"Czerwone" nie oznacza, że trzeba biec. Tajemni...

13.09.12, 17:29
Absurdem niestety jest nie sygnalizacja ale stosunek wladz do niej. Gdyby poszli po rozum do glowy, przestali traktowac ludzi jak owce, ktore bez swiatelka czerwonego i zielonego natychmiast zrobia sobie krzywde, i siegneli przez to co jest popularne na zachodzie, czyli zasade "nic nie jedzie - mozesz przejsc" to calej sprawy by nie bylo.

I tracenia dlugich minut na swiatlach tez nie.

Nic nie jedzie? Przejdz na luzie. Cos jedzie a ty przechodzisz? To zle i dostaniesz mandat. Jesli nie sprawiasz problemu innym uczestnikom ruchu nie powinni cie za to karac bo jako pieszy jestes odpowiedzialny glownie za siebie i sam o siebie powiniennes sie martwic.

Wiele zachodnich miast to stosuje i nie porgazyly sie w chaosie. Dlaczego szczecin mialby sie porgazyc jak zamiast bata i kontroli zatriumfuje odpowiedzialnosc za siebie i zdrowy rozsadek?
    • zed.1 Jeszcze jedno 13.09.12, 17:39
      Warto zwrocic uwage na jeden drobny fakt: kazde skrzyzowanie ze swiatlami w centrum jest krzywdzace pieszych. Powoduje ogromne straty czasu. Albo trzeba biec, albo stac w nieskonczonosc, albo co chwile sie zatrzymywac o dalej czekac.

      Zadna poprawka zegara tego jeszcze nie poprawila i nigdy nie poprawi. Wyjsciem jest jedynie rozluznienie regulacji zamiast dalasze dlubanie w nich, ktore nie prowadzi do niczego.

      • Gość: Nogi_Rower_Auto Re: Jeszcze jedno IP: *.saint-gobain.com 13.09.12, 20:20
        Zgadzam sie z przedmówca. mam wrażenie że Szczecin to miasto dla samochodów. Światła dla pieszych są "krótkie", niektóre skrzyżowania trzeba pokonywać na raty, a zielone "on demand" czyli po naciśnięciu przycisku zapala się czasami po kilku cyklach zmiany świateł, nie wspominając że bez naciśniecia na niektórych przejściach w ogóle się nie zapala.
        Przy obecnej technice da się to wszystko zorganizować dużo lepiej niż jest począwszy od dynamicznego sterowania świałami, zmian ustawień w zależności od godziny, zarzadzanie online, światła zielone dla pieszych.
        Ale trzeba chcieć a mam wrażenie, że panowie z ZDiTM za dużo poruszają sie samochodem a za mało w alternatywny sposób. Jakby postali w deszczu lub snieżycy na czerwonym przy -20 o 2 nad ranem (np na skrzyżowaniu wyzwolenia z rayskiego) to by cos z tym faktem zrobili. Siedząc w samochodzie nie kapie na głowe.

        Pieszy Rowerzysta Kierowca
    • lehoo "Czerwone" nie oznacza, że trzeba biec. Tajemni... 13.09.12, 19:32
      "Teoretycznie zielone światło dla pieszych gaśnie po 13 sekundach. Tyle, że jeszcze przez kilkanaście sekund nie samochody ich nie rozjadą. Też mają "czerwone".

      Przeciez to jest kuffa chore...
      • Gość: MANHATTAN Re: "Czerwone" nie oznacza, że trzeba biec. Tajem IP: *.play-internet.pl 13.09.12, 20:15
        lehoo napisała:
        > Przeciez to jest kuffa chore...
        Szczególnie byk w tytule artykułu :)))))))
    • Gość: zenon 60 sekund na zejście z jezdni przy Oxygenie IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.12, 19:48
      Idąc od strony Oxygena do Galaxy jeszcze minutę po zapaleniu się czerwonego dla pieszych wszystkie pasy ruchu na Malczewskiego mają czerwone światło (nie ma nawet żadnej warunkowej strzałki), co powoduje, że piesi muszą bez sensu czekać na kolejną zmianę świateł, choć w tym czasie mogli by zdążyć na zielone światło na drugiej jezdni. Przy Bramie Portowej, z artykułu wynika, że piesi mają 17 sekund na zejście z pasów, a przy Galaxy mają 60 sekund i jeszcze projektant mówi, że tak ma być, bo inaczej zdławiony będzie ruch samochodów.

      Ponadto na pasie do jazdy prosto i w prawo na ul. Rayskiego zastosowany jest błędnie sygnalizator S-1 zamiast S-3b. Po zapaleniu się światła zielonego samochody mają bezkolizyjny przejazd, a zastosowany typ sygnalizatora sugeruje, że tak nie jest. Kierowcy jadący z Rayskiego wypatrują pieszego lub samochodu-widma, bo nie ma tam możliwości żeby musieli komuś ustąpić. Przez takie stosowanie sygnalizacji kierowcy nabierają błędnego przekonania, że jak mają zielone światło, (sygnalizator S-1) to nie muszą już na nic uważać.

      Biorąc pod uwagę powyższe uważam projektanta tej sygnalizacji za ignoranta, który wcisnął radnym ciemnotę, że tak ma być.
      • lazi1 Re: 60 sekund na zejście z jezdni przy Oxygenie 13.09.12, 23:00
        Przy wspomnianych światłach między Oxy i Galaxy tak jak opisuje to zenon, nie trzeba nic majstrować poza zapaleniem zielonego jak i tak wszystkie samochody na Malczewskiego stoją! Odrobina dobrej woli by wystarczyła... Wcale nie trzeba kombinować z innymi kierunkami ruchu.
    • Gość: eSka Re: "Czerwone" nie oznacza, że trzeba biec. Tajem IP: 212.2.126.* 13.09.12, 21:35
      zed.1 napisał:
      >...
      Podzielam zapis i "spojrzenie na wybór zachowania" - u pieszego :)

      • Gość: z Czerwone IP: *.play-internet.pl 13.09.12, 23:18
        Polecam przejście przy Wielkopolskiej-Jana Pawła od strony parkingu. Usain Bolt miałby gdzie trenować starty
        • Gość: eSka Re: Czerwone IP: 212.2.126.* 14.09.12, 16:11
          Tak, czerwone światła nosą ze sobą konkretny przekaz. Dziwie się, że "organizatorzy ruchu"
          uwzględniają i tolerują takie rozwiązania - jako wybrany argument dla uzasadnienia.

          Przejście na "czerwonym" jest zawsze ryzykiem i takim pozostanie, niezależnie od tego kto ustalał
          czas i organizacje ruchu. Są też inne, sprawdzone ulice, które nie mając odpowiedniej regulacji
          zmuszają pieszego do ryzykownego zachowania - czy należy karać za własne życiowe ryzyko?

    • ajpitoajpi12 "Czerwone" nie oznacza, że trzeba biec. Tajemni... 14.09.12, 07:05
      "...
      wet w ostatniej sekundzie światła zielonego migającego, ma możliwość bezpiecznego opuszczenia przejścia zanim sygnał zielony otrzymają jakiekolwiek pojazdy przejeżdżające przez to przejście..." tj albo świadoma eliminacja słabszych, albo świadome podniesienie dochodów miasta w niedalekiej przyszłości.
      Wyjaśniam; 1/przechodnie nauczeni, "że jeszcze można przejść" będą stosować tę zasadę i na innych przejściach. 2/za kilka dni i Straż Miejska i Policja będą stać przy najbliższej bramie, albo za jakimkolwiek słupkiem i wychodzić dokładnie do przechodnia, który uwierzył w zapewnienia projektanta.
      Zwracam uwagę, że na przechodzenie na czerwonym pozwala projektant, a nie przepis!!! O dochodach z tytułu sprzedaży miejsc na CC nie wspominam zbyt obszernie.
      • fan_jfk Re: "Czerwone" nie oznacza, że trzeba biec. Tajem 14.09.12, 07:46
        > Wyjaśniam; 1/przechodnie nauczeni, "że jeszcze można przejść" będą stosować tę
        > zasadę i na innych przejściach.

        I słusznie, bo taka zasada wynika z przepisów. Zielone migające to nie jest czas na opuszczenie przejścia, to jest sygnał ostrzegawczy, że za 4 s zapali się czerwone.

