nowy w Szczecinie

04.08.04, 13:36
witam,
przeprowadzam sie do Szczecina z dniem 1 wrzesien 2004
poszukuje mieszkania do wynajecia, jakiegos taniego.
poszukuje wszelkich informacji co jak i za ile! ;)
pozporstu wszytsko! ;)
slyszalem ze Szczecin to ladne miasto ;)
    • absztyfikant Re: nowy w Szczecinie 04.08.04, 13:40
      A skad przybywasz do nas dobry czlowieku ?
      • studus Re: nowy w Szczecinie 04.08.04, 13:45
        witam,
        ;)))
        ja juz nie wiem skad ja jestem ;) urodzilem sie w Wawie, przprowadziłem pod
        wawe, teraz dwa lata w Pozaniu a teraz Szczecin wzywa ;)))
        • absztyfikant Re: nowy w Szczecinie 04.08.04, 13:47
          Studia ?
          • studus Re: nowy w Szczecinie 04.08.04, 13:50
            witam,
            eee.... nie, praca ;))))
            studia to wawa ;) tam zaczalem tam skoncze! to juz tylko praca mgr.
            • absztyfikant ad rem 04.08.04, 13:52
              Niejaki Pismak, jeden z forumowiczow, wlasnie szuka kawalerki. Moze jak
              poszukacie razem, to cos sensownego znajdziecie ? A moze zwyczajnie Ci doradzi ?

              pismak_logowany@gazeta.pl
              • albert_c Re: ad rem 04.08.04, 14:52
                absztyfikant napisał:

                > Niejaki Pismak, jeden z forumowiczow, wlasnie szuka kawalerki. Moze jak
                > poszukacie razem, to cos sensownego znajdziecie ? A moze zwyczajnie Ci
                doradzi
                > ?
                >
                > pismak_logowany@gazeta.pl

                * Pismak juz znalazl!
                Absztyf jestes zaproszony na parapetowe:))))

                ale byc moze bedzie mogl pomoc czy tez nakieorwac na dobry tor;)

                • ja_aska Re: ad rem 04.08.04, 15:03
                  praca w Sz-nie?
                  • albert_c Re: ad rem 04.08.04, 15:05
                    ja_aska napisała:

                    > praca w Sz-nie?

                    * Asiu widzisz jak to sobie niektorzy dobrze w zyciu radza:)
                    • studus Re: ad rem 05.08.04, 08:41
                      witam,
                      tak praca w Szczecinie... ;) mam nadzieje ze sie ulozy ;)
                • vojciech Re: ad rem 04.08.04, 21:54
                  albert_c napisał:

                  > Absztyf jestes zaproszony na parapetowe:))))

                  Tylko absztyf???
                  • albert_c Re: ad rem 05.08.04, 08:49
                    vojciech napisał:

                    > albert_c napisał:
                    >
                    > > Absztyf jestes zaproszony na parapetowe:))))
                    >
                    > Tylko absztyf???
                    >

                    * Vojtek, reszte zaproszen pozostawiam w gestii gospodarza:)
                    ale znajac go to sie tam zapewne razem spotkamy:) tylklo date musi podac...
                    >
                    >
              • Gość: Marian Pażdzioch Re: do absztyfikanta. IP: *.ksiazat.v.pl 04.08.04, 22:37
                rzecz może nie moja, ale sugestie że "niejaki pismak" to co? jakiś niepewny,
                ciepły brat? pedał, czy coś gorszego? razem mają szukać, i sensownie znaleźć?
                wiem że to głupie skojarzenia, ale dla obcego bądź co bądź człowieka, mogą się
                zdażyć. absztyfie bez obrazy, ale podawanie adresu, bez zgody adresata także
                nie jest ładne.

                pozdrawiam serdecznie! m.p.

                p.s. myślę ze propozycja pomocy w swoim imieniu miała by inny wydźwięk,
                bardziej szczery.
                • absztyfikant Re: do absztyfikanta. 04.08.04, 22:48
                  Znasz powiedzenie o wodce i zakasce ?

                  A swoja droga ciekawe skojarzenia Marianie. Ciekawe co by na to powiedzial
                  stary brodaty doktor z Wiednia...
                  • Gość: Marian Pażdzioch Re: do absztyfikanta. IP: *.ksiazat.v.pl 04.08.04, 22:58
                    znam równierz inne, jak cię nie pie....ą, to nie wieżgaj nogami.
                    dlatego więc powiedziałem "rzecz nie moja"
                    pozdrawiam serdecznie! mp
                    • absztyfikant Re: do absztyfikanta. 04.08.04, 23:00
                      Mala rada. Zanim zaczniesz mieszac sie w cudze sprawy sugerowalbym popracowac
                      nad ortografia.
                      • piotr33k2 Re: do absztyfikanta. 04.08.04, 23:08
                        a ja bym posłuchał co ma pażdzioch do powiedzenia na temat owej słynnej
                        inwestycji co to miała byc a jej nie ma bo jakoś unika konkretnych tematów do
                        których obrony obligatoryjnie ideowo i etatowo jest zobowiązany.
                        • absztyfikant wyjasnienia dla studusa 04.08.04, 23:15
                          Marian Pazdzioch to forumowy wielbiciel prezydenta Szczecina Jurczyka o tym
                          samym co on imieniu. Poradzilem Ci skontaktowac sie z Pismakiem, bo wiem, ze
                          szukal ostatnio mieszkania i moze miec jakies ciekawe porady czy oferty mogace
                          Cie zainteresowac. Na pazdiochopodobnych najlepiej nie zwracac uwagi.

                          Pismak to sprawdzony czlowiek i daje glowe, ze nie tylko Cie nie oszuka, ale
                          jeszcze Ci pomoze, naturalnie jesli bedzie w stanie.
                          • studus Re: wyjasnienia dla studusa 05.08.04, 08:47
                            witam serdecznie.
                            przepraszam ale teraz nadrabiam za wczorjaszy dzien.
                            wychodzac z pracy pozbywam sie wirtualnego swiata i nie chcodze na net ;))))
                            co do sytuacji...
                            no coz jak widac jestem tu mlody wiec z przyjemnoscia i wielkim zaciekawieniem
                            poczytam co jest do przeczytania ;)))
                            jesli chodzi o mieszkanie to skontaktowalem sie z adresatem i dostalem
                            odpowiedz bardzo mnie zaskakujaca! :))))
                            mila symaptyczn i otwara jest ta osoba! mam nadzieje ze mi pomoze coś znalesc,
                            bo nie chce ani przeplacic, ani kogos oszukac.
                            poprostu chce sie dobrze ulokowac ;)))
                            poniewaz nie bylem w Szczecinie ani razu ;((( to rada bywalcow jest dla mnie
                            bardzo drogocenna ;))))
                      • Gość: Marian Pażdzioch Re: do absztyfikanta. IP: *.ksiazat.v.pl 04.08.04, 23:18
                        byłem pewny twojej odpowiedzi dot. mieszania się, jak również na temat
                        ortografii, tylko temat wierzgania nogami cię nie poruszył.
                        mp.
                        • absztyfikant Re: do absztyfikanta. 04.08.04, 23:21
                          No to skoro masz taka intuicje i dar przepowiadania przyszlosci, to moze jakis
                          salon wrozbiarstwa otworzysz ? Moze wrozenie pojdzie Ci lepiej, bo z ortografia
                          juz chyba niewiele da sie zrobic;)
                          • Gość: Marian Pażdzioch Re: do absztyfikanta. IP: *.ksiazat.v.pl 04.08.04, 23:29
                            nie prowokuj, miałbyś się z pyszna, gdybym wtedy ci powiedział co cię czeka.
                            • absztyfikant Re: do absztyfikanta. 04.08.04, 23:31
                              Wiem (chyba) co masz na mysli. Dzieki Bogu nikt nie jest dlugowieczny. Biologia
                              jest po mojej stronie.
                              • Gość: Marian Fidos Re: do absztyfikanta. IP: *.ksiazat.v.pl 04.08.04, 23:33
                                tak myslisz? popatrz w lustro.
                                • absztyfikant Re: do absztyfikanta. 04.08.04, 23:34
                                  Nie mam ochoty robic za Twojego psychoanalityka. Koniec rozmowy. Dobranoc.
                                  • Gość: marian kociniak Re: do absztyfikanta. IP: *.ksiazat.v.pl 04.08.04, 23:38
                                    dobranoc!
                                    • sabe Re: do studusa. 05.08.04, 09:03
                                      Hej!
                                      ja dopiero zamierzam przeprowadizć się z warszawki do szczecina! szukam pracy
                                      tam właśnie! życzę Ci powodzenia i miłego tam mieszkania - szczecin jest
                                      najbardziej niezwykłym miastem w naszej częsci europy:-) a jeśli mogę coś a
                                      propos lokalizajci doradzić, to polecam okolice parku kasprowaicza, jasne
                                      błonia, pogodno. Tam jest zielono i przytulnie, a połaczenia komunikacyjn e -
                                      mam na mysli zarówno infrastrukturę dorgową, jak i komunikację miejską -
                                      rewelacyjne. Warszawskie odległości, rozkłady jazdy i wąskie uliczki to koszmar
                                      nad koszmary - tam dopiero nie będą cię drażniły dojazdy:-) a poza tym, po
                                      szczecinie to grzech jeździć - tam są takie promenadkowe, zachecajace do
                                      spacerów chodniki... i laski, parki, skwerki - ach!!!
                                      Pozdrawiam
                                      sabe:-)
                                      • studus Re: do studusa. 05.08.04, 10:50
                                        witam,
                                        a ja zycze powodzenia w Warszawie.
                                        nie wiem czy juz tam byles, czy juz tam mieszkales, znasz tam ludzi ale nie
                                        nastawiaj sie na zbyt wiele!
                                        i zawsze pamietaj ze prawdziwy warszawiak jest sympatyczny i mily, uczyny i
                                        zawsze pomoze! nawet jak sprgniony to piwko odda ;))))
                                        sa tez pseuda warszawiacy... ale to inny temat i nikgo urazic bym niechail
                                        moimi pogladami ;)))
                                        zajebiste knajki sa w wawie ;)
                                        co do parkow... to tez musze cie zadziwic sa i to nawet sporo tylko te
                                        odlwglosci zniechecaja do jezdzenia do nich.
                                        bardzo polecam ;)) wrecz z calego serce Konstanci-Jeziorna na spacery, (tam
                                        kupilem sobie mieszkanie), powsin - ogrod botaniczny, skarpa wislana! ;)))
                                        • sabe Re: do studusa. 05.08.04, 11:01
                                          hahaha
                                          nie zrozumielismy się!!!
                                          ja jestem z warszawki a szukam pracy w szczecinie!!!
                                          napisałam Ci kilka słów nt. szczecina, bo to jest moje wymarozne miejsce na
                                          spedzenie co najmniej większej cześci życia, jeśli nie całego, które mi zostało!
                                          a warszawkę znam jakl własną kieszeń, bo od chwili narodizn się po niej
                                          pałątam ;-)
                                          pozdrawiam i nie ukrywam, ze Ci neico zazdroszczę - ja z moją przeprowadzką do
                                          szcz. pewnie jeszcze troche poczekam, ale wierzę, ze sie uda - optymiści górą:-
                                          )))

                                          sabe:-)
                                          • studus Re: do studusa. 05.08.04, 12:23
                                            witam,
                                            heheheheeee....
                                            no to sie zupelnie nie zrozumielismy ;))) myslalem ze Ty w droga strone!! ;))))
                                            no to podobnie jak i ja od urodzenia w Wawie.
                                            od dwoch lat jestem powiedzmy na "wygnaniu" jak mowia znajomi! ;))))
                                            mi sie udalo do Szczecina wyrwac ;)))
                                            • sabe Re: do studusa. 05.08.04, 12:44
                                              a jak to zrobiłeś? ja szukam, szukam i póki co efektów brak. byłam na kilku
                                              rozmowach, ale zawze jest jakieś "ale", generalnie to sprowadza sie do jednego
                                              stwierdzenia "jest pani przeedukowana, jeśli zatrudnie pania na tym stanowisku,
                                              to ani pani, a ni ja nie bedizemy zadopwoleni" no i niestety muszę się z tym
                                              zgodzić...
                                              jednak nie poddaję się - moja szcześliwa gwiazda widocznie chwilowo schowała
                                              sie za jakimś satelitą czy inną planetą, ale w końcu przecież wzejdzie na nowo:-
                                              )))
                                              pozdrawiam i życzę zadowolenia z miejsca i pracy
                                              sabe:-)
                                              • studus Re: do studusa. 06.08.04, 11:22
                                                witam,
                                                jak ja to zrobilem.
                                                poszedlem na rozmowe, powiedzialem co mam do powiedzenia i wyszedlem.
                                                zadzwonili ze sa zainteresowani ze przesylaja mi oferte, i zaczelismy
                                                pertraktowac warunki zatrudnienia, oni popuscili, ja popuscilem i podpisalismy
                                                umowe, mam nadzieje ze korzystna dla obu stron! ;))))
                                                rozmowa przebiegala bardzo sympatycznie, spokojnie.
                                                jak minie boom na wyjazdy to i w Polsce sie ruszy. juz teraz widac ruchy na
                                                rynku pracy. ;)
    • mlody.patriota do pazdziocha 05.08.04, 15:54
      nie lubie absztyfikanta, ale cudnie sie z toba rozprawil
    • masaladosa Re: nowy w Szczecinie 05.08.04, 21:59
      pozdrawiam cie studusie i zycze pwodzenia
      we wszystkich twoich szczecinskich przedsiewzieciach

      jednoczesnie musze powiedziec ze jestem bardzo pozytywnie zaskoczony faktem
      ze sa ludzie ktorzy uwazaja szczecin za miejsce
      gdzie warto spedzic znaczacy fragment zycia i pracowac
      i ktorzy postrzegaja to miasto jako atrakcyjne miejsce
      dla realizacji swoich zyciowych planow i wlasnego rozwoju
      oby wasz entuzjazm nie wygasl w zderzeniu
      z nasza szczecinska codzienna rzeczywistoscia

      szczecin zaiste jest piekny
      choc moze wlasciwie byloby napisac ze byl i znow moglby byc piekny
      przede wszystkim gdyby mial prawdziwych gospodarzy
      zarowno tych w magistracie jak i tych zamieszkujacych na jego terenie

      nie na darmo mowi sie ze jest to miasto straconych szans
      miasto zbudowane onegdaj z niezwyklym rozmachem
      przez ludzi z odwaznymi wizjami jego rozwoju
      niestety ci ktorzy teraz o nim decyduja zdaja sie byc przy tamtych tylko
      miernymi karlami albo ich zalosnymi karykaturami

      a mieszkancy? coz zdecydowana wiekszosc pokazala ze losy szczecina
      a wiec i ich losy sa dla nich w najlepszym razie obojetne i ze zupelnie nie
      widza albo nie chca widziec co prezentuja soba ludzie ktorych wybrali na swoich
      przedstawicieli majacych zarzadzac tym nieszczesnym miastem

      mam tylko nadzieje ze bedzie wiecej takich jak wy i ze byc moze
      juz niedlugo to wlasnie tacy ludzie jak wy
      beda decydowac o kierunkach rozwoju i wizerunku szczecina
      czego rowniez serdecznie wam zycze...

      i jeszcze jedno
      jest to byc moze nauczka dla nas wszystkich
      moze zbyt latwo skreslamy to miasto i zbyt latwo popadamy w malkontenctwo?
      moze juz tak przywyklismy do jego zalet ze potrafimy zauwazac same wady?
      mysle ze w kontekscie tego watku warto sie nad tym zastanowic...

      mdosa
      • Gość: SHP Re: nowy w Szczecinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 02:30
        > moze zbyt latwo skreslamy to miasto i zbyt latwo popadamy w malkontenctwo?
        > moze juz tak przywyklismy do jego zalet ze potrafimy zauwazac same wady?
        > mysle ze w kontekscie tego watku warto sie nad tym zastanowic...

        Myślę, że masz całkowitą rację. Ale to chyba normalne, że mieszkańcy swojego
        miasta najczęściej potrafią dostrzegać tylko jego wady. A prawda jest taka, że
        Szczecin to naprawdę urokliwe miasto. Gdyby tylko miało konkretnego szefa ;-)

        --
        Pozdro
        Tomek
        szczecin.rowery.org.pl
    • olgu Re: Szczecin - moje miasto 06.08.04, 09:49
      Powinnam zatytułować raczej: Szczecin - miasto które kocham (miłoscią
      prawdziwą - bez złudzeń) ;-) Niestety nie dane mi jest mieszkac obecnie w tym
      cudnym miejscu... Cieszę się, że sa ludzie, którzy tak jak ja podziwiaja
      Szczecin, już myślałam,że wszyscy tylko na nie narzekają... Wiem, że Szczecin
      to nie Kraków, Poznań czy Wrocław, bo stare miasto nie jest tak
      zagospodarowane, że nic sie nie dzieje.. Takie jest zdanie o Szczecinie wielu
      jego mieszkańców. W Szczecinie dzieje sie wiele, tylko informacji o
      tym "dzianiu sie" jest niewiele, nie dociera do mas. stare miasto jest miłym
      miejscem, tylko faktycznie, trzeba by było nad nim popracować, żeby ludzie tam
      ciągnęli (a'propos, czy jedna z moich ulubionych knajpek Na Siennej znowu
      funkcjonuje?)Tu prosba do ludzi, którzy kochaja to miasto: otwórzcie sie,
      działajcie, pokażcie Szczecin światu!!! Zareklamujcie uroki Szczecina!!
      Studenci! wyjdźcie z ukrycia!! Organizujcie się, róbcie imprezy, nie badźcie
      tylko malkontentami, którzy narzekają, że Uniwerek, polibuda czy AR nie ma
      tradycji studenckich!! Stwórzcie je!!! To Wy tworzycie wizerunek tego miasta!!!
      Kultywujcie miejsca, w których warto bywać - dla mnie to Park Kasprowicza, Wały
      Chrobrego, Teatr Wspólczesny, Kana i Polski, Tawerna na Bohaterów.... łezka w
      oku sie zakręciła... Tak bym chciała tam wrócić!!!! Czy robiliscie piknik
      podczas pełni ksieżyca na dziedzińcu Zamku Ksiąząt Pomorskich? Czy chodziliście
      ulicami Szczecina czerwcowa goraca noca, gdy miasto niby uśpione a jednak kipi,
      wszedzie unosi sie zmysłowya atmosfera oczekiwania... ? pozdrawiam ze
      zgorzelca, w którym nie moge sie jakos zakopchać:(
      • Gość: Pismak Re: Szczecin - moje miasto IP: 80.51.242.* 07.08.04, 02:00
        Słusznie, słusznie.

        Fajnie się czyta, że ludzie chcą do Szczecina. Od razu cieplej na sercu. Może
        to właśnie napływowi entuzjaści Szczecina rozruszają przytłumionych nieco
        marazmem Szczecinian? Pod podszewką naszego miasta, na co dzień żyje wielu
        ludzi, którzy kochają ten gród i chcą coś robić. Na forum to widać
        nieuzbrojonym okiem. Ale trzeba impulsów, bodźców, symbolenia. Jak przy
        referendum. Cieszy proszczeciński desant z kraju. Tym bardziej z Wawy -
        przecież prawdziwi Warszawiacy są OK. Witamy, zapraszamy.

        Michałowi pomogę jak mogę. Już rozmawiamy na privie. Znalazłem chatkę, ale
        jeszcze oglądam inne. Dla pełnego obrazu rynku :)))).

        pismak_logowany@gazeta.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja