Nowe krzesełka na Pogoni ciągle za drogie dla m...

21.08.12, 06:50
Teraz redaktor Maciejewski bedzie nas bombardowal propaganda na rzecz pogoni bo malo dostaja kasy za nic od miasta, marszalka, polic i kogo tam jeszcze.

Worek bez dna chce wiecej i wiecej.
    • Gość: hmmm Re: Nowe krzesełka na Pogoni ciągle za drogie dla IP: *.szczecin.mm.pl 21.08.12, 07:59
      zed.1 co teraz uprawia jak nie propagandę tyle, że w drugą stronę?
      • Gość: arek Re: Nowe krzesełka na Pogoni ciągle za drogie dla IP: *.centertel.pl 21.08.12, 08:13
        Matematyka
        11000 * 40 (tańsze siedzenia) ) = 440000

        Kwota 450000 jest NIE realna

        pozdrawiam
        • Gość: janek Re: Nowe krzesełka na Pogoni ciągle za drogie dla IP: *.pl 21.08.12, 08:35
          ten koszt 40 zł to z montażem czy bez? bo jak z montażem, to jak najbardziej realna. Inna sprawa, że za koszt wymiany krzesełek powinni zapłacić kibice, a nie wszyscy podatnicy. W końcu to kibice z nich będą korzystać, a nie wszyscy podatnicy.
          • Gość: AENE Kupno krzesełek z budżetu žle się kończy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.12, 11:49
            Jest taki główny specjalista od kupna krzesełek z budzetu dla stadionu. Tę wybitnie specjalistyczną czynność realizował w Stargardzie co zakończyło się wyrokiem skazujacym obrzydliwego łapownika po prostu.
            Może jego zatrudnić ?
    • Gość: Mirek Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: 80.50.149.* 21.08.12, 08:57
      Nie podoba Ci sie Pogoń, ok - nie kazdemu musi. Ale przyjmij do wiadomości, że w tym mieście są tysiące ludzi, którym sie podoba. Którzy traktuja Pogoń jako część tego miasta, jego marke i wartość. Jeżeli dla tysiąca ludzi buduje się filharmonię to dlaczego dla wielokrotnie większej widowni nie budować stadionu? Wiedz, że niejeden kibic jest bardziej wyedukowany niz Ty, bardziej obyty kulturalnie i towarzysko. Sam widziałem na trybunach osoby na codzień bardzo dystyngowane. Dlaczego nie nawołuesz aby filharmonię, halę czy nawet drogi budowali sobie ich użytkownicy? Głupota prawda? Ale to jest wprost porównywalna sytuacja.
      Przez takie podejście do stadionu wychodzi na wierzch zaściankowość naszego miasta. Nietety to nie droga czy muzeum albo na przecietnym poziomie filharonia kształtuje powszechny obraz miasta u jakiegoś przecietnego człowieka z zewnatrz. Dużo bardziej jest on kszytałtowany poprzez media, które piszą o wydarzeniach. A o jakich wydarzeniach w Szczecinie piszą media? O otwarciu drogi? o rewelacyjnych wystepach naszych filharmoników, aktorów? Nie. Niestety to nie jest ekstraklasa i obszar dzięki któremuu Szczecin może byc istotnie bardziej rozpoznawalny. Ostatnio media piszą w 90% przypadków o Szczecinie dzieki meczowi Pogoni. I to jest rzeczyeista promocja miasta. Czy tego chcesz czy nie. Tak ten świat teraz wygląda. Dlatego inwestowanie w Pogoń jest dla miasta korzystne a dodatkowo zaspokaja potrzeby dużej ilości mieszkańców. mam tu na myśli rozsądne inwestowanie.
      Co do stadionu, to wiemy, że czas na jego budowę został przez Krzystka zmarnowany na snucie bezsensownych wizji. Teraz nie ma pieniedzy na nowy stadion. Ale żeby mogł on w sprzyjających warunkach powstać, to musi być przygotowany do uruchomienia proces budowy. I o to teraz chodzi. Aby nie spać, ale ustalić w końcu miejsce, kształt i podstawowy projekt, który w przyszłości mógłby byc korygowany ale który mógłby być podstawą do ruszenia z budową. Niezalaeżnie od tego za czyje pieniądze byłby budowany.
      Wiadomo powszechnie że Krzystek inwestując w halę bedzie chciał koniecznie udowodnic celowość tej bardzo drogiej inwestycji (budowanej na podstawie kilkunastoletniego projektu!!) i chętnie by widział słabe wyniki Pogoni usprawiedliwiajace to, aby w przyszłym roku kosztem Pogoni dofinansować zespoły halowe aby mogły sie wzmocnić. Jednak to nie dyscypliny halowe są dźwignia reklamową miast. Chyba że chodzi o miasta 2-go, 3-cio ligowe. W lidze najwiekszych miast liczy sie dyscyplina o największej sile oddziaływania - piłka nozna. Chyba że już skazałes Szczecin na pobyt na zapleczu.
      • Gość: misiek Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: *.internet.szczecin.pl 21.08.12, 10:06
        >Ale przyjmij do wiadomości, że
        > w tym mieście są tysiące ludzi, którym sie podoba. Którzy traktuja Pogoń jako c
        > zęść tego miasta, jego marke i wartość.

        w Szczecinie są tysiące ludzi korzystających z usług prostytutek. czy w związku z tym również miasto ma budować burdele i dotować korzystanie z ich usług?
        Jak są tysiące kibiców Pogoni, to niech zrobią zrzutę lub założą spółkę akcyjną. Jak kibice zapłacą z własnych pieniędzy za stadion TO ZACZNĄ GO SZANOWAĆ. Dziś demolują i niszczą, bo to nie ich własność.
        • Gość: zly Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: *.alfatv.pl 21.08.12, 10:53
          Idac dalej tym tokiem rozumowania niech ci co nie maja samochodow zrzuca sie na autobusy a nie miasto je kupuje z moich podatkow - ja nie korzystam i placic nie bede...

          Kombinuj dalej.
        • Gość: Mirek Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: 80.50.149.* 21.08.12, 10:56
          Jakies przykłady demolki z ostatnich czasów czy tylko tak piszesz żeby pisac bo gdzieś kiedyś ktoś coś mówił?
          Czy jestes za tym aby miasto nie budowało niczego a wszystkie obiekty stawiać musieli ich użytkownicy?
      • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 21.08.12, 19:45
        Mirku, odpowiem ci krotko: pogon to prywatna firma, jaka powinna sama na siebie zarabiac. Prywatny biznes nie moze zyc z darow od miasta i prezentow materialnych typu krzeselka i remonty.

