glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racji..

15.08.04, 03:24

    • vojciech Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 15.08.04, 08:40
      Tia... Skąd to znam... Słucham kiedyś radia, a pan, takim dziwnym "chrypkim",
      sexi głosem (czasami mam wrażenie, że we wszystkich stacjach radiowych pojawia
      się głos tego samego gościa) mówi do mnie z radioodbiornika:
      ...Jeżeli chcecie dowiedzieć się, spod jakiego znaku zodiaku są bracia golcowie,
      koniecznie zostańcie z nami...

      Masz racje, smażony zielony pomidorze, tandeta rządzi.
      • Gość: piotruś Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj IP: *.devs.futuro.pl 15.08.04, 11:06
        tandeta?
        ludzie to jakiś zalew! 12 latki mają problem w kim kocha się ryki (jakos tak
        się pisze), 14 czy pamela ma nowe cyce, 18 latkowie jaki kupia sobie samochód
        jak dorosną (najlepiej bmw merca lub coś takiego), a kase sobie na to
        skombinują. okazało się że najważniejszą muzyką jest hip hop, a spędzanie czasu
        pływanie na łejwach, w wolnym czasie klabing i do tego najlepiej byc ubranym
        trendi! w między czasie do kina, najlepiej na jakiś efekciarski film którego
        treść to papka, a na spacer to w niedziele do supermarketu!

        Panowie i Panie ja wysiadam!

        pozdrawiam
        • Gość: labatt Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj IP: *.se.client2.attbi.com 15.08.04, 21:14
          Taki TRYND swiatowy...
        • blackexit Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 16.08.04, 17:05
          Gość portalu: piotruś napisał(a):


          > Panowie i Panie ja wysiadam!

          piotrus w wymienionych przez ciebie zjawiskach nie ma nic niezwykklego zawsze
          cos bylo modne a cos bylo buntem zawsze byla kultura niska i wysoka elita i
          tlum. tak bylo jest i bedzie. grunt zeby nie wchodzic sobie w droge i sie
          tolerowac. pozdrawiam blackexit
          • Gość: piotruś Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj IP: *.devs.futuro.pl 17.08.04, 00:10
            rado ale ja nie nazucam nikomu swojego stylu, nikomu nie każe myslec tak jak
            ja!!

            a posłuchaj kolesi np. Hip-Hop - owców!!! oni mają swój punk patrzenia ajak
            nie myślisz tak jak oni to jesteś LAMER

            pozdrawiam
    • Gość: e.beata Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 11:10
      Pomidor, normalni też są. Tylko musisz ich odszukać. Na pewno nie na koncertach
      hip-hopu i wśród czytelników bravo.
      I wcale nie jest ich tak mało, tylko po prostu nie rzucają się w oczy.

      A co do zalewu głupoty, tandety i komercji - mamy taki stan nie od dziś. Za x
      lat trochę się to zmieni. Na zachodzie też mnóstwo tandety. Z tym, że w
      normalnym kraju są elity, które wiedzą co dobre, mają gust i stany niższe,
      które plastik lubią.
      U nas jeszcze wszystko wymieszane. Na wojnie i po wojnie elity znacznie
      przerzedzono.
      A tym na gorze wcale nie zależy na tym aby Polak był madry, wykształcony,
      obyty. Tacy ludzie znają swoją wartość, stawiają wymagania. Łatwiej rządzi się
      szarym, nieświadomym tłumem. Grunt aby nie przekroczyć granicy, która do
      strajków czy rewolucji by doprowadziła.

      Musisz pomidor odszukać sobie podobnych i przetrwać ;-).


      • absztyfikant Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 16.08.04, 16:59
        SWIETE SLOWA, jeden z najlepszych komentarzy do szczecinskiej mizerii.

        Gość portalu: e.beata napisał(a):

        Łatwiej rządzi się szarym, nieświadomym tłumem. Grunt aby nie przekroczyć
        granicy, która do strajków czy rewolucji by doprowadziła.
      • blackexit Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 16.08.04, 17:06
        Gość portalu: e.beata napisał(a):

        > Pomidor, normalni też są. Tylko musisz ich odszukać. Na pewno nie na
        koncertach
        >
        > hip-hopu i wśród czytelników bravo.

        bravo owszem ale z hip hopem tak nie jest do za daleko idace uogolnienie.
        pozdrawiam blackexit
    • fifrock Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 15.08.04, 15:08
      ci normalni sa, ale w zwiazku z zalewem trendyludzi sa niewidoczni.
      Coz, pozostaje czekac az styl na Styl sie zmieni.
    • Gość: Hans Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj IP: *.vx.pl / *.vx.pl 15.08.04, 19:22
      Taak, ja też czuję się jak z innej planety ale już się nie wściekam na tę
      tandetę, komercję i plastik - mam to w d... Czekam jedynie cierpliwie, kiedy
      ludzie w końcu otworzą oczy i ten stan rzeczy sie zmieni. Jeśli chodzi o
      żenujących lektorów, to osobiście nie cierpię "zapowiadacza" z TVN.
    • Gość: andreas hej spoko, co jest IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 19:43
      No ja się zupełnie nie zgadzam. Spoko. Ci ludzie co lubia hip-hop są też
      wartościowi i mądrzy - słowo. Posłuchajcie troche tekstów. Tylko pamietajcie,
      że i wśród normalnej muzy tez jest discopolo... Trzeba wybrac. Ludzie tez sa
      okej, młodzi moze troche wzburzeni, ale ok. W ogóle wszyscy czy raczej każdy
      cos jest wart i po rozmowie okazuje się, że nawet ma swoje zdanie i swój
      kierunek lotu. Także nie wpadałbym w panikę!
      Niektórzy tylko graja takich plastikowych, bo to wygodnie - to raz. A dwa -
      Proszę Koleżeństwa żyje się raz. I musi byc czas na zadumę, stanięcie obok tego
      wyscigu szczurów, ale nie dajmy się zwariować dyskoteki techno tez sa dla
      ludzi. I trudno mi sobie wyobrazić na disco dyskusję w stylu skąd jestesmy i
      dokąd zmierzamy. Tam chadzaja żeby sie wyskakać.
      Powtarzam, jesteśmy tu tylko chwile i łapmy ja całymi garsciami, cieszmy sie
      tym życiem, tymi ludźmi dookoła... Bądźmi szczęśliwi i zdrowi, a reszta
      przyjdzie sama....
    • Gość: maleńka Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj IP: *.szczecin.mm.pl 15.08.04, 19:54
      ludzie czy byliście poźnym wieczorem na deptaku Bogusława? Tam to dopiero jest
      zalew ludzkiej tandety.tylko kasa, ciuch(najlepiej wersja minimalna-wartość
      maxymalna),fura i komóra.I nic więcej.Jak to możliwe? nie wiem.a może mi się
      tak tylko wydawało?
      • blackexit Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 16.08.04, 17:08
        Gość portalu: maleńka napisał(a):

        > ludzie czy byliście poźnym wieczorem na deptaku Bogusława? Tam to dopiero
        jest
        > zalew ludzkiej tandety.tylko kasa, ciuch(najlepiej wersja minimalna-wartość
        > maxymalna),fura i komóra.I nic więcej.Jak to możliwe? nie wiem.a może mi się
        > tak tylko wydawało?

        na walach jest jeszcze lepiej. szczecin to specyficzne miasto prowincjonalnych
        burakow to jets nasz problem lokalny. pozdrawiam blackexit
    • Gość: andreas nie rozumiem IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 20:01
      nie rozumiem co ma fura, komóra i fajny ciuch do ideałów i wartości. Naprawdę
      nic. Ktoś trafił farta i ma, to nie znaczy że głupi od razu, bo się ubrał jakos
      czy kupił sobie najnowszy model komóry. Wyluzujcie trochę. Wiecie my nie w
      Chinach co by wszyscy chodzili w takich samych mundurkach. Pamiętajcie to tylko
      pozory, zewnetrze - które absolutnie nie znaczy o człowieku. Ludzie tak maja,
      że jak każde zwierze lubi się wtopić w tłum, być takim samym. Ale to tylko
      ciuch, pozor... Ot, taka rzodkiewka z wierchu czerwona a w środku biała...
      • Gość: maleńka Re: nie rozumiem IP: *.szczecin.mm.pl 15.08.04, 20:20
        Na deptaku( i nie tylko) nie ma ideałów i wartości o których piszesz bo tam są
        przeważnie ludzie dla których wartością jedyną i nadrzędną są pieniądze.piszesz
        że ludzie chcą się wtopić w tłum ale ja odnoszę wrażenie że tym ludzom chodzi o
        zupełnie coś innego -wyróżnienie się.I o jakim farcie mówisz? Nie odróżniasz
        człowieka zwykłego ( w dobrym tego słowa znaczeniu) od złodzieji i
        kombinatorów? nie chodzi o to ile kto ma,ale w jaki sposób je zdobył i jak to
        eksponuje.O taką płyciznę mi chodziło.
        • Gość: andreas Re: nie rozumiem IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 20:30
          powiem tak, żeby już nie przeciagać. Ja tam nie chodzę zbyt często, ale bywam z
          moimi przyjaciółmi (B52, Brag Crue). I wierz mi - mozna z nimi (że nie wspomne
          swojej skromnej osoby) porozmawiać o ideałach i wartościach, a mają tez swoje
          interesy i nie kradną, ani nie zajmują się rozbojem. Tak więc uogólnianie - jak
          zawsze - nie ma w tym miejscu sensu. A proszę podaj inne miejsca, ciekawe, w
          których mozna się rozerwać nie narażając się na zarzuty pustkowości...
          • Gość: maleńka Re: nie rozumiem IP: *.szczecin.mm.pl 15.08.04, 20:57
            Widzę,że poczułeś się urażony.Słuchaj,jestem daleka od uogólnienia i wpychania
            wszystkich do jednego wora. Napisałam przecież wyżej że mogę się mylić. Cieszę
            się że lubisz tam przebywać ze swoimi przyjaciółmi i znajomymi- nie mam nic
            przeciwko! ja jednak nie zmienie zdania do niektórych ludzi którzy tam
            przebywają- są bardzo widoczni.Ja lubię barkę.
            • Gość: labatt Re: nie rozumiem IP: *.se.client2.attbi.com 15.08.04, 21:25
              A jacy ludzie przebywaja na barce?Bo to mnie strasznie
              zaciekawilo.............,w kontekscie wczesniejszych wypowiedzi.Ja lubie to,a
              ja lubie tamto - i to,co Ty ,a najczesciej 'ty' - lubisz - to jest
              zawsze,troche,ogolnie,w wiekszosci......gorsze - od tego -co ja lubie.Bo my -
              ludzie z barki,z Michalczewskiego,z Grand,z zeglarskiej - mamy takie stale
              zasady,normy,wzory,idealy...........I jak hip hop - to albo be,albo
              cacy.......Co sie stalo?Patenty sprzedawali na bycie ciekawym,madrym
              czlowiekiem?
              • smazony_zielony_pomidor Re: nie rozumiem 15.08.04, 21:39
                nie, moj drogi nikt takich patentow nie sprzedaje, wspomnialam o hh, bo slucha
                go wielu ludzi, ktorzy chca tylko i wylacznie byc trendy. daleka jestem od
                mowienia, ze moje jest lepsze a twoje gorsze, bo inne. po prostu nie lubie
                nasladownictwa(prosze odroznic od inspiracji). bardzo cenie sobie odrebnosc
                itd. ci ktorzy naprawde kochaja hh, sa chociaz w tym wzgledzie na tyle
                wartosciowi, ze jest to ich zycie a nie MODA. nie lubie lansowania takiego a
                takiego stylu zycia. moi rowiesnicy uwazaja sie za wielkich butownikow, bo pija
                tylko i wylacznie FRUGO oraz inne modne produkty, nosza bnluzki i kostki z
                nadszywkami(ktorych to tresci nikt jeszcze nie zdazyl zrozumiec), ubrania z
                croppa, skate shopu, itp. , czaciekle czytaja Maslowska i twierdza, ze ksiazka
                jest zajebist, bo jest opis, jak kobitka robi laske facetowi("ja pierdole, to
                jest za mocne"-to ma byc komplement), a sami sobie nie zdaja sprawy, jak bardzo
                sa manipulowni przez specow od reklam i robia dokladnie co ci tzw. spece chca
                • Gość: labatt Re: nie rozumiem IP: *.se.client2.attbi.com 15.08.04, 21:57
                  To nie nowosc,ze mlodosc jest najbardziej podatna na sugestie.Spece od reklamy
                  starali sie wciagnac ludzi w wieku srednim - i nie wyszlo.A oni plajtowac nie
                  chca -wiec trzymaja sie kurczowo lansowania I wszystko jest w porzadku.jedni
                  zarabiaja,inni ciesza sie,ze maja,inni dumnie pysznia sie -ze oni nigdy i
                  nigdzie.....Ale mnie ta barka zastanowila.........Ktos rzucil,ze chodzi na
                  barke.......,cos to mialo oznaczac?
                • Gość: labatt Re: nie rozumiem IP: *.se.client2.attbi.com 15.08.04, 22:00
                  poza tym....zobacz jak to sie dziwnie porobilo.Cytujesz dokladnie........,a
                  mnie wzdryga..........a taka nowoczesna i liberalna jestem.
                  • Gość: nawiedzeni egzaltowana pinda IP: *.client.comcast.net 16.08.04, 02:25
                    leci ci z cipy? zaburzenia hormonalne sa normalne, ale jesli jestes zakonnica,
                    brzydka, niezgrabna ksiezniczka czekajaca na westchnienia kochanka przy
                    ksiezycu, to radze wejsc na wysoki budynek i poprobowac skrzydel.
                    • Gość: labatt Re: egzaltowana pinda IP: *.se.client2.attbi.com 16.08.04, 07:50
                      A ten..wnioskujac z jego fascynacji dachami - czesto przesiaduje na dachu
                      budynku telewizji szczecinskiej.I tak dzien w dzien..bez ubranka
                      ochronnego...........A potem idzie napic sie piwa...moze wlasnie na barke?
                  • Gość: maleńka Re: nie rozumiem IP: *.gazeta.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:49
                    czy do wszystkiego trzeba dobudowywać filozofię? Nieważne jacy i kto chodzi na
                    barkę. Ja lubie tam czasem pójść. I to wam powinno wystarczyć. Nie szukajcie u
                    mnie jakiś podtekstów szufladkujących ludzi! Poprostu to lubię a tamto mi się
                    nie podoba.przecież to proste.
                    • Gość: labatt Re: nie rozumiem IP: *.se.client2.attbi.com 17.08.04, 07:59
                      Nie chcialam Cie zirytowac.......zapytalam o barke.......nic wiecej.Nie
                      ocenialam chodzacych.Ja tez sie dziwie - jak pomidorek - ale moze z innej
                      peryspektywy.Moj kochany kolega stwierdzil,ze jak chcemy - to mamy.Ja nie
                      chcialam - ..........przygladam sie wiec tandecie...........to tez bywa
                      fasynujace.
            • Gość: andreas ZDROWYM BYĆ IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 15:48
              na Barce tez bywam, w Trezorze a jakże, w Rockerze, a co. Zawadze o Elitte czy
              jak to teraz się nazywa... Ale co do Barki to ostatnio szlismy z kolega i jakis
              podpity zatoczył się i uderzył (niechcący) głowa swoja w łuk brwiowy kolegi
              mojego - no wkurwił sie straszliwie, gdyby nie to ze był z dziewczynami to
              mogłoby być nieszczęście. I widzisz to bywanie jest też związane z pewnym, że
              tak powiem porządkiem. W Grand czy B52 tez bywa... ale raczej jest spoko, a
              Barka... Ale bywam tam, bywam...
              I słucham hip-hopu i słucham Karamby, ale mam tez Guano Apes, a najbradziej to
              chyba Linkin Park i Limp Bizkit, ale mam tez poezje śpiewaną np. Bukartyk, mam
              nagrania techno - bo jest taka chwila właśnie na taka muzę. Nie szufladkujmy i
              NIE DAJMY SIĘ ZASZUFLADKOWAC!
        • blackexit Re: nie rozumiem 16.08.04, 17:10
          Gość portalu: maleńka napisał(a):

          > Na deptaku( i nie tylko) nie ma ideałów i wartości o których piszesz bo tam

          > przeważnie ludzie dla których wartością jedyną i nadrzędną są pieniądze.

          bez przesaday nie gadajmy tak na deptaku jest sporo bojkow i troche okolicznych
          lumpow czasem przemknie tez ktos normalny miejsce jakich wiele w szczecinie i
          polsce. nie wiem czy ich wartoscia sa pieniadze ale raczej oni ich nie maja. to
          biedni zakompleksieni ludzie nakarmieni reklamami. pozdrawiam blackexit
          • Gość: maleńka Re: nie rozumiem IP: *.szczecin.mm.pl 16.08.04, 20:22
            może być.pozdrawiam
    • Gość: mamoniowa aforyzm IP: 212.244.77.* 16.08.04, 11:08
      No i znowu przytocze jeden z moich ulubionych aforyzmow :
      "Sa glowy, ktorych trzyma sie tylko lupiez"
      • ja_aska pomidor 16.08.04, 16:53
        ja na twoim miejscu martwiłabym się powracającą modą z lat 80 tych. uwierz mi
        to najbardziej obciachowa moda jaka była do tej pory! ochydztwo:-)
    • blackexit Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 16.08.04, 17:03
      smazony_zielony_pomidor napisała:
      w tym co napisalas nie ma nic niezwyklego. jeste snormal;na. inni tez sa
      normalni ale inni. no chyba ze sa nienormalni. jedn intersuje sie komorka drugi
      poezja. oczywiscie ne mozna stawiac znaku rownosci miedzy tymi zaintersowani co
      wiecej zaintersowanych komorka bedzi ezawsze wiecej, ale nie ma co sie tym
      przejmowac tylko po prostu robic swoje i robic to co sie lubi i takie tez miec
      zainteresowania. obcowac z sensownymi ludzmi i tyle. problem zaczyna sie gdy
      motloch ma chec wybic ci zeby za to ze nie podzielasz jego upodoban. tutaj musi
      wkroczyc silen panstwo. polecam ortega y gasset "bunt mas" pozdrawiam blackexit
      • absztyfikant Gasset Gassetem, a Kant Kantem:) 16.08.04, 17:06
        Nie mylic z absztyfikantem. "Niebo gwiadziste nade mna, a prawo moralne we
        mnie". Zmieniaj swiat zgodnie ze swoimi wyobrazeniami i postepuj tak, by Twoje
        postepoanie i uczynki mogly stac sie obowiazujaca norma. W wolnym przekladzie.
        W gore serca, alleluja i do przodu!:)
        • Gość: Gniewko Re: Gasset Gassetem, a Kant Kantem:) IP: 62.233.217.* 16.08.04, 20:13
          Nuda. Ludzie kompromitujecie się.
          Autorka tematu wyprawia nam żale, że znów nie została zaakceptowana przez
          kolejną grupę i usprawiedliwiając swój przybity humor.

          Kochany zielony pomidorku! Uspokój się jeśli ktoś Ci nie pasuje. Gdy ostarżasz
          go o brak wartości nie pokazujesz najlepszego dowodu, iż sama jesteś pełna
          wartości, a Twa wypowiedz przypominała lament nastolatki z życiowymi
          bolączkami... to jest chyba oczywiste, że tacy ludzie istnieją - bo istnieć
          muszą. To że trafiasz na "nieodpowiednich" sobie ludzi, to już raczej Twój
          prywatny problem... wybacz.
          Takie mam odczucia, zostaw tych ludzi w spokoju, ich Bogiem jest owa komórka,
          owy pieniądz i owa fura. Nastawanie na ich wartości (jakieby nie były) zachacza
          o jakiś rasizm(?). A juz na pewno o jakąś nietorelancje, czy brak zrozumienia.
          Idąc deptakiem... pójdz poprostu dalej, a obrabiając im d*** rób to w gronie
          swoich znajomych, forum nie jest tego dobrym miejscem.

          Co do osoby która wspominała, że ma pewne awersje do niektórych osób (podkreślam
          niektórych), eh. To też niech nie pitoli o tym na forum, tylko sobie spoko
          pogada z tymi ludzmi, którzy im nie pasują.

          A się dołaczam do wypowiedzi "nawiedzeni", oczywiście nie w tak brutalny sposób,
          ale sądze, że gość oddaje cały sens.

          Dziewczyno, pomidorze. Uspokój się, zostaw tych ludzi w spokoju i szukaj
          wartości w swoim życiu a nie w ICH!
          • adas_szczekalski Gasset Gassetem, a Kant Kantem:) 16.08.04, 20:29
            Rado to w zyciu przeczytal tylko dwie ksiazki; Gasseta, bunt mas i Pareto o
            krazeniu elit.




            ... Nie wspominajac o katechizmie.:-))
            • blackexit Re: Gasset Gassetem, a Kant Kantem:) 17.08.04, 09:05
              adas_szczekalski napisał:

              > Rado to w zyciu przeczytal tylko dwie ksiazki; Gasseta, bunt mas i Pareto o
              > krazeniu elit.


              > ... Nie wspominajac o katechizmie.:-))

              to juz 3. jeszcze mama cos mi tam czytala ale nie bardzo pamietam.
              pozdrawiam blackexit
          • smazony_zielony_pomidor Re: Gasset Gassetem, a Kant Kantem:) 19.08.04, 00:04
            wiesz, Gniewku, w tym, co mowisz jest sporo racji, ale nie ze wszystkim sie
            zgazdam..z czesci Twojej wypowiedzi zrozumialam, ze powinno sie ignorowac pewne
            grupy spoleczne(drechy itd.). hm, ale to, ze bede ich ignorowac, nie znaczy, ze
            ich nie bedzie. kiedys pewna grupa ludzi byla ignorowana, potem ta grupa doszla
            do wladzy i skonczylo sie to druga wojna swiatowa. poza tym nie potepiam
            hiphopowcow ani ludzi innych niz ja, tylko chodzi mi raczej o zjawisko "owczego
            pędu" do bezmyslnego bycia trendy za wszelka cene i naiwne sadzenie ze
            lansowane i przybrane poglady sa nasze
    • Gość: e.beata Gniewko IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 22:03
      >>Dziewczyno, pomidorze. Uspokój się, zostaw tych ludzi w spokoju i szukaj
      wartości w swoim życiu a nie w ICH!

      To nie takie proste jak piszesz.
      Nie chodzi o tolerancję dla materialistów.
      Chodzi o wszechogarniający zalew bezwartościowej szmiry.
      Ludzie od zawsze /chyba? ;-)/ dzielili się na materialistów i idealistów.
      Być czy mieć - do tej pory brak jednoznacznej odpowiedzi, a tyle mądrych głów
      się nad nią trudzi.
      Ludzie się różnią i to dobry objaw.
      Ale ludzie mają rozum po to aby go używać. Tworzą coś takiego jak sztuka.
      Ludzkość powinna iść w kierunku rozwoju, do przodu a nie włączać bieg wsteczny.
      Państwo powinno o to dbać.
      Nasze nie dba.
      Dla naszego państwa cieżarem jest oświata, kultura.
      TV publiczna nadaje publiczne szmiry.
      Państwo ciągnie obywateli w dół. A to duży problem i nie dotyczy wcale
      czepiania się, że ktoś woli komórę.
      Można mieć komórę, furę, futro i klasę, poziom odpowiedni.

      Do osoby, która napisała, że z takimi ludzmi można porozmawiać o wartościach.
      Z każdym można porozmawiać o wartościach. Z Bergerowa takze. Chodzi nie tyle o
      temat, ile o poziom rozmowy.
      Poza tym tak jakoś jest że dresiarz wcale nie uwaza się za głupiego. Wrecz
      przeciwnie, uważa że jest mądrzejszy od inteligencików.
      Tylko człowiek prawdziwie mądry i pełen pokory wie, że tak naprawdę nic nie wie.
      Nie obraża się na krytykę, bo jest ponad to.
      Małe pieski najgłośniej szczekają.





      • Gość: Gniewko Re: Gniewko IP: 62.233.217.* 16.08.04, 23:00
        Zgadzam się z Tobą. Całkowicie!

        Wiadomo, że samo z siebie nic nie wyrośnie oraz, że w takich
        przypadkach potrzebne są jakieś wzorce, autorytety itp.
        Jeśli nasz kraj ma dbać o rozwijającą się kolebke intelektualistów
        we wszsytkich miastach Polski i na wszystkich deptakach... to ja proponuje
        wzornictwo na krajach wschodnich.

        Zapomnijmy o imperjalistycznej misji Ameryki i nie ciągnijmy się za nią jak g***.
        Będąc na zachodzie dobrze widać, że w większości tym ludzią "odbija palma" -
        uogólnienie. Lecz czy czasem nie iskrzy w nas sie coś z zasdrości czy podziwu
        (wskazane) dla tych dobrze rozwijających się państw?

        Ja na prawde, apeluje poraz wtóry... dresów, szpanerów, wozaków... zostawmy w
        spokoju nie usiłujmy się uwierzyć w to, że z tych ludzi zrobimy inteligentów i
        że będą przychodzić na Bogusława i prawić morały o tym że Platon przy teorii
        jaskini się mylił a Arystoteles był lewusem... no hej!

        Róbmy swoje i tyle. Jeśli nas interesuje filozofia, wartości moralne - nasze,
        naszych dzieci, przodków, potomków, sąsiadów - religia, polityka... spotkajmy
        się i o tym porozmawiajmy, ewnt. zróbmy coś...
        Ale czy musimy przy tym podkreślać, że na deptaku przesiadują i przebywają
        pustaki? A gdzie indziej to już szczyty inteligencji??

        Faktycznie nie jest to łatwe... ale wynika to z tego że to właśnie w naszym
        życiu brak wartości i oglądamy się za innymi - jak oni żyją - no i krytyka, bo
        to przecież potrafi każdy...

        Dopóki oni nie wchodzą w nasze drogi (a wchodzą? - nie wiem, powiedzcie) to my
        im nie wchodzmy w drogę... bo czy który się tu z Bogusława pojawił i obronił
        swoją godność jaką tu mu niechybnie przytłoczono?

        Jest trudne szukać wartości w swoim życiu, ale... róbmy to, powtórze się, ale
        najprosty sposób na to, to właśnie: robić swoje.

        e.beata: wiele kwesti poruszyłaś na raz:
        np. TV. Jestem za wyrzuceniem tv przez okna :) Radio jest równie przyjemne,
        kino, teatr, spacery z przyjaciółmi, spotkanie z dziewczyną, piwko. O TV można
        gadać i gadać, ale nie odbiegajmy od tematu.

        A tak bym zapomniał. Co do napływającej szmiry z każdej strony. Chcemy widziec
        szmire - to ją widzimy, ludzie, są również pozytywy w naszym życiu. Tego się
        trzymajmy.

        ps.
        a przy okazji dodając Szeczecin jest takim miastem gdzie więcej dresów... moje
        spostrzeżenia po pobycie w Krakowie... jeśli komuś z was uda się np. na pare dni
        pomieszkać w Krakowie to ja bardzo zachęcam - odczujecie różnice, na pewno!
      • Gość: andreas re IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 13:17
        Czy naprawde tak nisko cenisz ludzi z Bergerowa? Ja rozumiem, że Twój poziom
        rozmowy przewyższa inne poziomy nad poziomy...ale to nie powód by w dobie
        internetu tak nisko cenic ludzi ze względu na miejsce urodzenia. Ludzie bez
        wątpienia są głupsi i madrzejsi, lepiej wykształceni i gorzej.I z tym musimy
        się pogodzić, ale naprawde od kazdego człowieka mozna sie czegoś nauczyć.
        Piszesz bardzo inteligentnie i madrze, że "Tylko człowiek prawdziwie mądry i
        pełen pokory wie, że tak naprawdę nic nie wie", ale piszesz tak JAKBYŚ WSZYSTKO
        WIEDZIAŁA!!! Czy doprawdy wszystko wiesz, znasz prawdę i wiesz dokąd
        zmierzasz... gratuluje i zazdroszczę...
    • piotr33k2 Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 17.08.04, 08:02
      a wogóle to o co komu tu chodzi?
      • Gość: labatt Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj IP: *.se.client2.attbi.com 17.08.04, 08:03
        chodzi o swoje - jak zwykle.......
      • skuter70 ja tez nie rozum 17.08.04, 13:35
        miem ale pociesza mnie, ze nie jestem jedyny:)
        • albert_c Re: ja tez nie rozum 17.08.04, 13:39
          skuter70 napisał:

          > miem ale pociesza mnie, ze nie jestem jedyny:)

          * lo matko, skuter o numerze bocznym 70 wrocil:))))) serdecznie pozdrawia
          albercik pospieszny:))) witam z radoscia!
          pytalem gdzie skuter i nikt nie odpowiadal...
          • ja_aska Re: ja tez nie rozum 17.08.04, 13:55
            bo nikt albercik nie wiedział
          • skuter70 Re: ja tez nie rozum 17.08.04, 13:58
            niemozliwe!!!
            franekkk nie sypal????
            czy on aby nie chory????
            • piotr33k2 Re: ja już wiem 17.08.04, 14:17
              to jest próba udowodnienia wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami
              wielkanocnymi i na odwrót (według teori profesora mniemanologi stosowanej
              stanisławskiego).
              • skuter70 Re: ja już wiem 17.08.04, 14:22
                a moze wyzszosc pomidorow zielonych nad gwozdziem papiakiem?
    • Gość: e.beata andreas IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 20:03
      >>Czy naprawde tak nisko cenisz ludzi z Bergerowa? Ja rozumiem, że Twój poziom
      rozmowy przewyższa inne poziomy nad poziomy...ale to nie powód by w dobie
      internetu tak nisko cenic ludzi ze względu na miejsce urodzenia.


      Andreas, ja proszę - myśl jak coś czytasz.
      Nigdzie nie napisałam, że nie cenię ludzi ze wsi ;-).
      Skoro masz na tym punkcie jakiś kompleks, to nie pokazuj go w całej pełni, nie
      wystawiaj sobie złego świadectwa.
      Miejsce urodzenia posłanki nie ma tu nic do rzeczy. Zamiast Bergerowej mogę
      podać kilku polityków urodzonych w Warszawie. Nic to nie zmienia.


      >>>Piszesz bardzo inteligentnie i madrze, że "Tylko człowiek prawdziwie mądry i
      pełen pokory wie, że tak naprawdę nic nie wie", ale piszesz tak JAKBYŚ WSZYSTKO
      WIEDZIAŁA!!! Czy doprawdy wszystko wiesz, znasz prawdę i wiesz dokąd
      zmierzasz... gratuluje i zazdroszczę...

