Rozmowa o nadmorskich korkach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 16:28
To jest kpina z nas wszystkich kierowców-ten policjant chyba nigdy na tej
trasie nie był.Wczoraj wracałem tą droga,na krzyżowce w Parłówku było kilku
Policjantów i jedyne co robili, to rozmawiali ze sobą, aha,z zainteresowaniem
oglądali dużą antenę satelitarną.Po drodze widziałem jeszcze jednego
motocykistę-Policjanta-stał z motorem w bramie, kask obok,był chyba u
znajomych i w najlepsze konwersował z nimi-jadąc w tym ślimaczym tempie widać
było, że to pogawędka;II-gi widziany policyjny pojazd - radiowóz, stał
głęboko na poboczu, włączył koguty, a wokół żywej duszy - może bali się
wysiadać, bo już ciemno było?
    • Gość: SHP Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 19:19
      Problem korków będzie istniał zawsze i najwyższy czas, by ludzie zaczęli zdawać
      sobie z tego sprawę. Nawet w krajach, w których nie można narzekać na brak
      dróg, autostrad itp. tworzą się niekiedy kilkuset kilometrowe korki (ponoć
      ostatnie takie zanotowano we Włoszech). Tak, panowie kierowcy i panie
      kierowczynie ;-). Za wygodę trzeba płacić ;-P
      A tymczasem PKP w żaden sposób nie ma pomysłu, by zachęcić więcej osób do
      korzystania z pociągów. Co chwila likwidują jakieś połączenia regionalne,
      bilety drożeją, w wagonach brudno i niebezpiecznie... Super polityka...


      --
      Pozdro
      Tomek
      szczecin.rowery.org.pl
      • Gość: Alkohole Świata A to Polska właśnie . no txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 19:22
      • marcooos Re: Rozmowa o nadmorskich korkach 10.08.04, 00:25
        > A tymczasem PKP w żaden sposób nie ma pomysłu, by zachęcić więcej osób do
        > korzystania z pociągów. Co chwila likwidują jakieś połączenia regionalne,
        > bilety drożeją, w wagonach brudno i niebezpiecznie... Super polityka...

        Cudow PKP zakosztowalem w ostatnia niedziele. Niesamowitej wrecz przenikliwosci
        ze strony naszego przewoznika wymagala by konstatacja faktu, ze jesli polaczymy:
        1) sloneczna pogode
        2) okres wakacyjny
        3) koniec weekendu
        to sila rzeczy bedzie "nieco" wiecej pasazerow niz zazwyczaj. Niestety w naszym
        PKP cos takiego jak logiczne myslenie absolutnie nie wystepuje i tak absurdalny
        pomysl jak dostawienie dodatkowych wagonow nie przyjdzie nikomu do glowy bo
        wkoncu kto by sie spodziewal ze Ci glupi ludzie beda przeszkadzac PKP w jej
        glownej czynnosci (dojeniu panstwowej kasy). Tak wiec trase o dlugosci 116 km
        pokonalismy w rekordowym czasie 2 godzin 40 minut (czyli na poziomie parowej
        maszyny z poczatku zeszlego wieku). Serdecznie wspolczuje wsiadajacym w
        Miedzyzdrojach ktorzy trase mogli spedzic na stojaco w fantastycznych wagonach
        skladu rok produkcji 1976.

        Jest to tym bardziej wkurzajace, ze od ilus lat slyszymy spiewke jakie to PKP
        biedne, ludzie nie chca jezdzic i wogole jest niedochodowe. Jeszcze bardziej
        przykre jest jak sie zobaczy pociagi od Ahlbeck dalej wzdluz wybrzeza po
        niemieckiej stronie. Nowoczesne szynobusy, zadnego stukotania, normalna
        predkosc, sterylnie czysty kibelek. Tego poziomu chyba niestety nie osiagniemy
        przez najblizsze 30 lat. Ja za to jestem pewien, ze juz nigdy sie nie skusze na
        podroz nad nasze morze pociagami naszego krajowego przewoznika. I tak wrednie
        dalej pograze ta zakichana firme w jeszcze wiekszych dlugach rezygnujac z
        dodatkowej daniny w postaci biletu.
        • albert_c Re: Rozmowa o nadmorskich korkach 10.08.04, 11:23
          marcooos napisał:

          > Cudow PKP zakosztowalem w ostatnia niedziele. Niesamowitej wrecz
          przenikliwosci
          > ze strony naszego przewoznika wymagala by konstatacja faktu, ze jesli
          polaczymy
          > :
          > 1) sloneczna pogode
          > 2) okres wakacyjny
          > 3) koniec weekendu
          > to sila rzeczy bedzie "nieco" wiecej pasazerow niz zazwyczaj. Niestety w
          naszym
          > PKP cos takiego jak logiczne myslenie absolutnie nie wystepuje i tak
          absurdalny
          > pomysl jak dostawienie dodatkowych wagonow nie przyjdzie nikomu do glowy bo
          > wkoncu kto by sie spodziewal ze Ci glupi ludzie beda przeszkadzac PKP w jej
          > glownej czynnosci (dojeniu panstwowej kasy). Tak wiec trase o dlugosci 116 km
          > pokonalismy w rekordowym czasie 2 godzin 40 minut (czyli na poziomie parowej
          > maszyny z poczatku zeszlego wieku). Serdecznie wspolczuje wsiadajacym w
          > Miedzyzdrojach ktorzy trase mogli spedzic na stojaco w fantastycznych wagonach
          > skladu rok produkcji 1976.

          * Marcoss o ktorej to godzinie jechales? ja mialem przyjemnosc wsiasc w pociag
          o godz. 7.50 i ten pociag ta trase pokonal w niecale dwie godziny czy tez
          troche ponad 1,5 - i byl to pociag osobowy. droga powrotna takze w tym czasie,
          takze osobowy.

      • albert_c Re: Rozmowa o nadmorskich korkach 10.08.04, 11:20
        Gość portalu: SHP napisał(a):

        > A tymczasem PKP w żaden sposób nie ma pomysłu, by zachęcić więcej osób do
        > korzystania z pociągów. Co chwila likwidują jakieś połączenia regionalne,
        > bilety drożeją, w wagonach brudno i niebezpiecznie... Super polityka...
        >

        * no moj Drogi SHP chyba po raz pierwszy w zyciu przyjdzie mi bronic dobrego
        imienia PKP:)
        w ten weekend razem ze znajomymipostawilismy sie tym razem wybrac nad morez nie
        samochodem a pociagiem, z kilku powodow (m.in. kazdy mial ochote na pifko,
        ostatnio jak byla jazda samochodem to wyszlo nam ze szybciej bedzie pociagiem i
        kilka innych powodow mniej waznych), no iw cale koleja nie wychodzi drozej:)
        PKP ma opcje biletow weekendowych co o jakies 30% potania przejazdzke, panowie
        konduktorzy jak chyba nigdy byli mili, PKP co wrecz niespotykane wypuscila na
        trase podwojny sklad w dodatku bardzo czysty!

        jak na dwie przejazdzki to doslownie bylem w szoku:))
        • Gość: SHP Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 14:59
          > * no moj Drogi SHP chyba po raz pierwszy w zyciu przyjdzie mi bronic dobrego
          > imienia PKP:)

          Wiesz... Ostatni raz korzystałem z pociągów w czerwcu tego roku. Jechałem z
          kolesiami do Gryfic na maraton. W 100km trasie była jedna przesiadka.
          Z obskurnych wagonów podmiejskich, przesiedliśmy się w Goleniowie to szynobusu.
          Małe toto, ale fakt, że cudo niesamowite. Po prostu poziom europejski. W
          wagonie były specjalne miejsca na rowery. Super sprawa. Za bilet do Gryfic
          płaciłem ok. 15zł. (10 ja (jeszcze ulgowy) + 5 rower). Z jednej strony, to nie
          dużo. Jednak, gdyby w te kilka osób wsiąść do samochodu wyszłoby z pewnością
          taniej. Z drugiej jednak strony wolę dołożyć te kilka groszy więcej i mieć
          pewność, że nie ugrzęznę gdzieś w korku, czy jakiś jegomość nie wskoczy na
          czołówkę. W zeszłym roku nad morze jechałem samochodem 3h:30m.

          Podsumowując. Nie najeżdżam na PKP. Są mi raczej obojętni (choć jak popatrzeć
          na nasz dworzec, to człowieka wstyd ogarnia ;-). Wyrażając swoją poprzednią
          opinię, przedstawiłem tylko to, co mogłoby paść z ust innych osób, dla których
          PKP nie jest obecnie żadną alternatywą.
          Ale z jednym trzeba się zgodzić. Podróż samemu w pociągach PKP może być
          niebezpieczna. Szczególnie, jak ktoś musi nią często podróżować.

          --
          Pozdro
          Tomek
          szczecin.rowery.org.pl
          • albert_c Re: Rozmowa o nadmorskich korkach 10.08.04, 15:06
            Gość portalu: SHP napisał(a):

            > Wiesz... Ostatni raz korzystałem z pociągów w czerwcu tego roku. Jechałem z
            > kolesiami do Gryfic na maraton. W 100km trasie była jedna przesiadka.
            > Z obskurnych wagonów podmiejskich, przesiedliśmy się w Goleniowie to
            szynobusu.

            * widzialem teraz ten szynobus - wyglada piknie:)


            Za bilet do Gryfic
            > płaciłem ok. 15zł. (10 ja (jeszcze ulgowy) + 5 rower). Z jednej strony, to
            nie dużo. Jednak, gdyby w te kilka osób wsiąść do samochodu wyszłoby z
            pewnością
            taniej. Z drugiej jednak strony wolę dołożyć te kilka groszy więcej i mieć
            > pewność, że nie ugrzęznę gdzieś w korku, czy jakiś jegomość nie wskoczy na
            > czołówkę. W zeszłym roku nad morze jechałem samochodem 3h:30m.

            * i ja czasem preferuje takie rozwiazania

            > Ale z jednym trzeba się zgodzić. Podróż samemu w pociągach PKP może być
            > niebezpieczna. Szczególnie, jak ktoś musi nią często podróżować.
            >

            * pukajac w niemalowane - sam w pociagach w ostatnich latach - ze wzgledu na
            bardzo czeste wyjazdy na spore odleglosci - przejechalem tysiace kilometrow i
            nic mi sie nie stalo, wiec moze nie jest tak zle.
            opini natomiast o PKP nie mam zbyt dobrej i to nie tylko ze wzgledu na nasz
            dworzec, ale takze na takie niuanse jak to, ze rzadko gdzie mozna placic karta,
            a jak kiedys placilem na centarlnym w wraszawce to terminal chyba z 5 minut
            potwierdzal transakcje - jakies zlomy mieli zamiast terminalu - a pozniej
            takiego biletu zwrocic nie mozan jakby cos sie jednak zdarzylo.
            ale w Lublinie bylem jakies 3 tyg. temu no i dworzec czysciutki i przyjemny,
            pani w informacji bardzo sympatyczna i w ogole milo na dworcu.
    • vojciech Re: Rozmowa o nadmorskich korkach 09.08.04, 20:35
      Gość portalu: Bogdan napisał(a):

      > To jest kpina z nas wszystkich kierowców

      Kierowcy sami z siebie kpią. Już od conajmniej dwóch lat wszystkie media trąbią
      o alternatywnych trasach nad morze i z powrotem. A kierowcy jak byli głupi tak
      są dalej.
      • swarozyc Re: Rozmowa o nadmorskich korkach 09.08.04, 22:47
        przez ta niezdyscyplinowana katolicka tluszcze spoznilbym sie na prom.((:-
        Tu policja nie pomoze. albo autostraDA ALBO KARABIN MASZYNOWY...
        • Gość: Marian Pażdzioch Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.ksiazat.v.pl 10.08.04, 07:59
          trzeba było krzyczeć, swarozyc jedzie! na pewno by cię przepuścili. kierowcy to
          dobrzy ludzie. wyrozumiali.
          pozdrawiam serdecznie!m.p.
    • Gość: Dajver Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: 83.168.96.* 09.08.04, 22:53
      Dokladnie, widzialem to samo. Dzielni policjanci wyprezali sie dumnie przed
      kamerami w Parlowku, gdzie ruch byl jeszcze plynny a niewiele dalej w kierunku
      Szczecina zaczynal sie korek az do Miekowa. Stania o godz 21 bylo na ponad
      godzine. Szkoda ze te barany nie ruszyly dupy bo oprocz korka zobaczyliby
      jeszcze jak cwaniactwo z miodem w uszach wyprzedzalo kolumne stojacych
      samochodow. I to nie tylko z lewej ale z prawej, poboczem tez. No ale oni
      nadaja sie tylko do gadania w tv, robienia balaganu na skrzyzowaniach i
      czajenia sie w krzakach z suszarkami. "Dzielni policjanci" - szlag by ich trafil
    • Gość: Sławek Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.pl / *.smsnet.pl 10.08.04, 00:52
      Tak wogle to chyba Pan Chełstowski to poza tym, że nie był w weekend na
      nadmorskich trasach to także nie ma pojęcia ile pali ich śmigłowiec.... Na bank
      godzina lotu nie kosztuje 5 tysięcy złotych:) Myśle, że 800 złotych to max:)
      Barany siedzą w biurze prasowym KWP i kłamanie mają tak we krwi, że już granice
      przyzwoitości zamazali :)Jezu a może on rzeczywiście pali paliwa za 5 tyś. , to
      może i lepiej , że jest na tym przeglądzie bo by do radiowozów nie starczyło:)
      • Gość: paliwoda Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 14:41
        Czy koszt pracy śmigłowca to tylko paliwo?
        przecież jeśli przegląd trwa pół roku po przeleceniu 1.000 h, to koszt powinien
        być znacznie wyższy, dochodzą do tego pewnie i inne wydatki eksploatacyjne.
    • Gość: MvD Lenie, Lenie, Lenie!!! IP: *.devs.futuro.pl 10.08.04, 08:51
      Pieprzona Policja! Korek w niedziele od Przybiernowa do Miękowa. Nie było
      ŻADNEGO WYPADKU - powiedział mi dyspozytor KMP w Goleniowie. A na mapach
      zaznaczona jest OBWODNICA MIEKOWA - widział ją ktoś na żywo? Z nr 3 nie było
      możliwości by w jechać na trasę stepnicką - stała blond-policjantka i machała
      lizaczkiem, żeby jechać normalną trasą. Skróty obstawione przez Policję. A
      potem korek, korek, korek. Gdy zadzwoniłem na Policję z numerami aut
      wyprzedzających z prawej strony, poboczem, policjant powiedział - łeeeee,
      dopiero za Miękowem zobaczy Pan, jak ci wariaci jeżdzą. Niech przynajmniej Pan
      jedzie ostrożnie. GENUG!!!
      • Gość: mac Re: Lenie, Lenie, Lenie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 10:35
        Przyczepiliście się do tej policji, jakby to ona była winna, że wszyscy
        chcieliście jednocześnie wrócić znad morza. Co oni niby mieliby zrobić z tym
        korkiem? Dawać kopa na zapęd każdemu na wyjeździe z Miękowa? Trasy turystyczne
        są dobrze oznakowane, Radio Szczecin w każdą niedzielę co 15 minut trąbi o tym,
        co się dzieje, a wy jak te barany dalej się pchacie na "trójkę". A potem
        pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie. Rozumiem, że ludzie z innych
        rejonów kraju, którzy przyjeżdżają do nas, mogą nie wiedzieć, że jakieś objazdy
        istnieją, i że można radio włączyć, ale szczecinianie..? Zero
        usprawiedliwienia.
        • Gość: old.sailor Re: Lenie, Lenie, Lenie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 10:48
          ja pojechalem objazdem przez gryfice, ploty , nowogard
          korek od zabowa do nowogardu! godzina w plecy
          zadnych drog objazdowych , zadnej informacji , zero policji
    • Gość: rowerzysta Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.blue.net.pl / 62.233.158.* 10.08.04, 10:55
      Swietnie, kierujcie tych zabojcow na zwykle wiejskie drogi, to jedyny sposob, w jaki uda sie dojechac nad morze rowerem bedzie wsadzenie go do pociagu PKP.

      Jechalem w ta niedziele do Miedzyzdroi i cale szczescie, ze nie kazdy wie, jak pojechac inaczej niz 3, bo bym nie przezyl tej drogi. Tylu wariatow na wiejskiej drodze jeszcze nie widzialem.

      Trojke trzeba sukcesywnie remontowac i kombinowac z obwodnicami mniejszych miejscowosci - przyklad Wolina i Dargobadzia powinien wskazac kierunek. Wiejskie drogi zostawcie iszeym i rowerzystom.
      • Gość: SHP Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 14:26
        > Wiejskie drogi zostawcie iszeym i rowerzystom.

        Nic dodać, nic ująć :-)

        --
        Pozdro
        Tomek
        szczecin.rowery.org.pl
        • Gość: mac Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:06
          Spokojnie, panowie rowerzyści! Nie wiem dlaczego nazywacie kierowców zabójcami
          i nie chcecie pozwolić mi jechać nad morze drogą, którą sobie sam wybiorę.
          Drogi są dla wszystkich, również te wiejskie.
          • Gość: rowerzysta Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.blue.net.pl / 62.233.158.* 12.08.04, 15:29
            oczywiscie, samochodem mozna jezdzic gdzie sie chce, ale trzeba szanowac innych uzytkownikow. Pamietaj drogi kierowco, ze nalezy zachowac odpowiednia predkosc i odleglosc od wyprzedzanego rowerzysty. Szczegolnie poza miastem.

            Droga wiejska to takie cos, na ktorym mozna odpoczac od zgielku miasta, poogladac widoki na lewo, prawo i z przodu, a nie przejmowac sie, czy tym razem kierowca minie o 1 cm, czy 1 m, albo postanowi sobie sciac zakret kosztem rowerzysty. Przy okazji - rowerem mozna jechac 15 km/h ale mozna i podrozowac z predkoscia 40 km/h - nie kazdy kierowca o tym wie. Jesli wiec nie mozecie wyprzedzic roweru, bo jedzie za szybko, to dajcie sobie na wstrzymanie i wyprzedzajcie go kiedy mozna, a nie "na sile". To samo tyczy sie wymuszania pierwszenstwa na drogach podporzadkowanych. Zatrzymac sie z predkosci ok. 40 km/h przed wlaczajacym sie na "chama" kierowca nie jest tak latwo.
            • Gość: SHP Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 19:34
              Drogi rowerzysto. Myślę, że mac o tym wszystkim dobrze wie :)
              Tu nie chodzi o podział na kierowców, czy rowerzystów, tylko na normalnych i
              bezmózgich głupoli. Kurcze... jadę rowerem po ścieżce przy al. Jedn. Narodowej,
              przeganiam paniusie z psami i co widzę z naprzeciwka? Kilka buraków na rowerach
              jedzie po części pieszej..
        • Gość: :) Re: Rozmowa o nadmorskich korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 16:46
          a jezdnie w miescie samochodom :)

          bzdury - wiecej szacunku i wyrozumialosci a nie gardlowania
Pełna wersja