Finanse miasta nie mogą być tajne. To nasze wsp...

01.08.12, 08:03
Budzet podlega tylu poprawkom, zarowno przed i po uchwaleniu, ze publikowanie teraz czegos co i tak zostanie zmienione doda tylko nowe powody do zamieszania, protestow i nieporozumien.

Po co zawracac glowe mieszkancow nieskonczonymi obliczeniami? Po to by znowu oblegano magistrat albo organizowano protesty i marnowano czas jedynie dlatego, ze ktos czegos nie zrozumial albo uznal za pewnik cos co pewne wcale nie jest?


    • Gość: Sz. Re: Finanse miasta nie mogą być tajne. To nasze w IP: *.88-199-144.vspace.pl 01.08.12, 09:17
      Na jakie uwagi mieszkańców liczy pani redaktor?Jedyne,co będzie można usłyszeć,to "mało"...Poza tym-większość ludzi interesuje się wyłącznie zaspokojeniem potrzeb fizjologicznych...A może dopuścimy mieszkańców na salę zabiegową-może pomogą jakiemuś nieurochirurgowi?
      • Gość: p Re: Finanse miasta nie mogą być tajne. To nasze w IP: *.globalconnect.pl 01.08.12, 09:41
        Gość portalu: Sz. napisał(a):

        > Na jakie uwagi mieszkańców liczy pani redaktor?Jedyne,co będzie można usłyszeć,
        > to "mało"...Poza tym-większość ludzi interesuje się wyłącznie zaspokojeniem pot
        > rzeb fizjologicznych...A może dopuścimy mieszkańców na salę zabiegową-może pomo
        > gą jakiemuś nieurochirurgowi?

        jasne, najlepiej być baranem w rzeźni, karmią, poją i na głowę nie pada ;)
        • Gość: Sz. Re: Finanse miasta nie mogą być tajne. To nasze w IP: *.88-199-144.vspace.pl 02.08.12, 11:11
          Trzeba było wypowiedzieć się podczas wyborów.Teraz-każdy chce decydować a odpowiedzialność ma brać Krzystek?Poza tym-na co liczysz?Na to,że zostaniesz dopuszczony do głosu?A może-Twój głos zostanie wysłuchany?
    • andreas.007 Kogo reprezentuja radni - tego informuja... ;) 01.08.12, 10:15
      Niestety mieszkancy nie maja zaufania do radnych, którzy powinni byc
      przedstawicielami ich właśnie chocby w sprawie budzetu miasta...
      stad takie głosy, by udostepniac informacje, by społecznosci mieszkanców
      mogły zareagowac wczesniej, na etapie konstrukcji, a nie byc informowanymi tylko
      po podjeciu decyzji, czyli usłyszec, ze jest za późno na zmiany!

      Niestety, ani urzad, ani zarzad, ani radni nie sa zainteresowani współpraca z mieszkancami,
      lecz chca jedynie dysponowac i rzadzic sami i wedle wlasnych,
      a tak po prawdzie partyjnych preferencji i rekomendacji!

      Bo zapewne dostep pełny do tych informacji maja partie z ktorymi wszystko jest konsultowane,
      a to dobrze pokazuje czyimi reprezentantami sa radni.
      Tych, których informuja i z którymi konsultuja...
      • andreas.007 Re: Kogo reprezentuja radni - tego informuja... ; 01.08.12, 11:17
        Moim zdaniem szerokie konsultacje powinny byc czynione
        właśnie na poczatku tworzenia budzetu,
        by móc zorientowac sie w potrzebach i oczekiwaniach mieszkanców,
        bo potem juz na to czasu nie bedzie!

        Tylko wówczas mieszkancy beda sie utozsamiac z miastem,
        to nie beda potrzebne idiotyczne billboardy by mieszkancom
        wmawiac, ze sa szczesliwi w miescie pod zarzadem politykow,
        którzy nie maja potrzeby konsultowania z nimi czegokolwiek!
    • Gość: obywatel Szczecina Finanse miasta nie mogą być tajne IP: *.globalconnect.pl 01.08.12, 12:55
      OPUBLIKOWAĆ
      • tertium-non-datur Re: Finanse miasta nie mogą być tajne 01.08.12, 15:07
        Gość portalu: obywatel Szczecina napisał(a):

        > OPUBLIKOWAĆ

        Ja też bym dla świętego spokoju opublikował, ale...
        jednocześnie nie wdawałbym się z nikim w żadne dyskusje, dopóki projekt nie zostanie ukończony. Jeśli urząd chce coś zaproponować, to należy mu to umożliwić a nie przerywać nie dając dojść do słowa. Także opublikować tę roboczą niekompletną wersję, ale nie odpowiadać na żadne pytania, albo odpowiadać zawsze tak samo - to dopiero wersja robocza, która podlega ciągłym zmianom. Proszę poczekać na wersję finalną.
        • andreas.007 Re: Finanse miasta nie mogą być tajne 01.08.12, 16:33
          Powinno byc odwrotnie... najpierw mieszkancy powinni zaproponowac,
          a urzad wtedy wziąc to pod uwage!

          Urzad ma pełnic role usługowa wobec mieszkanców,
          a nie role pana, który narzuca chłopu pańszczyźnianemu warunki jego życia...
          a do tego sprowadzasz!

          Najpierw powinny byc konsultacje z mieszkancami, okreslenie potrzeb i oczekiwan,
          potem urzednicy siadaja i powinni tak skonstruowac budzet, by zadowolic i spelnic,
          to co mieszkancy oczekuja... by to zarzad móg zrealizowac.
          Wtedy i tylko wtedy mieszkancy beda sie utozsamiali z miastem,
          to nie bedzie potrzebna zadna akcja billboardowa wmawiajaca szczesliwe zycie...

          Jak zatrudniam człowieka do prowadzenia firmy, to mowie mu najpierw czego oczekuje,
          a on wowczas przedstawia mi plan realizacji w ramach tego czym dysponuje!
          Przeciez nigdzie nie ma tak, ze zatrudnia sie czlowieka...
          a on w tajemnicy robi plan i realizuje inwestycje, ktorej nie oczekuje.

          Zatrudniasz fachowca od kafelek i z niecierpliwoscia czekasz
          jakie i w jakim kolorze zamontuje?
          Chyba mu mówisz co chcesz i ile jestes gotow wydac!!
          Tym bardziej, gdy my za to płacimy!!!
          • andreas.007 Re: Finanse miasta nie mogą być tajne 01.08.12, 16:39
            Tertium naprawde wpusciłbys na teren swojego domu ekipe Andreas Bud,
            by zrobili co chca, wzieli kredyt na Twoje konto remontu Twojego domu?
            Dostałbys super wyposażony i zrobiony dom plus zadłuzenie w banku...
            gdy spadaja Twoje wpływy... Będzie pan zadowolony.
            • Gość: gość Finanse miasta - po co babcię denerwować?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.12, 17:12
              poezja-spiewana.pl/index.php?str=lf&no=6900
              Jak za komuny napisał świetną piosenkę Wojtek Młynarski ''Po co babcię denerwować''

              Po co babcię denerwować?
              Koci - łapci, kici, kici
              ole, olejanko,
              zajmujemy razem z babcią
              urocze mieszkanko.
              My mieszkamy na parterku,
              babcia w oficynce
              drepce, żądna informacji o całej rodzince.

              Lecz choć u nas trwa od rana
              z sodomką gomorka,
              babci o tym się nie mówi,
              by była w humorku.

              Wujek Ziutek, co za smutek,
              choć kawał mężczyzny,
              świat pożegnał przy pomocy
              sznurka od bielizny.
              "Co z Ziuteczkiem? - głos babuni
              dźwięczy na przygórku. -
              Jak mu idzie?" "Idzie, babciu,
              idzie - jak po sznurku!"

              A dokładniej informować
              babci nikt nie śpieszy.
              Po co babcię denerwować,
              niech się babcia cieszy!

              Kuzyneczka Ernestynka,
              ozdoba rodziny,
              kawki z gniazda wybierała
              i spadła z drabiny.
              "Co z malutką? - głos babuni
              z góry brzmi radośnie. -
              Co tam u niej?" "Krzywa rośnie,
              babciu, krzywa rośnie!"

              A dokładniej informować
              babci nikt nie śpieszy.
              Po co babcię denerwować,
              niech się babcia cieszy!

              Tata zasię manko w kasie
              miał i siedzi w kiciu,
              były o tym wzmianki w prasie,
              w "Expressie" i w "Życiu",
              ale fakt ten się nie stanie
              dla babci udręką,
              bowiem się drukuje dla niej
              osobne pisemko

              Na domowej drukarence
              wszystko się wyłuszcza
              i w ogóle się babuni
              na parter nie wpuszcza!

              Aż rodzinnie osiągniemy -
              prawda ta nas krzepi -
              sytuację, w której może
              być nam tylko lepiej,
              panie i panowie,
              to się babci, koci - łapci,
              o tym też nie powie!

              Niech zażywa główka siwa
              spokojnych pieleszy.
              Po co babcię denerwować?
              Niech się babcia cieszy!
          • tertium-non-datur Re: Finanse miasta nie mogą być tajne 02.08.12, 01:32
            andreas.007 napisał:

            > Powinno byc odwrotnie... najpierw mieszkancy powinni zaproponowac,
            > a urzad wtedy wziąc to pod uwage!

            Nie wyobrażam sobie, by kilkaset tysięcy mieszkańców było w stanie coś spójnie zaproponować. Mieszkańcy zresztą już wybrali, nikt im nie obiecywał, że będzie z nikim konsultował robocze niedokończone projekty, także następnym razem niech wybiorą takich, którzy im to obiecają!



            > Zatrudniasz fachowca od kafelek i z niecierpliwoscia czekasz
            > jakie i w jakim kolorze zamontuje?
            > Chyba mu mówisz co chcesz i ile jestes gotow wydac!!
            > Tym bardziej, gdy my za to płacimy!!!

            Znowu mieszasz, mylisz i bredzisz. Nie odróżniasz już tak podstawowych rzeczy jak projekt, wizja, wersja robocza od czegoś co się już realizuje lub zostało zrealizowane.


            Pozwoliłbym projektantowi zrobić taką wizję jaka sobie zechce w moim domu. Albo on jest projektantem albo ja. Zna jakieś moje ogólne preferencje i podobnie jest z urzędem miasta, też zna ogóle preferencje i ograniczenia prawne narzucone przez ustawy (musi np. finansować szkoły, nie może z tego zrezygnować bo mieszkańcy powiedzą, ze nie chcą szkół). Taka wiedza wystarcza, aby stworzyć projekt i dopiero wtedy przedstawić go akceptacji lub do dalszej dyskusji.
      • Gość: janek Re: Finanse miasta nie mogą być tajne IP: *.pl 02.08.12, 08:28
        Jest jeszcze ustawa o dostępie do informacji publicznej i na podstawie jej każdy może uzyskać taki dokument (także roboczy lub ekspertyzę prawną), a także go opublikować w internecie. Wszyscy tacy mądrzy, a nikt się do roboty tak na prawdę nie weźmie...
        • exman Re: Finanse miasta nie mogą być tajne 02.08.12, 11:31
          No to faktycznie, może znajdzie się ktoś obortny, grupa osób i przygotują zbiorowy pozew przeciwko magistratowi w tej sprawie....
    • andreas.007 Dziwi mnie, ze urzad nie chce konsultowac 01.08.12, 17:21
      Dziwi mnie, ze urzad nie chce konsultowac...
      nie chce wiedziec, jakie oczekiwania maja mieszkancy?
      Przeciez dla urzedu, to chyba bez roznicy czy zrealizuje to czy tamto
      w ramach posiadanych srodkow - przynajmniej tak powinno byc.
      No, chyba, ze graja tu rozne grupy polityczno-biznesowego nacisku,
      zeby była piaskownica na tym osiedlu, a nie na tamtym droga?
      Żeby przedstawiciele partii w radzie miasta mogli zrealizowac na swoim osiedlu
      pewne oczekiwane budowy, a nie na osiedlu, na ktorym mieszka radny partii opozycyjnej?
      • andreas.007 Re: Dziwi mnie, ze urzad nie chce konsultowac 01.08.12, 17:27
        Bo na ten przykład zapewne mieszkancy nie wydaliby miliony na budowe drogi
        na osiedle TBS domów na które nie ma zapewnionego finansowania i droga zarasta,
        zamiast na droge na osiedla, gdzie ludzie juz mieszkaja, a dogi nie ma!

        Mógłbym mnozyc przykłady wydatkow, ktore nikt rozsadny nie zaakceptowałby,
        a które politycy reprezentujacy partie w radzie miasta zaakceptowali!

        Stad zapewne nie chca, by mieszkancy o tym wiedzieli...
    • Gość: ryś Re: Finanse miasta nie mogą być tajne. To nasze w IP: *.globalconnect.pl 05.08.12, 13:58
      Proszę abyście Państwo nie zamieszczali zdjęcia autorki artykułu bo jest ono niezgodne z rzeczywistością (sprzed 10 czy 15 lat) - bądźcie wiarygodni..... i wymagajcie tego od innych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja