sibeliuss
18.07.13, 08:04
Na powierzchni: sznur niemieckich aut tankujących w Polsce tańszą benzynę. Pod spodem: przejmowanie stacji za pomocą komandosów, zabójstwo, korupcja. Świadek "Gazety" mówi: - Pierwsze sto tysięcy euro łapówki daliśmy burmistrzowi za "załatwienie" działki pod stację. 30 tys. zł. dostał za to, by nie powstała konkurencyjna stacja.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,14295167,Western_benzynowy__czyli_dojne_pogranicze.html