Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła d...

21.09.12, 16:00
Gdyby ten Londyńczyk ze swoją rowerową cafejką ustawił się w Hyde Parku , to ciekawe po ilu minutach tamtejsza straż miejska by go wyrzuciła ?

designtaxi.com/news/353658/A-Bicycle-Coffee-Shop-That-s-Human-Powered/

    • Gość: gość Dwa pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.12, 16:15
      1. Czy ten pan uzyskał pozwolenie na sprzedaż w konkretnym punkcie czy też na terenie całych Jasnych Błoni?
      2. Czy to prawda że nagłośnienie tej sprawy w mediach zawdzięcza temu że jest znajomym pana redaktora Kraśnickiego?
      • zed.1 Szczecin absurdalny 21.09.12, 18:07
        Cala sprawa jest absurdalna, i rozwiazanie jest absurdalne.

        absurd 1: Oto nagle pojawia sie gosc na rowerze a miejska spolka, kierujac sie mottem miasta (niedasie) stawia bariere. Na dodatek spolka pokazuje, ze jest tak leniwa, ze decyzje podejmuje ona raz do roku i nie ma bata na co innego liczyc.

        absurd 2: Robi sie szum i nagle miejska spolka porzuca zasady i motto miasta nr1 zmienia na motto nr2 (dogadamy sie). I co? Wystarczy troche szumu i sie dostaje to co chce? Jak pan na rowerze moze to ja tez chce i za rok albo trzy na jasnych bloniach bedzie panow z kawa pieciu, nie tylko na bloniach ale na kazdym rogu. A skoro on dostal to jeszcze koles z wata cukrowa i z tym i z tamtym tez powinien przy takim podejsciu.
        Jest problem z biurokracja ale nie powinno sie go rozwiazywac porzucajac wszystko i otwierajac bramy.

        absurd 3: Nic lepiej nie pokazalo jakie jest w szczecinie podejscie do biznesu. Problemy, regulacje, lenistwo i to najlepsze - podejmowanie decyzji raz w roku bo zapewne prezes jest zajety. Decyzji jaka powinna byc do uzyskania w godzine w normalnych warunkach, codziennie.

        Problem jest, ale rozwiazano go byle jak, po szczecinsku. I nie mowie tu, ze powinien byc przetarg, ale nie powinno tez byc tak, ze decyzje pozytywne zapadaja po zrobieniu szumu.

        To procedury trzeba zmieniac na przyjazniejsze i madrzejsze a nie decyzje.
        • Gość: gość Re: Szczecin absurdalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.12, 18:30
          Zed, 100% racji.
        • Gość: neon Re: Szczecin absurdalny IP: *.szczecin.mm.pl 23.09.12, 11:00
          Zgodnie z ustawą, handel obwoźny może odbywać się tylko i wyłącznie na wyznaczonym do tego terenie: "Handel obwoźny środkami spożywczymi może być prowadzony wyłącznie:
          1) na targowiskach lub w halach targowych – w uzgodnieniu z właściwym organem
          Państwowej Inspekcji Sanitarnej75), a w przypadku środków spożywczych pochodzenia
          zwierzęcego – również z właściwym organem Inspekcji Weterynaryjnej,
          2) na wskazanym przez gminę terenie" (Dz. U. z 2005 r. Nr 31, poz. 265 w art. 39 w ust. 1 pkt. 1 i 2).

          Powstaje więc pytanie, która z uchwał Rady Miasta Szczecin pozwala na prowadzenie handlu obwoźnego na terenie Jasnych Błoni, przy al. Papieża Jana Pawła II, pl. Grunwaldzkim i pl. Lotników? Bardzo chętnie zapoznałbym się z nią. Jeśli takowej uchwały nie ma, to wyrażenie zgody na prowadzenie handlu obwoźnego na tym terenie jest niezgodne z cytowaną wyżej ustawą. Coś czuję, że decyzja urzędników o zezwoleniu temu panu na handel w tym miejscu zostanie przez kogoś zaskarżona i to z sukcesem.

          Wydanie tego zezwolenia ma też swoje dalsze konsekwencje, bo oto Jasne Błonia itd. stały się miejscem, w którym można prowadzić handel obwoźny. Tylko czekać aż handlowcy obwoźni przeniosą się z targowisk na te bardziej atrakcyjne lokalizacje. Poza kawą z rikszy będziemy mieli hot dogi z przyczepy, mięso z busa gastronomicznego itd. Słowem, jarmark wszędzie, bo skoro udało się wywalczyć (wbrew ustawie) możliwość prowadzenia handlu obwoźnego na Jasnych Błoniach, to dlaczego nie na Bramie Portowej, Wałach Chrobrego itd.?
          • vandalia Re: Szczecin absurdalny 23.09.12, 13:01
            Akt prawa, na który powołuje się neon to ustawa o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia (tekst jednolity). Został on uchylony 28 października 2006 r. i od tego czasu nie obowiązuje -
            patrz isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20050310265.

            Faktem jest, że Rada Miasta jest władna uchwalić generalne zasady prowadzenia handlu obwoźnego i obnośnego na terenach komunalnych, w tym np. wyznaczenie miejsc, stref, ulic itp, gdzie można a gdzie nie można go prowadzić. Również może ustanowić zasady porządkowe, i zasady dotyczące sposobu poboru opłaty targowej. Nie może jednak wprowadzić obowiązku i procedur uzyskiwania pozwoleń czy zezwoleń w miejscach, gdzie dopuszcza taki handel, ani pobierać dodatkowych opłat innych niż opłata targowa. Do tego nie ma delegacji ustawowej.
            Uwaga - pojęcia "handel obwoźny" i "handel obnośny" z definicji dotyczą sprzedaży "mobilnej", w ruchu. Prowadzenie sprzedaży w jednym miejscu, stacjonarnej, ze stolika czy z torby to coś innego: tu mamy do czynienia z okresowym zajęciem jakiejś konkretnej powierzchni, i wówczas kwalifikuje się to do zastosowania procedur właściwych dla dzierżawy terenu komunalnego, czyli przetarg, umowa i czynsz dzierżawny.
            Odnośnie takiej stacjonarnej sprzedaży Rada Miasta uchwaliła niegdyś jakieś zasady (Uchwała Nr 221/95 Zarządu Miasta Szczecina z dnia 20 lipca 1995 r. w sprawie ustalenia na terenie Miasta Szczecina miejsc czasowo wyznaczonych do handlu, zm. Uchwała Nr 539/97 Zarządu Miasta Szczecina z dnia 4 grudnia 1997 r. zmieniającą uchwałę w sprawie ustalenia na terenie Miasta Szczecina miejsc czasowo wyznaczonych do handlu) a procedury prowadzi (?) Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM. W BIPe Urzędu Miasta nie ma jednak ani najnowszej z wymienionych uchwał (nr 539 z 1997 r.), ani uchwały pierwotnej nr 221 z 1995 r, więc trudno coś więcej o treści tych regulacji powiedzieć. Może zostały uchylone.

            Tymczasem, tak długo jak nie ma aktualnego, kompleksowego uregulowania przez Radę Miasta spraw związanych z mobilnym handlem obwoźnym i obnośnym, ani regulaminów korzystania z parków publicznych, nie ma żadnych podstaw prawnych aby Miasto i jego agendy mogły komukolwiek zabronić jej prowadzenia w dowolnym miejscu, żądać uzyskania jakichś zezwoleń czy pozwoleń, zawierać jakichkolwiek umów ani żądać żadnych opłat innych niż opłata targowa. To by naruszało porządek prawny obowiązujący w RP.
            Od czasu przełomowej ustawy o swobodzie działalności gospodarczej obowiązuje bowiem zasada, że co nie jest zabronione, jest dozwolone, a samorząd niezależnie od tego działa tylko w granicach swoich delegacji ustawowych.
            Obowiązują oczywiście przepisy sanitarne (tu władztwo Sanepidu jest bezdyskusyjne), i ew. związane z dopuszczeniem do ruchu pojazdu, z którego prowadzona jest sprzedaż obwoźna.
            Ale Sanepid a ZUK to dwa kosmicznie oddalone od siebie (pod względem prawnym) światy.
            Obowiązuje również rozliczenie się ze Skarbem Państwa z tytułu podatku dochodowego.

            Działania ZUK-u w sprawie Cafe Rower są bezsensowne i pozbawione podstaw prawnych.
            • Gość: neon Re: Szczecin absurdalny IP: *.szczecin.mm.pl 23.09.12, 13:36
              "Uwaga - pojęcia "handel obwoźny" i "handel obnośny" z definicji dotyczą sprzedaży "mobilnej", w ruchu. Prowadzenie sprzedaży w jednym miejscu, stacjonarnej, ze stolika czy z torby to coś innego: tu mamy do czynienia z okresowym zajęciem jakiejś konkretnej powierzchni, i wówczas kwalifikuje się to do zastosowania procedur właściwych dla dzierżawy terenu komunalnego, czyli przetarg, umowa i czynsz dzierżawny."

              Pan od kawy z rikszy szczyci się tym, że jest w ruchu, więc nawet przy zaproponowanym przez Panią/Pana rozumieniu handlu obwoźnego, nasz rikszarz jest handlowcem obwoźnym. Ale z handlem obwoźnym mamy również do czynienia nawet wówczas, gdy sprzedaż jest prowadzona z pojazdu, czyli z obiektu nie będącego tymczasowym obiektem budowlanym.
              • vandalia Re: Szczecin absurdalny 23.09.12, 15:58
                Gość portalu: neon napisał(a):

                > "Uwaga - pojęcia "handel obwoźny" i "handel obnośny" z definicji dotyczą sprzed
                > aży "mobilnej", w ruchu. Prowadzenie sprzedaży w jednym miejscu, stacjonarnej,
                > ze stolika czy z torby to coś innego: tu mamy do czynienia z okresowym zajęciem
                > jakiejś konkretnej powierzchni, i wówczas kwalifikuje się to do zastosowania p
                > rocedur właściwych dla dzierżawy terenu komunalnego, czyli przetarg, umowa i cz
                > ynsz dzierżawny."
                >
                > Pan od kawy z rikszy szczyci się tym, że jest w ruchu, więc nawet przy zapropon
                > owanym przez Panią/Pana rozumieniu handlu obwoźnego, nasz rikszarz jest handlow
                > cem obwoźnym. Ale z handlem obwoźnym mamy również do czynienia nawet wówczas, g
                > dy sprzedaż jest prowadzona z pojazdu, czyli z obiektu nie będącego tymczasowym
                > obiektem budowlanym.

                Toż piszę, że Cafe Rower jak najbardziej prowadzi sprzedaż obwoźną. Napisałam, że w odróżnieniu od mobilnej rikszy, np. sprzedaż ze stacjonarnego stolika NIE JEST sprzedażą obwoźną czy obnośną, bo nie jest mobilna, i tylko wtedy działają prawa i procedury właściwe dla dzierżawy gruntu: przetarg, umowa, czynsz dzierżawny. Do Cafe Rower dzierżawa gruntu z definicji nie ma zastosowania, i dlatego właśnie stanowisko ZUK-u jest aburdalne i świadczy o niekompetencji.
                A kwestii zasad prowadzenia handlu mobilnego, obwoźnego i obnośnego Miasto Szczecin do tej pory nie uregulowało stosowną uchwałą Rady Miasta.
    • Gość: eh Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła IP: 62.233.246.* 21.09.12, 16:31
      promujemy przedsiębiorczość itp. ble ble ble ale tak na serio. Naprawdę w Szczecinie nic się nie dzieje żeby pisać o facecie który sprzedaje kawę pod magistratem 2 dzień z rzędu? Czy GW będzie na miejscu jak np. będą wyrzucać babcię z rzodkiewką z ulicy?
      • Gość: eh Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła IP: 62.233.246.* 21.09.12, 16:32
        A zaangażowanie obrońców na forum czy facebook`u jest po prostu budujące. Sól tej ziemi, obrońcy ucieśnionych. K...A ludzie!
        • andreas.007 To jest godne analizy... 21.09.12, 16:45
          Zastanówmy się... najpierw było to NIEMOŻLIWE, bo byłoby złamaniem prawa...
          a teraz okazuje się to MOŻLIWE!
          Tak więc kiedy łamano prawo?
          Wtedy czy teraz?
          A moze ani wtedy, ani teraz... tylko trzeba chcieć, a wcześniej sie nie chciało...
          ;)
          • wodni.k Re: To jest godne analizy... 21.09.12, 17:22
            andreas.007 napisał:

            > Tak więc kiedy łamano prawo?
            > Wtedy czy teraz?
            > A moze ani wtedy, ani teraz... tylko trzeba chcieć, a wcześniej sie nie chciało

            Podejrzewam, że ani wcześniej, ani teraz.
            Jeżeli facet miał pozałatwiane sprawy legalizacji swojej działalności, a z relacji wynika, że miał to wszystko jest ok.
            1.
            Podejrzewam, że urzędnik (urzędniczka) nie ma w swoich wytycznych sprzedaży z roweru i najzwyczajniej w świecie zareagował(a) "zabronić". Wtedy nikt nie zapyta dlaczego pozwolili.
            Nie padnie też pytanie spędzające części urzędnikow sen z powiek "kto wziął za pozwolenie?"
            Potem zrobił się szum i stwierdzono, że własciwie nie ma podstaw, żeby zabronić, więc można zezwolić byle tylko był jakiś papier jako d...chron.

            2.
            Ktoś zapytał czy facet jest znajomym jakiegoś tam redaktora.
            A jeżeli nawet to co? Czy my już doszliśmy do takiej paranoi, że nikt nie może znać nikogo?
            Lepiej niech prasa pisze o ludziach którzy tworzą chociaż jedno miejsce pracy (jak w tym przypadku) niż bez przerwy o pancernych drzewach.

            Niestety podejrzewam, że bardzo szybko rzuci się na niego Urząd Skarbowy bo jakoś kasy fiskalnej u niego nie widziałem.
            • Gość: gość Re: To jest godne analizy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.12, 17:39
              wodni.k napisał:

              > 1.
              > Podejrzewam, że urzędnik (urzędniczka) nie ma w swoich wytycznych sprzedaży z roweru i najzwyczajniej w świecie zareagował(a) "zabronić". Wtedy nikt nie zapyta dlaczego pozwolili.

              Zabierasz głos nie mając jak widać pojęcioa o sprawie. Ten pan miał pozwolenie na prowadzenie sprzedaży ale nie od ZUK-u który zawiaduje terenem Jasnych Błoni. Równie dobrze mógłby rozstawić się na twoim prywatnym podwórku pod domkiem i powiedzieć że przecież on jest tu tylko przejazdem.

              > 2.
              > Ktoś zapytał czy facet jest znajomym jakiegoś tam redaktora.
              > A jeżeli nawet to co? Czy my już doszliśmy do takiej paranoi, że nikt nie może znać nikogo?

              Może i niech sobie zna, tylko dlaczego pan redaktor robi szum na całe miasto z powodu drobnego handlarza jakby co najmniej Most Długi się zawalił? Gdy straż miejska ganiała za babciami handlującymi pietruszką to jakoś nie słyszałem o niszczeniu wolności handlu.

              3.
              > Niestety podejrzewam, że bardzo szybko rzuci się na niego Urząd Skarbowy bo jakoś kasy fiskalnej u niego nie widziałem.

              Poszukaj sobie w Internecie przepisów dotyczących przedsiębiorców i kas fisklnych. Mogę cię jednak zapewnić na 99% że ten pan rozpoczynając działalność gospodarczą nie musi jeszcze takiego urządzenia posiadać.
              • andreas.007 Re: To jest godne analizy... 21.09.12, 19:37
                Otóż wyprowadzono majątek miejski, nieruchomosci do spółek miejskich,
                który zarzadzaja tymże wedle własnych potrzeb jak prywatnym majątkiem.
                Tak więc mimo, ze to teren miasta, wspólny mieszkańców, to jedna spółka
                informuje, ze nie ma problemu, a druga widzi problem informując o łamaniu prawa.
                Po zrobieniu szumu okazuje sie, ze żadnego prawnego problemu nie było -
                jaki więc był problem i czego oczekiwano?


                Wyprowadzenie majątku do spółek jest błędem i sadze nawet,
                ze moze być korupcjogenne, bo taka spółka czuje sie nie jak
                zarządca, lecz właściciel prywatny i ustala swoje warunki i zasady,
                ale także nawet sprzedaje nieruchomosci a pieniądze niewplywaja do kasy miasta.
                Miasto powinno pieniądze, które na czymś zarabia - sprzedaż czy najem,
                lokować w realizacje potrzeb mieszkańców, a nie premie w spółkach.

                Nagle okazało sie, ze żadnych przepisów nie ma i można wydać zgodę...
                czemu więc robiono problem?

                Podobne zachowanie spotykałem na granicy...
                wówczas wiedziałem o co chodzi celnikowi.
                ;)
              • wodni.k Re: To jest godne analizy... 22.09.12, 01:21
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > Zabierasz głos nie mając jak widać pojęcioa o sprawie. Ten pan miał pozwolenie
                > na prowadzenie sprzedaży ale nie od ZUK-u który zawiaduje terenem Jasnych Błoni

                Trochę slyszałeś, że dzwonią, ale to w tym drugim kościele.
                On nie musi miec pozwoleń tylko zarejestrowaną działalność gospodarczą czyli CEIDG, NIP, REGON. Do tego pewnie (głowy nie dam) jako branża gastronomiczna książeczka zdrowia i być może jakiś protokół z Sanepid-u, że kontrolowali i wszystko ok.
                Jedyne pozwolenie to to z ZUK.
                Porównanie z prywatnym podwórkiem nie do końca trafne. Park jest przestrzenią publiczną, a ZUK (zresztą instytucja mentalnie tkwiąca w głębokiej komunie) zarządza tym w imieniu Prezydenta Miasta i wydaje pozwolenia na handel.
                Moja uwaga o ochronie d... przez urzednika odnosiła się do faktu, że dla własnej wygody taki proces wydawania pozwoleń organizują raz w roku.
                Sama idea pozwoleń na działalność i limitowanie ich ilości jest słuszna bo inaczej na Jasnych Błoniach byłoby więcej kramów niż zwykłych ludzi.

                > Może i niech sobie zna, tylko dlaczego pan redaktor robi szum na całe miasto z
                > powodu drobnego handlarza jakby co najmniej Most Długi się zawalił?

                To miej pretensje do redaktora, a nie do człowieka który pewnie chwyciłby się brzytwy, gdyby to dawało szanse na sukces.

                > Poszukaj sobie w Internecie przepisów dotyczących przedsiębiorców i kas fisklny
                > ch. Mogę cię jednak zapewnić na 99% że ten pan rozpoczynając działalność gospod
                > arczą nie musi jeszcze takiego urządzenia posiadać.

                Mowisz, że na 99%, ale głowy za ten 1 % nie dasz :)
                Po co więc odsyłasz do przepisów których sam nie znasz?
                Proponuję przeczytaj ze zrozumieniem Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 26 lipca 2010 w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz. U. 138 poz 930) i bedziesz wiedział dlaczego mam obawy.

                Powtórzę, żeby było zrozumiałe.
                Co do zasady, kazdy kto nie podpada pod zwolnienia musi rejestrować sprzedaż kasą fiskalną.
                Rozporządzenie wprowadza katalog zwolnień, ale w kilku przypadkach użyto sformułowania "o ile nie powstał obowiązek ..."
                To furtka do wszystkiego.
                Mam nadzieję, że teraz wypowiedziałem się precyzyjniej.
    • Gość: Meduza Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła IP: *.globalconnect.pl 21.09.12, 19:10
      Rower zabrać, kawę wylać! facetowi wymierzyć stosowna chłostę, że mu się zachciało! Kawy sie zachciało sprzedawać! A chłeptać sok z kapusty (zdrowy) "ożężadę" z woreczka robioną w wannie u Ciumkałów (słodka) albo kwas chlebowy (ludowo). Zakazać sprzedaży kawy nie tylko na Jasnych Błoniach! Zakazać w centrum też! Kawa jest niezdrowa. Co innego wino marki "samuraj". To można zawsze ze szwagrem, kulturalnie, na ławeczce albo w bramie... A nie jakaś kawa... Zreszta kawa powinna być zbożowa, komunistyczna i dystrybuowana bezpośrednio z aluminiowego kotła do naczyń przynoszonych przez klientów.
      Niezmienna zasada SZczecina, po ktorej poznać, że tu jest piekło: zrób coś dobrego - a zasłużona kara cię nie ominie!
    • blogfiles Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 21.09.12, 19:33
      Ciekawe co na to wszystko dotychczasowy kawowy "monopolista" w tamtym rejonie, znany cieciński mecenas kultury?
      • Gość: szityhall Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła IP: *.opera-mini.net 21.09.12, 22:37
        Miejmy nadzieję że ma od niego pozwolenie bo może być wpie...

    • vandalia Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła d... 22.09.12, 00:32
      Bardzo się cieszę, że taka fajna kaffka nie została wylana, jak dziecko z kąpielą. Ale ZUK i Urząd Miasta dalej popisują się tu totalną niekompetencją, a pogląd ten uzasadniam tak:
      1) pierwszy atak ZUK dotyczący niewygrania przetargu - kulą w płot, bowiem kaffka nie potrzebuje i nie ubiega się o dzierżawę terenu miejskiego pod działalność gospodarczą, a to o tym rozstrzygają przetargi licytacyjne (kto da więcej).
      2) miasto i jego jednostki administracyjne (jak ZUK) mogą udzielać jakichkolwiek zezwoleń / pozwoleń wyłącznie na podstawie delegacji ustawowej. Na prowadzenie obwoźnej sprzedaży art. spożywczych nie są wydawane żadne miejskie zezwolenia! Ciekawam, czy w rzeczonym pozwoleniu będzie przytoczona jakakolwiek podstawa prawna (hehe). Pan kaffka nie potrzebuje ŻADNEGO POZWOLENIA ani z Urzędu Miasta, ani tym bardziej z ZUK-u, który w swoim zakresie zadań statutowych nie ma nic, co by uprawniało go do udzielania zezwoleń / pozwoleń na handel obwoźny na publicznych terenach komunalnych. Niech opublikuje, jeśli ma (np. w swoim BIP-ie, gdzie więcej białych plam niż obowiązkowej zawartości informacyjnej).
      3) jedyne, co w relacji z miastem obowiązuje kaffkę, to opłata targowa, w wysokości 18,40 zł dziennie. Kwotę podaję na podstawie uchwały Rady Miasta w sprawie opłaty targowej z 2005 r., później kilkakrotnie zmienianej. Obecnie obowiązuje tabela dziennych stawek, w której czytamy:
      "1. Przy sprzedaży art. spożywczych z samochodu, platformy, przyczepy - za samochód, platformę, przyczepę
      a) o ładowności do 1 t - 16,70 zł (...) "
      (jest to dzienna stawka dla strefy I, obejmującej Jasne Błonia).
      Pasuje ? :) Jak ulał!
      I to wyczerpuje obowiązki Pana Kaffki wobec miasta!
      Podkreślam, że wniesienie dziennej opłaty targowej legalizuje sprzedaż nie tylko na Jasnych Błoniach - ale w całym mieście.
      4) Inna rzecz, to jak Pan kaffka ma tę opłatę uiszczać. Bowiem miasto jeszcze nie zdążyło uwzględnić zmiany ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (Dz.U. z 2010 nr 95 poz. 613) obowiązującej od stycznia b.r. Wcześniej obowiązywała interpretacja, że dotyczy ona tylko zorganizowanych targowisk, a obecnie "targowiskiem" jest każde miejsce w którym prowadzi się sprzedaż poza budynkami i budowlami. I mamy taki oto formalny status, że są wyznaczeni inkasenci (różne podmioty) do poboru opłaty targowej na zorganizowanych targowiskach, a dla Jasnych Błoni inkasent nie jest przez Radę Miasta wyznaczony.
      Zatem miasto powinno wyznaczyć inkasenta, który będzie na miejscu, na Jasnych Błoniach, pobierał od kaffki opłatę targową za pokwitowaniem. Ew. kaffce wskazać nr odpowiedniego konta na jakie ma wpłacać opłatę targową (w BIP-ie nie znalazłam takiego) i z jaką częstotliwością. A może będzie można ją np. raz na tydzień wpłacić na dowolnym targowisku, do rąk tamtejszego inkasenta? Zalecam zwrócić się jak najszybciej pisemnie z takim zapytaniem do Wydziału Podatków i Opłat Lokalnych Urzędu Miasta, żeby potem nie płacić odsetek za zwłokę!
      Na koniec - szczerze życzę kaffce niezliczonej, zadowolonej klienteli i wrośnięcia w krajobraz Jasnych Błoni na stałe, i rozwoju w sieć oplatającą całe miasto - chcemy KAFFKI w każdym parku!!!













      • andreas.007 Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 22.09.12, 01:00
        Czyli co... urzędnicy w spółkach o tym nie wiedzieli?
        A moze wiedzieli, ale traktują to jak firmę prywatna?
        Czemu spółki miejskie utrudniają takie działania?
        Skoro to takie proste....
      • Gość: straganiarka Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.12, 01:15
        vandalia napisała:
        > 3) jedyne, co w relacji z miastem obowiązuje kaffkę, to opłata targowa, w wysok
        > ości 18,40 zł dziennie. Kwotę podaję na podstawie uchwały Rady Miasta w sprawie
        > opłaty targowej z 2005 r., później kilkakrotnie zmienianej.

        Jasne Błonia nie podlegają pod opłaty targowe bo to nie teren zditm tylko zuk - tak jak plaże i cmentarze miejskie, więc nie pisz głupot.
        • vandalia Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 22.09.12, 03:16
          Gość portalu: straganiarka napisał(a):

          > vandalia napisała:
          > 3) jedyne, co w relacji z miastem obowiązuje kaffkę, to opłata targowa, w wysokości 18,40 > zł dziennie. Kwotę podaję na podstawie uchwały Rady Miasta w sprawie opłaty targowej z > 2005 r., później kilkakrotnie zmienianej.

          > Jasne Błonia nie podlegają pod opłaty targowe bo to nie teren zditm tylko zuk - tak jak plaże i cmentarze miejskie, więc nie pisz głupot.

          Sorry, Straganiarko - ale to ja mam rację: od 1 stycznia b.r. weszła w życie zmiana uchwalona przez Sejm w 2010 r. w Ustawie o podatkach i opłatach lokalnych, i obecnie na temat opłaty targowej ustawa mówi, że:
          "Art. 15. 1. Opłatę targową pobiera się od osób fizycznych, osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, dokonujących sprzedaży na targowiskach, z zastrzeżeniem ust. 2b.
          2. Targowiskami, o których mowa w ust. 1, są wszelkie miejsca, w których jest prowadzona sprzedaż.
          2a. (utracił moc). 47)
          2b. Opłacie targowej nie podlega sprzedaż dokonywana w budynkach lub w ich częściach.
          (...)"
          Więc i ulice, i plaże, i cmentarze - na każdym kawałku otwartego miejskiego terenu się płaci, na Jasnych Błoniach też.
          Bo nie ma czegoś takiego jak "teren zditm", albo "teren zuk". Są tylko tereny miasta, powierzone opiece, administrowaniu różnych miejskich jednostek organizacyjnych, w zakresie opisanym w ich statutach. Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych nie zajmuje się takimi duperelami jak to, kto jest administratorem danego kawałka mienia komunalnego. to nie ma żadnego znaczenia. Teren jest miejski i kropka.
          • andreas.007 Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 22.09.12, 11:30
            I tu moje wątpliwości co do przekazywania terenów do spółek miejskich,
            które działając na prawie handlowym stają sie właścicielami terenu,
            a działają jak prywatne firmy i mogą nawet sprzedawać podpisując tajne umowy...
            zapewne także mogą sobie ustalać własne zasady korzystania
            włącznie być moze z pobieraniem myta za przejazd czy przejście.
            Bo kto prywatnemu właścicielowi zabroni?

            Miasto traci kontrole i jednocześnie pewne ustawy nie dotyczą spółek
            dlatego zreszta zastosowano taki wybieg ze spółkami miejskimi,
            żeby ominąć pewne ustawy przecież i chociażby zadłużenie nie było
            liczone na konto miasta...
            • vandalia Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 22.09.12, 13:49

              OK, andreas, ale tu akurat nie mówimy o spółkach miejskich. ZUK nie ma swojej osobowości prawnej, jest to zakład budżetowy miasta, któremu miasto w statucie zleciło dbanie o zieleń miejską, lasy, schronisko dla zwierząt, fontanny, pomniki, cmentarze, amfiteatr i pewnie coś jeszcze - nie wiem dokładnie, bo statut ZUK nie wisi w jego BIPie, choć powinien. ZUK jest jakby cieciem, a nie właścicielem nieruchomości miejskich. W terminologii Kodeksu Cywilnego jest "dzierżycielem", co daje mu głównie obowiązki, a nie prawa do szarogęsienia się na administrowanych terenach w dowolnym zakresie.
              • andreas.007 Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 22.09.12, 14:04
                Ok, to jeszcze powiedz czemu urzędnicy odpowiedzieli negatywnie?
                • andreas.007 Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 22.09.12, 14:16
                  I jeszcze jedna uwaga - zauważ, ze z wpisów i zachowania urzędników
                  wynika, ze traktują te tereny jak własność poszczególnych osobowości prawnych,
                  a nie jeden teren miasta, który podlega ujednoliconej ustawie!
                  Tak więc dla wielu wydaje sie, ze powinien wnosić o zgody i opłaty
                  do każdego z dysponentow terenu, a nie jednorazowo za korzystanie z terenu miasta
                  na zasadach wynikających z ustawy.

                  Pan Prezydent rzucił hasło, ze miasto to firma i zaczęli zamiast służyć mieszkańcom,
                  to próbować na mieszkańcach zarabiać nawet - jak z tego co tu przytaczasz -
                  wbrew ustawie i przeciw ich nadrzednej myśli działania na rzecz mieszkańców,
                  a przecież nie urzędu... który chce być jak firma!
                  • vandalia Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 22.09.12, 17:49
                    Masz rację, anreas. Urzędnicy zachowują się jak sitwa, dają dowody niekompetencji ale zasłaniają się swoją jakoby lepszą znajomością przepisów, ale poproszeni stanowczo i grzecznie o podanie podstaw prawnych swojego stanowiska bledną, zwlekają, odsyłają itp. Nic się nie dowiesz, nie dają do wglądu dokumentów, które powinny być publikowane w BIP-ie, uprawiają klasyczną spychologię itd. A my jesteśmy coraz bardziej bezsilni i coraz bardziej pozbawieni wiary, że w Urzędzie Miasta Szczecin petent się może czegokolwiek dowiedzieć i jakąkolwiek sprawę załatwić tak normalnie, a nie po znajomości.
                    Nam pozostaje tylko uzbrojenie się a) we wiedzę płynącą z lektury aktów prawa (to skutkuje, jeśli powołujesz się na konkretny przepis: wtedy wymiękają, bo widzą, że cię nie spławią) b) we wspólne działanie - wspieranie słabszych, mniej oblatanych przez tych bardziej biegłych w paragrafach.
                    No i mamy jeszcze jedną broń: kartkę wyborczą.
                    Ryba psuje się od głowy: jeśli Prezydentowi Miasta nie zależy na tym, aby podległy mu Urząd Miasta był przyjazny, otwarty, sprawny i kompetentny, to możemy go po prostu zmienić.
                    Pytajmy kandydatów w następnej kampanii - co i w jaki sposób zrobi abyśmy do Urzędu Miasta czy agend miejskich udawali się z zaufaniem, i wychodzili zadowoleni z jakości obsługi naszych spraw?
                    Np. można by utworzyć komórkę zatrudniającą prawników, gdzie każdy petent mógłby pójść n konsultacje prawne i omówić swoją sprawę. Gdzie by się dowiedział i dostał na piśmie, jakie przepisy mają tu zastosowanie, co zgodnie z nimi można, a czego nie można zrobić w danej sprawie itp.
                    Po takiej konsultacji petent już wie COKOLWIEK, wie na czym stoi, i jak dalej procedować.
                    Że koszty? Wydaje mi się, że to by były najlepiej wydane miejskie złotówki.
                    Sami sobie musimy wywalczyć należne nam jako obywatelom prawa, nikt za nas tego nie zrobi. Nie wierzyć na słowo, domagać się podstaw prawnych i sprawdzać je potem w necie - to podstawa.
                • vandalia Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 22.09.12, 17:19
                  andreas.007 napisał:

                  > Ok, to jeszcze powiedz czemu urzędnicy odpowiedzieli negatywnie?
                  >
                  >
                  Bo są niekompetentni - z nadań politycznych a nie merytorycznych. Czy np. wskazano p. Jarosławowi konkretną procedurę, czy podstawę prawną? NIE !
                  Po drugie - każda władza deprawuje i prowokuje urzędników do zawłaszczania sobie tyle władzy ile się da - czy mają do tego prawo czy nie. Lubią wykazywać swoją wyższość nad petentem.
                  OK, mają władzę, ale tylko w granicach prawa. Samorząd nie jest dyktatorem, a ZUK pełni tylko funkcje służebne wobec Miasta. My ich ośmielamy i pozwalamy się terroryzować, bo też nie znamy na ogół i na bieżąco wszystkich przepisów.
                  Ja usiłuję z tym walczyć - owszem, do czego mają prawo to mają, i trzeba się podporządkować (w tym przypadku - opłacie targowej) ale grzecznie lecz stanowczo trzeba walczyć z nadużyciami.
                  Podałam podstawy prawne, każdy może sprawdzić, że nie istnieje procedura wydawania przez Miasto pozwoleń na prowadzenie sprzedaży obwoźnej i obnośnej. Byłaby w BIP-ie Urzędu Miasta, z podaniem ustawowej podstawy, przypisaniem do jakiegoś wydziału przyjmującego i rozpatrującego wnioski o wydanie takiego zezwolenia, że nie istnieją również żadne zapisy mówiące kiedy Urząd może takiego zezwolenia nie udzielić. Nie ma nic - poza durnotą ZUK-u i terrorem niekompetentnych.
                  Owszem, Rada Miasta może podjąć uchwałę regulującą zasady prowadzenie na terenie Miasta Szczecin handlu obwoźnego i obnośnego: gdzie można a gdzie nie, co można a co nie etc. Wówczas p. Jarosław mógłby się z nią zapoznać w BIP-ie Urzędu Miasta, dowiedzieć się jaki druczek ma wypełnić lub nie, czy musi zawierać jakąś umowę czy nie itd. Ale takiej uchwały Rady Miasta NIE MA.
                  Więc nie ma też podstawy, by udzielać zezwoleń czy zawierać umowy. I tyle.

                  Domagajmy się, aby w takich przypadkach najpierw podano podstawę prawną, wskazano - DOKŁADNIE i NA PIŚMIE jakie przepisy zostały ew. naruszone, jaka obowiązuje procedura etc. A nie na zastraszenie - nie wolno i już.

    • bamberas Brawo! Sam prowadzę identyczną działalność... 21.11.12, 23:15
      od kilku lat i wiem jak jest trudno z urzędnikami, Na początku kłuciłem się z urzędasami aby postawić na swoim i jeździć swoimi kawowymi rikszami tak gdzie ja chcę, z czasem się poddałem bo to była walka z wiatrakami, jednak uderzyłem w temat rynków i giełd samochodowych i mam spokój. Jedyne co mnie obchodzi to US, ZUS i sanepid, ale jeżeli wszystko jest ok to nikt się nie czepia.
      Pozdrawiam i trzymam kcuki.
    • k4ss Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła d... 01.08.13, 23:01
      witam, starałam się znaleźć wykaz miejsc przeznaczonych przez miasto do handlu obwoźnego i natknęłam się tylko na ustawę z 1994 roku która mówi o zakazie na terenie miasta Szczecin handlu obwoźnego. Czy ktoś jest w stanie podać mi tereny, na których jest zezwolony handel ?
      Pozdrawiam
      • vandalia Re: Biurokracja pokonana. Cafe Rower będzie mogła 01.08.13, 23:37
        Prześledź moje posty w tym wątku - tam sporo pisałam o podstawach prawnych dotyczących handlu obwoźnego, i jak to wygląda w Szczecinie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja