeźb
        > ą i malarstwem.

        Resztówkę po tym mamy na pl. Lotników i w al. Jana Pawła II - niewielkie rzeźby ustawione na postumentach...
        • Gość: gość Re: Przeszłość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.12, 02:17
          Chyba się nie rozumiemy... w szczecinie były ważne ale nieliczne wydarzenia, choćby wielka i słynna wystawa grafiki amerykanskiej w 1965 roku.. jedna z ważniejszeych w Europie.. warto mieć trochę wiedzy, a nie wypisywać głupoty niczym ciecinianin.
          • Gość: kmicic Re: Przeszłość IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 02:24
            >warto mieć trochę wiedzy, a nie wypisywać głupoty

            Jeśli podanie faktów to dla ciebie głupota - to współczuję twojej nauczycielce logiki, nadęty bufonie.
    • raramuri Czy miasto uratuje Labirynt prof. Ryszarda Wilka? 05.10.13, 09:17
      "(...)tryskająca woda będzie tworzyć bramę wodną w kształcie łuku. Realizacja ma kosztować 2 mln zł."
      BANAŁ! BANAŁ! BANAŁ! Chyba wszystkie miasta w Polsce już to mają.
      Nie można by odrestaurować i przenieść rzeźby Wilka w miejsce, w którym miałby być wybudowany ten banalny potworek?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja