Nocny bieg po Puszczy Bukowej. Świetna przygoda...

19.07.13, 13:39
Był taki kawał.

Czerwony Kapturek poszedł do lasu.
Napadł na nią Wilk i woła - jestem głodny, muszę ciebie zjeść.
Czerwony Kapturek w płacz i mówi - czy możesz przedtem spełnić moje ostatnie 3 życzenia?
Jak są rozsądne to tak - odpowiedział Wilk.
To mnie pokochaj Wilku, prosi Czerwony Kapturek.
Wilk pokochał, trochę się zadyszał, pyta się o drugie życzenie.
Pokochaj mnie jeszcze, mówi Czerwony Kapturek.
Wilk znowu pokochał, jest już wykończony a Czerwony Kapturek ma ostatnią prośbę - pokochaj mnie jeszcze.
Wilk znowu pokochał i padł nieżywy.
Jaki morał?
Nie wpuszczać 'pracujących' panienek do lasu bo zwierzostan wyginie.

No i zaczeli wpuszczać 'turystów'. Nocą.
Ciekawe jakby się podobało by ktoś zaczął 'rozrabiać' nocą w domach tych 'turystów' i organizatorów.
Pełna wersja