        Problem w zrozumieniu tej zasady wynika z tego, że piesi mają sygnalizator ZA przejściem, a samochody PRZED przejściem czy skrzyżowaniem. Kierowcy mijają sygnalizator i nie wiedzą, jakie mają światło. Ale mają prawo zakładać, że gdy wjechali w ostatniej sekundzie żółtego, to jadąc normalnie to skrzyżowanie bezpiecznie opuszczą.

        > 2/za kilka dni i Straż Miejska i Policja będą s
        > tać przy najbliższej bramie, albo za jakimkolwiek słupkiem i wychodzić dokład
        > nie do przechodnia, który uwierzył w zapewnienia projektanta.

        Jeżeli policja/SM próbują wręczyć mandat za przechodzenie na czerwonym... to tak opisany łatwo będzie obalić w sądzie.

        > Zwracam uwagę, że na przechodzenie na czerwonym pozwala projektant, a nie przep
        > is!!!

        W przepisie jest napisane o zezwoleniu na wejście na przejście. O obowiązku teleportacji ze środka przejścia, gdy przypadkiem zgaśnie zielone, nic nie ma. A może się to zdarzyć na każdym dłuższym przejściu.
    • mohamed_yusuf Szorujący tramwaj 14.09.12, 09:23
      Sytuacja zobrazowana na ostatnim zdjęciu nie jest niczym nowym. Tramwaj szoruje ludziom po plecach co najmniej od kilku lat - bo tak samo debilnie były wyregulowane te światła przy poprzednim układzie sygnalizacyjnym. Zaobserwowawszy tę sytuację pierwszy raz, przestałem tamtędy w ogóle chodzić, a przy okazji uznałem, że beztroski bezmózg, który coś takiego wymyślił, powinien zgnić w kryminale za stworzenie oczywistego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi (pół biedy, gdy są to szczecinianie zaznajomieni z terenem, gorzej z przyjezdnymi i turystami, którzy goszczą w tej naszej światełkowej dżungli). Teraz już znamy nazwisko tego geniusza - wielce z siebie zadowolony wygaduje w artykule farmazony, a jakaś dziennikarska sierota mu przyklaskuje.
      • Gość: maria w. Re: A czy na Przyjaciół Żołnierza można zrobić IP: *.szczecin.mm.pl 14.09.12, 09:41
        zieloną fale? Kto wymyślił światła w nocy na skrzyżowaniu na Komuny Paryskiej?
        Czy ktoś myślący nad tym panuje nad tym wszystkim poza chaosem?
        Tu przecież wystarczy tylko myśleć a ruch będzie się toczył do przodu.
        pzdr dla zarządzających
      • Gość: /\ Re: Szorujący tramwaj IP: *.szczecin.mm.pl 14.09.12, 11:58
        > Sytuacja zobrazowana na ostatnim zdjęciu nie jest niczym nowym. Tramwaj szoruje
        > ludziom po plecach co najmniej od kilku lat

        dokładnie od 40lat

        > - bo tak samo debilnie były wyregulowane te światła przy poprzednim układzie sygnalizacyjnym.

        a co mają światła do tego że nie ma tam miejsca na zatrzymanie się?
      • Gość: 5 Re: Szorujący tramwaj IP: *.szczecin.mm.pl 14.09.12, 12:20
        O kurde ale to trzeba być nieźle upośledzonym żeby omijać przejście tylko dlatego, że nie się widzi po namalowanych pasach gdzie przejście się kończy a gdzie zaczyna.
    • Gość: ee.e..e..e "manipulowanie ze światłami na korzyść pieszych.." IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.12, 11:59
      "...zaburzyło by płynność ruchu samochodów."
      No i co z tego?
    • marianek1025 Re: "Czerwone" nie oznacza, że trzeba biec. Tajem 14.09.12, 12:33
      nie zgadzam się z Pana opinią.
      O ile na mniejszych skrzyżowaniach można zastosować zasadę nic nie jedzie możesz przechodzić. To na BP nie wyobrażam sobie, żeby jacykolwiek kierowcy przepuszczali pieszych a z drugiej strony piesi przechodzący jak chcą spowodowali by olbrzymie niepotrzebne korki.
      PS. przejście przy Galaxy to zamach na pieszego który w centrum powinien być uprzywilejowany
Inne wątki na temat:
Pełna wersja