czareczek2
03.08.12, 23:35
Ten ostatni akapit sprawił, że mam zajady od trwającego godzinę śmiechu. Zawsze mnie bawi pani Kochan plotąca bzdury o standardach. Czy to nie ona zwolniła lekarza, który śmiał nie przyjąć na oddział chirurgiczny jej zaropiałego męża?