Gość: kręcioł
IP: *.teleton.pl
18.08.04, 09:40
Miłość chrześcijańska niejedno ma imię i pasterze tej TRZODY wierzą w
możliwości swoich owieczek
cyt. - "księdz arcybiskup nie chce prowokować wielbicieli prałata do
wybijania szyb w kurii":
Z chcrześcijańskim Szczęść Boże (to jednak nie jest JESZCZE groźba) - poniżej
cały artykuł:
Prałat Jankowski odejdzie?
Gdańska kuria ma dość. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski chce, by ksiądz Henryk
Jankowski ustąpił z funkcji proboszcza parafii św. Brygidy. O zamiarze
arcybiskupa "Gazeta Wyborcza" dowiedziała się nieoficjalnie w kręgu gdańskiej
kurii.
Dlaczego po 34 latach w parafii św. Brygidy prałat ma odejść? Nie chodzi
wcale o niedawne posądzenie go o molestowanie seksualne ministranta - gdańscy
księża w to nie wierzą - lecz o zeznania tego nastolatka i innych świadków
świadczące o deprawacji chłopaka przez prałata - podaje dziennik.
Dziennik zapytał samego abp. Tadeusza Gocłowskiego, czy ksiądz Jankowski
zostanie odwołany. Arcybiskup Gocłowski o tym poważnie myśli - odpowiedział
gazecie, mówiąc o sobie w trzeciej osobie. Wyśle go Ksiądz Arcybiskup jako
kapelana do centrum sióstr brygidek? - pytała dalej "Gazeta Wyborcza". Bardzo
dobry pomysł! Zapytajcie księdza Jankowskiego, co o tym myśli.
Według dziennika, prałat Jankowski się obrusza. Nie mam zamiaru ustąpić.
Dlaczego miałbym to robić? - dziwi się. Jednak, jak pisze "GW", gdańska kuria
jest zdeterminowana, by tak czy inaczej usunąć go ze św. Brygidy. Ale
załatwianie sprawy dekretem nie jest w stylu księdza arcybiskupa, nie chce
też prowokować wielbicieli prałata do wybijania szyb w kurii - mówi osoba
blisko związana z kurią. Dlatego najpierw arcybiskup spróbuje przekonać
księdza do odejścia.
Scenariusz ma być następujący. Ks. Jankowski - który ma 68 lat, czyli siedem
lat do emerytury - sam ogłasza z ambony swoje odejście z powodu złego stanu
zdrowia i przedstawia wiernym następcę. Następnie przenosi się do Centrum
Ekumenicznego Brygidek, które sam wybudował, i zostaje kapelanem sióstr.
Miałby status emeryta i nie wygłaszał już kazań. Terminu odejścia prałata
jeszcze nie ma. Kuria chce poczekać do czasu, gdy media stracą
zainteresowanie sprawą, by nie powstało wrażenie działania pod ich presją -
informuje "Gazeta Wyborcza". (PAP)