Gość: Pismak
IP: 80.51.242.*
19.07.04, 15:13
Może zaczniemy jeszcze raz? Dyskusja o herbie Szczecina na produktach, które
mogą nadać splendoru naszemu miastu to nie jest dyskusja o Lubińskiej i jej
niezwykle szumnej działalności politycznej. To nie jest też dyskusja o tym,
kto ma prawo dysponować herbem - ten, czy inny urząd. Co, szczecińskie
piekiełko sobie robimy? Bo ktoś z UM powiedział, że można - to my już w
opozycji? A Marszałkowski działa wyprowadza na wojnę, bo nikt ich o zdanie
nie zapytał? No, bez przesady. Gdyby to jakiś wytwórca ogórków szklarniowych
z rolniczych dzielnic Szczecina na workach ze swoim produktami walnął herb,
to byłby powód do interwencji ze strony władz miasta. Interwencji mającej na
celu sprawdzenie, czy ogórki są na tyle dobre, by sławić nasze miasto w
Polsce i UE. Bo gdyby się uprzeć, można nawet wypromowac nawet Ogórki
Szczecińskie o niezwykłym, szczecińskim smaku, który zachwyciłby cały świat
(vide: paprykarz). Ale - wracają do rzeczy - starka to nie jest jakiś sikacz,
tylko markowy alkohol. Ma 53 lata, więc herb miasta Szczecina powinien się na
niej znajdować co najmniej od 40 lat. Mamy spore spóźnienie.
Przydałby się jakiś program promowania miejscowych produktów markowych pod
patronatem miasta, który polegałby przynajmniej na udzielaniu prawa do
umieszczenia herbu miasta na etykiecie produktu. Chociaż tyle mogliby zrobić.
A my - forum, FDS - powinniśmy ogłosić na łamach ktorejś z gazet informację o
tym, że należy zgłaszać produkty, idee, wydarzenia itp., które mogą otrzymać
miano Markowych i Szczecińskich, i będą reprezentować nas na europejskim
rynku w różnych branżach. To gotowy pomysł promocyjny dla którejś z redakcji.
Tylko pamietajcie redaktorzy, że to pomysł forumowy. Podchwyćcie. Jest Teraz
Polska - proponuję TERAZ SZCZECIN. Kapituła, konkurs, te sprawy.
pismak_logowany@gazeta.pl