5th_element
06.08.13, 09:30
TSR2013 natchnął mnie zadziwieniem: ile miejsca na szerokość chodnika może zajmować mamuśka (słusznych rozmiarów zada swego) z jednym dzieckiem? Otóż w większości zajmuje, bądź bardzo usilnie stara się zająć CAŁĄ szerokość. Nie ważne że nie ma gdzie uciekać. Ty masz zjeżdżać na chodnik/trawnik/barierkę przy moscie, bo ona IDZIE Z DZIECKIEM. Najpierw toto się spasie do niebotycznych rozmiarów, rękami macha poziomo, dzieciaka weźmie na odległość sztywno wyciągniętego łapska, bo ona ma prawo.
Nie ma czegoś takiego w Poznaniu, Warszawce itd. Rozumiem, ze Pomorze Zach. to dość charakterystyczne w swych wschodnich naleciałościach miejsce, ale to naprawdę nie jest problem stały. Nie było tego wcześniej, ten problem narasta. A zwróć uwagę krówsku (w jej mniemaniu królewnie) uprzednio nie zaopatrzywszy się w jakiegoś solidnego kijaszka. Bez szans...