        Jesli kibice kochaja pogon to niech na nia placa. Bezposrednio wlascicielowi. Po co wciagac do tego innych na sile?
        • Gość: Mirek Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: 80.50.149.* 22.08.12, 09:57
          Zed, a jaka jest różnica czy firma prywatna czy nie? To po prostu firma, organizacja. Powstała zresztą (w obecnej formie właścicielskiej) w dużej mierze z inspiracji Krzystka. Jednym z elementów bazowych miał być nowy stadion. Jak wiadomo w Polsce na tej działalności kluby nie zarabiają. Tak jak nie zarabia filharmonia, teatr. Instytucje te podobnie jak klub piłkarski służą jednak mieszkańcom i są w dużej mierze (znacznie wiekszej niz sport) utrzymywane ze środków publicznych. Generalnie pieniądze przeznaczane na te sfery zawsze w końcu lądują w rękach prywatnych. Teatr opłaca dostawców dekoracji (prywatnych), aktorów, personelu itp.
          Filharmonia kupuje od prywatnych dostawców instrumenty, opłaca muzyków (niektórych sowicie jeżeli są z wyższej półki), dyrygentów. Wszyscy biąrą tę publiczną kasę jako swoje prywatne wynagrodzenie. Dotowanie np. Tall Ship Races też ląduje wynikowo w prywatnych kieszeniach. Dodatkowo na tych imprezach firmy obsługujące zarabiają i to często duże pieniądze.
          Dlatego argument o dotowaniu prywatnych przedsięwzięć jest całkowicie chybiony. A wynika tylko z wybiórczego myślenia i tkwienia w ciasnych ramch swoich preferencji bez zwracania uwagi na innych, równoprawnych mieszkańców.
          • Gość: Vlad.H. Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 22.08.12, 20:55
            ???? ze jak? nowy stadion? a po co Pogoni nowy stadion? mozesz jakos rozwinac glebie mysli bo ja nie widze zadnego zwiazku? Co zlego jest w stadionie im. Floriana Krygiera? i dlaczego nie doprowadzic tego obiektu do porzadnego stanu?
            • witek06 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 22.08.12, 21:13
              Wtrącę swoje trzy grosze. Do porządku można doprowadzić siedziska, ogrodzenie, może nawierzchnię blotnistą na koronie stadionu. Ale np zbudowano kuriozalnej konstrukcji zadaszenie którego nie sposób kontynuować. A za niedługo pomijając nawet zwykle standardy z przepisów wyniknie że będzie wymagana większa ilośc miejsc zadaszonych. Sypią się schody. Bramy wejściowe to skandal. Gastronomia jak na pikniku wiejskim (nie chodzi o smak). Wszystko to tworzy obraz nędzy i jest antyreklamą miasta. Jestem pewien że za rok dwa będziemy posmiewiskiem bardzo popularnym.
              Ten stadion można przebudowywac budując praktycznie nowy. To tez opcja, ale jakoś nie chce się miasto za takie coś zabrać. Zamiast tego upiera się przy budowaniu na wzór cmentarza na podmiklych terenach w polu. I się oczywiście kasa nie zgadza.
              • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 22.08.12, 22:00
                dajcie kase pogoniarze to dostaniecie stadion ze zlota. i potem sami sobie bedziecie nim zarzadzac, utrzymywac, remontowac. ile chcecie i jak chcecie.

                jak na razie dostajecie tyle ile dajecie, czyli nic, bo zamiast dawac bierzecie.
                • Gość: Mirek Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: 80.50.149.* 23.08.12, 09:51
                  Widze zabrakło argumentów :).
                  • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 23.08.12, 10:55
                    w argumentach liczy sie sila a nie ilosc. juz powiedzialem co jest co. pogon jest cyrkiem za kase podatnikow na niejasnych zasadach i ukladach. i jeszcze bezczelnie chce wiecej i wiecej. i to tyle.
              • Gość: Vlad.H. Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 25.08.12, 12:47
                > Jestem pewien że za rok dwa będziemy posmiewiskiem bardzo popularnym.

                To akurat mi wisi - sprawdz ile masz dlugo po kolejnych inwestycjach Krzystka do splacenia i nie zdzwi sie bo UM ci te pieniadze i twoim dzieciom wyjmie z gardla i najpier zabiora ci na pdatki a to ci zostanie jesli ci zostanie bedziesz kogl wydac na jedzenie.

                > Ten stadion można przebudowywac budując praktycznie nowy. To tez opcja, ale jak
                > oś nie chce się miasto za takie coś zabrać.

                Moze naprawde sa inne priorytety - moze chodzi o lapowke - nie wiem - akurat stadion to najmniejszy klopot - i zgadzam sie z wieloma zarzutam - sam widzialem te nedze razy kilka i znacznie wiecej nedzy wczesniej bo jesli mam mozliwosc to chodze na mecze.


                > Zamiast tego upiera się przy budowaniu na wzór cmentarza na
                > podmiklych terenach w polu. I się oczywiście kasa nie zgadza.

                A zgodzi sie jak beda budowac stadion na podmoklym polu?
                Przeciez stadion mialby powstac na podmoklym polu.

                Na razie jest stadion an Karlowicza - trzeba go uporzadkowac, wyremontowac - nie widze jednak zwiazku z gra Pogoni i proba uzaleznienia wynikow sportowych - wstyd to jest przerznac z kiepska druzyna bo sprzedalo sie mecz... to wku... ludzi bardziej niz brak siedzacychmeijsc czy tojtoje - miasto zas musi okreslic wartosc terenu - moze warto byloby teren na ktorym znajduje sie stadion zabudowac zostawiajac symolicznie basen (ktory praktycznie juz zarosl) i jakeis maleboisko a reszte terenu sprzedac pod zabudowae za dobre ieniadze i z tego wybudowac cos gdzie indziej - to juz kwestia przyszlosci na zien dzisiejszy pieniedzy nie ma na nowy stadion - tyle w temacie - zaiast wiec szantazy - Pogon niech dopbrze gra, beda wniki,oze pojawi sie jakis wiarygodny sponsor ktory bedzie ogl zapewnic stabilne finasowanie klubu wtedy moze bedzie mozna snuc plany - kluczem do sukcesu Pogoni nie jest nowy stadion ale postawa druzyny i osiagane wyniki - tylko to moze zachecic kogos do zainwestowania w klub - baza jest, trzeba ja uporzadkowac, odswiezyc i miec wyniki.
            • aysy.1 tak czy siak szkoda publicznej kasy 22.08.12, 21:16
              ..... na stadion dla kopaczy.
          • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 22.08.12, 21:57
            mirek nikt prywatny nie traci czasu i pieniedzy jesli nie ma z nich zwrotu. filharmonia jest miejska, pogon nie. pogon otrzymuje ogromne wsparcie, mimo, ze nie powinna bo miastu nie daje zadnych korzysci.

            argument o wartosciach promocyjnych jest wyssany z palca i rzucony ludziom jacy nie maja pojecia o reklamie i promocji oraz mierzeniu efektywnosci i dlatego mysla, ze nazwa "szczecin" po "pogon" to jakis skarb wart milionow.

            ci co wzieli pogon na siebie powinni sie sami utrzymywac. to, ze nie zarabiaja to nie jest przyczyna a skutek dotowania.

            jak na razie przyklad tego, ze pieniadz publiczny jest marnowany to np. kampania billboardowa.

            roznica miedzy pogonia prywatna a filharmonia miejska jest tez taka, ze miasto szczecin moze dyrektorke filharmonii wypieprzyc jak sie nie sprawdzi. w przypadku pogoni miasto szczecin placi a gowno moze. dodatkowo jesli filharmonia bedzie generowac koszty ponad swoj budzet to ma gwarantowane ruchy kadrowe. w przypadku pogonii jedyne co jest gwarantowane to wlasnie to, ze pogon bedzie generowac straty po to by zmusic miasto do zwiekszania srodkow na nia.

            sam musisz przyznac, ze to biznes dla miasta zaden.
            • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 22.08.12, 22:04
              a, dam ci jeszcze jeden temat do rozmyslan: ile prezesi i wiceprezesi, faktycznie wlasciciele pogoni, otrzymuja pensji? oczywiscie gdyby to byla druzyna miejska taka informacja bylaby publiczna. ale, ze to nie jest druzyna miejska, mimo, ze utrzymywana za kase miasta, wojewodztwa i panstwowych firm, wszystko pod sciemniona przykrywka "sponsoring" albo "oplata za promocje" to sie tego nie dowiesz.
            • Gość: Mirek Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: 80.50.149.* 23.08.12, 09:56
              Zed, no ciagle kręcisz się w kólko. Ja tłumaczę, ze nie ma znaczenia czy coś jest miejsckie czy nie jeżeli jest dobrze prowadzone. Wręcz przykład Pogoni obecniej jest taki, że na podstawie auditu wiadomo iż sprawy sa prowadzone bardzo dobrze. Nie wiedzialem takich auditów dla spółek miejskich. Może by tak zrobić i wtedy zobaczysz co jest lepiej zarządzane. poza tym miasto pieniądze daje co rok i zawsze w przypadku nieprawidłowości może odmowić.
              A stadion przecież byłby miejski- jak filharmonia i hala. O czym mowa?
              I bedzie na nim mniej strat niz na hali - to oczywiste.
              • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 23.08.12, 10:53
                widze, ze uparcie bedziesz sie bronil przed zrozumieniem. jak cos co nie zarabia na siebie, jest na krawedzi i ciagle zebra o wiecej jest "prowadzone dobrze"?

