Żywiec Zdrój i kranówa.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 10:28
Picie (z wyboru) wód butelkowanych to bzdura,głupota, snobizm. Mam niemało
lat.Mój ojciec też był lekarzem.Zawsze, od dziecka piłem do woli wodę z
kranu. Piję teraz. Oczywiście nie gotowaną,bo przegotowana jest paskudna (dla
mnie). Jeśli nie zmoże mnie nowotwór, zawał, lub łyse bydle nie przejedzie
samochodem z pewnością jeszcze pożyję. Przecież nie jest możliwe, żeby w (na
tyle) cywilizowanym kraju jak nasz dopuszczano do konumpcji wodę zagrażjaca
zdrowiu.
    • Gość: Stary student Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.espol.com.pl 14.08.04, 11:18
      Gość portalu: lekarz napisał(a):
      > Picie (z wyboru) wód butelkowanych to bzdura,

      Piszesz bzdury totalne. Pewno twoje kubki smakowe są przeżarte wódą.
      A co do naszego Zywca rozlewanego w zachodniopomorskim, to jest to jedna z
      odmian zywca. Mi też akurat nie smakuje.

      Czy moża ktoś pił kiedyś, za komuny wodę borżomi?? Starsi pamiętają a ja jej
      spak pamiętam przez 30 lat.!
      • Gość: Lekarz Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 11:26
        Większość pacjentów jest po Akademii pana Sandauera. Moje kubki smakowe są
        wydelikacone. Mimo to woda z kranu mi podchodzi.
        • menel1 Żywiec Zdrój to gnój ! 14.08.04, 11:28
          ntx
    • Gość: e.beata Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 10:45
      Wiesz lekarzu, Tobie kranówa smakuje, O.K.
      Nie będziemy dyskutować o kubkach smakowych ;-)
      Są tacy którzy nie lubią oliwek i tacy którym smakuje denaturat.
      To, że po wypiciu kranówy człowiek nie umiera nie znaczy, że woda ta jest
      ZALECANA do picia. Lekarz powinien to wiedzieć.
      Poza tym wygląda na to, iż nie bywałeś na praktykach zagranicznych, nie
      wyjeźdzałeś na wczasy poza granice tego kraju, ani nie bywałeś w czystych
      rejonach jego granic, nie piłeś wody w rejonie szczecińskim z innych ujęć.
      Otóż po powrocie przez kilka dni, woda z kranu by po prostu tobie śmierdziała.

      Zgadzam się z tobą, że nie powinno się kupować wody w sklepie /chyba, że dla
      smaku, czy zdrowia regionalne, mineralne z uzdrowisk itp./. Woda z sieci
      powinna być czysta i dobra organoleptycznie ;-).

      p.s.
      Jako lekarz swoje dzieci też poiłeś kranówą?

      • Gość: lekarz Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 14:28
        Szanowna!
        Nikomu nie z a l e c a m tej wody. Mówię, że m o ż n a.
        Poza granicami Polski byłem: (przepraszam, nie alfabetycznie)
        Egipt
        Iran
        Indie
        Maroko
        Tunezja
        Japonia
        Kenia
        Norwegia
        ZSRR
        Brazylia
        Panama
        Kanada
        Hiszpania
        Francja
        Niemcy
        Anglia
        i coś tam jeszcze.
        Nie byłem tylko w Australii i na Antarktydzie. Piszę prawdę.
        W polsce nie byłem tylko w Zakopanem i na Mazurach.
        Woda z sieci p o w i n n a być taka jak piszesz. Ale taką jaka jest m o ż n a
        pić. Obstaję przy kranówie. Nie bądź taka e (elektroniczna).
        • Gość: Podróżnik Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.pool8022.interbusiness.it 15.08.04, 15:23
          Nie piszesz prawdy i to na 100%. Nie piłeś wód alpejskich i wzmiankowanej
          powyżej Borzomi z Kaukazu. Ja taż ją pamiętam, była niesamowita w butelkach
          0.33 l sprawadzana transportami koleją z Gruzjii (zsrr). Cała komuna się ją
          zachwycała oprócz ciebie, zwolennika kranówy z nizin. A przez te kraje o
          których wspominasz to może i przjezdzałeś, ale chyba jako przemycany w
          zaplombowanych kontenertach.
          • Gość: lekarz Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:36
            Tych wód o których piszesz nie próbowałem.A to co napisałem to prawda.
    • Gość: niewodnik Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 10:29
      a ja tam ani z kranu ani Żywiec. Ja lubię whyski.
    • Gość: mamoniowa Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: 212.244.77.* 16.08.04, 10:36
      Ponoc wiara czyni cuda. Gratuluje zwyrodnialych kubkow smakowych i azbestowych
      jelit :-)
    • Gość: e.beata Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 21:19
      Ciężko się z tobą lekarz rozmawia ;-).
      Oczywiście, że kranówę MOŻNA pić.
      Wodę z Głębokiego też można.
      Ale nie zarzucaj tym którzy tego nie czynią bzdur, głupot i snobizmu.

      >Nie bądź taka e (elektroniczna).

      Dlaczego zaraz elektroniczna? Nie pomyślałeś, że to może być od energetyczna? ;-
      )
      Dla ciebie mogę być: elokwentną estetyczną emanującą estymą emancypatką ;-).
      • Gość: lekarz Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:01
        Wody z Głębokiego nie polecam. Jest tam sporo rzęsistka pochwowego (dousnie
        nieszkodliwy) ale bacterium coli - to jest grożne. Może też być co z grupy
        salmonella czy shigella.
        Żeś elektroniczna? No, jakaś taka super regulaminowa...
        • Gość: lekarz Re: Żywiec Zdrój i kranówa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:06
          Trochę przypominasz tą pruską kapralkę z naszej lokalnej TV. (piękną B.W.).
    • Gość: Marcin_Gorzów Żywiec Zdrój = Żywiec z Mirosławca IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.04, 20:27
      Cwaniaczki z Żywca uważają, że Polacy są głupi i nie umieją czytać. Próbują
      wcisnąc swoim klientom wode rozlewaną w Mirosławcu pod marką Żywiec Zdrój. Mimo
      tego że obydwie wody nadają sie ewentualnie do mycia podłogi lub chłodnicy w
      samochodzie.Tylko dlaczego taka firma jak Danone tak postępuje.Czyżby cyfry na
      kontach przysłoniły im zdrowy rozsądek.Tylko pamiętajcie: KAŻDE KŁAMSTWO MA
      KRÓTKIE NOGI!!! Osobiści uważam, że sprawa ta powinna skończyć się w sądzie. A
      może w Żywcu wysycha źródełko? Pozdrawiam i radze czytać etykiety.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja