hart5
26.03.13, 09:16
Pseudowspółpraca tzw elit po obu stronach funkcjonuje sprawnie tylko wtedy, gdy pojawiają się fundusze. Zawodowi współpracownicy zrobili sobie z tego pomysł na życie. Jedyny autentyczny kontakt na pograniczu to zakupy Niemców w Polsce i Polaków w Niemczech. Młodzież niemiecka za żadne skarby dobrowolnie do naszego kraju nie ma ochoty ani przyje żdżać, ani nawiązywać kontaktów.Do rozwoju handlu przygranicznego Akademia i Kulice nie są potrzebne. Niech aktywiści spróbują przekonać Niemców do rezygnacji z pobierania opłat OC od Polaków mieszkających w Niemczech, a prowadzących działalność gospodarczą w Polsce, bo co do zmiany lokalizacji spalarni i innych zatruwających środowisko zakładów przy samej granicy, jakoś przyjaciele nie dali się namówić.