tertium-non-datur
07.11.12, 21:59
Gdyby taki przetarg urządziła sobie prywatna firma, to mogłaby pozwolić na jakieś poprawki w ofertach, które mogłyby być dla niej opłacalne. No ale w chorym państwie nikt z poddanych nie ma prawa się mylić a urzędnik ma zawsze rację. Dlatego przetargi wygrywają nie zawsze wygrywają te oferty, które są najkorzystniejsze. A same oferty po upływie kilkunastu miesięcy okazują się nieprzemyślane, pojawiają się nowe nieprzewidziane wydatki, okazuje się, że duża część peiniędzy wyrzucana jest w błoto... ale płacić i tak trzeba.