marysia.3.3
17.01.13, 19:53
www.24kurier.pl/Aktualnosci/Szczecin/Pytania-w-sprawie-Jandy
"...Były dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie we wrześniu 2010 roku został odwołany ze stanowiska w związku z podejrzeniami, że przed laty, jako pracownik pomocy społecznej, mógł wejść w nieuczciwy sposób w posiadanie mieszkania. Sprawa trafiła do prokuratury a potem do sądu. Janda od razu stracił posadę dyrektora, ale zaproponowano mu inne stanowisko - głównego specjalisty w dziale pomocy środowiskowej przy DPS przy ul. Broniewskiego. Gdy wygrał konkurs na dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Myśliborzu, u szczecińskiego pracodawcy wziął bezpłatny urlop. Po wyroku skazującym w sprawie mieszkaniowej musiał odejść z dyrektorskiego stanowiska w Myśliborzu, nadal jest jednak zatrudniony w jednostce podległej szczecińskiemu magistratowi - bezpłatny urlop przedłużył do końca czerwca...
...Wyrok sądu niczego nie zmienia, bo pan Janda nie jest u nas zatrudniony na stanowisku urzędniczym, a pracowniczym - mówi Leopold Chełmiński, dyrektor DPS przy ul. Broniewskiego. - Od września 2011 r. przebywa na bezpłatnym urlopie, który w połowie listopada ub. roku, jeszcze zanim zapadł wyrok skazujący w jego sprawie, przedłużył do końca czerwca. Nie brał udziału w pracach zespołu wspierająco-aktywizującego, bo jego obowiązki nie obejmowały pracy w terapii..."
Rada dla bezrobotnych - jeśli chcesz znaleźć pracę to musisz być oszustem, naciągaczem, złodziejem..., a wtedy koledzy nie dadzą ci zginąć.