tertium-non-datur
18.10.12, 14:30
Sędziowie opłacani są z budżetu państwa, a adwokaci w zależności od zamożności klienta, choć też zdarzają się sprawy, gdzie płaci za nich państwo gdy kogoś na adwokata nie stać. Co z tego wynika? Sędziom nie zależy na jakości a tylko na zachowaniu zgodności wszystkich procedur z prawem. Adwokaci natomiast chcą dobra klienta, są zresztą przez swoich klientów motywowani poprzez wynagrodzenie. Pracują też latami na swoją opinię, od której też są uzależnione ich stawki za obronę. Także im ostatnim powinno zależeć na niskiej jakości która w konsekwencji sprowadza się do niesprawiedliwych wyroków. Nawet jeśli sędzia w tym sporze prawnym ma rację, to w sporze o jakość nie ma. Nawet więcej - w ogóle nawet go ta jakość nie interesuje. Nie wiem, czy musiał robić z tego aż aferę takiego kalibru. By pokazać jak to dobrze zna prawo? I dlaczego świadek, czy oskarżony ma prawo zachorować a adwokat nie i musi w czasie choroby wyznaczać zastępców?
Rozumiałbym jeszcze arogancję przemawiającą przez wymiar sprawiedliwości w mniej ważnej sprawie. W tej bardzo ważnej sprawie sędzia mógł się trochę dłużej zastanowić nad tym, co chce zrobić i odpuścić.