                i o jakim "audicie" mowisz? pokaz mi, chetnie zobacze ten audyt.

                czas by do ciebie dotarlo, ze roznica miedzy prywatnym a publicznym jest i ma znaczenie. jak zaloze sobie firme i bede bral kase z miasta i bede sobie z tego pobieral pensje z kolegami bo "nie ma roznicy" to tez bedziesz to popieral?
                • Gość: Mirek Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? IP: 80.50.149.* 23.08.12, 12:01
                  Miasto zażądało auditu jakis czas temu i został on przez jakis dość uznany podmiot zrobiony. Nie widziałem go ale wiem że nie było podstaw do uwag.
                  To powiedz, czy skoro teatr, filharmonia, muzeum, hala sportowa, basen nie zarabuają to należy je dotować czy nie?
                  • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 24.08.12, 10:04
                    Przeciez te podmioty naleza do miasta albo wojewodztwa. Pogon nalezy do paru gosci wiec niech goscie sie martwia o swoj interes. Czemu ja mam sie martwic ich interesem i go dotowac?

                    I ku... AUDYT nie AUDIT.
                    • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 24.08.12, 10:12
                      Co do tego czy wszystko jest ok to nikt sie nie dowie bo ani miastu ani pogoni nie jest ma reke by bylo wiadomo czy nie jest. Miasto nie ma praw sie przypieprzyc nawet.

                      Jak zauwazysz to co dla wszystkich jest oczywiste, ze jest dotacja jest nazywane placeniem za promocje. Dlaczego? Bo to ukrycie rzeczywistosci w papierach i trzymanie dalej tej farsy. Bo gdyby miasto zrobilo otwarcie dotacje to wielu poszloby siedziec. Tymczasem kazdy mruga do siebie i udaje, ze tak powinno byc, a potem tacy kolesie jak ty kiwaja glowa, ze to normalnosc.

                      Predzej czy pozniej cba albo nik zajmie sie tym jaki to wlasciwie ma sens i jaka jest gospodarnosc wydawania tak pieniedzy i zrobi sie wielki burdel i zgrzytanie zebow.
            • aysy.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 24.08.12, 07:10
              zed.1 napisał:

              > ci co wzieli pogon na siebie powinni sie sami utrzymywac.
              racja !!!

              > dodatkowo jesli filharmonia bedzi
              > e generowac koszty ponad swoj budzet to ma gwarantowane ruchy kadrowe.
              tutaj z kolei widać też możlwiość marnowanych pieniądzy tylko dla ciebie zed pieniądze zmarnowane na pensje urzędasów są "mniej zmarnowane" niż na inne cele. tutaj zedowaty fifek może postawić jakiegoś nieudacznika jak na scr i wtedy mając własność tak samo może marnować publiczne pieniądze.
              tu są marnowane i tu też. jaka to róznica ? acha, jest ! bo tu biurwy są konsumentami a tam nie !
              • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 24.08.12, 10:07
                Wiec jak juz marnujemy pieniadze to znaczy, ze mamy te marnowac na prywatny biznes pana henka i zdziska?
                • wiosnaludzikow Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 24.08.12, 11:44
                  zed.1 napisał:

                  > Wiec jak juz marnujemy pieniadze to znaczy, ze mamy te marnowac na prywatny biz
                  > nes pana henka i zdziska?
                  A co za róznica jak sa zmarnowane ?
                  • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 24.08.12, 18:29
                    Taka różnica, że gdy marnujesz je na swoje to masz kontrolę nad tym i możesz ograniczać marnotrawstwo (w wypadku miast dzieje się to powoli ale nie jest niemożliwe). Gdy marnujesz wrzucając do prywatnej spółki x kontroli nie masz żadnej.
                    Myślicie, że miasto może coś powiedzieć w sprawie wydawania kasy przez pogoń na billboardy?
                    • aysy.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 24.08.12, 18:54
                      udowodniłeś zed wyższość socjalistycznej gospodarki nad każdą inną.
                      • witek06 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 24.08.12, 19:32
                        Zed cały czas udowadniać próbuje że jak miasto przelewa kasę bezpośrednio swoim ludziom do prywatnych kieszeni to jest lepiej gdy taką samą kasę przelewa przez pośrednika. Znaczy się miasto bardzo chce aby celnie lokować pieniądze. Np wydając pól bańki na potrzeby pani radnej Balickiej to dobrze ulokowana inwestycja. Albo na Aleję Nieoddaną czy Zalany Cmentarz. To pieniądze wyrzucone w błoto ale nasze błoto, polskie. I my tymi pieniędzmi mówimy wszystkim niedowiarkom, że możemy sobie wywalać kasę na co nam się żywnie podoba. I to nie jest nasze ostatnie słowo. My jeszcze na złość tysiącom Szczecinian wyrzucimy w błoto niejeden milion a nie na stadion. Bo to jest nasze, z podatków i opłat naszych mieszkańców których generalnie mamy gdzieś. Bo jak poprzecinamy wstęg dużo to i tak nas wybiorą.
                        • zed.1 Re: Zed - czy tak trudno zrozumieć? 25.08.12, 09:10
                          To, że miasto popełnia błędy znaczy, że ma popełniać dalej celowo? Bo skoro popełniło je tam to dla was też niech popełni?

                          Nie wiem czy to jest zwykła bezczelność czy zwykła głupota.
    • metaxxa1 wstyd,żeby ludziom kazać siadać na tym syfie 21.08.12, 17:55
      te zapleśniałe, usyfione siedziska są na sektorze rodzinnym, gdzie na ostatnim meczu małe dzieci siedziały.
      • rozkoszny_bobasek Re: wstyd,żeby ludziom kazać siadać na tym syfie 21.08.12, 18:46
        Dziewczyny, nie siadajcie tam!
        Rzęsistka pochwowego możecie dostać!
        Mi się kurzajki na palcach porobiły.
      • Gość: Zamknij Pysk Re: wstyd,żeby ludziom kazać siadać na tym syfie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 23:00
        Tak! Trzeba kupić takie fajne jak ten Ordynacki kupił w Stargardzie:-)
    • emen-is-me Nowe krzesełka na Pogoni ciągle za drogie dla m... 22.08.12, 07:17
      "- Dokonamy pewnych korekt w warunkach przetargu, ale nie może być tak, że wykonawcy chcą dwa razy więcej niż oferujemy - przekonuje Gąsior."

      Czemu "nie może tak być"? Sądzę, że właściciel prywatnej firmy, ryzykujący swoimi pieniędzmi wie lepiej, na ile wycenia ryzyko podjętego zlecenia.

      "- Zrobiliśmy rozeznanie, jakie mogą być koszty prac."

      No to gdzie podziali się ci wykonawcy, wśród których robiliście rozeznanie?
      :)
      • aysy.1 Re: Nowe krzesełka na Pogoni ciągle za drogie dla 24.08.12, 07:33
        emen-is-me napisał:
        > No to gdzie podziali się ci wykonawcy, wśród których robiliście rozeznanie?
        > :)
        to zbyt trudne pytanie dla biurw , które to organizowały!
    • witek06 Zed, a teraz na temat 25.08.12, 08:10
      Swoim zaslepionym w dezawuowaniu Pogoni komentarzem sprowadzileś dyskusję na boczny tor w stosunku do tego o czym jest artykuł.
      Dziennikarz napisał o tym że nieudolność urzędników nie pozwala poprawiać stanu stadionu MIEJSKIEGO w Szczecinie. To obiekt miejski który jak wszystkie powinien być utrzymywany w dobrym stanie technicznym i dostosowywany do funkcji jaką ma pełnić.
      • zed.1 Re: Zed, a teraz na temat 25.08.12, 09:07
        A kto go używa i kto na nim zarabia?

