Boom na Szczecin - w końcu coś pozytywnego

IP: *.zigzag.pl 26.07.04, 09:35
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040726/ekonomia/ekonomia_a_5.html
pzdr
SK
    • enancjo Re: Boom na Szczecin - w końcu coś pozytywnego 26.07.04, 10:03
      .. no fakt w sklepach duzo obcej mowy .. no i jak widze
      ceny tez sie zmieniaja .. podwyzszajac sie pod katem
      zasobniejszych klientow .. np przesledzilem sobie cene
      jednego gatunku masla i nie zdziwilem sie ze w takich
      sztandarowych miejscach gdzie duzo obcokrajowcow jego
      cena jest nawet o 60 groszy wyzsza ( 20 procent ) niz w
      mniej sztandarowych punktach ..
      .. ciekawe czy tez macie takie spostrzezenia ??
      Enancjo
    • mike102 To dopiero poczatek... 26.07.04, 12:26
      Bedac w Szczecinie zaledwie 2 tygodnie po wyjsciu do unii zadziwila mnie juz
      duza ilosc Niemcow i Skandynawow an ulicach.
      -Znajomy z branzy gastronomicznej potwierdzil ze ponad 40% klientow stanowili
      juz zagraniczniacy.
      -U zaprzyjaznionej dentystki zaczeto honorowac karty kredytowe i wprowadzono
      cenniki po niemiecku.
      -Znacznie wzrosly obroty centrow handlowych.
      -Niemcy zaczeli sie interesowac mozliwosciami otwierania biznesow w Szczecinie
      -Przebojem staly sie kursy prawa jazdy - znacznie tansze w Polsce a honorowane
      w calej UE
      -Ogolocono salony samochodowe

      Ale to dopiero poczatek. Druga runda powinna polegac na przygotowaniu dobrej i
      profesjonalnej infrastruktury turystycznej oraz rozpoczecie dzialan w biznesach
      wymagajacych wyzszych kwalifikacji niz handel (informatyka, elektronika,
      mechanika precyzyjna, media) - Niemcy glosno u siebie narzekaja na koszty
      pracy! To szansa jakiej nie wolno zmarnowac. Drugiej juz takiej nie bedzie!!!
      • Gość: Książę P. Re: To dopiero poczatek... IP: *.pl / 195.136.49.* 26.07.04, 13:28
        byle tylko nie zamieniali nazwy ulicy znów na niemiecki
        • absztyfikant Re: To dopiero poczatek... 26.07.04, 20:54
          A dlaczego nie Waszaq Ksiazeca Mosc ? W Alzacji i Lotaryngii sa podwojne nazwy
          ulic i ludzie sa znacznie szczesliwsi:))))
          • Gość: Książę P. Re: To dopiero poczatek... IP: *.pl / 195.136.49.* 27.07.04, 10:39
            A to Przyjacielu Absztyfikancie że jakoś mi się to wszystko nie podoba. Jak
            byśmy się sami germanizowali, przecież toż to polskie miasto a nie polsko-
            niemieckie, ułatwić naszym sąsiadom zwiedzanie można ale nie tak szybko i bez
            przesady.
            Wiem, wiem może ględzę i matacze lecz to wina wstania lewą nogą ;)) więć o
            wybaczenie proszę :))
            • absztyfikant Re: To dopiero poczatek... 28.07.04, 20:49
              POLITYCZNIE polskie, KULTUROWO niemieckie, HISTORYCZNIE towar przechodni. I
              klops.
              • pereop Re: To dopiero poczatek... 25.08.04, 09:21
                absztyfikant napisał:

                > POLITYCZNIE polskie, KULTUROWO niemieckie, HISTORYCZNIE towar przechodni.


                historycznie przechodni ale ze zdecydowanym skierowaniem na Niemcy
    • Gość: jolka A mnie wisi kto kupuje, kto sprzedaje i kto rządzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 08:20
      byle pracy było więcej, zarobki rosły, a miasto było bezpieczniejsze i
      czystsze!!!
      Na to własnie liczyłam głosując za wejściem do UE!!!

      Szczecin JEST stolicą Pomorza i to nie tego, zwanego zachodnim, lecz Bałtyku.

      Może wreszcie ktoś to zauważy i w rywalizacji Rostock-Trójmiasto nasze miasto
      wygra w sposób naturalny - jesteśmy pośrodku, gdy tamte obstawiają obrzeża
      • enancjo Re: A mnie wisi kto kupuje, kto sprzedaje i kto r 27.07.04, 08:31
        .. a spojrzalas jakie jest bezrobocie w UE i jakie srednie
        zarobki oraz ile jest wart koszyk cen w roznych krajach UE,
        .. glosujac za taka UE .. pomoglas biurokratom, urzednikom,
        stworzylas nowych komisarzy, fundacje itp/itd .. teraz beda
        rzadzic Toba instytucje,funkcje, ktore beda ustalaly Twoja
        przyszlosc ..
        Enancjo
        • Gość: H56 Re: A mnie wisi kto kupuje, kto sprzedaje i kto r IP: *.comnet.krakow.pl 27.07.04, 10:10
          jeżeli te ustalenia będa szły w kierunku polepszenia bytu moich rodaków ,to nie
          mam nic przeciwko temu.
          • albert_c wiecej takich informacji prosze!!!:)) 27.07.04, 11:50
            az sie milo na duszy robi jak sie poczytuje takie info:)

            poniewaz bardzo wierze w to ze Szczecin jest skazany na poprawe prosperity w
            zwiazku z bliskoscia Niemiec (nie zapominajac o Dunczykach i Szwedach) tym
            bardziej sie ciesze ze to juz sie dzieje. nie nalezy tylko przeszkadzac a juz
            prywatny biznes sobie poradzi, tylko niech sie wlodarze miasta zastanowia czy
            gmina tez moze na tym skorzystac czy tez bedzie sie tylko przypatrywac tym
            procesom...
      • Gość: Karo Re: A mnie wisi kto kupuje, kto sprzedaje i kto r IP: *.fish.ar.szczecin.pl 27.07.04, 14:43
        Jaka rywalizacja? Czy byłaś w Rostocku? Czy widziałas jakie tam pieniądze
        zostały wpompowane? Tam autostrada wjeżdża do samego portu. Na ulicach widać
        wykorzystane pieniądze, a u nas można tylko się zastanawiać kto rąbnął forsę
        pod przykrywką byle jakiego wykonania beznadziejnie brzydkiego pomysłu.
        U nas autostrada nie podjeżdza do portu i do przystani promowej w Świnoujściu.
        Tam nikt nie protestuje tak energicznie jak buduja obok drogę, a u nas w
        mieście niektórzy myśla że mieszkają na wsi i dróg koło domów ich nie można
        budować.
        • Gość: jolka Byłam i widziałam... i w Rostocku i w Trójmieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:34
          rzeczywiście wpompowano tam kasę.
          Ale o ile w NIemczech mnie to nie dziwi, o tyle tutaj, w tej zapyziałej Polsce -
          jak najbardziej!
          Teraz, gdy znikły granice niemieccy biznesmeni, w odróżnieniu od swoich władz,
          zaczynają liczyć GDZIE im bardziej się opłaca - w Rostocku, czy np. w
          Szczecinie. Szczecin jest tańszy!
          Byle tylko władze nie przeszkadzały.
          Enancjo jest starym zgrzybiałym eurosceptykiem. Jemu się wydawało i wydaje
          nadal, że nasza rodzima biurwokracja lepsza od unijnej - myli się.
          Do tego zapyziałego kraiku kultura szła z zachodu. I tak niestety pozostało.
          Wschodni import kultury mamy już za sobą, a rodzimego polskiego piekła chyba
          już dość.
          Pozostaje mieć nadzieję, że Bruksela WYMUSI na nas dociągnięcie do ich poziomu.
          Prawnego, politycznego, gospodarczego i kulturalnego.
          A co do wyglądu europejskich miast... ILU z Was schyli się gdy upadnie mu
          papierek na ulicy? ILU z was posprzata po swoim czworonogu (lub mężu)?
          KASA, drodzy słowiańscy koledzy, to jedno, a KULTURA - to drugie.
          Tego TU brak. Na każdym kroku
          • Gość: jolka I jeszcze jedno... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 17:05
            mój patriotyzm lokalny nie podlega dyskusji, ale jak patrzę na stosunek naszej
            centralnej władzy do Szczecina, to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera...
          • jams1 Re: Byłam i widziałam... i w Rostocku i w Trójmie 28.07.04, 13:44
            Dlaczego zaraz po mężu? :-D
            Co do papierków, nie jest kwestią jak się brudzi tylko jak się sprząta. W
            naszym pięknym mieście ze świecą szukać śmietników, a przecież przechodzeń nie
            jest śmieciarą, żeby wozić śmieci ze sobą, prawda? Wyjście do parku Kasprowicza
            od pomnika Trzech Orłów do Amfiteatru z dzieckiem oznacza reklamówkę śmieci,
            które trzeba ze sobą nieść, bo nikt nie pomyśli o głupim smietniku co dziesięć
            metrów. Ja to robię tak, jeżeli w zasięgu 50 m ode mnie nie ma śmietnika to
            wywalam bezczelnie śmiecia na ulicę. Koniec tematu. Można kultury wymagać ale
            nie pracy za kogoś innego.
      • Gość: Irek Re: A mnie wisi kto kupuje, kto sprzedaje i kto r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 13:40
        Trzeba mieć mądrzejszych rządzących,a nie ludzi z listy
    • Gość: murzyn wiercą i kitują aż miło... IP: 217.153.168.* 25.08.04, 09:17
      wklejka z rzepy, od jutra placicie po dychaczu :)

      ----------

      Gdańsk i Szczecin oraz Kraków stały się latem tego roku jednym z ulubionych
      celów podróży dziennikarzy zachodniej prasy. Temat główny ich reportaży -
      turystyka dentystyczna. Zagraniczni pacjenci polskich stomatologów uważają, że
      w Polsce wyleczą sobie zęby nie tylko o wiele taniej, ale i w komfortowych
      warunkach.

      Tylko w lipcu w jednym ze szczecińskich gabinetów wizyty składały ekipy
      niemieckiej RTL, Deutsche Welle, MDR-ARD, "Gesundheits Bild", holenderskiego
      RTL4, francuskich AFP i TF1, duńskiego "Berlinske Sondag".

      Relacja francuskiej telewizji ze szczecińskich gabinetów była utrzymana w tonie
      entuzjastycznym. Pokazywano nowoczesne urządzenia, jasne, przestronne gabinety,
      sterylnie ubranych lekarzy. A także zadowolonych pacjentów, którzy w przerwach
      między zabiegami zwiedzali miasto i robili zakupy. Pytani, czy rekomendowaliby
      taki wyjazd innym osobom z Unii Europejskiej, bez namysłu odpowiadali, że tak.

      Zarabiają obie strony

      Ze Szczecina blisko do Niemiec, Danii i Szwecji. Dzięki temu rozkwit przeżywa
      Klinika Implantologii i Ortodoncji Hahs Protodens, jedna z największych firm
      stomatologicznych w regionie. - Cudzoziemcy zamawiają usługi, które kosztują
      nawet 100 tys. zł - mówi Marcin Gaborski, dyrektor kliniki. Leczy się tu około
      150 obcokrajowców miesięcznie.

      Standardowa korona porcelanowa w Polsce kosztuje 650 zł, w Niemczech 260 euro
      (ponad 1000 zł), implant Nobel Biocare z koroną porcelanową w Polsce to wydatek
      5,6 tys. zł, w Niemczech - 2500 euro (ponad 10 tys. zł). - Używamy tych samych
      materiałów i technologii. Różnicę w cenie powodują niskie czynsze i niski koszt
      pracy lekarzy, asystentek, techników dentystycznych - wyjaśnia Marcin
      Gaborski. - Większość prac laboratoryjnych wykonywana jest ręcznie, urządzenia
      wymagają ciągłej asysty człowieka, a praca w Polsce jest nadal tania. Tytanowo-
      porcelanowy most czy korona to kilkadziesiąt godzin pracy.

      Wzrost liczby pacjentów z Zachodu odnotowuje także spółka Cegielski i Partyka. -
      Mamy już po 50 pacjentów miesięcznie z Danii, Niemiec i Szwecji - mówi Tomasz
      Cegielski. - Średnio obcokrajowiec wydaje u nas kilka tysięcy złotych.

      Kliniki dentystyczne nie ograniczają działalności tylko do leczenia, ale
      starają się organizować swoim pacjentom podróż i pobyt. Niektóre kuracje trwają
      nawet do dwóch tygodni. Zarabiają więc również hotele.

      Tanio i dobrze

      W Gdańsku nikt nie słyszał o masowej turystyce dentystycznej, ale z jakiegoś
      powodu na Długim Targu, w turystycznym centrum miasta, niemal w co drugiej
      bramie wiszą obcojęzyczne szyldy gabinetów dentystycznych. Na większości z nich
      zaznaczono, że możliwa jest płatność kartą kredytową. - Zawsze mieliśmy
      pacjentów z zagranicy, zwłaszcza z Niemiec, którzy prywatnie korzystali z
      naszych gabinetów, gdy przyjeżdżali do rodzin lub do znajomych. A w tym roku
      zainteresowanie naszymi usługami wzrosło - mówi dr Anna Śpiałek, przewodnicząca
      Komisji Stomatologicznej Izby Lekarskiej w Gdańsku. - Chodzi zarówno o leczenie
      prywatne, jak i refinansowane przez niemieckie kasy chorych. Podstawowym
      kryterium jest niższa, średnio o połowę, cena leczenia.

      - Poza niższą ceną przyjezdnych zachęca wyposażenie gabinetów porównywalne z
      zachodnim, chwalą sobie też obsługę. Coraz ważniejsze stają się także efekty
      leczenia. Zagraniczni pacjenci po powrocie do domów przekazują innym, że
      taniej, a równie dobrze wyleczyli zęby w Gdańsku lub w innym polskim mieście.
      To jest najlepsza reklama - stwierdza dr Śpiałek. - U nas zęby leczą przede
      wszystkim Niemcy i Szwedzi. Coraz częściej pojawiają się Włosi, Francuzi i
      Hiszpanie, którzy wcześniej nie przyjeżdżali.

      Nowe inwestycje

      Polacy-obywatele niemieccy często korzystają z usług opolskich dentystów. -
      Przyjeżdżają z Niemiec, Holandii, Kanady, odwiedzają nas ich znajomi: Niemcy,
      Holendrzy. Pojawiają się na wakacje, czyli w lipcu i sierpniu, oraz przed
      świętami. W "szczycie" to 30 osób miesięcznie - powiedziano "Rz" w gabinecie
      stomatologicznym Multident w Opolu.

      - Prowadzimy teraz rozmowy z kilkoma niemieckimi kasami chorych. Chcą podpisać
      z nami umowy i wysyłać do nas pacjentów - mówi "Rz" Roman Piotrkowski,
      współwłaściciel Centrum Stomatologicznego Praxi-Dent w Opolu. - Musimy
      przetłumaczyć cenniki na niemiecki, a kasy muszą je zaakceptować. Inwestujemy w
      nową klinikę, ruszy w przyszłym roku. Będzie w niej pracowało 20 lekarzy
      stomatologów. Teraz mamy tyle wizyt, że pracujemy siedem dni w tygodniu od 9 do
      21.

      Klinika stomatologiczna Stomadent w Słubicach podpisała już umowę z niemiecką
      kasą chorych. Niemieccy pacjenci otrzymują w Stomadencie przygotowany przez
      przychodnię kosztorys, który przedstawiają kasie chorych we Frankfurcie nad
      Odrą, a ta rozlicza wydatki.

      Pacjenci z Zachodu szukają tańszych usług także dalej od zachodniej granicy. -
      Przyjeżdżają do nas klienci z Anglii, Stanów, Niemiec, Holandii i Szwecji. Jest
      u nas taniej niż w Warszawie i zachodniej Polsce - wyjaśnia Dariusz Pituch,
      właściciel ADP Kliniki w Lublinie. - Ceny usług w naszej klinice są o połowę
      niższe niż w Warszawie.

      Także do okulisty

      Duńskie biura podróży szybko odkryły nową możliwość zarobku. Kilka z nich
      oferuje wyjazdy do Polski, niektóre na swoich stronach internetowych piszą, że
      specjalizują się wyłącznie w turystyce dentystycznej.

      Organizowaniem takich wypraw zajmuje się biuro podróży Skan Rejser,
      przygotowujące m.in. wycieczki do Szczecina. Na internetowej stronie firmy jest
      informacja, że po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej można otrzymać dotację
      na leczenie zębów w Polsce - taką, jaką zwykle przyznaje na ten cel duńska
      publiczna służba zdrowia.

      Pod adresem www.dentour.dk można znaleźć wykaz zabiegów wraz z cenami.
      Właściciel DenTouru, Duńczyk Jen Pedersen przyznaje, że zainteresował się
      organizowaniem takich wycieczek jeszcze jesienią ubiegłego roku. Po 1 maja,
      kiedy Polska wstąpiła do UE i zaistniała możliwość uzyskania zwrotu pieniędzy
      za zabiegi wykonane w Polsce, oferta stała się bardzo atrakcyjna. Różnica w
      cenach jest oczywista. Za implant Duńczyk płaci u nas połowę tej kwoty co w
      Danii, za koronę - 1/3 ceny. Niektóre zabiegi kosztują w Polsce aż o 70 procent
      mniej. Jen Pedersen ogłasza się w Internecie w Danii. Za kilka tygodni
      zaproponuje takie same podróże także Szwedom. Szef DenTouru nie może się
      nachwalić polskich lekarzy i wyposażenia ich gabinetów w Polsce. - W Danii mało
      który dentysta inwestuje w nowoczesny sprzęt. Komfort, jaki odczuwa pacjent
      przy takim zabiegu, jest w Polsce nieporównywalnie wyższy - twierdzi Pedersen.

      Zainteresował swoich rodaków również gabinetami okulistycznymi. - W Danii na
      taką wizytę trzeba czasami czekać nawet pół roku, w Polsce pacjent jest
      przyjmowany niemal od ręki. Szef DenTouru nie ukrywa, że jest bardzo zadowolony
      z rozwoju firmy: od maja do tej pory przyjechało do Polski na zabiegi 2 tys.
      klientów DenTouru. Obawia się tylko jednego - że płace w Polsce będą szybko
      rosły i usługi stomatologiczne także podrożeją.

      Dentyści zatrudnieni w gabinetach mówią po angielsku, niemiecku i francusku. Na
      życzenie zapewnia się duńskiego lub szwedzkiego tłumacza.

      Michał Stankiewicz, Danuta Walewska, WSP. PAD, M. CZ.

      ---------------------------------
    • Gość: nikt Oddać Szczecin dentystom! IP: *.utp.pl 25.08.04, 11:59
      Przerobić gabinety i fotele w magistracie na dentystyczne, wyrwać zęby
      biurokracji, zatrudnić chirurga a nie krawca;-)
      • Gość: Zszokowany Re: Oddać Szczecin dentystom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 03:34
        Czyzby cos sie rzeczywiscie ruszylo w naszym pieknym miescie? Bylem w sobote z
        rodzina na Walach Chrobrego i powiem ze bylem w totalnym szoku jak zobaczylem
        biegajace wszedzie grupy turystow z Niemiec,danii i szwecji. Ale jeszcze
        bardziej zszokowany bylem w niedziele kiedy pojechalismy do Geanta Gumience i
        gdzie w sklepie bylo chyba wiecej niemcow niz polakow a kasjerka rozmawiala po
        niemiecku z klientem z niemiec!!!! normalnie szok!!! Czyzby rzeczywiscie cos
        sie zaczelo ruszac w szczecinie. Moze przyszlosc naszego miasta to wlasnie
        turystyka i jego polozenie??? Moze powinismy sie obrocic od warszawy i reszty
        polski wlasnie w kierunku naszych sasiadow??? Jak sadzicie???
        • Gość: Antyknajak Zszokowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 06:52
          ponad 10 lat temu wlasnie taki pomysl i taka strategie zepsuli dziewczeta i
          chlopcy z Uni Wolnosci a w szczegolnosci niejaki Marek Kocmiel, ktory byl
          Prezesem Wolnego Obszaru Celnego. Skonczylo sie na targowiskach przygranicznych.
          W poczatku lat 90-th kiedy tworzyla Spolka Akcyjna Wolny Obszar Celny Szczecin
          byl rowniez na topie w Polsce. Moze tym razem ktos to wykorzysta. Jurczyk :-(
    • Gość: Sceptyk Re: Boom na Szczecin - w końcu coś pozytywnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 13:20
      Nie oszukujmy sie to przejsciowe jak na poczatku lat 90-tych. Przyjada, wyjada
      i nie wroca. Teraz sa bo jestesmy jeszcze chwilowo atrakcyjni cenowo... potem
      "turystyka" padnie bo to nie turystyka zwiazana ze zwiedzaniem a kupowaniem. Co
      mozemy ludziom pokazac? Malo ciekawy zamek i Waly Chrobrego. Te ostatnie sa
      piekne ale martwe... Na tym koniec. Miasto stoiu plecami do atrakcji jaka mogla
      by byc Odra. Pamietacie jeszcze dawna Biala Flote. To byl krok w dobrym
      kierunku... Miasto nie ma chrakteru... nie czuc, ze jest portem handlowym tak
      jak czuc to w Gdansku... a na tym skoncze.
Pełna wersja