pakujewalizki
29.06.13, 13:47
Nie rozumiem, czemu musialo dojsc do takich sytuacji (gwalt, podtopienie dzieci), zeby zrobiono cokolwiek z tym terenem. Przeciez po zamknieciu kapieliska wystarczylo zasypac niecki, zasiac trawe i bylby teren rekreacyjny. Moze nie super swietny, ale zawsze jakas zielen, a nie gruzowisko. Zamiast sprawic, by teren byl bezpieczny, ogradza sie go prowizorycznym plotem.