szczecin321
30.07.13, 09:06
Umowa sprzedaży Wieży Gocławskiej, dawniej Bismarcka na Gocławiu została sporządzona na początku 2001 roku, kiedy prezydentem Szczecina był Marek Koćmiel. Osoby, które odpowiadały za przygotowanie umowy już dawno nie pracują w Magistracie. Wieża wraz z przyległym terenem, ok. 1850 m2, została sprzedana małżeństwu przedsiębiorców z Polic za 353 tys. zł. w użytkowanie wieczyste, oznacza to iż miasto może odzyskać budowle dopiero 2100 roku.
Oczywiście, jak zwykle okazało się, że umowa z inwestorem jest tak sformułowana, że nie zabezpiecza interesów miasta. W umowie nie ma podanych terminów, które by zobowiązywały obecnych właścicieli do jakichkolwiek działań.
W 2008 roku miasto informowało iż od trzech lat nie ma żadnych kontaktów z właścicielem.
W 2009 roku Magistrat chciał odzyskać budowlę na drodze sądowej, jednak tylko poniosło 20 tys. kosztów sadowych, sąd apelacyjny w 2010 roku nie pozwolił na unieważnienie umowy sprzedaży.
W 2011 roku współwłaściciel tj. spółka polsko-niemieckiej KTW Bismarck szacowała koszt prac związanych z inwestycją na ok. 6-8 mln zł. Nie posiadając takiego kapitału wystawił wieżę na sprzedaż na portalu aukcyjnym ebay za 690 tys. euro. Chętnych nie było. W 2012 roku cena spadła do 320 tys. euro, czyli ok. 1mln 280 tys. zł. Obecnie wieża została wystawiona na sprzedaż za 750 tys. przez Lex House. Stan z przed 2001 roku, pomimo zniszczeń był znacznie lepszy niż obecny. Niezabezpieczony teren i sama budowla, wykorzystywana do wspinaczki uległ znacznej dewastacji. Czy warto czekać do 2100 roku, czy może lepiej by miasto ją kupiło ?
Pozdrawiam i zapraszam na facebook "Szczecin bez korupcji"
www.facebook.com/pages/Szczecin-bez-korupcji/459647790774706