Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz

12.06.13, 06:47
Na początku marca bieżącego roku na polecenie dyrektora Muzeum Narodowego w Szczecinie Lecha Karwowskiego zniknął z miasta z jeden z jego morskich symboli - Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz – Został on zdemontowano ze względu na zły stan techniczny. Pan dyrektor stwierdził iż było to konieczne ze względów bezpieczeństwa (nadzór budowlany już w połowie 2011 r. informował, że konstrukcja jest w bardzo złym stanie). W liście, który skierował do mediów informował:
„Racjonalny będzie okresowy demontaż i całościowa konserwacja. W związku z ograniczeniami budżetowymi prace będą rozłożone w czasie.”
„Jeśli nie będzie skonkretyzowanej propozycji lokalizacji ze strony miasta, maszt znajdzie miejsce na terenie Muzeum Narodowego w Szczecinie, na Wałach Chrobrego lub Łasztowi”.

Do dziś nie została podjęta decyzja, czy maszt wróci po remoncie w to samo miejsce. Teren należy do miasta, natomiast maszt do Muzeum Narodowego, które podlega Marszałkowi Województwa panu Olgierdowi Geblewiczowi. Obie te instytucje przerzucają się odpowiedzialnością za podjęcie decyzji, gdzie w przyszłości ma stanąć.

Planowane lokalizacje:

1. Wyspa Łasztownia.
2. Muzeum Narodowego w Szczecinie, na Wałach Chrobrego
3. Przystań jachtowa Marina'Club.
„Jestem zdecydowany bezpłatnie użyczyć miastu teren pod maszt Maciejewicza w świetnej lokalizacji – sercu szczecińskiego żeglarstwa - mówi Marcin Raubo. - Jeżeli w Szczecinie brakuje odpowiedniego miejsca pod maszt Konstantego Maciejewicza, chętnie pomogę. Na przystani Marina’Club jest on bardzo mile widziany! Maszt może u nas stanąć zaraz po koniecznej renowacji – mówi Marcin Raubo. – Teren użyczę bezpłatnie – dodaje.”
4. Czasowe usytuowanie na terenie wyspy Grodzkiej / wg miasta.

Jednak to teren, będący we władaniu MN w Szczecinie na wyspie Łasztowi jest właściwą lokalizację dla masztu, dopasowaną „do historycznego charakteru miejsca, łączącego funkcje portowe i żeglugowe miasta” /wg miasta.

W artykule w „Głosie szczecińskim” pan dyrektor deklaruje:
- Muzeum deklaruje zamiar wypożyczenia eksponatu i negocjowania warunków ustalających odpowiedzialność za teren i zabytek - wyjaśnia Karwowski.- Gdyby miasto nie wykazało zainteresowania jeżeli chodzi o renowacji podobne ustawianie to widzimy możliwość wprowadzenia do umowy z projektantami Muzeum Morskiego - Centrum Nauki zapisu o zaprojektowaniu miejsca dla masztu.

Cały tekst: szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,13501372,Miasto_chce_masztu_Maciejewicza_na_Lasztowni__Albo.html#ixzz2VyITN6HM

Muzeum Morskie ma rozpocząć swoją działalność w 2017 r., oczywiście, o ile Marszałek Województwa zgromadzi odpowiednie fundusze na jego budowę z RPO.

W między czasie odezwało się również lokalne SLD, które zaproponował przejęcie masztu przez miasto, jeśli by Marszałek Województwa nie posiada odpowiednich środków na jego renowacje. SLD apelowało o powrót masztu na dawne miejsce.
Obecnie mamy drugą dekadę czerwca, to już ponad 3 miesiące temu jak maszt został zdemontowany. Przypominam temat by uwrażliwić wszystkich czytających na temat morskości Szczecina i pamiątek z nim związanych, a tych raczej nie przybywa, a wręcz ubywa. Do marca wszystkich wjeżdżających do Szczecina witał pięknie wyeksponowany maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz , dziś uczestników I Międzynarodowego Kongresu Morskiego odbywającego się w naszym mieście w dniach 13-15 czerwca 2013 wita tylko puste miejsce.
Trochę tylko dziwne iż odbywa się on na terenie Uniwersytetu Szczecińskiego przy ul. Cukrowej i Krakowskiej. Lokalizacja dość odległa od wody, Odry. A może to już i Szczecin od niej odchodzi.

Pozdrawiam i zapraszam na facebook „Szczecin bez korupcji”

www.facebook.com/pages/Szczecin-bez-korupcji/459647790774706
    • Gość: . Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: 213.155.178.* 12.06.13, 12:23
      Nareszcie usunęli z placu Solidarności ten szkaradny złom. Teraz uśliczniają krajobraz jakąś dziwnie karłowatą skocznią narciarską, która zasłoniła piękny neogotycki budynek komendy policji. Plac zdominuje kontenerowiec i skatepark przełomów. Proponuję wyburzyć kościół świętych Piotra i Pawła i pobudować w tym miejscu piętnastopiętrowy garażowiec - będzie nowocześnie do wyrzygania.
      • Gość: Meduza Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.globalconnect.pl 12.06.13, 12:36
        I usunąć przede wszystkim te resztki zieleni! Beton, beton, sztuczny kamień podlewany i kubiki spod Krzystal Palace'u aż do Odry. Maszt należy umiescić na dziedzińcu Zamku albo w fontannie na Wałach. Ewentualnie na Jasnych Błoniach posrodku trawnika zrobić narodowy karuzel z tego masztu.
      • evergreen111 Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz 12.06.13, 12:58
        Dla ciebie - i paru innych wiecznych marud - to był "szkaradny złom". Dla mnie - i nie tylko - kapitalny, zabytkowy już w swej archaicznej kontrukcji, bardzo ciekawy maszt z bomami do przeładunku towarów.
        • Gość: Spacerowicz Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.szczecin.mm.pl 12.06.13, 13:12
          Bardzo dobrz, że zniknął ale bardzo źle zagospodarono teren. Powinien być na nim parking dla rowerów z prawdziwego zdarzenia.
          • Gość: Lolek Przychodzi baba do lekarza.... IP: *.ias.bredband.telia.com 12.06.13, 13:17
            z masztem w du.pie.
            - Co to jest?
            - Kpt Maciejewicz !
            • exman Re: Przychodzi baba do lekarza.... 12.06.13, 13:35
              Wara od Maciejewicza, burku.
        • Gość: gość Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.13, 13:29
          Słuchaj kundlu. Kiedy odszczekasz to:
          forum.gazeta.pl/forum/w,70,137248331,137256904,Re_Arkonka_juz_widac_jakie_bedzie_nowe_kapieli.html
          ??

          Jakoś omijasz tematy w których wyszedłeś na idiotę i wazelinę fyfkową.
          • evergreen111 Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz 13.06.13, 12:53
            Kundlu? A co twój ojciec ma do tego?
        • Gość: . Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: 213.155.178.* 13.06.13, 09:48
          Trzeba w tym miejscu zrekonstrować komin z Maciejewicza i niech cały czas dymi.
    • Gość: aqq na złom pójdzie! Kłuł w oczy IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 15:50
      symbolizował "morski Szczecin"

      a obecne władze Szczecina odwrócili miasto od morza,
      Szczecin smorski-duporski

      KLOACZING GRANDEN !!!

      to motto przyświca władzom
    • szczecin321 Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz 13.06.13, 06:34
      Zapewne dla wielu nie przemawiał jako symbol Szczecina. Postawiony w 1990, był traktowany jako "kupa złomu" stojąca przy wjeździe do miasta. Świadczył on jednak o morskości Szczecina, która od zarania jest wpisana w jego istnienie. Dziś kiedy "ruszyliśmy" w głąb lądu, wielu dostrzega morski Szczecin tylko podczas "Dni Morza" - (w tym roku nie organizowanych ze względu na remont Wałów Chrobrego, który się skończył, ale władze i tak ich nie zorganizują ) - i Tall Ships. Tutaj jest rola władz (i nie tylko miejskich, ale i centralnych ), które w swojej strategi powinny dążyć do przewrócenia Szczecina morzu.

      Pozdrawiam i zapraszam na facebook "Szczecin bez korupcji"

      www.facebook.com/pages/Szczecin-bez-korupcji/459647790774706
      • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 08:02
        O morskości Szczecina nie świadczą zadne symbole tylko charakter miasta - jest to po prostu miasto portowe. Komu potrzeba wewnatrz miasta "symbolu morskosci", trudno zroumiec. Czy tym ktoreym sie nie chce przespacerowac nad Odre? Jesli tak, to takie "symbole" potrzebne sa raczej w dzielnicach od Odry oddalonych , a nie w miejscu z ktorego widac port. Chyba tylko w ciecinie znajda sie orly, ktorzy chca dośc toporna konstrukacja ze stali zaslaniac fasade goryckiego koscioła.
        • szczecin321 Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz 13.06.13, 09:46
          "ktorzy chca dośc toporna konstrukacja ze stali zaslaniac fasade goryckiego koscioła."

          Takie twierdzenie tylko robi przykrość wielu ludziom morza, którzy spędzili wiele lat na okrętach. Jakoś nikomu nie przeszkadza łączenie zabytków architektury z zabytkami postindustrialnymi. Właściwe usytuowanie, otoczenie, wyeksponowanie maszty tylko by mu przysłużyło i wielu tzw. "estetom" zmienił by się pogląd na jego wartość. A co do symboli, to się zupełnie z tobą nie zgadzam. Są na tej ziemi rzeczy ważne, które zachować dla przyszłości by mogły świadczyć o jej przeszłości.

          Pozdrawiam i zapraszam na facebook "Szczecin bez korupcji"

          www.facebook.com/pages/Szczecin-bez-korupcji/459647790774706
          • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 22:48
            Czy gusty ludzie morza sa na mocy jakiegos spolecznego przywileju wyłaczone spod krytyki albo dyskusji? Nie mozna ich krytykowac bo im przykro? Przykro jest rowniez ludziom wrazliwym estetycznie, ktorzy przez lata musieli cierpiec to zelastwo w centrum placu o ktorego urodzie decyduje przestrzen i architektura. Z ich uczuciami "ludzie morza" jesli tak mozna ich nazwac, jakos sie nie liczyli. Domagali sie przywilejow bo miasto bylo morskie. To nie tak - nie wolno psuc przestrzenie miejskiej.
            Nie ma to nic wspolnego z nomalaną praktyką lączenia budowli róznych epok. Wlasnie tego przykladem jest plac Solidarnosci, ktory jest muzeum architektury wielu epok, az do dzisjeszej bo powstaja tam dwa nowe bydynki. Ten dzwig nie jest zadnym dzielem architektury i kompletnie tam nie pasuje. Estetycznie przeszkadza, a symbolicznie nic nie dodaje miejscu, z ktorego widac port. Wybacz ale zupelnie nie przekonuje mnie szantaz moralny, ze robie przykrosc ludziom morza. No to co z tego? Oni domagajac sie dzwigu na placu miejskicm, robia przykrosc mnie i wielu innym i maja to w d..... To ja ich tez.
            Nb co ludzie morza nie sa specjalistami od estetyki, architektury, czy budowy i upiększania miast. Niech trzymaja sie statkow i nabrzezy.
            Zreszta nawet konstrukcje okrętowe podlegają ocenie estetycznej. Z pewnoscia piękniejszy jest smukly maszt żeglowca niz tepy dziwig ze starej niemieckiej krypy, ktory nagle ma uchodzić za symbol polskiej tradycji morskiej. Pogielo was czy co?
            • evergreen111 Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz 14.06.13, 15:46
              Ech, "wrażliwy estetycznie" czlowieku - dlaczego uważasz że tylko to jest ładne, co TOBIE się podoba? Bogiem jesteś, czy co? Każdy ma swoją własną wrażliwość estetyczną i dlatego nie można twierdzić, że "moja wrażliwość jest najmojsza i jedynie obiektywna".

              Przy okazji: jesli twierdzisz, że maszt jest "dźwigiem" to znaczy, że nie masz pojęcia o morskich sprawach. Maszt to maszt, a jedynie jednym z jego składników są bomy, które służą do przeładunku. Jednakże nawet te bomy trudno nazwać dźwigami, bo przecież podczas pracy są sztywno ustawione, nie zmieniając swojej pozycji ani o włos - no, chyba że trzeba przenieść wy/załadunek w inny rejon ładowni. Ale zaraz potem bomy znów są absolutnie nieruchome! A dźwig, wiadomo: obraca się, a jego ramię chodzi w płaszczyźnie pionowej.

              Przy okazji nr 2: "Maciejewicz" nie był żadną "niemiecką krypą", bo nie upoważnia do tego określenia fakt, iz zbudowano go w Niemczech, jako że ani jednego dnia nie pływał pod niemiecką banderą.

              Przy okazji nr 3: Jak sądzę, użyłeś pogardliwego określenia "krypa" ze względu na to, że statek zbudowano bardzo dawno temu. W takim razie krypą jest też niszczyciel "Błyskawica", "Dar Pomorza" czy "Sołdek", a już superkrypami są np. "Victory", "Wasa", "Cutty Sark" czy "Mikasa". A tymczasem ludzie nazywają je zabytkami. Mało "wrażliwi estetycznie", czyż nie?
              • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 18:56
                Tak sie skalda ze gust to sprawa wiedzy a nie osobistych upodoban - gust sie kształci. Kazdy kto uwaza ze można dowolnie montowac elementy statku i architektury miejskiej, jest ignorantem. A jesli ktos widzi "piękno" w maszcie maciejewicza, to znaczy że nigdy sie pojęciem piękna nie zajmował.
                Co do masztu i dżwigu, to sie ośmieszasz. "Maszt Maciejwwicza" to nazwa potoczna, co nie przeszkadza że ta konstrukcja jest dżwigiem okrętowym. Bom to nazwa calego dzwigu, złozonego z masztu i belki zamocowanej do niego przegubowo. Bajdy że jak dźwig sie nie obraca to to nie jest dżiwgiem to po prostu majaczenie w gorączce. Tak samo jak zaprzeczanie niemieckosci statku ktory jest dzielem niemieckiej stoczni i niemieckiej mysli konstrukcyjnej. Przynaleznośc panstwowa armatora tego faktu nie zmienia. Jak chcesz, to sobie nazywaj wymienione przez siebie slynne statki krypami (dla niektorych do nawet okreslenie pieszczotliwe), ale jesli uwazasz ze banalna historia "Kaszub" jest porownywalna z sławą wymienionych przez ciebie, to znaczy ze mozna Zawisze Czarnego nazywac ciurą. Czyli majaczysz dalej. Zreszta twoj problem. Slawa ze wzgledu na ktora ten statek nas interesuje, zostala przez niego zdobyta jako hulk, a sam wielki kapitan nie mial z nim nic wspólnego, co swiadczy o absolutnej beztrosce i nierozumności szczecinian na siłe obracajacych w symbol każdy złom.
                • evergreen111 Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz 14.06.13, 20:04
                  Dwója z logiki. GUST TO SPRAWA INDYWIDUALNA, A NIE NARZUCONA PRZEZ JAKIEŚ ODGÓRNE WSZECHWIEDZĄCE CIAŁO (jakie??? TWOJA OSOBA???). Nie dziwię się zatem, że nie znasz słynnego powiedzenia "de gustibus non disputandum est" (o gustach się nie dysputuje). I ponieważ nie znasz tego baaardzo starego powiedzenia, chcesz narzucić WSZYSTKIM swoje własne, indywidualne przekonanie.

                  A reszta twojej "argumentacji" jest tak żałosna, że aż nie warta odpowiedzi. Bujaj się zatem w poczuciu swej Niebywałej Wyższości Nad Maluczkimi, szczurolądowy znawco dźwigów.
                  • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 08:15
                    "De gustibis" to slogan służacy ignorantom do usprawiedliwienia nieuctwa i upodobania do kiczu. Na argumerntację po prostu nie umiesz odpowiedzieć, boś za glupi.
                • Gość: Żyj i daj umrzeć Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.ip.netia.com.pl 14.06.13, 21:46
                  Gość portalu: wzrokowiec napisał(a):

                  > Tak sie skalda ze gust to sprawa wiedzy a nie osobistych upodoban - gust sie ks
                  > ztałci. Kazdy kto uwaza ze można dowolnie montowac elementy statku i architektu
                  > ry miejskiej, jest ignorantem.

                  Oj gdybyś to powiedział w Hamburgu to nawet twoja siostra co dorabia na St.Pauli wyraźiłaby dezaprobatę...
                  • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 08:20
                    OOO wlasnie - to jest ten poziom zbydlęcenia, ktory chce nam narzucać "dekoracje" przestrzeni miejskich. Kazdy zwolennik masztu na placu niech to przeczyta i zapamięta - to jest wasz poziom estetyczny.
                    • Gość: Aaron Blum Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.vibiznes.pl 15.06.13, 08:26
                      Gość portalu: wzrokowiec napisał(a):

                      > OOO wlasnie - to jest ten poziom zbydlęcenia, ktory chce nam narzucać "dekoracj
                      > e" przestrzeni miejskich. Kazdy zwolennik masztu na placu niech to przeczyta i
                      > zapamięta - to jest wasz poziom estetyczny.

                      Napisałł intelektualista esteta, po czym wyłączył laptopa i wrócił wkurzony na chory zdegenerowany świat, wtulić się w swojego chłopaka.
                      • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 08:34
                        Coraz lepiej. Tak sie obajawia frustracja prymitywow. Aluzje do prowadzenia sie rodziny, do zycia selsualnego... jeszcze brakuje pomiatania matką, ale to pewnie kwestia czasu...
                        Miałem jednak lepsze zdanie o zwolennikach masztu. A to przeciez zwykle menelstwo...
                        Niech kazdy czyta i patrzy - kto nam chce decydować o wyglądzie reprezenatcyjnych przestrzeni miejskich. Ta banda jeszcze uwaza ze ma prawo, bo się o gustach nie dyskutuje... To jest właśnie prawdziwy ciecin.
                        • Gość: Aaron Blum Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.vibiznes.pl 15.06.13, 08:39
                          Rozumiem, że trafiłem w sedno tym pożyciem rodzinnym skoro maseczka intelektualisty spada do końca?
                          • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 09:11
                            A jak trafileś, to co, przygłupie? Maszt zyskał na urodzie, czy twoja facjata na chamstwie?
                            • Gość: Aaron Blum Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.vibiznes.pl 15.06.13, 09:25
                              Gość portalu: wzrokowiec napisał(a):

                              > A jak trafileś, to co, przygłupie? Maszt zyskał na urodzie, czy twoja facjata n
                              > a chamstwie?

                              Po prostu dziwię się, jak ktoś egzaltujący się dość mało gustownym widokiem 4 jaj przy jednej dupie (co gorsza własnej), śmie narzucać swoje zdanie co jest estetyczne a co nie innym obrażając ich dookoła.
                              • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 09:43
                                A ja się tobie wcale nie dziwie - widząc jakimi majakami karmisz swoją wygladniałą wyobraźnie. nie mam watpliwosdci z czym ci się kojarzy sterczący sztywny maszt. Chyba zaczynam rozumieć kto popiera ten "symbol" (i czego). A myśmy naiwnie mysleli, z to "ludzie morza". Ale uderz w stoł... i w końcu prawdziwy powód sam sie ujawni. Bądż bardziej szczery (dziś to nie wstyd)i nie chowaj się za kapitanem. Nie zapomniej o tęczowej fladze ma maszcie.
                                • Gość: Aaron Blum Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.vibiznes.pl 15.06.13, 11:33
                                  Gość portalu: wzrokowiec napisał(a):
                                  >Nie zapomniej

                                  I wszystko jasne...
        • Gość: PawelA Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 08:09
          >>Chyba tylko w ciecinie znajda sie orly, ktorzy chca dośc toporna konstrukacja ze stali >>zaslaniac fasade goryckiego koscioła.

          O, to świetnie zaprojektowana Aleja Betonowa ze stalową szubienicą Cię nie razi?
          A betonowy klocek ohydnej filharmonii też nie psuje Twojego zmysłu estetycznego?
          To może przysłaniający wszystko dookoła tor saneczkowo-rolkowy Muzeum Przewałów Cię lekko wzruszy choć?
          Nie?
          No to jesteś jednym z tych właśnie "orłów".
          To są paskudztwa które w życiu nie powinny się znaleźć w szczecińskim krajobrazie, ten maszt akurat pasował najbardziej ze wszystkiego do tego miasta.
          • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 08:33
            Jestes niewidomy i nielogiczny. Nielogiczny, bo z faktu ze np aleja na placu żolnierza jest do bani nie wynika, że dźwig na placu solidarnosci jest piękny. Raczej powiedzialbym ze sa siebie warte. Nielogiczny jestes bredzac ze jezeli budowla jest betonowa, to jest brzydka, (bo to tak jakby powiedziec ze ceglana jest brzydka), albo ze jezeli jakas budowla ma krzywizne rzekomo sprzyjajaca drskorolkarzom to jest brzydka. A slepy bo nie widzisz ze Plac Solidarności wraz z sylweta filharmonii i krzywizną placu przedzialonych pasem zieleni i reszta pierzei zabudowanną dziełami arcitektury wszytskicj epok zaczyna wuchodzic na jedno z bardziej oryginalnych miejskich "wnętrz" kraju, czego nie umiesz sobie wyobrazić, bo gust masz rownie cieżki jak maszt maciejewicza.
            • Gość: PawelA Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 22:20
              Niesamowite rzeczy prawisz o krynico mądrości wszelakiej i znawco wszystkich, i wszystkiego. Zechciej może, w takim razie, oświecić mnie maluczkiego, co do mojego "ciężkiego gustu" i tego jak ma się on do stwierdzenia, że dość toporna konstrukcja ze stali zasłania zasłania fasadę gotyckiego kościoła... To betonowy tor deslkorolkowy znaczy się, jest lepszy, bo nie jest toporny? A paskudna bryła przyklejona na chama, wbrew wszelkim przepisom i jakiemukolwiek poczuciu estetyki, do jakby nie patrzeć zabytkowego budynku, też jest rewelacyjna?
              To Ci nie przeszkadza tak?
              Oj człowiecze... idź sobie może gdzie indziej takie "ciekawe wnętrza" wynajdywać, bo dzięki takim jak ty, to miasto zaczyna wyglądać jak chlew...
              • Gość: wzrokowiec Re: Maszt ze statku s/s Kapitan K. Maciejewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 08:27
                Betonowa bryla niczego nie zaslania. Nawet podkreśla. Tak czy inaczej jest architekturą, a nie złomem. Jesli twoim zdaniem nadaje sie na wypas swiń, to przynajmniej wiemy gdzieś się swego "gustu" uczyl. Urzadzaj sobie zagrode, nie miasto. Mozesz sobie stawiac windy kotwiczne pod swoimi oknami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja