Ludzie w Szczecinie są urodziwi...

15.03.02, 14:15
"Znany ze swych wędrówek po Europie kupiec i podróżnik, Włoch Giacomo Fantuzzi,
tak pisał w 1652 roku o Szczecinie i jego mieszkańcach (...):

"Ludzie w Szczecinie są urodziwi, świetnej postawy i bardzo uprzejmi dla
cudzoziemców, przed którymi każdy, jakiego bądź stanu i kondycji, nakrycie
głowy zdejmuje. Wszyscy jednakże są heretykami, religię luterańską wyznającymi
i nie masz wśród nich katolika. A chociaż miasto swych rajców i innych
urzędników posiada, to jednak teraz gubernator, jako pan wszechwładny,
bezwzględnie nimi rządzi..."

/M.Słomiński, R. Makała, M. Paszkowska, Szczecin barokowy/

I co, z niczym się wam to nie kojarzy? ;))) Bardzo pożyteczne książki można w
kasie Muzeum na Staromłyńskiej kupić...
    • franekkk Re: Ludzie w Szczecinie są urodziwi... 15.03.02, 14:28
      dziękuję jottka dziękuję wiem bo w czyste od glonów lustro patrzę

      a jak ci komplement o wysokiej koszykarce jottce szrajbnąłem to bez odzewu :(
      • jottka Re: Ludzie w Szczecinie są urodziwi... 15.03.02, 14:36
        franekkk napisał(a):

        > dziękuję jottka dziękuję wiem bo w czyste od glonów lustro patrzę

        Zajrzyj za lustro, czy liszaj po cichutku nie zjada Ci ściany.. ;))

        > a jak ci komplement o wysokiej koszykarce jottce szrajbnąłem to bez odzewu :(

        A bo ja nie wzięłam tego do siebie... W zespole służyłam do podgryzania znienacka
        przeciwniczek po łydkach ;))) Tajna broń, można powiedzieć, i piąta kolumna.
    • Gość: grogreg Re: Ludzie w Szczecinie są urodziwi... IP: *.univ.szczecin.pl 15.03.02, 14:55
      jako pan wszechwładny,
      > bezwzględnie nimi rządzi..."
      >
      Nasz Mundek bezwzglenym?
      • jottka Re: Ale konie narowiste 16.03.02, 13:46
        A oto doniesienie z 1800 r. nt. Placów Parad:

        "..Także złe nawyki i nieograniczona samowola woźniców i masztalerzy ćwiczących
        tu konie panów oficerów (...), te nieokiełznane galopady i wierzganie
        narowistych koni mogą wpędzić spacerowicza w przerażenie, a nawet grozić mu
        prawdziwym niebezpieczeństwem, co częstokroć niweczy przyjemność przechadzki.
        (...) W czasach, gdy książę von Bevern był gubernatorem Szczecina szybko takie
        wybryki hamowano."

        Otóż to. Ukrócić konie, obrać księcia i umyć Velthusena!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja