A w Olsztynie... [sprawa szczecinskiej baszty]

27.06.04, 22:20
No i co ? Glupio bedzie jak w Olsztynie sie uda, a u nas zatriumfuje kolega
Turbaczewski!

--
GW Olsztyn nr 145, wydanie olo (Olsztyn) z dnia 23/06/2004 WYDARZENIA, str. 3
[autor fot./rys] TOMASZ WASZCZUK
[podpis] AW
Rośnie baszta przy olsztyńskiej katedrze

Rozpoczęto odbudowę baszty przy murach okalających olsztyńską katedrę. Na
fundamentach, pochodzących z XIV wieku, umieszczono już kilka warstw cegieł
łączonych wapienną zaprawą. Budowniczy sprowadzają budulce z południa Polski.

Robotnicy - za zgodą proboszcza Andrzeja Lesińskiego - demonstrowali wczoraj
pierwsze owoce swojej pracy. Baszta ma o ponad pół metra górować nad murem
obronnym, zwieńczona będzie stożkowatym dachem.

AW
    • Gość: Diass Re: A w Olsztynie... [sprawa szczecinskiej baszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 23:05
      A to ciekawe. Pierwsze słyszę, że pod katedra coś takiego budują. Ponieważ
      trudno mi sobie to wyobrazić w tym akurat miejscu, przejde sie tam osobiście
      aby dokonać wizji lokalnej.
      A tak prawde powiedziawszy, to przydałoby sie kilka innych, ważniejszych
      inwestycji w naszym mieście, niz ta baszta.

      PS Ale zaczynaja nam budować w samiutkim centrum coś na kształt Waszego Galaxy.
      Niewykluczone że nawet ta sama firma.
      Będzie na co popatrzeć za kilka lat :)
    • Gość: czytelnik Re: A w Olsztynie... [sprawa szczecinskiej baszty IP: *.espol.com.pl 28.06.04, 00:14
      Przyznam, że na początku byłem sceptyczny kiedy profesorowie Geremek i Rymar
      nawoływali do rekonstrukcji baszty, ale teraz wiem, ze bylem w błędzie. Baszta
      musi być i kropka!
      • absztyfikant Re: A w Olsztynie... [sprawa szczecinskiej baszty 28.06.04, 10:54
        Amen.

        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > Przyznam, że na początku byłem sceptyczny kiedy profesorowie Geremek i Rymar
        > nawoływali do rekonstrukcji baszty, ale teraz wiem, ze bylem w błędzie.
        Baszta
        > musi być i kropka!
        • Gość: czytelnik Re: A w Olsztynie... [sprawa szczecinskiej baszty IP: *.espol.com.pl 28.06.04, 18:29
          Będzie to chyba jedna z najtańszych inwestycji, bo sama odbudowa (cegły!)
          niewiele będą kosztować. Inna sprawa to uregulowanie stosunków własnościowych z
          inwestorami. A to się może niestety ciągnąć miesiącami. No i musi wystąpić wola
          u odpowiednich służb.
    • erich_honecker Re: A w Olsztynie... [sprawa szczecinskiej baszty 28.06.04, 00:50
      Pierwszy raz Allenstein jest w czyms lepszy od Stettina!
    • wesolyromek2005 do mike102 28.06.04, 14:45
      Widzisz chlopie, chciales do Moguncji jechac i foty strzelac, a tu masz Olsztyn
      pod nosem, he?
    • absztyfikant podbijam 29.06.04, 13:53

    • absztyfikant podbijam 30.06.04, 13:31

      • Gość: pieszy Re: podbijam IP: *.fnet.pl 01.07.04, 07:52
        zachowanie baszty jest naszym obowięzkiem podobnie jak śniadanie (jest 7.58)

        • Gość: sonar Re: podbijam IP: 213.25.8.* 04.07.04, 13:28
          Godne podziwu jest zaangazowanie szczecinskich forumowiczow w obrone reliktow
          baszty, ale przyklad olsztynski nie jest adekwatny.
          Relikty baszty za katedra odkryto przy okazji szeroko zaplanowanych prac nad
          restauracja murow miejskich Olsztyna. Wprawdzie mozna powiedziec - no wlasnie!
          W Olsztynie umieli zadbac o pozostalosci murow miejskich! - ale to nie byla
          sytuacja inwestycji, z jaka mamy do czynienia w Szczecinie. Nie bronie
          inwestora, na cenzurowanym sa - niestety - szczecinskie sluzby konserwatorskie.
          W Olsztynie zaistnial takze czynnik - nazwijmy go - "spoleczno-srodowiskowy";
          kilku historykow i architektow skrzyknelo sie do Towarzystwa Ochrony Obwarowan
          Miejskich Olsztyna (czy jakos tak) i stworzyli profesjonalny lobbing w
          okreslonym celu.
          Niestety, bajzel w Szczecinie powstal podczas pierwszych dzialan przy
          planowaniu inwestycji na terenie staromiejskim i wielu rzeczy nie da sie
          odkrecic... Wydaje mi sie, ze zaangazowanie w sprawe baszty to troche sztuka
          dla sztuki. Zgadza sie - jest presja spoleczna, czytelna chocby na tym forum,
          jest dyplomatyczne ugiecie sie urzedactwa, ale sukcesu moze nie byc, a zawod -
          i owszem. Aby w sposob strategiczny i gwarantujacy powodzenie wplynac na zmiany
          w tej staroszczecinskiej, nadodrzanskiej strefie, zaangazowac sie lepiej we
          wspieranie ze wszystkich sil proramu Srododrza. Ten koncept jest kluczem do
          uzdrowienia sytuacji. Tak przynajmniej sadze...
          • Gość: pieszy Re: podbijam IP: *.fnet.pl 19.07.04, 21:22
            Gość portalu: sonar napisał(a):
            Wydaje mi sie, ze zaangazowanie w sprawe baszty to troche sztuka
            dla sztuki.
            ... i wielu rzeczy nie da sie odkrecic...


            (oczywiście,
            ani tego zjeść ani wypić)
    • absztyfikant podbijam 19.07.04, 15:50
    • absztyfikant podbijam 21.07.04, 13:51

      • Gość: pieszy Re: podbijam IP: *.fnet.pl 21.07.04, 22:49
        Baszta

        może na cześć wodza,
        nazwać ją - marianowa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja