aniela351 07.06.13, 09:46 Nie mam pojęcia jakie są warunki na tym oddziale wiem tylko że był odnawiany...w poniedziałek moja babcia musi się tam poddać leczeniu ...proszę o opnie... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ALICJA1234 Re: Szpital Zdroje-oddział wew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.13, 09:40 Witam jestem tydzien po pobycie w szpitalu na ginekologi (konizacja).Z pobytu ,zajęcia sie pacjetem, jestem zachwycona "O" bólu + bardzo sympatyczne siostrzyczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzia Re: Szpital Zdroje-oddział wew IP: *.static.espol.com.pl 01.11.13, 00:21 To chyba mialas jakies szczescie- ja bylam tam od 28.10 na wycieciu torbieli jajnika i to co tam przezylam to....koszmar,lekarze ok, ale panie pielegniarki kompletnie nie wiedzą czym jest pielęgniarstwo. Jesli juz musicie sie tam znalezc to o operacjach niech ktos z rodziny bedzie z Wami, bo na pielegniarki nie ma co liczyc. Zawod pielegniarki to ciezka praca i niestety na 8 pielegniarek ktore mialam wątpliwą "przyjemnosc" poznac w ciegu spedzonych tam 2,5 dni tylko dwie okazaly sie normalne. To strasznie przykre..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Szpital Zdroje-oddział wew IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.13, 01:46 Jak wszędzie, jak wszędzie... W tym kraju ludność została przeznaczona do utylizacji: pogotowie odmawia przyjazdu, lekarz rodzinny zamiast wizyty domowej każe przez telefon podać lek uspokajający osobie z zespołem ostrego ataku niedoczynności tarczycy, szpitale nie wpuszczają ludzi z atakiem choroby na izbę przyjęć, tylko każą iść do przychodni dyżurnej, w której nie ma nawet EKG itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiola Re: Szpital Zdroje-oddział wew IP: *.play-internet.pl 07.04.14, 17:22 Pielegniarki to pielegniarki ale lekarze masakra. Ja bylam operowana 13 lutego torbiel prawego jajnika niestety tak duzy ze trzeba bylo usunac wszystko. Usuneli ale niestety przy okazji poszarpali mi jelita w 7 miejscach i zapomnieli przyszyc kikuta pochwy. Po trzech dniach wypisali mnie do domu ale niestety nie mialam sily wstawac z lozka,pojechalam tam na zdjecie szwow pan doktor szwy sciagnal rana sie rozeszla w dolnej czesci ale pan doktor stwierdzil ze tak sie zdaza,wylewala mi sie w tym miejscu ropa,doktorek polozyl gazik i odeslal do domu. Bylo ze mna coraz gorzej az trafilam ponownie na oddzial ginekologi tam dowiedzilam sie ze mam przetoke i musza mnie przekazac na chirurgie w Zdunowie,tam lekarz na izbie przyjec powiedzial mi ze musze byc natychmiast operowana. 3 marca godz.18 nastepna operacja tym razem ratujaca zycie. Lekarze musieli pozszywac mi poszarpane jelita ale to nie wszystko wylonili mi jelito na brzuchu mam teraz stomie,z tego co wiem nie jestem pierwsza ze szpitala w Zdrojach, czeka mnie w lipcu 3 operacja schowania jelita. Kobiety jesli macie szanse wyboru szpitala omijajcie z daleka Zdroje bo oni poprostu postawili na tasmowke im wiecej operacji dziennie tym lepiej ale napewno nie dla pacjentki. Zero opieki nad pacjentka i to ze strony pielegniarek jak i lekarzy. Trzymajcie sie z daleka od tego niby szpitala bo inaczej nazwac tego nie mozna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hój katolicki Re: Szpital Zdroje-oddział wew IP: *.ias.bredband.telia.com 07.04.14, 17:40 Bo moze tam nie ma kaplicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barbara K Re: Szpital Zdroje-oddział wew IP: *.CNet.Gawex.PL 07.03.14, 16:30 Witam,byłam tam 17.02.2014r, sprawna, szybka i fachowa obsługa, wycięty miałam wodniak jajnika. Polecam bardzo,szpital naprawdę przyjazny dla pacjenta, nie bałam się, nawet nie zauważyłam jak już było po wszystkim, byłam sprawna i gotowa do domu. Tego dokładnie oczekiwałam. Serdecznie dziękuję całej załodze i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bon.ton Re: Szpital Zdroje-oddział wew 24.05.15, 10:50 W maju 2015 roku byłem pacjentem na Oddziale Chorób Wewnętrznych, kierowanym przez wybitną lekarz Elżbietę Bernatowicz. W ciągu 5 dni umiejętnie mnie zdiagnozowano i wyleczono z ciężkiej infekcji dróg moczowych. Ordynator, która potrafi poprzez USG cierpliwie nadać kierunek leczenia cieszy się tam ogromnym autorytetem moralnym i medycznym. Wdzięczny jestem wszystkim lekarzom oraz pielęgniarkom, którzy zgodnie ze swoim powołaniem autentycznie służą chorym, dając im nadzieję, zdrowie, a nawet ratując życie. Są prawdziwymi aniołami przekazującymi radość życia, które jest największą wartością każdego człowieka. Brak słów, by wyrazić wdzięczność Dr Elżbiecie Bernatowicz i Jej pracowitemu "białemu personelowi" red. Bogdan N. Odpowiedz Link Zgłoś