mikmik166
18.11.12, 21:38
Witam
W pełni popieram system naliczania oparty na zużyciu wody. Sam jestem w zarządzie małej wspólnoty i nawet w tak małym gronie sąsiedzi nie są wobec siebie w porządku. Np. uważają że dzieci to nie osoby i nie deklarują ich u zarządcy. Co się tyczy właścicieli ogródków. Dla nich to też racjonalne rozwiązanie - zmusi ich do racjonalnego podlewania (nie w południe w pełnym słońcu, a w wieczór lub nawet w nocy - są sustemy automatyczne które mogą uruchomić zraszacz), zbierania deszczówki, używanie środków zatrzymujących wilgoć podłoża itp. Człowiek ma taką naturę że dopóki nie odczuje ekonomicznego sensu oszczędzania to będzie lał wodę bez oglądania się na ekologię.