      Wielokrotnie na forum pisałam, że czegoś nie wiem ;-).
      Nie wiem wszystkiego. Ba, wiem bardzo niewiele. Nawet w tym wątku można to
      wyczytać. Gdybyś zechciał się tylko na faktach skupić, a nie na tym co ty
      myślisz, że ja myślę.





    • Gość: e.beata Gniewko IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 20:17
      Myślę, że nam jednak w pewien sposób w drogę wchodzą.
      Jest ich dużo.
      A w demokracji to staje się niebezpieczne.
      Bardzo niebezpieczne, co widac na przykładzie naszego kraju.

      Nie zgodzę się też z tobą, że należy robić swoje i nie zwracac uwagi na
      otoczenie. Zawsze występuje korelacja między osobnikiem i resztą społeczeństwa.

      Też nie jestem za tym, żeby ich zamknąć w obozach i czytac Miłosza.
      Nie z każdego buraka zrobi się poetę.
      Ale wierzę /naiwna jestem/, że duża częsć tych osób nie miała możliwości wyboru.
      Komercja została im narzucona. Dom im nie pokazał, że można chcieć czegoś
      więcej. Szkoła... w szkole liczą się markowe buty a nie to co w głowie.
      Jż. ktoś nie potrafi wybić się w grupie jakąś pasją, charakterem, to kupuje
      gadzet - bilet wstępu do akceptacji. A że jest to sposób najłatwiejszy, to
      wielu zostaje już tak na lata późniejsze.

      • Gość: Gniewko e.beata IP: 62.233.217.* 19.08.04, 01:33
        > Myślę, że nam jednak w pewien sposób w drogę wchodzą.
        > Jest ich dużo.
        > A w demokracji to staje się niebezpieczne.
        > Bardzo niebezpieczne, co widac na przykładzie naszego kraju.

        Mogę prośić o jakieś wyjaśnienie? Nie do końca rozumiem związku z demokracją.
        W jaki sposób ludzie "niskowartościowi" wchodzą Ci w drogę? Pytam się konkretnie
        o Twoją osobę.

        > Nie zgodzę się też z tobą, że należy robić swoje i nie zwracac uwagi na
        > otoczenie. Zawsze występuje korelacja między osobnikiem i resztą społeczeństwa.

        Tak owszem. Najzdrowsza jest wtedy, gdy wiemy "gdzie jest nasze miejsce", a
        innych pozostawiamy tak, jak toczy się ich życie. Mowiąc o robieniu swojego, mam
        na myśli np. to: gdy jakaś kobieta po 60 twierdzi, że nic nas nie uratuje -
        tylko o. Rydzyk. A Ty uślinie dajesz jej dowody, że się myli? Przecież to nigdy
        nie dojdzie do skutku... tak owa babcia będzie przystawać przy swoim (i jej nie
        wytłumaczysz), a Ty przy swoim. Przecież to rodzi konflikty. A gdy będziemy
        postępować wg. swoich wartości i stosować je przedzewszystkim w swoim życiu, od
        np. wiesz że babci kity wciskają, ale sama się trzymaj swoich wartości, by ktoś
        inny Ci podobnego nie wcisną, a o babci nie myśl. Egoistyczne? Może, ale sama
        sobie odpowiedz czy jesteś na tyle silną jednąstką by pokonać coś masowego?
        Idealistka?

        A uważam, że najlepszy sposób, by zmienić świat... to wpierw zmienić siebie.

        > Ale wierzę /naiwna jestem/, że duża częsć tych osób nie miała możliwości wyboru

        To całkiem możliwe. Lecz obstaje przy opcji iż nie pokazano im że mogą wybrać.
        To zawinił, no najłatwiej powiedzieć, system.

        > Komercja została im narzucona. Dom im nie pokazał, że można chcieć czegoś
        > więcej.

        Jak wyżej. Choć czy dom na prawde ma takie znaczenie? Chyba większy wpływ ma
        otoczenie...

        > Szkoła... w szkole liczą się markowe buty a nie to co w głowie.

        Beznadziejna szkoła. Są i takie gdzie nauczyciel wie, że ma uczyć i... i robi
        to. Eh, 1/100...

        > Jż. ktoś nie potrafi wybić się w grupie jakąś pasją, charakterem, to kupuje
        > gadzet - bilet wstępu do akceptacji.

        Zgadzam się. I powtórze. Być może nie ukazano im takich możliwości... tu należy
        szukać podstaw problemu ludzi "niskowartościowych"... i z ową "głupotą". Zdaje
        się, że chyba dochodzimy do jakiś konkretnych rzeczy... przecież to zawsze
        profilaktyka jest najskuteczniejsza...

        > A że jest to sposób najłatwiejszy, to
        > wielu zostaje już tak na lata późniejsze.

        No tak na prawde nie chce wszystkiego zwalać na system. To przecież najłatwiejsze.

        I pozostaje przy wniosku: ludzią, których dziś nazwiemy "bez wartości", nie
        pokazano, że mają wybór... i tu trzeba się skupić, bo to prawdopodobnie jest
        przyczyną problemu i tych postów.

        A jak to zrobić? Zreformować szkolnictwo? Całą edukację? Zwiększyć liczbę
        świetlic, kół zainteresowań, nieograniczać się w niczym. Wprowadzić więcej
        programów edukacyjnych, pop.-nauk., tematycznych w TV, a ograniczyć programy
        typu "życie gwiazd", "VIP" itp. które pokazują nam jak żyją inni i przytłaczają
        nasze życie - najwspanialsze, bo prawdziwe.
        Zwrócić uwagę na to iż rodzice stanowią podstawę w późniejszych relacjach dzieci
        ze światem...
        Znaleść miejsce w którym system nawala...

        Rozwiązań jest pare i nie wierze, że przy prawdziwej mobilizacji, nie jest to
        możliwe... to już się dzieje... tylko należy to pokazać, że jest możliwe, że
        można to wybrać i że komercja wcale nie jest tak piękna jak się "świeci" i że
        nie zawsze kosztuje 9,99...

        ps.
        kolejny wniosek: system? przykładowo w USA jest znacznie gorzej - a może jednak
        idziemy w dobrą stronę?
        Daj też takim ludzią wybić się przez ten gadżet - inaczej statystyki samobójców
        by wzrosły... Może ten gadżet to już dla nich ostateczność?
        • Gość: e.beata Gniewko IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.04, 21:21
          Wybacz, ale nie mam dzisiaj czasu na dłuższe dyskusje. Więc krótko:
          Duża masa ludzi "mniej myślących" jest w demokracji dlatego niebezpieczna, że
          te osoby mają prawo głosu. Jz. nie są w stanie wybrać dobrze, jż. dają się
          prowadzić kiełbasą wyborczą, to do władzy dojdą nie ci co powinni.
          Konsekwencje ponosimy wszyscy.

          >> Tak owszem. Najzdrowsza jest wtedy, gdy wiemy "gdzie jest nasze miejsce", a
          > innych pozostawiamy tak, jak toczy się ich życie.

          Odpowiedź powyżej.
          Nie możesz się zamknąć w swoim świecie.
          W końcu nie jesteś ani autyzmem skazony ani schizofrenią.
          Nie wolno nam nie reagować na zło, niekompetencje, głupotę, chamstwo.
          Tolerancja musi mieć granice.
          Myślę /po tym co piszesz, że jesteś jeszcze młody, nie masz dzieci/.
          My kształtujemy ten świat. Lepimy go. Przynajmniej próbujemy ;-).
          Nasze dzieciaki będą żyły z tym co im zostawimy.

          > na myśli np. to: gdy jakaś kobieta po 60 twierdzi, że nic nas nie uratuje -
          > tylko o. Rydzyk. A Ty uślinie dajesz jej dowody, że się myli?

          No tak... nie masz dzieci ;-)) usilne dowody ;-))
          Teraz z taką babcią, to już za późno /choć czasem się uda/.
          Nie należało dopuścić aby takich babć było w tym kraju aż tyle.


    • enancjo Re: glupota sie szerzy, no chyba, ze nie mam racj 19.08.04, 08:34
      .. nie ma ludzi glupich, a jedynie Ci bardziej dorosli
      nie potrafia do nich dotrzec zrzucajac wine na plastikowy
      Swiat ..
      .. za moich czasow dlugie wlosy, jeansy to byl pelen protest,
      ale ten byl naturalny .. nie wygenerowany medialnie .. choc
      nie jestem tego do konca pewien ...
      .. dzis natomiast media tocza boj o ducha protestu .. bo
      wiedza dobrzez ze ludzi mlodych mozna formatowac i zarabiac
      na tym duzo kaski, natomiast ludziom starszym trudniej jest
      cos wmowic ..
      .. wierze jednak ze w przyrodzie jest tez rownowaga i tandete
      mediow mlodzi ludzie odpoiwednio rownowaza .. byc moze niektorym
      sie to nie podoba .. ale oni tez i nie chca by sie ktos wtracal
      w to ich dorastanie ...
      .. swoja droga to wsrod chlamu .. oni bardzo dobrze wiedza co
      jest fajne .. dlatego autor tego postu .. jest zbyt powierzchowny
      w ocenie i NIE FAIR .. byc moze traci kontakt z rzecywistoscia
      i w chodzi w etap kiedy frustracja przerasta mozliwosc logocznego
      myslenia ...
      Enancjo
    • Gość: andreas ach ach IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.04, 21:37
      ach jakie to zycie jest piekne, jak fajnie pójść sobie do pubu z przyjaciółmi,
      pojechać nad morze lub w góry, a może gdzieś dalej ... obejrzeć fajny film i
      podyskutować, pospierac się, czasami do teatru. Czasami dac się zaskoczyć
      nadspodziewanie fajnym i rozrywkowym występem. Byc wśród ludzi których się lubi
      i którzy mnie lubią. I na prawdę to jest obok obok na wyciągnięcie reki... ja
      tam biorę ile mogę, bo cóż chwile tu tylko bedziem, ot taką malutką, ledwie
      mgnienie, wetchnieniem my, co tu rozpaczać co tu szaty rwać... sięgnijcie po to
      dobro, rwijcie garśćmi, napełnijcie kielich rozkoszy po brzegi, niech się
      przelewa... radujmy się
Inne wątki na temat:
Pełna wersja