zed.1
24.07.12, 16:42
I jak niby mialby byc ten 1% podzielony? Jak jeden obywatel powie 100% z tego 1% na kulture a drugi powie 100% na droge gdziestam a jeszcze inny powie 100% na kosciol?
Brzmi to tak jakby chciano by prezydent dal zabawke zwyklemu obywatelowi do pseudodecydowania, a kto bedzie mial glos o tym 1% nie jest jasne i tak.
Poza tym w obecnym stanie budzetu za 1% to mozna wiele zrobic i nie dziwie sie, ze miasto nie chce sie tego pozbywac. Mieszkancy wydadza to na kaprysy a przez to sami sobie obetna inwestycje na jakie ten 1% by poszedl.