        Jak wam wygodnie żąglować własnością i odpowiedzialnością.
        Pogoń nie jest miejska i miasto na niej nie zarabia ale miasto ma za nią płacić.
        Stadion jest miejski, miasto na nim nie zarabia i go nie używa ale też ma za niego płacić.

        No ku... to za co ma płacić pogoń bo ja tu widzę, że za nic nie musi i nic nie musi. Żyć nie umierać. Maszynka do robienia kasy, wszystko jej dają z lewa i prawa.
        • witek06 Re: Zed, a teraz na temat 25.08.12, 10:36
          Miasto nie używa bo stadion jest w takim stanie. Porządny stadion można wykorzystywać.
          A jeszcze powiedz kto używa i zarabia na filharmonii? I kto będzie używał i zarabiał na trafoatacji sztuki?
          • zed.1 Re: Zed, a teraz na temat 25.08.12, 18:45
            Widzę, że nawet nie wiesz jak trafostacja ma działać i kto będzie ją utrzymywać. Filharmonii będzie salą koncertową nie tylko dla filharmoników, podobnie jak jest teraz, ale lepiej. Prywatnych użytkowników organizujących imprezy będzie sporo.
            • witek06 Re: Zed, a teraz na temat 25.08.12, 20:08
              Rozumiem że twierdzisz iż do filharmonii i trafostacji sztuki czy hali miasto nie będzie dokładać?
      • Gość: Vlad.H. Re: Zed, a teraz na temat IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 25.08.12, 12:50
        zadaj pytanie Krzystkowi czy gdyby dozlozyc do tych 450 tysiecy te 230 tysiecy ktore wziela jego zona to czy znalazlby wykonawce ktore zrobily porzadek z siedziskami oraz np sanitariatami.
        • witek06 Re: Zed, a teraz na temat 25.08.12, 13:14
          Vlad, nie chce iść w tym kierunku bo postępowanie Krzystka w rożnych sprawach to kwestia oceny przy wyborach. Mi chodzi o to, że ludzie typu Zed stwarzają podział na mieszkańców którym się należy i na drugą kategorię. Zed robi wodę z mózgu tym którzy są mniej zorientowani. Używa typowo populistycznych argumentów.
          Co do kwot na krzesełka to jakiś urzędnik wywiedział się ile to kosztuje montaż siedziska i sobie cenę ustalił. Nie miał pojęcia albo był leniwy żeby się dowiedzieć, że te krzesełka bedą montowane na rozsypujacym się podłożu. I każdy kto podejmie ryzyko musi założyć rożne dodatkowe prace bez ktorych po prostu się montażu przeprowadzić nie da. A jeżeli firma chce zapłacić swoim pracownikom to musi mieć czym. Dlatego cena uwzględnia nie tylko prosto obliczone koszty siedziska i zwykłego montażu. Banalnie proste. Już po pierwszym, drugim przetargu widać jaki jest obiektywny problem. Ale niestety funkcje w Mosir tez są polityczne. Kiedyś z tego co wiem inwestycjami na obiektach zajmowała się jakaś rozsądna kobietka i je nieźle prowadziła. Ale podobno była dla kogoś niewygodna czy nie z tej opcji i ją w mało fajny sposób wywalono. Teraz widać efekty takich zmian.
          • Gość: Vlad.H. Re: Zed, a teraz na temat IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 25.08.12, 17:02
            A ja uwazam ze tych rzeczy nie mozna rozlaczac - bo jak uzasadnic z jednej strony rozrzutnosc miasta a z drugiej problem taki o jakim piszesz - ze to cos wiecej niz koszt krzeselek i trzeba miec ludzi ktorzy te prace wykonaja - teraz porownanie obiektu jakim jest stadion oraz nawet duzego mieszkania w kamienicy - z jednej strony 230 tysiecy z drugiej 450 tysiecy - trzeba miec perspektywe ktorej jak widac nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja