Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceniać...

02.03.13, 10:30
I co? Spowiednik bedzie dzwonil do penitencjarii z konfesjonalu? A antykoncepcje (hormony) w celach leczniczych mozna, a nawet trzeba stosowac. Dzialanie antykoncepcyjne jest tutaj efektem pobocznym, istotne jest dzialanie lecznicze (zakladajac, ze nie ma innej mozliwosci).
    • taglinda Wąchock był na całą Polskę zabawny, Szczecin 02.03.13, 11:00
      zaczyna być upiorny.

      Pan biskup Dzięga czuje się siłach weryfikować decyzje lekarzy ("czy można przyjmować tabletki antykoncepcyjne w celach leczniczych"), widzi się też jako instancja nadrzędna wobec organów władzy.

      Po prostu pięknie. Powiadają, że jak Pan Bóg kogoś opuszcza, to rozum mu odbiera. Ja bym pokornie poprosił Pana Boga, aby wraz z odebraniem rozumu odbierał tez butę, pychę, zaślepienie (i chciwość też, choć to wątek tutaj poboczny) - wówczas znoszenie pana biskupa Dzięgi będzie wymagało od szczecinian mniejszego heroizmu.
      • zly_podatnik Re: Wąchock był na całą Polskę zabawny, Szczecin 02.03.13, 11:16
        Wiesz, tak naprawdę to wszystko jest jak najbardziej poprawnie. Jest pasterz, są owce i jest droga, którą pędzi te owce ten pasterz. I wszystko jest w porządku do momentu gdy te owce i ów pasterz pędzą te owce tam i jak trzeba bez angażowania ludzi. W momencie jak owe owieczki lub ów pasterz próbują wpływać na świeckość państwa...trzeba sprawdzić moc ich wiary najlepiej dawnymi sposobami - topieniem i paleniem na stosie. Wynik wiadomo...jak poległ to miał za małą wiarę jak przeżyje to oznaka, że pewnie szatan go opętał.
        Teraz tak na poważnie pomyślcie co by było gdyby powstał tu meczet....
        Teraz będzie wiadomo, który radny jest niezależny a który jest TW Watykanu - czyli zdrajca.
        • zed.1 Indoktrynacja, Cenzura, Inkwizycja i Propaganda 02.03.13, 21:35
          glowne zadania kolejnego organu do prania mozgow.

          lokalni politycy maja starego pana, ale z nowym urzedem. ;)
    • Gość: Egbert Tak trzymać panie Dzięga! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:12
      Jeszcze parę takich światłych decyzji i nawet mocherowe babcie przestaną chodzić do kościołów! Panu się powołanie duszpasterskie pomyliło z dyktaturą.
      • Gość: czesław Re: Tak trzymać panie Dzięga! IP: *.szczecin.mm.pl 02.03.13, 11:37
        A ziemię i miejskie nieruchomości za symboliczną złotówkę można oddawać ?.
        Oj można, można.
        No to może niech Abp Dzięga miast liczyć dziengi, z łaski swojej oświeconej odda miastu (mieszkańcom) trawnik przy Parkingo - Katedrze pw. świętego Jakuba, tam gdzie jest "budka z
        napojami". Kto i kiedy przekazał kościołowi ten teren ?, czy może dopiero przekaże ?, co na to
        penitencjaria ?. Co doradzi ?, jest ok ?.
    • jogar Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Ma oceniać zac... 02.03.13, 11:29
      Ale śmiesznie macie w tym Szczecinie. Ale śmiesznie!!! Ale właściwie to nawet strasznie- sukienki straszą jeszcze zacieklej. Nie dac się Szczecinianie do cholery. Ktoś wam zwyczajnie pluje w twarz.
      • Gość: miki Re: Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Ma oceniać z IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 02.03.13, 12:24
        to przestaje byc smieszne, raczej tragikomiczne jest.
      • Gość: ... Re: Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Ma oceniać z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 12:32
        już się nie dajemy - jesteśmy jednym z najbardziej zlaicyzowanych miast w Polsce :) (z drugiej strony mamy najbardziej prężny ośrodek Opus Dei :P )
      • Gość: hohenzollern "Nie oceniajcie bo zostaniecie osądzeni"..! IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 19:24
        Skąd taka skłonność wśród katolickiego kleru do sądów i wyroków? Może czas aby ksiądz Dzięga wejrzał w siebie i w swoją organizację może czas na zmiany..?
        A tak przy okazji, co z BYŁYM SZPITALEM KOLEJOWYM, kiedy zacznie nieść opiekę cielesną starszym mieszkańcom Szczecina? Bo jak na razie to są tam zagadkowe porady prawne i duszpasterskie ale nic na rosnące potrzeby geriatryczne miasta..
        • spock2 Re: "Nie oceniajcie bo zostaniecie osądzeni"..! 02.03.13, 19:32
          Katabasowi się ewidentnie nudzi i sprawę potraktował ambicjonalnie, następnym etapem będą groźby ekskomuniki z katabasowej sekty.
    • amenominakanushi-pan-poczatku Dzięga, durniu... 02.03.13, 11:33
      ...popatrz na kalendarz. Od dłuższego czasu mamy XXI wiek, a ty pieprzysz o grzechach jak gdyby czas zatrzymał się w średniowieczu. Może wszyscy tobie podobni "pasterze" z Katolandu powinni poczytać np. śniętego Augustyna (to taki ojciec waszego kościoła). Dowiesz się tam kiedy dusza wchodzi do zarodka. Będziesz zdziwiony ale nie dzieje się to wg tego mędrca, w momencie zapłodnienia.
      Czy w tym kraju znajdzie się wreszcie władza, która pokaże czarnym bydlakom ich miejsce w szeregu?
      • spock2 Re: Dzięga, durniu... 02.03.13, 19:30
        Niestety, Palikot nie jest postacią całkiem z mojej bajki ale chyba tylko on przynajmniej mówi że to zapewni. Jakoś nie słyszałem żeby radni z SLD mocno protestowali przeciw np. przekazaniem miejskich nieruchomości katabasom...
    • Gość: bellarmin Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 11:46
      Pogielo was, bando idiotow? Penitencjaria sluzy okresleniu co wolno a co nie wolno komus kto uwaza sie za katolika i chce przyjmowac sakarmenty. Co to obchodzi kogos kto sakramnetow nie przyjmuje? Jakie to ma znaczenie dla prawa świeckiego? A moze niektoeych drazni ze to moze przeszkadzac w dyscypliunie partyjnej? No bo jak ktoś smie twierdzic ze sa jakies zasady nieależne od linii partii! Bezczelnośc!
      Czy zdajecie sobie sprawe ze występujecie przeciwko wolności sumienia, opinii i poglądów?
      • Gość: edek Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 12:17
        A czy Ty zdajesz sobie sprawe ze KK narzucając swoje poglądy wszystkim Polakom poprzez wplywanie na ustawodawstwo występuje przeciwko wolności sumienia, opinii i poglądów? Nikt wierzących nie zmusza do poddawania się aborcji czy korzystania z in vitro. Dlaczego KK zmusza nie wierzących do rezygnacji tego?
        • Gość: bellarmin Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 12:23
          A w jaki to spoosb kk narzuca ci poglady? zabraniajac sakramentow, ktore masz w d......? Teraz jest nawet modne myslec inaczej niz kk, wiec się ciesz okazesz "samodzielnosc myslenia" tanim kosztem, zyskujac poklask w pubie.
          • Gość: ... Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 12:36
            większości zależy tylko na jednej "uroczystości" z udziałem KK- praktycznie wszyscy chcą być pochowani z księdzem w tle. To jest tak na prawdę jedyny straszak jaki pozostał kościołowi (będzie zresztą wykorzystywany wobec osób które nie będą robić odpisu na KK od przyszłego roku)
            • Gość: bellarmin Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 13:20
              Na czym wiec polega twoj problem? Ksiadz pzy pogrzebie nie jest koniczny jezeli byl niekonieczny wczesniej. Na zadnego narzedzie nacosku przez kk. Gdzie tu narzucanie?
              • zly_podatnik Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni 02.03.13, 18:43
                Pamiętaj, że ten kto został ochrzczony należy do wspólnoty, żaden ksiądz nawet "dienga" nie ma prawa wyższego niż boskie by go od tej wspólnoty rozdzielić. Dogmat zakłada, że w chwili śmierci pojednał się z Bogiem i przeszedł przez Bramę Piotrową do Domu Pana. Pamiętaj o bardzo ważnej rzeczy katoliku:
                Co Bóg złączył niech człowiek nie waży się rozdzielać.
                Tak rzecze Słowo Boże.
                No chyba, że wiesz, że Boga nie ma, i odmówisz mi pochówku?Ale w takim wypadku...miej odwagę przyznać otwarcie że oszukujecie od 2000 tal:)
                • Gość: bellarmin Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 20:47
                  Chrzest włacza do wspolnoty mistycznej, nie ma to skutow prawnych i nikt nie ma z tego tytulu zadnychb obowiazkow. Ksiadz moze odmowic blogoslawienstwa nad trumną, nie ma to nic wspolnego z tym czy zmarly nalezy czy nie nalezy do wspolnoty mistycznej zywych i umarlych kosciola. Jesli dla kogos ta wspolnota - mistyczna - nie ma znaczenia , to po co mu blogoslawienstwo? A o relacje z Panem Bogiem w ktorego nie wierzysz chyba nie musisz sie marwtic? Widze ze rzeczy ktore normalnie uwazasz za smiesze i fickycjne nagle staja sie wazne jeslie mozna oskarzac kk o łamanie praw? To nie te prawa, na paplaj bez sensu.
                  • Gość: Lucjan ty piękny armin jestes demagogiem IP: *.centertel.pl 03.03.13, 22:28
                    jak cały kler, który wciska ludkom ciemnotę odmawiając im prawa do własnej oponii i czerpiąc z niewiedzy całkiem doczesne korzyści, a to nie ma nic wspólnego z naukami Jezusa, które sa zawarte w Ewangeliach, zaprzeczanie istnieniu Boga jest zachowaniem obronnym przed zakusami uzurpacją klechów twierdzących że oni to właśnie mają monopol na władanie duszami i sakiewkami owczarni, tfu ! nie dziw się, że to wzbudza obrzydzenie ludzi używających rozumu zgodnie z przeznaczeniem

                    kolekta maleje ? czas zacząć wyciągac wnioski a nie eskalować terror moralny
      • taglinda Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni 02.03.13, 13:46
        księże bellarmin, która penitencjaria oceni tuszowanie pedofilii (również tu, na naszym szczecińskim podwórku) i orzecze, że np. były pan biskup jeden z drugim zamiatali skandal pedofilski pod dywan, i w związku z tym nałoży ekskomunikę na biskupa Gałeckiego i doprowadzi do wyprowadzenia zwłok arcybiskupa Kamińskiego z krypty katedralnej?

        Księże bellarmin, zaprawdę powiadam ci - dostrzeżcie belkę w oku swoim, zanim zaczniecie szukać źdźbeł w oczach swoich bliźnich. Bo jakoś tak wydaje mi się, że mniej oni grzeszni niż wy.
        • zly_podatnik Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni 02.03.13, 18:45
          Ależ to bezprecedensowy, bezczelny atak na Kościół!
          To powie:)
      • Gość: . Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni IP: *.kalisz.mm.pl 02.03.13, 14:00
        Ciekawe co robisz ty, wymyslajac ludzi od "idiotow"? Pewnie milujesz blizniego jak siebie samego, prawda? W imie wolnosci opinii i pogladow.
      • zed.1 Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni 02.03.13, 21:36
        a jak politycy sa na jej uslugach i podejmuja wedlug jej zyczen decyzje o tobie to jaka masz wolnosc?
      • Gość: Lucjan Kim Dzięg Un IP: *.centertel.pl 03.03.13, 22:16
        no cóż, odezwał się miłujący bliźnich katolik, a ja myślę że Dzięga traci kontrolę nad owcami i barankami, ale takrze nad pastuchami i próbuje wpraowadzać dyktaturę, czyli trzymajmy kciuki za dalsze pozytywne pomysły tego frustrata, sam się wykończy, może przy okazji jeszcze Kazieczko przy nim też ... powodzenia
      • Gość: eSka Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni IP: *.play-internet.pl 12.05.13, 01:46
        bellarmin napisał(a):

        > Pogielo was, bando idiotow?

        -------
        Cztery słowa, które dla mnie mówia wiele i wszystko.
    • andreas.007 A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 11:58
      "Inkwizycja, Inquisitio haeretica pravitatis, Sanctum officium[1] (łac. Inquisitio – śledztwo, badanie) – nazwa systemu śledczo-sądowniczego Kościoła katolickiego działającego od XIII do XIX wieku, utworzonego w celu wyszukiwania, nawracania i karania heretyków w oparciu o postanowienia ujęte w dokumentach soborowych, synodalnych oraz bullach papieskich.

      W skład systemu wchodziły trybunały biskupie i urzędy inkwizytorów mianowanych bezpośrednio przez papieża, oraz współpracujące z nimi władze świeckie. W ściślejszym sensie termin ten oznacza procedurę śledczą, którą posługiwali się inkwizytorzy i która oparta była na oskarżeniu publicznym, starannym śledztwie prowadzonym z urzędu i archiwizowaniu wyników dochodzeń. W czasach nowożytnych zbiorcza nazwa osobnych, zorganizowanych instytucji kościelnych działających w monarchii hiszpańskiej (inkwizycja hiszpańska) i portugalskiej (inkwizycja portugalska) oraz na terenie państw włoskich (inkwizycja rzymska), których głównym zadaniem było zwalczanie herezji i pilnowanie ortodoksji katolików mieszkających na obszarze podlegających ich jurysdykcji. W ciągu przeszło 600 lat działalności sądy inkwizycyjne skazały na różne kary kilkaset tysięcy osób, z czego prawdopodobnie kilkanaście tysięcy zostało straconych."



      A co z tajemnica spowiedzi?
      Zawsze wydawało mi sie, ze spowiadajac sie jestem anonimowy,
      a ponadto to ja wyliczam swoje grzechy, a nie mi wylicza ksiądz spowiednik!
      • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 12:04
        Tajmenica spowiedzi oznacza ze nie zostanie wyjawione, z czego ty spowiadales sie ksiedzu a nie ze ksiadz nie ma poszukiwac ogolnych reguł w sprawie grzechów. Penitencjarie nie maja nic wspolnego z inkwizycją, skojarzenie jest falszywe. I oczywiscie ze ty wyjawiasz grzechu. Ale spowiedz to nie wyliczanka, tylko rozmowa na temat twojego sumienia, mozesz wiec spodziewac sie pytan.
        • Gość: kobieta Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 12:35
          Bardzo dawno nie byłam u spowiedzi. Ale zawsze to była wyliczanka. Może byłam młoda i grzechy były nieciekawe? Ale zawsze wyliczanka. Stań przy konfesjonale i poobserwuj
          • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 13:18
            A moze po prostu nie podchodzilas do tego powaznie? Pokuta, dośc czesto mylona po prostu z jakims rytualem samokrytyki, to tak naprawde metanoia, przemiana. Nie ma porzadnej spowiedzi bez swiadomosci jak ciażą na duszy i sumieniu czyny zrywajace wiez z bogiem (to jest wlasnie grzech). Jesli nie ciązą, to znaczy ze niepotrzebnie idziesz do spowiedzi. Spowiednicy jednakze mimo to zachecaja, poniewaz znaja wypadki, kiedy otwarcie sumienia nastepuje podczas spowiedzi, kiedy czlowiek zastanawia sie nad swoim zyciem i czynami. Zwykle to odklada albo tego unika.
            • andreas.007 Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 13:36
              Bellarmin:
              "swiadomosci jak ciażą na duszy i sumieniu czyny zrywajace wiez z bogiem (to jest wlasnie grzech). Jesli nie ciązą, to znaczy ze niepotrzebnie idziesz do spowiedzi."
              -----

              Pieknie ujete, lecz nie zgodze się.

              Spowiedź nie moze dotyczyc tylko tych "zerwanych więzi z Bogiem",
              które nam ciążą, bo przecież spowiedź, to nie jest sesja terapeutyczna,
              gdzie mówimy jedynie o naszych problemach, które nam ciążą.
              Natomiast prawda jest, ze katolik może - szczególnie w dzisiejszych czasach,
              nie uznawać swojego czynu za grzech... ale nigdy nie spotkałem sie
              z taka próba psychoanalizy czynów i mysli podczas spowiedzi.
              Byc moze z waznymi VIPami toczone sa rozmowy podczas spowiedzi...
              Sadze jednak, ze miejscem do uświadomienia wiernym ich błędów jest msza,
              podczas której jest miejsce na rozmyślania i wskazania.

              Zreszta podczas spowiedzi nie ma czasu ani miejsca na działania tej grupy specjalnej,
              a mozna po spowiedzi ksiedzów rozpytywac z czego spowiadali sie wierni,
              a takze jaka otrzymali pokute i analizowac zasadnośc i wysokośc pokuty.

              W tym jednak przypadku mozna sadzić, że grupa ta dzialac bedzie jak inkwizycja,
              by zrealizowac zapowiedzi o tym, ze osoby głosujace za in vitro spowiedzi nie otrzymają...
              • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 14:04
                Rozumiem iz masz na mysli że spowiedz w wiekszosci wypadkow to odbebniany rytual bez wiekeszego zaangazowania ze strony i spowiednika i penitenta. Byc moze masz racje, ale znalem kilku ksiezy, ktoprzy opowiadali mi (byli jeszcze dosc mlodzi) jak byli zaskoczeni spotykajac sie z glebia egzystencjalnej refleksji u prostych ludzi przychodzacych do codziennej spowiedzi. Nie wiem co sie dzieje podczas - nawet krotkich - spowiedzi. Wolalbym nie oceniac ludzkich sumien, ten ciezar wzieli na siebie ksieza, i miejmy nadzieje ze do tego dorosli. Z cala pewnoscią jednak ksiadz nie moze unikna rozmowy z penitentem ktory uwaza ze postapil slusznie choc wbrew etycznym zaleceniom kosciola. Tym bardziej ze na spowiedz jest czas - zwykle bardzo duzo, poniewaz tlok to bywa na wielkanoc przed msza, a normlanie koicoly sa puste. Katolik traktujacy swe zycie duchowe powaznie wybiera sobie stalego spowienika, ktory staje sie ki s w rodzaju przewodnika duchowego. Nie jest to relacja jednostronna, poniewaz taki katolik stawia ksiedzu wysokie wymagania. Sumienia to nie tabliczka mnozenia - to wolno a tego nie.
                Co do rady penitencjarnej nie mam zadnych obaw. Jedyne co ksiadz - spowiednik - moze na nia wniesc to problem jak postpaic z osobą ktora akceptuje in vitrio publlicznie. Musi szanowac tajemnice spowiedzi rowniez przed radą. To moze byc rowniez dziennikarz niekoniecznie radny. To moze byc nawet anonimowy forumowicz. kazdy kto sie wypowiada publicznie ma wplyw na publiczne sprawy. Radę moga interesowac rozterki jego sumienia, czyli uzsadnienie jakie podaje. Z pracy takiej rady bywaja tworzone penitencjaly - najstrsze maja ponad 1500 lat zawierajace rady dla spowienikow stajacych wobec sytuacji niejednocznacznych. Nie jest to wladza sądownicza.
                • andreas.007 Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 14:25
                  Konczac ta bardzo pouczająca wymiane zdan i dziekujac za to,
                  zwróce tylko uwage, ze jezeli mamy do czynienia z takim przypadkiem:

                  "Katolik traktujacy swe zycie duchowe powaznie wybiera sobie stalego spowienika, ktory staje sie ki s w rodzaju przewodnika duchowego. Nie jest to relacja jednostronna, poniewaz taki katolik stawia ksiedzu wysokie wymagania."

                  To nie jest tu potrzebna zadna komisja do spraw etycznych i wiary,
                  gdyz z jednej i drugiej stron raczej sa to osoby, które dobrze wiedzą
                  czego oczekuja od siebie wzajemnie... tak wiec ten przykład jest chybiony.
                  Mało tego taka komisja uwłacza własnie takim osobom - zarówno ksiedzu,
                  jak i wiernemu... którzy dobrze wiedza, gdzie maja szukac pomocy w razie problemów.

                  Natomiast wobec całej masy wiernych, to raczej msza i wyznaczony czas
                  na rozmyslania, a to juz kwestia kwalifikacji księży...

                  Taka "inkwizycja" moim zdaniem uwłacza zarówno księżom,
                  podważając ich postawe i kwalifikacje,
                  jak i jest swoistym pogrozeniem palcem niektórym wiernym...
                  • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 14:34
                    Sugerujesz jakoby spowiednik sam nie potrzebowal rady. W sytuacjach, kiedy ludzie popelniaja czyny nieznane przodkom, z powodu postpeu naukowo technicznego, czasem trudno dociec co jest sluszne. Wtedy dobrze jest powierzyc namyls ludziom odpowiedniej wiedzy i doswaidczenia. Nie kazdy ksiazdz czytal Singera i Środe, i ma obycie w bogatej literaturze psychologicznej i etycznej. Niedawno WAM wydalo penictencjaly z okresu przeniaknia sie chrzescijanstwa i poganstwa. Wyedy tez bylo sporo problemow, choc innego radzaju. Nauka kosciola to nie jest cos danego z gory - zawsze formowla sie z zdrzeniu z realnoscią problemow.
                    • andreas.007 Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 14:52
                      Nie to, lecz odwołuje sie do Twojego przykładu wiernego i jego spowiednika
                      sądząc, ze tak świadomi pomocy w formie grupy dyscyplinujacej czy terapeutycznej
                      nie potrzebują, a wiedza gdzie moga w razie problemów pomoc taka uzyskać.

                      Nadto sadze, ze instytucja kościoła, która nie tylko pracuje z wiernymi,
                      ale także z księżmi ma wypracowane mechanizmy i struktury,
                      ktore umożliwiają księżom i wiernym ewentualne rozterki wyjaśniać.
                      Powolywanie specjalnej grupy mającej dochodzić etyczne moralnych
                      nieścisłości u wiernych jest podwazaniem całego systemu i kwalifikacji,
                      mogłoby byc uzasadnione w sytuacji poważnych rozbieżności...
                      bo to jest jak powołanie agencji śledczej do spraw nieprawidłowości!

                      Wyobraz sobie, ze Biskup powołałby grupe do wynajdywania i walki
                      z pedofilia i homoseksualizmem wsród księży... niby okej...
                      ale daje do myślenia... ;)
                      • andreas.007 Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 15:15
                        Jeszcze tylko powiem, ze o in vitro czytałem 30 lat temu,
                        worawdzie nie z własnej woli, ale na pewno kościół zdołał
                        wypracować swoje stanowisko i nie potrzeba do tego żadnej komisji...
                        chyba ze miałaby spełniać role dochdzeniowo-egzekucyjna,
                        bo na pewno nie etyczno-moralna....

                        30 lat temu... był czas by przepracować temat z księżmi i wiernymi.
                        • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 15:42
                          Myslisz ze postep naukowo techniczny zatrzymal sie 30 lat temu? Poza tym chyba nie rozumiesz sytuacji. Dziega jako polityk poniosl spektakularna porazkę. Nie poslcuhano go. Muis wiec cos robic by ratowac rozchwaine sumienia. Taka rada moze niewiele da, ale pokaze duszpasterska troskę. I jesli kogos zdyscyplinuje to spowiednikow by ujednoznacznic ich orzeczenia. Poza tym nadal nie rozumiesz: takie rady naprawde dzialaja i wydaje poradniki dla ksiezy. Nie ma zreszta nic nagannego w tym ze jest rada etyczna, ktopra zajmuje sie trudnymi problemami.
                      • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 16:39
                        Odkryles ze jesli wszytsko byloby w porzadku, nikt nie potrzebwalby pomocy? To rewelacja!!!
                        Niestety rzeczywistosc nigdy nie jest w porzadku i zawsze jest zmienna, wiec to co wystarczyloby w jednej sytuacji kiedys, moze nie wystarczyc kiedy indziej i w przyszlosc. Podsatwowa jednostką "samorzadową" kosciola jest wlasnie diecezja, i na biuskupach spoczywa głowny ciężar innowacyjnosci.
                        Nb skad wiesz ze nie grup do walki z pefofilia i homoseksualizmem? Bylyby zresztą rowniez potrzbene co powolywanie takich grup przez Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego czy Ministerstwo Edukacji...
                        • andreas.007 Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 20:05
                          Doprawdy zle to świadczy o kościele i diecezji skoro
                          conajmniej od 30 lat wiadomo o in vitro, a po tym czasie
                          dopiero Biskup orientuje sie, ze maja problem księża i wierni...
                          i nagle powołuje specjalna grupę do rozkminienia problemu.
                          Zorientowal sie rychło w czas, a do tej pory moze z wiernymi
                          rozmawiał i analizował mechanizmy korupcji i stosunek wiary do tego?
                          • Gość: eSka Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.play-internet.pl 12.05.13, 01:43
                            > Doprawdy zle to świadczy o kościele i diecezji skoro
                            > conajmniej od 30 lat wiadomo o in vitro, a po tym czasie
                            > dopiero Biskup orientuje sie, ze maja problem księża i wierni...
                            > i nagle powołuje specjalna grupę do rozkminienia problemu.
                            -------
                            Tu myśle, że powodem uwagi/troski na pracę - jest oczekiwany przez ludzi bezdzietnych,
                            a wybrany przez samorząd sposób finansowania. Czy to działanie powinno być troską/pracą ?
                    • taglinda Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 14:59
                      czy takie wytyczne - głęboko eksperckie i specjalistyczne, oparte na rzetelnych badaniach naukowych i recenzowanych publikacjach - będzie wydawać komisja ds bioetyki episkopatu Polski?

                      Ta sama komisja, której członkiem jest ostatnio brylujący ks. Franciszek LdeB? Ten od rozpoznawania bruzd u dzieci, który obecnie - ze skromnością właściwą purpuratom - broni się, że Kopernik tez był wyśmiewany i wyszydzany?

                      Skądinąd ma gość poczucie humoru - to przecież kościół przez wieki tępił idee Kopernika ;)))
                      • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 15:58
                        Nie rozumiem czego sie czepiacie tego ksiedza. Wysunał przypuszczenie, ze in vitrio sprzyja pewnym typom wad genetycznych. Jestes pewien ze nie? Dla kk nie ma to znaczenia bo kaleka niemowa na wózku akurat niczym sie nie rozni do zdrowego osobnika. To punkt widzenia inzynierii genetycznej jest odmienny.
                        Kosciol nie tepil idei Kopernika. Nie zajmowal sie tym za bardzo. De revolutionibus wpisano na indeks "do czasu poprawek", z powodu zbednego halasu czynionego przez Galileusza. Poprawek nie wprowadzono bo i tak kazdy czytal bez przeszkod. A ksiązka (II wyd. 1566) po odkryciach Keplera z 1609 była juz dezauktualizowana, wiec wpisanie jej na indeks w 1616 nie mialo praktycznie zadnego znaczenia. Nalezy do najczesciej spotykanych starodruków.
                        • Gość: 666 Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 02.03.13, 17:09
                          > Nie rozumiem czego sie czepiacie tego ksiedza.

                          Ty generalnie niewiele rozumiesz. Nawet podstaw kulturalnej konwersacji, nie mówiąc o miłości bliźniego swego, o czym nauczał sam przenajświętszy Jezusek, zapłodniony nie kuśką dziadka Józefa, a nadnaturalnie, czyli... jak każe dziecko z in vitro.

                          Naszemu Jędrusiowi odzianemu w złote szaty (tak przecież bliskie chrystusowej cnocie ;) chyba marzy się zostać szczecińskim Matthew Hopkinsem.
                        • taglinda Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 17:46
                          no to chyba długa droga edukacji i przed księdzem LdeB, i przed tobą, (i to tej fundamentalnej - z kompetencji językowych), skoro stwierdzenie

                          "Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka wiedzą, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych"

                          uznajesz za przypuszczenie.

                          Odwracając - czy zdanie typu "są ludzie, którzy na widok księdza na ulicy chwytają swoje dzieci mocniej za rękę. Jest to bowiem odzienie charakterystyczne dla zboczeńców napastujących małe dzieci" uznasz również za przypuszczenie?

                          A z Galileuszem i Kopernikiem to w ogóle jesteś zabawny. Jedyne, co jest pozytywne w tej części twojej wypowiedzi, to przyznanie, że światła część ludzkości miała indeks prohibitów głęboko w dooopie, bo rzeczywistość świadczyła o tym, że to ich autorzy mają rację.

                          Przy okazji - zauważasz analogie? Przeprosiny skierowane do Galileusza i wykreślanie (nieraz po setkach lat) dzieł naukowych z indeksu ksiąg zakazanych świadczy tak naprawdę o braku kompetencji osób, które o umieszczeniu dzieła na indeksie decydowały. Kościół zwyczajnie nie powinien się pchać do dyskusji wykraczających poza spory o liczbę aniołów mieszczących się na główce od szpilki, bo się kompromituje. Czami niezwłocznie, czasami po setkach lat. Przypadek ks. LdeB zalicza się do tych pierwszych.
                          • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 18:43
                            Tak uznaje za przypuszczenie, tym bardziej ze nic z tego dla dziecka nie wynika, poza tym ze podobno jacys lekarze to rozpoznają. Generalnie lekarze rozpoznaja wiele roznych cech. "Dodatkowa bruzda" fikcyjna, czy prawdziwa nie robi na mnie wrazenia, tak jak kolor skory czy nawet garb. Dla mnie to wszystko ludzie, i jestem pewien ze dla tego ksiedza tez.
                            Zdanie typu ze ludzie maja obawaic sie ksiezy bardziej niz innch smiertelnikow, sa wypowiadane powszechnie i spotykaja sie z duzym aplauzem, i wtedy obroncy godnosci ludzkiej w twoim typie raczej milcza. Przyjmijmy to jako typ bruzdy moralnej.
                            Nic nie poradzę mi ze spotkales sie po raz pierwszy z jakąkolwiek porcja wiedzy na temat Galieusza i Kopernika. Gleboka ignorancja w tej dziedzinie jest normą i nie zaskoczysz mnie. Osoby wpisujace ksiege Kopernika na indeks mialy ku temu istotne powody i nie wynikalo to z ignorancji, poniewaz zwolennicy teorii heliocentrycznej nie mieli na nią dowodow. W ksztalcie proponowanym przez Kopernika byla zreszta ewidentnie falszywa. Mysle ze proste rozumowanie, ile aniolow miesci sie na glowce od szpilki wykracza poza twoje mozliwosci, bo wymaga odrobiny logicznego myslenia. Niegdys uczono go na takich prostych cwiczenia; neahtywne efekty zaprzestania edukacji logicznje widac na forum.
                            • zly_podatnik Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 19:00
                              "Zdanie typu ze ludzie maja obawaic sie ksiezy bardziej niz innch smiertelnikow, sa wypowiadane powszechnie i spotykaja sie z duzym aplauzem, i wtedy obroncy godnosci ludzkiej w twoim typie raczej milcza. Przyjmijmy to jako typ bruzdy moralnej."
                              Zastanowiło Cię dlaczego?
                              Jest takie ukute stwierdzenie, że milczenie oznacza zgodę. W tych dwóch przypadkach oznacza, że księżulo bredzi więc podniósł się raban światłych i nie ogarniętych strachem śmietanki obywateli a w drugim przypadku oznacza zgodę bo wielu się z tą waszą obłudną miłością spotkało.
                              Uwierz mi, więcej dałoby przyznanie się, chęć i rzeczywista poprawa niż jakaś komisja bez znaczenia, wam po prostu "hipokryzja tryska z pyska" i tu jest źródło problemu.
                              PS.
                              Powszechnie można poznać księdza pedofila po pewnej widocznej z daleka cesze wyrazu twarzy a księdza homo po dotykowej dziurze na...
                              • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 20:40
                                Swietny argumnet. Zaraz sie dowiemy, ze zydzi zasluzyli na holocaust. Dlaczego atakowany jest kosciol jedyna na tyle silna organizacja polityczna, ze moze nie liczyc sie z upartyjniona wladza, to nawet dziecko sie może domyslec jesli jest uczone myslenia. Dlaczego banda idiotow utozsamia czestoliwosc informacji w mediach ze struktura rzeczywistosci, tez wiadomo - spadek poziomu ksztalcenia i nie ujawnianie medialnych technik manipulacji w szkolnictwie kontrolowanym przez panstwo, łacznie z unikaniem logiki.
                                Calkiem mozliwe ze mozna poznac pedofila, i nie tylko ksiedza. Homseksualiste tez mozna. I co z tego? Jak sadzisz jak powiem ze poznaje gejow to poprawniacy polityczni (polpopry) rzuca sie na mnie? Ale dziisiaj gejem by w modzie, jeszcze sie okaze że invitrowcem tez (wtedy beda dumni ze swej bruzdy, ba sami ja znajda). Bo kto to widzial zeby dzieci normalnie plodzic, samo slowo "normalnie" jest przeciez obrazliwe do osob o odmiennej orientacji seksulanej...
                                • Gość: eSka Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.play-internet.pl 12.05.13, 01:55

                                  bellarmin napisał(a):

                                  > Dlaczego atakowany jest kosciol jedyna na tyle silna organizacja polityczna,

                                  Od niedawno moje przypuszczenie zostało nazwane po imieniu.
                            • taglinda Re: A tajemnica spowiedzi? 02.03.13, 21:32
                              widzisz, księże, trzymaj się faktów, nawet wtedy, kiedy znajomość języka ojczystego cię przerasta. Poproś kogoś, może trafisz na zdolnego pedagoga i przyswoisz wreszcie.
                              Jeśli zatem nie widzisz różnicy pomiędzy przypuszczeniem a stwierdzeniem ("są lekarze... dzieci te mają bruzdę..."), to tymczasem przyjmij na wiarę: ks. LdeB sformułował stwierdzenie, i jest ono tyleż głupie, co krzywdzące i kłamliwe.

                              Co prawda mam w nosie opinie ks. LdeB o dzieciach z in vitro, bo ani on, ani jego zdanie nie jest dla mnie żadnym odniesieniem. Ale tak jak menel na ulicy nie ma specjalnego znaczenia, to w chwili, w której zaczyna krzywdzić (nawet słownie) jakiekolwiek dziecko, należy zareagować. Jeśli zaś przypisujesz ks. LdeB jakąś "bruzdę moralną" (rozumiem, że to typ upośledzenia intelektualnego i emocjonalnego), to może by to leczyć? albo uznać za niegodne sukienki duchownej?

                              Galileusz i Kopernik... istotnie, Kopernik nie miał wystarczających dowodów.. ale czy krytyka spotkała go ze strony jakiegoś Komitetu Naukowego Astronomii? Nie, nikt nie badał jego wywodów jako takich - badano ich zgodność z pismem świętym. Galileusza zakrzyczano i upokorzono nie dlatego, że opowiadał o tym, co mu się wydaje bez wiarygodnych podstaw, tylko dlatego, że to było niezgodne z naukami kościoła.

                              Co najważniejsze: zasadniczo cały czas mówimy o instytucji, która wypowiada się na tematy, w których nie posiada kompetencji.
                              Która czasami zdobywa się na wykrztuszenie słów ubolewania (vide przeprosiny za Galileusza, za eksterminację Indian, za wyprawy krzyżowe itd.), ale czyni to po setkach lat.
                              Która rękami swoich funkcjonariuszy najpierw uznaje coś za fałszywe. grzeszne i zakazane, by - również po setkach lat - po cichu zdejmować kolejne pozycje z indeksu ksiąg zakazanych. A przeciez ich treść się nie zmieniła, więc to funkcjonariusze musieli się mylić. Nie ma żadnego dowodu na to, że nie mylą się i obecnie wypowiadając się na temat antykoncepcji czy zapłodnienia in vitro.

                              Rozumiesz?
                              Jeśli buduję zdania zbyt skomplikowane dla ciebie, to poproś kogoś o pomoc w ich zrozumieniu.

                              • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 22:45
                                Mowilem o twojej bruździe moralnej, a przy okazji o ignorancji. Mozliwe ze nie rozumiesz, nie wdajesz sie rozgarniety. Nie paplaj glupot, iz nie badano porawnosci naukowej heliocentryzmu, i to nawet mimo braku odpowiedniego komitetu (to myslenie w kategoriach komitetow...). Ówczesni astronomowie wcale nie byli entuzjastami systemu kopernikanskiego i to wcale nie dlatego ze nie brali pod uwage argumnetow astronomicznych. W sprawie zgodnosci z biblia jakiegos twierdzenia akurat kosciol ma kompetencje, tylko ze wtedy one zawiodly a nie astronomiczne. Nieuki nie zdają sobie sprawy, ze z helicoentryzmem Kopernika klopot nie polegal na tym ze ja gloszono jako hipoteze, tylko dlatego ze upierano sie przy jego prawdziwosci. Z punktu dzisiejszej swiadomosci metedologicznej sedziowie Galileusza zajmowali słuszne stanowisko, zwazywszy na brak dowodow - nie tylko ze strony Kopernika. A w kwestii tego czy wiedza jest neutralna politycznie, to pierwsie zaprzeczą dzisiejsi lewacy.
                                Dlatego tez kosciol nie przepraszal Galileusza, nie przepraszal za eksterminacje indian szczegolnie iz nie miala miejsca, chyba ze masz na mysli eksterminacje indian pólnocnoamerykanskich, za co odpowiedzialnosc ponosi USA, a przepraszanie za wyprawy krzyzowe byloby czystym absurdem. Po prostu nie bredz, rowniez o krzywdzeniu dzieci. Dostetcznie osmieszasz sie swoimi uprzedzeniami. Nic wiecej robic nie musisz.
                                • taglinda Re: A tajemnica spowiedzi? 03.03.13, 01:02
                                  księże, skoro zawiodły kompetencje kościoła w sprawie ustalenia zgodności jakiegoś twierdzenia z biblią - a więc w materii przynależnej kościołowi - to jaka jest wiarygodność ustaleń kościoła w sprawach, o których zasadniczo nie ma pojęcia?

                                  Co do pozostałych kwestii:
                                  Papież przeprasza kanadyjskich Indian
                                  W czasie środowego spotkania z przedstawicielami rdzennej ludności Kanady papież Benedykt XVI przeprosił za fizyczną i seksualną przemoc i "nieakceptowalne" zachowanie wobec kanadyjskich Indian w prowadzonych przez Kościół katolicki szkołach z internatami.
                                  www.ekumenizm.pl/content/article/20090430094314583.htm
                                  Do Indian Ameryki Południowej [papież] zwrócił się ze słowami: „Obowiązkiem naszym jest uznać kulturowy ucisk, niesprawiedliwości, zniszczenie waszego życia i waszych społeczeństw”. „Kościół nie chce przemilczeć wzajemnego związku między krzyżem i mieczem, który istniał w okresie pierwszych wypraw misyjnych”
                                  mateusz.pl/wam/zd/61-02.htm
                                  A tutaj syntetycznie, bo miejsca mało:
                                  1963
                                  Paweł VI przeprasza protestantów za winy katolików „w naruszaniu jedności Kościoła”
                                  1965
                                  Paweł VI zwraca muzułmanom chorągwie zdobyte pod Lepanto (29.01)
                                  1975
                                  Paweł VI ubrany w szaty liturgiczne całuje stopy wysłannika schizmatyckiego patriarchy Konstantynopola (04.12)
                                  1979
                                  Jan Paweł II przeprasza za prześladowanie przez Kościół Galileusza
                                  1983
                                  Jan Paweł II przeprasza za obojętność Kościoła wobec mafii
                                  1984
                                  Jan Paweł II przeprasza za winy Kościoła wobec zborów reformowanych
                                  1985
                                  Jan Paweł II przeprasza za tolerowanie przez Kościół handlu niewolnikami
                                  1986
                                  podczas wizyty w rzymskiej synagodze Jan Paweł II przeprasza za antysemityzm
                                  1988
                                  Jan Paweł II przeprasza za wypędzenie protestantów z Salzburga
                                  1988
                                  Jan Paweł II potępia „integryzm religijny”
                                  1989
                                  Jan Paweł II przeprasza za obojętność Kościoła wobec rasizmu
                                  1990
                                  Jan Paweł II przeprasza za spalenie Jana Husa i inne akty „przemocy i fanatyzmu”
                                  1991
                                  Jan Paweł II przeprasza za obojętność katolików wobec cierpień Żydów podczas II wojny światowej
                                  1992
                                  Jan Paweł II przeprasza za udział katolików w kolonizacji i wprowadzanie niewolnictwa w Ameryce Łacińskiej (21.10)
                                  1992
                                  Jan Paweł II przeprasza za wygnanie Żydów z Hiszpanii w 1492 r.
                                  1994
                                  Jan Paweł II przeprasza za obojętność Kościoła wobec nierówności społecznych
                                  1994
                                  Jan Paweł II przeprasza za zbrodnie Inkwizycji
                                  1995
                                  Jan Paweł II, wspominając postać św. Katarzyny Sieneńskiej, potępia wyprawy krzyżowe
                                  1995
                                  Jan Paweł II przeprasza za udział Kościoła w dyskryminacji kobiet
                                  1995
                                  Jan Paweł II przeprasza za udział katolików w doprowadzeniu do wybuchu II wojny światowej
                                  1995
                                  Jan Paweł II przeprasza za „krzywdy wyrządzone niekatolikom” przez katolików podczas wojny trzydziestoletniej
                                  1995
                                  Jan Paweł II przeprasza za udział Kościoła w doprowadzeniu do schizmy wschodniej
                                  1996
                                  Jan Paweł II uznaje winy Kościoła za zerwanie dialogu z Lutrem
                                  2000
                                  Prezentacja dokumentu Pamięć i pojednanie. Kościół a winy przeszłości; Jan Paweł II w otoczeniu dostojników Kurii Rzymskiej przeprasza za:

                                  * „winy popełnione w służbie prawdy”
                                  * „naruszenie jedności Ciała Chrystusa”
                                  * „grzechy przeciwko ludowi przymierza”
                                  * „grzechy przeciwko godności kultur i religii”
                                  * „grzechy godzące w godność kobiety i jedność rodzaju ludzkiego”
                                  * „grzechy w dziedzinie podstawowych praw człowieka” (07.03)
                                  www.uduchowieni.fora.pl/teologia,183/jan-pawel-ii-wyjawia-swiatu-prawde,916.html
                                  Księże, jeżeli więc ktoś bredzi, to tylko ty. Tylko bredzeniem jesteś w stanie usprawiedliwić wydanie fałszywego świadectwa o słowach i czynach następców św. Piotra - było/nie było - twoich ziemskich najwyższych przełożonych.
                                  • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 13:43
                                    I tak to wyglada gdy za temat zabiera sie nieuk i przy okazji manipulator, czyli potocznie łgarz. Naleze do tych ktorzy uwazaja ze przeprosiny kosciola za cokolwiek sa bezsensowne, poniewaz w intencji maja byc przykladem namyslu nad trudna przeszlością, ale w odbiorze medialnym sa znieksztalcane i traktowane jako przyznanie sie do - najczesciej nie swojej - winy, nie zas jedynie do wspoludziału katolikow w tym co bylo powszechnie akceptowanym trendem spolecznym, na ktory kosicol nie mial wplywu. A teraz konkretnie:
                                    > Benedykt XVI przeprosił za fizyczną i seksualną przemoc i "nieakceptowalne" z
                                    > achowanie wobec kanadyjskich Indian
                                    Pierwsze klamstwo: napisales wczesniej wyraznie, ze kosciol przepraszal za eksterminację. Nie ma tu nawet jej sladu. Nie dodaleś, ze wpierw przeprosil rząd kanadyjski, poniewaz to byla jego polityka, realizowana min. przez szkolnictwo, ktore częsciowow bylo katolickie.
                                    > 1963
                                    > Paweł VI przeprasza protestantów za winy katolików „w naruszaniu jedności
                                    > Kościoła”
                                    Oszust zapomina dodac ze to dobry przyklad wzajemnego wybaczania, protestanci ponosza bowiem rowna wine i bywali nie tylko ofiarami ale rownie czesto przesladowcami, a sama reformacja byla przedsiewzieciem politycznym ktory zyskalo poparcie loklanych wladców, z ktorych wielu rozpoczynalo w imie reformacji wojny (aby np przypomniec "potop")

                                    > 1965
                                    > Paweł VI zwraca muzułmanom chorągwie zdobyte pod Lepanto (29.01)
                                    Nieuk zapomniał - o ile kiedykolwiek wiedzial - ze Lepanto to bylo odparciem agresji islamskiej grożącej podbojem Europy; i ze zwrot choragwi jest gestem przebaczenia i pokoju a nie przeprosinami; Niedlugo to porabane towarzystwo bedzie rzadalo od Austrii i Polski przeprosin za bitwe po Wiedniem;

                                    > 1975
                                    > Paweł VI ubrany w szaty liturgiczne całuje stopy wysłannika schizmatyckiego pat
                                    > riarchy Konstantynopola (04.12)
                                    Ponownie nieuk zapomina ze za schizmę odpowiadaja dwie strony; nie wiem jakim gestem odpowiedzial patriarcha, ale Papiez dal swiadectwo pokory, ktore moze byc jedynie powodem do dumy, nie zas bronia przeciw kosciolowi. Typowe pomylenie morlanej zaslugi z wina;

                                    > 1979
                                    > Jan Paweł II przeprasza za prześladowanie przez Kościół Galileusza
                                    Juz tlumaczylem tlumokowi, ze papiez nie przepraszal za przesladowania Galielusza (kogo zreszta?), tym bardziej ze trudno proces uczonego nazwac przesladowaniem. Papiez przyznal ze Galileusz okazal wiecej przenikliwosci niz jego sedziowie w propozycji interpretacji biblii, ktora pozwolilaby uniknac konfliktu kosciola i nauki - jednym slowem uznal go za lepszego teologa niz jego sedziow. dzis jest to szczegolnie jasne, podobnie jak to, że żądanie od wspolczensych Galileuszowi by powszechnie akceptowali kopernikaznim byloby ahistoryczne, poniewaz naukowe racje metodoologiczne staly po stronie oskarzycieli- zawiedli oni jako teolodzy; natomiast bylo to zrozumiale w obliczu oskarżen protestanckich o lekcewazenie biblii przez katolików (Luter pierwszy nazwal Kopernika szalencem, gdy jego teoria byla spokojnie dyskutowana na dworze papieskim). Ale Galileusz byl wizjonerem, a oni nalezeli do elity ponoszacej odpowiedzialnośc polityczną; jak zwykle w takich wypadkach tlo bylo wiec polityczne; najzabawaniejsze ze ten jedyny wypadek potepienia konkretnego twierdzenia pozostal... jedynym, ale nieuki do dzisiejszego dnai bredzą cos o konflikcie wiary z nauką; w kazdym badz razie przeprosin zadnych nie bylo i slusznie, bo za co? Galileusz wchodzac na teren hermenutyki biblijnej okazal sie wprawdzie tym komu czas przyznal racje, ale nikt nie wie komu czas przyszly przyzna racje.

                                    > 1983
                                    > Jan Paweł II przeprasza za obojętność Kościoła wobec mafii
                                    Kolejna łgarstwo. W 1983 roku papiez rozpoczał ostre wystpaienia przeciwko mafii (ta odpowiedziala zamachami bombowymi na koscioly w Rzymie) ale za nia nie przepraszal. Wiekokrotnie zas potepial mafiosow udajacych prawowiernych chrzescijan.

                                    > 1984
                                    > Jan Paweł II przeprasza za winy Kościoła wobec zborów reformowanych
                                    Kolejny majak. Gdzie mial niby przepraszac? Podczas podrozy do Szwjacrii? Przedzej by wypomnial spalenie Serveta. Moze chodzo o te slowa:
                                    "Chodzi o uzyskanie, poprzez pozbawione uprzedzeń i tylko poszukiwaniem prawdy podyktowane badania, właściwego obrazu Reformatora, jak i całej epoki Reformacji oraz osób, które z nią są związane. Wina, gdziekolwiek się znajduje i którejkolwiek strony dotyczy, powinna zostać uznana. Tam, gdzie polemika zaciemniła spojrzenie, musi być ono skorygowane, również niezależnie od tego, o którą ze stron chodzi. Ponadto nie powinniśmy ulegać pokusie, by stawać się sędziami historii, ale tylko mieć na celu lepsze zrozumienie wydarzeń, aby stać się nosicielami prawdy. Tylko poddając się bez zastrzeżeń procesowi oczyszczania poprzez prawdę, możemy znaleźć wspólną interpretację przeszłości, osiągając zarazem nowy punkt wyjścia dla dzisiejszego dialogu".
                                    To dobry tekst dla matolow, ktorzy uzywaja historii jak antykleryklanego cepa w aktualnych sporach politycznych.

                                    > 1985
                                    > Jan Paweł II przeprasza za tolerowanie przez Kościół handlu niewolnikami
                                    JPII nie przeprasza za role kosciola, tylko jako przedstawiciel zachodu, równiez twój - i ma takie prawo - za niewolniczy wyzysk sprzeczny z nauka chrzescijanska. Nie przypominam sobie aby jakiekolwiek panstwo bądące bezposrednim becnficjetnem handlu niewolnikami) bo kk nim nie był) - przepraszało. I tak ponownie namysl nad przeszloscia europejską ktory winien byc poczytany kosciolowi jako zasluga staje sie cepem. Jest to proba zrzucenia z siebie przez antyklerykalow odpowiedzialnosci historycznej za kolonizacje, przez znalezienie kozla ofiarnego - akurat najmniej winnego.

                                    > 1986
                                    > podczas wizyty w rzymskiej synagodze Jan Paweł II przeprasza za antysemityzm
                                    Nie moze przepraszac ze antysemityzm, bo kosciol odpowiada za antyjudaizm, a antysemityzm JPII uznal za nie do pogodzenia z nauka chrzescijanska. Warto dodac, ze muzulmanie nie sa chrzescijanami a nienawidza zydow bardziej niz ktokolwiek inny. JPII przepraszal rowniez za chrzescijan antysemitów czyli rowniez za niemieckich, ktorych antysemityzm był pochodzenia antychrzescijanskiego, i których winą jest odstepstwo od nauki kosciola. Znowu cygan zawinil a kowala chca wieszac.

                                    • taglinda Re: A tajemnica spowiedzi? 03.03.13, 15:21
                                      księże, w sumie nie jestem zdziwiony tym, że twoje wypowiedzi nacechowane są miłością bliźniego właściwą Prawdziwym Katolikom. To albo nabyte - zawodowe, albo wrodzone (i wtedy pewnie staje się cechą predystynującą do tego fachu). Nie wnikam.
                                      Tyle że teraz mam z tym pewien problem estetyczny, bo - z definicji - prawdokatolickość jest odwrotnie proporcjonalna do kultury osobistej, znajomości języka polskiego i umiejętności argumentowania. Nie sposób nie "docenić" tej cudnej selektywności (ładny wybór z długiej listy gestów JPII... a co z resztą?). No i ta właściwa purpuratom umiejętność oględnego nazywania najgorszych świństw - bełkot ks. LdeB to "przypuszczenie", on sam ma jakąś "bruzdę moralną" zamiast deficytu przyzwoitości i prawdomówności, teraz pojawia się jakaś "trudna przeszłość". Naprawdę masz taki problem z nazywaniem rzeczy po imieniu ?
                                      • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 15:53
                                        Och nie wysilaj sie. Zawsze, gdy ktos dotrze do granic swych mozliwosci intelektualnych (w twoim wypadku to niezbyt rozlegle terytorium), szczegolnie gdy zmałpuje z netu jakis tekst, ktorego nawet zweryfikowac nie jest w stanie, to wkleja dokladnie ta sama mieszanke: posadza rozmowce o przynaleznosc do stanu duchownego (co - nie wiedziec czemu - uwaza za obelge), cos tam paple o kulturze osonistej i jezyku polskim oraz o milosci blizniego ktorej oczywiscie nie wymaga od siebie.
                                        Jest taka zasada wsrod ludzi rozumiejacych na czym polega dyskusje, iz odowluja sie do wspolnie wynzawanych zasad - w tym wypadku wystarczy logika i wiedza historyczna. Jesli ci tego brak, to do milosci nie odwoluj bo jest ci to jeszcze bardziej obce.
                                  • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 15:43
                                    > 1988
                                    > Jan Paweł II przeprasza za wypędzenie protestantów z Salzburga
                                    Zasada "cuius regio eius religio" (nb ustalona rzez wladcow swieckich, i zezwalajaca na narzucanie religii poddanym przez swieckich wladców)) dzialała w dwie strony, i nie pozwalano protestantom na to na co nie pozwalano katolikom tam gdzie rządzili protestanci. Domyslam sie ze katolicy nie doczekali sie zadnych przeprosin za przesladowania ze strony władzy protestanckiej?. I znowu dojrzala postwa chrzescijanska jest wykorzytywana bezczelnie przeciw kk. I po co przepraszać?

                                    > 1988
                                    > Jan Paweł II potępia „integryzm religijny”
                                    No to co z tego? Czy to jakies przeprosiny? Ty w ogole czytales to co wkleileś? Jasne ze nie, a dlaczego o tym na końcu.

                                    > 1989
                                    > Jan Paweł II przeprasza za obojętność Kościoła wobec rasizmu
                                    Kolejny majak, czy lgarstwo. Chrzescijanstwo jest antyrasitowski z natury, i kk nie ma zadnego udzialu w kształtowaniu doktryn rasistowskch. Przed II wojna swiatowa tylko papiez w encyklice Brennender Sorge potepil doktryny rasistowskie. Wszytskie panstwa milczały.

                                    > 1990
                                    > Jan Paweł II przeprasza za spalenie Jana Husa i inne akty „przemocy i fan
                                    > atyzmu”
                                    Nie przepraszal, tylko ubolewal, nie mial zreszta powodu przepraszać, bo to koncyliarystyczny sobor przeciwny wladzy papieskiej skazal Husa, a potepil go antypapież (uznany potem za heretyka), przy dosc ochydnej roli cesarza. To przede wszytskim on mial interes w uciszeniu Husa, ktrego nauki grozily integralnosci jego władzy w Czechach. Szkoda za procesu nie prowadzila inkwizycja - z pewnoscia zadbano by aby Hus odpowaidal za tezy rzeczywicie gloszone, a nie mu przypisywane. Dzis nie uchodza one za reformacyjne ale reformatorskie. Jezeli oczywiscie jestes w stanie pojac róznice.

                                    > 1991
                                    > Jan Paweł II przeprasza za obojętność katolików wobec cierpień Żydów podczas II
                                    > wojny światowej
                                    Niemożliwe, poniewaz katolicy wcale nie byl obojetni i wielu z nich zaangazowalo sie w ratowanie Żydow, min. Watykan

                                    > 1992
                                    > Jan Paweł II przeprasza za udział katolików w kolonizacji i wprowadzanie niewol
                                    > nictwa w Ameryce Łacińskiej (21.10)
                                    Czyli znowu nie za kosciol ale tych co jego nauki mieli w d..... Beneficjentem kolonizacji byla Europa w ogole, a nie kk. Czyli odpowiedzialnosc moralną dziedzicza wszyscy europejczycy, w tym protestanci (ktorzy jako jedyni prowadzili faktyczna eksterminację w USA) rowniez antyklerykalowie i ateisci, gdyz w momencie objecia wladzy sami poslugiwali sie terrorem i ludobojstwem. Idz więc i przepraszaj zamiast sie wypinac na kogos kto robi to w twoim imieniu.

                                    > 1992
                                    > Jan Paweł II przeprasza za wygnanie Żydów z Hiszpanii w 1492 r.
                                    Mam nadzieje ze uczynil to rowniez krol Hiszpanii, bo to byla jego decyzja i jego inkwizycja ktorą powolal podporządkowujac ja sobie i lekcewazac upomnienia papieskie przeciwne przesladowaniu Żydów.

                                    > 1994
                                    > Jan Paweł II przeprasza za obojętność Kościoła wobec nierówności społecznych
                                    Bzdury. Nierownosci spoleczne nie zależa od kosciola i są istota zycia spolecznego w ogole, nawet tam gdzie wydaje sie ze panuje jakas demokracja. Za nature ludzko papiez napewno nie przepraszal.

                                    > 1994
                                    > Jan Paweł II przeprasza za zbrodnie Inkwizycji
                                    Wlasnie - za zbrodnie, nie zas za inkwizycje sama. Uzywasz tego okreslenia jak nieuk, czyli uwazasz to za potepienie inkwizycji. A to tak jakbys potepił sądownictwo w ogole bo zdarzaja sie sadowe naduzycia. Papiez nie byl idiota i rozumial kontekst historyczny inkwizycji, wykorzytsal więc sytuacje do refleksji nad nieewnagelicznoscia przemocy, szczegolnie religijnej.

                                    > 1995
                                    > Jan Paweł II, wspominając postać św. Katarzyny Sieneńskiej, potępia wyprawy krz
                                    > yżowe
                                    Nic podobnego. Potepainie wypraw krzyzowych , ktore byla w zasadzie wojnami obronnymi, byloby skrajnym idiotyzmem, tak ahistorycznym ze antyhistorycznym. JPII jak zawsze pozwala sobie na refleksje historyczna, w ktorej stwierdza - zresztą banal - ze przeszłość pelna jest przemocy, rowniez w słusznej sprawie, i ze wiedze o tym nalezy wykorzystac dla ksztaltowania sumienia aby do tego wiecej nie dopuscic.

                                    > 1995
                                    > Jan Paweł II przeprasza za udział Kościoła w dyskryminacji kobiet
                                    Kolejna brednia. JPII zawsze pdkreslal ze kk broni prawdziwej godnosci kobiety, przy czym wizja tej godnosci nieco niestety odbiega od lewckich urojen co posrednio potwierdzaja wypowiedzi niejakiego Biedronia paplajacego cos o poparciu JPII dla dyskryminacji kobiet - tą zas JPII wielokrotnie potępiał.

                                    > 1995
                                    > Jan Paweł II przeprasza za udział katolików w doprowadzeniu do wybuchu II wojny
                                    > światowej
                                    Znowu mialby przepraszac za katolikow krorzy odeszli od nauki kosciola glosujac na nazim? a moze miala na mysli swoich rodakow za to ze sie bronili? Jest to typowy przyklad jak jedna brednia rodzi drugą.

                                    > 1995
                                    > Jan Paweł II przeprasza za „krzywdy wyrządzone niekatolikom” przez
                                    > katolików podczas wojny trzydziestoletniej
                                    Piekny przyklad ewangelicznej postawy, ktory jesli mial miejsce (co jest bez sensu) powinien byc odwzajemniony. Ciekawe czy papiez mial rowniez ma mysli nieco wczesniejsze wydarzenia np sacco di roma, kiedy protestanccy knechci w sluzbie katolickiego cesarza zajeli i zniszczyli Rzym? Bylbym jednak zdziwony, gdybys akurat tego wyczynu arcykatolickiego cesarza nie pocztal mu za zasługę. A moze ktos za to przeprosi? Np ci ktorzy czuja sie spadkobiercami postawy braku szacunku dla papieza? Maja chyba taki sam obowiazek jak papiez za wyczyny katolikow w sredniowieczu czyz nie tak?

                                    > 1995
                                    > Jan Paweł II przeprasza za udział Kościoła w doprowadzeniu do schizmy wschodnie
                                    Nie przeprasza, bowiem muislaby uznac teologiczny blad kk czego nie uczynil. Wiec znowu brednie i budzi sie pyatnie: czy chodzi o uznanie jednostronnej winy (co byloby absurdem historycznym) czy dobry przyklad ewngelicznego wybaczania bez warunow wstepnych?
                                    > j
                                    > 1996
                                    > Jan Paweł II uznaje winy Kościoła za zerwanie dialogu z Lutrem
                                    O tym juz byla mowa. Mozna powtorzyc po raz trzeci, ale jak do tej pory matoły nie zrozumialy, to chyba prozny trud.

                                    > 2000
                                    > Prezentacja dokumentu Pamięć i pojednanie. Kościół a winy przeszłości; Jan Pawe
                                    > ł II w otoczeniu dostojników Kurii Rzymskiej przeprasza za:
                                    >
                                    > * „winy popełnione w służbie prawdy”
                                    > * „naruszenie jedności Ciała Chrystusa”
                                    > * „grzechy przeciwko ludowi przymierza”
                                    > * „grzechy przeciwko godności kultur i religii”
                                    > * „grzechy godzące w godność kobiety i jedność rodzaju ludzkiego”
                                    > * „grzechy w dziedzinie podstawowych praw człowieka” (07.

                                    Rachunek sumienia dobry chrzescijanin zaczyna od siebie nie od innych. Niestety gesty papieza zawisly w prozni. Bo nikt cnoty pokory nie poczytal za przyklad a jedynie z przzynanie sie do winy, co jest nieprawdą. Bowiem kosciol wcale nie wyrzeka sie swej historii.
                                    Najzabawniejsze jest to ze nie TY jestes autorem tej wyliczanki (z powodu oczywistych ograniczen intelektualnych) - to jest zestaw skopiowany (i nawet nie przeczytany) ze stron integrystycznych, szczegolnie Bractwa sw Piusa, przeciwnego reformom Vaticanum II i nadinterpretujacego gesty JPII, by wykazywac słusznosc swych racji. A te sa zdecydowanie przeciwne pogladom takim jak twoje. Nie przeszkadza ci to wszakrze korzystac z falszywek twoich zawzietych wrogow, po to by zochydzic kogos kto jest gotow do dialogu z toba. Bez wtapienia masz bruzde moralna i w sprawach zasadniczych w sprawie metod. Cel nie uswieca srodkow. jesli uwazasz ze posiadasz prawde nie masz prawa nia manipulowac lamiąc 8 przykazanie.
                  • Gość: eSka Re: A tajemnica spowiedzi? IP: *.play-internet.pl 12.05.13, 01:31
                    Kolejny raz kopia i uwaga w tym samym miejscu - może włączę się z moją opinią/odbiorem ?!

                    > Katolik traktujacy swe zycie duchowe powaznie wybiera sobie stalego spowienika,
                    > ktory staje sie ki s w rodzaju przewodnika duchowego.

                    W praktyce takiego dzialania nie ma i wyboru rotacji księży KK nie stwarza takich możliwości.
                    Stałym w Kościele "etatem" był/jest proboszcz, który nie musi być akceptowany przez osoby/ę.

                    > Nie jest to relacja jednostronna, poniewaz taki katolik stawia ksiedzu wysokie wymagania.

                    Takie praktyki są mniejszością z powodu j.w.

                    > Sumienia to nie tabliczka mnozenia - to wolno a tego nie.

                    Sumienie to własne odczucia w danej sprawie poprzedzone przykładem w domu i religii itp.

                    > Co do rady penitencjarnej nie mam zadnych obaw. Jedyne co ksiadz - spowiednik - moze
                    > na nia wniesc to problem jak postpaic z osobą ktora akceptuje in vitrio publlicznie.

                    Czy "ta ocena" nie może lub nie jest obecnie podana do publicznej wiadomości przez media ?

                    "Musi szanowac tajemnice spowiedzi rowniez przed radą.
                    To moze byc rowniez dziennikarz niekoniecznie radny.
                    To moze byc nawet anonimowy forumowicz.
                    kazdy kto sie wypowiada publicznie ma wplyw na publiczne sprawy.

                    Tu powstaje pytanie gdzie w takim radzie jest wolność wypowiedzi dot. prac naukowych itp. ?

                    "Radę moga interesowac rozterki jego sumienia, czyli uzsadnienie jakie podaje.

                    Po co i dlaczego jeżeli sam Bóg jest miłosierny i "ten grzesznik" sam będzie z nim rozmawiał ?

                    > Z pracy takiej rady bywaja tworzone penitencjaly - najstrsze maja ponad 1500 lat

                    W tym zapisie jest sprzeczność i podpowiedż powodu tworzenia.
                    Rozumiem, że to tworzenie pola dla nauki

                    > zawierajace rady dla spowienikow stajacych wobec sytuacji niejednocznacznych.

                    Uważam, że każdy grzech nie jest jednoznaczny i wytłumaczalny w ocenie - po zdarzeniu.
        • andreas.007 Re: A tajemnica spowiedzi? To inkwizycja... 02.03.13, 12:40
          Czy teraz prezydent Krzystek i radni bede zasiegali opinii koscioła,
          by przypadkiem nie przekroczyc granicy jaka wytycza wiara i kosciół?
          Czy raczej to bedzie próba wywierania nacisku na władze samorzadowe,
          a moze nawet na posłów?

          Jezeli przyjdzie człowiek do spowiedzi i powie, że przegłosował uchwałę,
          a doda, ze był w komisji, która to ustalała, a moze nawet jej przewodniczacym,
          to naprawde w trakcie rozmowy bez trudu po "rozmowie" i kilku pytaniach
          bedzie wiadomo o kogo chodzi - sa nawet takie gry, zeby kilkoma pytaniami
          ustalać kto jest xyz-etem...

          Dlaczego sadzisz, ze skojarzenie z inkwizycja jest fałszywe...
          "głównym zadaniem było zwalczanie herezji i pilnowanie ortodoksji katolików
          mieszkających na obszarze podlegających ich jurysdykcji."

          Moze działania dzisiejsze nie beda takie jak w tamtych wiekach,
          ale przeciez to nic innego jak "pilnowanie ortodoksji katolików".

          Przecież gdyby dzisiaj powołano cenzure... chyba nikt by nie uwierzył,
          ze to nie jest zamach na wolnośc słowa, lecz jedynie dbanie o przestrzeganie
          zasad pisowni - ortografii...
          • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? To inkwizycja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 13:35
            Absurdalnosc twojej opinii wychodzi juz w pierwszym zdaniu. Przeciez radni wlasnie zlekcewazyli sprzeciw biskupa. A jakie niby są powody, by biskup nie mial wypowiedziec swej opinii? Wszytsko odbylo sie tak jak powinno. Kazdy mogl wypowiedziec swoje zdanie a radni podjeli decyzje. Od tego sa.
            Czy myslisz ze jezeli przewodnizacy rady przyjdzie do spowiedzi, to ksiadz go nie pozna? Spowiedz nie jest anonimowa, - to raczej face tu face. Dlatego wlasnie objeta jest tajemnica, co szanuje nawet prawo swieckie, tak jak tajemnice adwokacka. Jezlie radny glosowal za finansowaniem in vitrio, zapewne opowie co go do tego sklonilo, a ksiadz musi podajc decyzje o rozgrzeszeniu, kierujac sie jedynie ogolnymi zasadami pentencjarii (nie jest to instancja "odwolawcza"). To sa kwestie sumienia, ktore spowiedniik musi rozwazyc we wlasnym sumieniu. Niejeden bowiem postepujac prawdilowo z konformizmu ma sumienie uspione, a drugi podejmujac trudne decyzje przezyl je w sumieniu jako słuszne. Spowiednik musi to ocenic.
            Inkwizycja to system sadowniczo sledczy jak sam przytoczyleś definicje w wikipedii, zajmujacy sie prawowoernoscią. Grzech sam w sobie nie oznacza niewienosci nauce. Inkwizycja nie zjamowala sie grzechami tylko herezjami. Penitencjaria do rada etyczna, ktora musi zastanawiac sie nad kwestiami bioteyki niewystepujacymi w czasach fomowania sie chrzescijanstwa. Nie orzeka nic na tema prawowiernosci.
            Dzisiaj cenzura jest bardzo silna - nazywa sie poprawnoscia polityczna, spod dzialania ktorej wylaczony jest kk. Na jego temat mozna powiedziec wszytsko. Jak walniesz tekst ze wszyscy ksieza to uposledzeni genetyczni zboczency to ci przyklasną. Sproboj to powiedziec o homoseksualiscie.
            • andreas.007 Re: A tajemnica spowiedzi? To inkwizycja... 02.03.13, 13:48
              Oczywiscie, ze ramy ówczesnej inkwizycji obejmowały śledztwa, tortury...
              lecz tak samo, jak ewoluuje kosciół, bo chyba zgodzisz sie, ze gdyby
              ówczesne zasady koscioła przestrzegac dzis, to nawet kosciół zostałby okrzykniety
              jako heretyk... wszystko ewoluuje i także "inkwizycja".

              Natomiast powtarzam, jak zwał tak zwał, ma to byc grupa specjalna,
              kóra została powołana wtedy, gdy Biskup zagroził tym głosujacym za in vitro...
              ze łamia zasady wiary i spowiedzi moga nie otrzymać.
              Doszukiwac sie więc ma herezji i heretyków.


              W dzisiejszych czasach nie jest mozliwe dzialanie inkwizycji takie same,
              lecz moim zdaniem podważa kwalifikacje księży pracujacych z wiernymi,
              skoro powołuje sie grupe majaca w zasadzie nadzorowac i korygowac
              decyzje własnie tychże.... a to juz zbliza nas do inkwizycji wyszukujacej herezji i heretyków!

              Przypomne, ze słuzby wywiadowcze takze juz nie stosuja metod sprzed kilkudziesieciu lat
              (no moze z małymi wyjatkami, ale lokujac wiezienia w krajach 3. świata bez zasad moralnych),
              a nadal działaja bardzo skutecznie... bo wszystko sie zmienia i kosciół także.
              Metody wiec sa inne, ale o to samo chodzi i skutek ma byc ten sam -
              wykryć i wyeliminowac heretyków!
              • Gość: bellarmin Re: A tajemnica spowiedzi? To inkwizycja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 14:17

                Chyba czegos nie rozumiesz. Inkwizcyaj to byla wladza sadwniczo sledcza, ktora toczyala postepowania przeciwko konkretnym ludziom, oskarzonym o konkretne przestpestwa. herezja byla bowiem przestepstwem w rozumieniu swieckim, tylko trybunaly swieckie nie mogly orzekac co jest herezja, bo to byla kompetencja kosciola. Nie jest heretykiem ten kto np morduje (to jest grzesznik) tylko ten, kto neguje np dogmat o trojcy sw. i zaklada ososbna wspolnote.
                Rada nie jest instytucja sledcza, a twoje obawy przypominaja raczje obsesje wszechogarniajacej manipulacji i spisku. Co zreszta moze zrobic rada wobec radnych ktorzy mimo zapowiedzi biskupa odmowy sakramentu juz podjeli decyzje za in vitrio? Jak niby ma ich zdyscyplinowac? Poza tym problemy spowiedzi sa o wiele strasze niz inkwizycja, ktora powstala w XIII wieku. Z torturami nie nalzey przesadzac, to był normalany tok sledztw w tym czasie, inkwizycje obciazajacy chyba najmniej. I jeszcze rz powtarzam, ze grzech nie ma nic wspolnego z herezją.
                Natomiast inkwizycja ma swoja calkiem realna kontynuacje jako Kongregacja do spraw doktryny wiary - w watykanie. Jesli toczy jakies postepowania to wzywajac teologow na rozmowy, ktorzy wyglosili cos co budzi podejrzenie nieprawowiernosci. Rady penitencjarne nie maja takich kompetancji.
                • macii28 Re: A tajemnica spowiedzi? To inkwizycja... 02.03.13, 14:49
                  Z inkwizycją chyba nie było tak źle skoro wszyscy tamtym czasie woleli być sądzeni przez inkwizycję, a nie zwykły sąd. Zresztą to chyba inkwizycja jako pierwsza wprowadziła instytucję adwokata, świadków, ławników itd. No i warto wspomnieć,ze obok kościelnej istniała inkwizycja świecka- ta pierwsza było od orzekania o herezji i jej wyroki były raczej laijtowe: pielgrzymki, odwołanie herezji, pobyt w klasztorze, ta druga miała prawo wydawać kary śmierci. Często zresztą słusznie- ci sami ludzie sądzeni współczesnie tez dostawaliby maksymalne wyroki.
                  • Gość: św Bonifacy Jędruś, tak trzymać! IP: *.ias.bredband.telia.com 02.03.13, 14:53
                    Dopyerdolić tej zdemoralizowanej tłuszczy tak, aby zrozumiała że nawet katolicyzm jasełkowy ma jakieś zasady!
                    • macii28 Re: Jędruś, tak trzymać! 02.03.13, 14:57
                      Gość portalu: św Bonifacy napisał(a):

                      > Dopyerdolić tej zdemoralizowanej tłuszczy tak, aby zrozumiała że nawet katolic
                      > yzm jasełkowy ma jakieś zasady!

                      zdemoralizowana tłuszcza paradoksalnie raczej do spowiedzi nie chodzi
                      coś Ci się popierdoylo...
                    • Gość: bellarmin Re: Jędruś, tak trzymać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 15:37
                      Nie twierdze ze bylo z nia zle, tylko ze to trybunal sledczo sadwniczy. Nie bylo inkwizycji swieckiej, tylko w sytuacji kiedy kara koscielna (jakas pokuta) byla za malo w stosunku do przestepstwa, przekazywano podsanego wladzy swieckiej, jedynej ktora mogla uzywac kary "miecza" czyli w tym wypadku smierci (kosciol nie mogl). Wladza swiecka zawsze skwpaliwie z tego prawa korzystala. Trybunaly inkwizycyjne byly rozne w roznych czasach i miejscach. np w Polsce zamarla sama, a w Hiszpani krol sam utwozyl inkwizycje ktora mu podlegala (nie papiezowi). Efekt polaczenia wladzy swiecikiej i duchowej w jedno przyniosl najbardziej tragiczne skutki w dziejach inkwizycji, przynajmniej w pierwszym pólwieczu jej istnienia.
            • Gość: eSka Re: A tajemnica spowiedzi? To inkwizycja... IP: *.play-internet.pl 12.05.13, 02:08
              bellarmin napisał(a):

              > Absurdalnosc twojej opinii wychodzi juz w pierwszym zdaniu. Przeciez radni wlas
              > nie zlekcewazyli sprzeciw biskupa.

              ------
              W artykule jest info, że inicjatywa powołania (.....?) czegoś tam poprzedziła dzień głosowania.
    • Gość: m.d. jako katolik wierzacy i praktykujący IP: *.szczecin.mm.pl 02.03.13, 13:55
      czy katolik moze popierać rzady samorzadowców w miescie gdzie trwa wojna z rodzinami i rodzicami. Gdzie spowodowano stały brak miejsc w przedszkolach, gdzie likwidują szkoły, gdzie opłaty w przedszkolach są jedne z najwyżych w Polsce, gdzie dostanie sie do złobka i przedszkola jest cudem który świetuje cała wielopokoleniowa rodzina!
      Gdzie polityka prorodzinna jest pararodzinnom.
      • andreas.007 Re: jako katolik wierzacy i praktykujący 02.03.13, 13:59
        Zgadzam sie, a widac, ze młodzi szczecinianie sa problemem dla tej władzy miasta,
        to jeszcze zatwierdzaja metode in vitro, by było wiecej problemów...
        To była decyzja polityczna, zeby nie stac sie "in vitro fobem",
        bo dzis bycie "fobem" jest bardzo niepopularne.
        ;)
    • macii28 Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zacho... 02.03.13, 14:45
      To chyba niezły pomysł. Znajomi opowiadają mi, że idąc do jednego księdza dostają rozgrzeszenie, idąc z tymi samymi grzechami do drugiego- nie dostają. Wydaje się,ze to z powodu braku dokształcenia się sporej części księży. Pomoc naukowa w tym przypadku się przyda?
      • annajustyna Re: Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zac 02.03.13, 18:03
        Znajomi chodza pare razy z tymi samymi grzechami do spowiedzi?!
        • Gość: franek Re: Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zac IP: *.xdsl.centertel.pl 02.03.13, 18:56
          jakoś do większości mieszkańców nie dotarła świadomość, że są "bożym ludem"
    • spock2 He he, taka inkwizycja w białych rękawiczkach 02.03.13, 19:28
      Oj, dzięga dzięga w śmiesznej czapeczce, pali się wam grunt pod nóżkami bo lud boży Bogu dzięki już taki ciemny nie jest i wszystkich waszych bajek nie łyka :)
    • jagb50 Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zacho... 02.03.13, 22:20
      Panie Wijas i inni !!! Pan Jezus powiedział do Apostołów, a przez sukcesję również do ich następców, czyli Biskupów, cyt. " którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" (J 20,23). Niech Pan Radny wybiera - Niebo albo piekło. Czy zatem warto narażać ŻYCIE WIECZNE dla partii ?????
    • Gość: fajans zakłamanie sięga zenitu... IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 00:33
      Wg mnie zakłamanie tego sługi wiernych zaczyna być zabawne. Na początek może przestanie pędzić siostrzyczki do malowania płotu? I wykorzystywać bezdomnych do remontu Katedry? Potem odda chodnik przed swoją siedzibą i pójdzie leżeć krzyżem pod kliniką płodności oddaloną od jego rezydencji o 100 metrów?
    • starszy-65 Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zacho... 03.03.13, 08:59
      Może Dzięga stworzy zespół ds oceny swoich księży i sióstr którego działalność nie będzie utajniona i podzieli się z wiernymi jego efektami pracy a od oceny wiernych niech się odwali.
    • lehoo Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zacho... 03.03.13, 09:26
      @ bellarmin

      Sądząc po życzliwości, (by nie napisać empatii, dla chrześcijan charakterystycznej) autora względem adresatów, domniemam, że jest nim duchownik lub jakiś tam inny zawodowy katolik.
    • Gość: arci-bi-skup-zlomu Bierz chlopie przyklad z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 09:37
      Benedykta XVI. Jak nie dajesz rady to ci szef dał przykład.
      • Gość: spree Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.31.3.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.13, 15:22



        KH Deschner - Kryminalna historia chrześcijaństwa

        Tak to funkcjonuje, wszystko co duchowieństwo chce mieć, zagarnąć, zachować, należy do boga. A w boga nie wolno godzić w zadnym wypadku. ? bog zas- tego musi nauczyć sie świat wiernych/ jest w praktyce kupą prałatów żądnych władzy i pieniędzy.
        • Gość: katolicki hój Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.ias.bredband.telia.com 03.03.13, 15:45
          Dresher jest nie do zdobycia. Ukazalo sie tylko VI tomow po polsku, z X napisanych.
          Mozna sprobowac tego:
          www.racjonalista.pl/ks.php/k,2134
          • Gość: spree Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.31.185.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.13, 17:43
            spree do katolickiego falusa. DECHNER Karlheinz uzupełniam - w Polsce wydawnictwo z Gdyni wydało 5 tomów "kryminalnej historii chrześcijaństwa . ale sa inne znakomite prace jak - I znowu zapiał kur, 2 tomy, - "Krzyż pań ski z kościołem - czy znakomita praca" Opus diaboli. " i wiele innych.
            Nie wiedząc czemu ale od 2002 r w Polsce wszystkie wydawnictwa boją sie kontynuować prace wydawnictwa URAESUS . W Niemczech wydano całość 10 tomów . W antykwariatach niemieckich można dostac niektóre egz po 5 EU.

            Czytałem wszystkie, niema w Europie lepiej opracowanej historii kontynentu jak w pracy Deschnera. , ba nawet historia Polski i Słowiaństwa w moim odczuciu napisana bardzo obiektywnie nie znajduje podobnego opracowania w Polsce.
            Na aukcjach na alegro można dostac , ale ceny sa wysokie, mimo to znikaja pozycje jak przysłowiowe bułeczki.
            Zapewniam, że wszystkie prace Deschnera sa przeznaczone dla umysłów otwartych , niezależnych i krytycznych. Opisane dranstwo chrześcijanstwa jest niewyobrażlne.
            • Gość: bellarmin Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 17:55
              Ksiazki deschnera są przeznczone dla idiotow o duzej odpornosci psychicznej, poniewaz jest to nienawisty slowotok nie majacy nic wspolnego z historią. Co do gatunku literackiego najblizsze jest to paszkwilowi, co do wartosci naukowej - ksiazkom denikena. Gdyby to wycisnąc i zlikwidowac grafomanska retorykę deschnera, nie wiem czy bylby material na jeden tom. Nikt ich nie wydaje, poniewaz kolejne tomy latami lezaly niekupowane w ksiegarniach.
              • Gość: spree Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.31.185.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.13, 18:09
                Porównywanie Deschnera z Denikene jest prymitywna forma obrony kościoła katolickiego usiłującego ukryc zbrodnicze korzenie budowania tzw "chrzescijan stwa'.
                Ocena nalezy do czytelnika. Dla zainteresowanych podaję, że na google jest w PDF do ściagniecia FREE - 42, 7 MB Zalecam i goraco zachecam do przeczytania V tomu -IX i X stulecie - Od Ludwika Pobożnego /814 r/ do śmierci Ottona III /1002/ czyli praktycznie do czasów paskudzenia Polaków przez watykańskie zjawy.

                czy warto czytac proponuje cytat z JAN STACHNIUK -"TEORIA ROZWOJU WEWNETRZNEGO POLSKI

                cyt."Najsilniejsza bo nie przebyta przeszkoda dla skutecznego działania jest -niewiedza... bowiem niewiedza jest skuteczniejsza zapora przed działaniem niz grube mury .O ile niewiedza jest murem nie do przebicia dla jakiegokolwiek działania, to szczególnie zatwardziała postacia niewiedzy jest BŁEDNA,FAŁSZYWA WIEDZA.
                / co j.w jest podstawa wszystkich zludzen a szczgólnie religii- /
                • Gość: bellarmin Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 18:41
                  O ile wiem kosciol nie wypowiada sie na temat ani deschnera ani denikena. Jak chcesz to wierz w brednie. Jednak by je ocenic powiniens miec w reku jakąkolweik prawdziwa ksiazke historyczna, a to ci sie nie zdarzylo, więc czego sie madrzysz?
                • Gość: hój komunistyczny Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.ias.bredband.telia.com 03.03.13, 18:55
                  Czytałem parę lat temu notkę w "Rzepie" o wydawnictwie "Ureus", pełną strachów i fobii. Nie wiem czy to było straszne, groteskowe czy tylko tragiczne.
                  Innym przykładem konformizmu ze strony ameb - dzisiejszych dziennikarzy, jest opinia o książce Jana Stachniuka "Dzieje bez dziejów", która ukazała się w artykule "Rzpy", pt. "10 książek które miały wstrząsnąć Polską", więc co się dziwić opinii przedstawicieli kleru kat..
                  www.rp.pl/artykul/79166.html?p=2
              • Gość: spree Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.158.216.88.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.13, 18:50
                Po tym języku wyrażnie śmierdzi mi plebanem. A więc plebanie bellarmin. -gdyby lezały te książki "odłogiem" w ksiegarniach kościół wykupiłby cały nakład z każdej pozycji aby ukryć swiadectwo niewyobrażalej choroby jakiej doświadczyła ludzkość czyli chrześcijaństwa.,jak rownież metod wprowadzania tej choroby w zdrową tkanke Europy a następnie innych kontynentów.
                • Gość: bellarmin Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 19:14
                  Bellarmin byl kardynalem nieuku. Dosc znanymm, ale nie moge od kogos w wieku jestes szczenickim, po dzisiejszych szkolach wymagac za wiele. Ja po prostu te cegly widzialem zalegajace ksiegarnie i zaden kosciol sie nimi nie interesowal. Ma znacznie lepsze wydawnictwa i lepiej sprzedajace się ksiazki.
                  • Gość: spree Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.204.103.155.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.13, 20:21
                    [b]plebanie bellarmin mam 76 lat , studia na cenionej zachodniej uczelni, w obszarze kardynalskim nie posiadam wiedzy. Z mojej pracyi dokonań korzystają setki tysiecy ludzi w Europie i świecie. I nie wątpie, że i ty. Cóz bym dawał ludziom z wiedzy o szeregowych i kapralach mafii ogłupiającej narody a istniejącej dzieki głupocie prostych ludzi i uległosci władzy.
                    • Gość: bellarmin Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 21:54
                      A z pracy zwyklego brukarza chodzacego co niedziela do kosciola korzystają nawet miliony. A ty chcesz zaimponowac przechwalkami na forum? Napoleonek :) ....
                  • Gość: czesław Re: Bierz chlopie przyklad z... IP: *.szczecin.mm.pl 03.03.13, 20:25
                    A masz uku polskie znaki, czy niedostępna Ci "ojczysta" klawiatura ?. Z jakich szkół wyniosłeś ten język pełen miłości nie idioto ?.
              • Gość: Lucjan zagadka IP: *.centertel.pl 03.03.13, 23:06
                "dla prawdy przekonania są niebezpieczniejsze od kłamstw"

                kogo teraz oplujesz za takie słowa ?
                • Gość: bellarmin Re: zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 00:37
                  Nikogo tu nie opluwam pisze tylko szczera prawde do ludzi ktorzy maja przeciw niej przekonania (np wiare w Deschnera, wyjatkowa kreature ktora wlasna nieczytse sumienie z powodu dobrowolna sluzby w Wermachcnie wypiera przez oskarzenia kosciola o wspieranie nazizmu).
                  Gdyby mysleli samodzielnie, umieli by sprawdzac rzeczy na ktore sie powoluja, ale nie umieja...
    • zbysio45 dlaczego przeciwnicy koscioła katolickiego oceniaj 03.03.13, 16:05
      działalnosc arcybiskupa Dziegi ?przeciez was to wcale nie dotyczy bo homoseksualisci ,transseksualisci nie chodza do koscioła .Odczepcie sie od koscioła oraz wirnych religi katoliclkiej .Zajmijcie sie sektami oraz pedałami z Uni Europejskiej.
      • Gość: pisio46 Wąchock był zabawny, Szczecin żałosny IP: *.xdsl.centertel.pl 03.03.13, 18:06
        właśnie przez księży podobnych do Dzięgi przestałem być wirnym /wg.psia45/. amen
      • amenominakanushi-pan-poczatku Jak długo watykańska mafia będzie opłacana... 04.03.13, 16:49
        ...z podatków innych niż podatki "wirnych" tak długo się nie odczepimy.
        Jakoś nie macie s-syny oporów przed wyciąganiem kasy od tych "pedałów z Unii Europejski".
        Poczytaj sobie coś więcej niż katechizm (choć wątpię by w wypranym przez klechów mózgu zagościła jakaś własna idea) to może zrozumiesz jaką sektą jest krk.
    • bola01 Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zacho... 03.03.13, 20:14
      A co nie jest grzechem ,spytam abp dziege?gwalty na maloletnich ,molestowanie chlopcow ?to nie grzech?a czyz grzechem nie jest przed oltarzem wzniesc rece i patrzec na krucyfiks z Jezusem na krzyzu a za krotka chwile isc do zachrystii i obmacywac ministranta?niech przestanie i przestana pozostali kaplani robic wode z mozgow ludziom bo dzis ludzie nie sa w ciemie bici i na glupoty i ich wyuzgane gadki nie nabiora sie,wiec nie patrzec na takie zakazy tylko dzialac RADO!,boja sie bo im mniej skapnie a o nowego czlowieka sie z probowki niech sie nie martwia
    • totus.tytus Kolejnym krokiem będzie Trybunał Św. Inkwizycji 14.05.13, 21:55
      pan Dzięga pewnie już organizuje casting po kryjomu...


      Patrzę na to zdjęcie i zastanawiam się, jaki normalny mężczyzna w kwiecie wieku założyłby sobie dobrowolnie na łeb taką torbę z jakimiś postaciami z komiksu - czy to są może Pokemony, czy coś z rodzinki Hello Kitty? Transwestyci płci męskiej zakładający na siebie sukienki to osobna historia, ale taka torba komiksowa, to już kompletna porażka.


      I jeszcze pewne dygresja na temat możliwego rodowodu nazwiska pana biskupa. Dzięga... nasuwa się oczywiste skojarzenie: деньги (ros.) - pieniądze.

      Amen. Idźcie (spać), ofiary skończone!
    • kozaczek3 Czy wasza najwyższa penitencjaja? 14.05.13, 23:50
      Da mi rozgrzeszenie?
      Za to, że dzisiaj powiedziałem jednemu księdzu:
      Niech będzie pochwalony!
      Po czym on odpowiedział: na wieki wieków.
      Wtedy ja dodałem:
      Jurek Owsiak!
      Facet obok który to słyszał zaczął się śmiać.
    • logrez Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zacho... 20.11.13, 08:13
      OFERTA : Drewno i materiał na rozpałkę (wszystko ekologiczne) do spalania "odszczepieńców" na stosie tanio sprzedam . W przypadku uznania przez Wysokiego Inkwizytora stanu wyższej konieczności ,zaopatrzę za darmo.
      • Gość: popadia Abp Dzięga, już zrobił penis stancję !??? IP: *.opera-mini.net 06.04.14, 18:31
        Widocznie dieńgi nużne dla Dzieńgi i dlatego robi stancję dla penis(ów)..
        • Gość: gość Rydzyk, Natanek i Dzięga... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.14, 21:15
          Trzech muszkieterów kk w Polsce... Dzięga wspiera Natanka wg słów tego ostatniego. Jest też jednym też z żelaznych arcy Radia Maryja, dzięki czemu Rydzyk zaczął nawiedzać dawniej czerwony Szczecin, a obecnie kato-ciecin.. więc czemu się dziwicie, że ten człowiek powołuje urząd podobny do dyktatury?

          Zastanawia mnie tylko jedno, czemu nie powołał kata miejskiego i nie zażądał lochów od miasta do przetrzymywania podsądnych ciecinskiej sfientej inkfizycji??? przecie to mu siem należy jak psu micha...

          wcześniejsi metropolici ciecińscy choć byli konserwą etc. to w sumie niewiele robili... oczywiście oprócz załatwiania swoich czarnych spraw w UM, gdzie co tydzień wpadał goniec w koloratce z kurii z nowymi wytycznymi, głównie majątkowymi...

          No ale ten syn chłopa, to się wybija na niezłego dyktatora dusz i sumień :) na pewno będzie zabawnie :)))
          • Gość: a-z Re: Rydzyk, Natanek i Dzięga... IP: *.opera-mini.net 07.04.14, 11:47
            "...dyktator dusz i sumień :) na pewno będzie zabawnie :)))"
            Ja pier.do.lę taką trójcę i zabawę z czarnymi kieckami przy płonących stosach i ludżmi męczonymi przy pręgierzach !
          • Gość: Szperacz Re: Rydzyk, Natanek i Dzięga... IP: *.opera-mini.net 26.04.14, 20:03
            Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zachowań i wypowiedzi wiernych

            Sześcioosobowy zespół księży, ekspertów z zakresu teologii moralnej, pastoralnej duchowości, bioetyki i prawa kanonicznego został powołany, by dokonywać analizy teologiczno-etycznej "trudnych tematów".

            A może kopścielny bur.del ss.Boromuszek niech zbadają i opiszą szczegółowo 1
            Niech Naród wie jakie ma ss "miłosierdzia"!
            www.fakt.pl/siostra-bernadetta-z-zabrza-koszmar-w-zgromadzeniu-siostr-boromeuszek,artykuly,457454,1.html
    • adams96 Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie oceni Co 07.04.14, 18:08
      ciebie obchodzi ATEISTO I WROGU KOISCIOŁA MOJ ARCYBISKUP ?
      • Gość: gość Re: Penitencjaria arcybiskupa Dzięgi będzie ocen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.14, 09:02
        nie wiedziałem że to 'twoj' arcybiskup :))) widze wielką intymność panów :)

        a więc obchodzi, kiedy wbrew konstytucji jakiś klecha, obojętnie jakiego wyznania próbuje mieć nielegalny wpływ na organ państwa jakim jest samorząd.. i tyle.. za takie rzeczy w państwach demokratycznych idzie się do więzienia.. podobnie za naciski na sędziego etc. miasto jest moje, tak jak twój jest biskup i niech spyerdala mi ten facet z mojego miasta.. nikt tutaj go nie zapraszał do rządzenia gminą.. jak chce rządzić w taki sposób, to nie jest to różne od mafii używającej nielegalne metody wpływania na władzę i decyzje władzy.. jeśli dla katolika ważniejszy jest biskup i penisaria, to niech się nie pcha do świeckich władz miasta..

        urzędnik czy radny, organ ustawodawczy czy wykonawczy muszą być wolne i odpowiedzialne za swoje działania... kościół działa w rażący sposób wbrew polskiej konstytucji, czy polskim ustawom. stąd później mamy takie kurioza jak rydzyk, Natanek czy wierzący w swoją nieomylność dzięga...
        miasto jest wszystkich mieszkańców a nie biskupa.. czy jakiegoś kościoła.
    • o_onufry Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zacho... 09.05.14, 14:10
      Zaprawdę Powiadam Wam Siostry i Bracia!
      Wystrzegajcie się uczonych w Piśmie rzymsko-katolickich faryzeuszy, tych konsekrowanych szamanów, agentów UB i SB, pedofilów i innej maści seksualnych dewiantów, społecznych pasożytów, świętobliwych oszustów i złodziei, którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na rynkach i pierwsze krzesła w świątyniach, i pierwsze miejsca na ucztach; którzy pasożytując pożerają renty i emerytury moherowych wdów i dla pozoru długo się modlą; tych spotka szczególnie surowy wyrok. [wg Marka Ewangelisty 12,38-40 ]
    • prof-antoni kosciół k kompromituje się każdego dnia 28.03.15, 08:08
      niech zespół najperw oceni ks pedofiłów

      i tych, którzy ich kryli

    • androsak Abp Dzięga tworzy penitencjarię. Do oceny zacho... 01.04.15, 00:18
      Dzięga , jego penisocjarnia, teologi moralna, pasturalna duchowość - kogo to obchodzi?
Pełna wersja