"Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty"

19.03.14, 10:48
Uwaga! Powstało społeczne stowarzyszenie
"Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty"
Jeżeli problem roszczeń Gminy Miasta Szczecin z tytułu zwrotu bonifikaty po sprzedaży mieszkania nabytego od Gminy Miasta Szczecin dotyczy również Ciebie - zgłoś się
Razem możemy więcej!
bonifikata@op.pl
    • jeepwdyzlu Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" 19.03.14, 11:59
      wstyd
      kupujecie za 10%ceny, sprzedajecie po cenie rynkowej
      i jeszcze marudzicie, że gmina ZGODNIE z prawem dochodzi roszczeń...
      Pazerne esbeki!

      jeep
      • Gość: ciekawy Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: 80.50.132.* 20.03.14, 08:36
        To zapewne pani Jolanta Kowalewska z Wyborczej stanie na jego czele!!!
        • Gość: Pit12 Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.xdsl.centertel.pl 20.03.14, 09:44
          Kultura "brania" jak w PGRach. Niestety powojenna kultura Pomorza nadal jest żywa... "Zorganizować", "wziąć", "należy się" a kiedy ktoś czasami próbuje coś normalnie wypracować to w dół zgonić bo odstaje od reszty. Jak w kołchozie. No chyba że ten bogatszy ukradnie bo wtedy - szacunek i poważanie ("sprytny i operatywny").
          "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" - "spryt i operatywność" na 100%, niczym pewien znany gastronom i jego koledzy.
          • Gość: as obdarowani bonifikatą czują się skrzywdzonymi IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.14, 19:12
            kto wie czy nie powinni zapłacić podatku od darowizny czyli od różnicy między ceną zakupu od gminy a ceną sprzedaży.
            • Gość: ROMI Re: obdarowani bonifikatą czują się skrzywdzonymi IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.14, 11:09
              Jestem za !!!!!!!!!!!!!!Zabrać z kont pieniądze tym którzy dostali bonifikatę i przeznaczyć na nagrody dla urzędników UM w całej Polsce. A jak!!! Tak samo jak zabrane zostaną z kont OFE
              To takie proste.A jak już będą biedni to wspaniali "PRZYWÓDCY" naszego życia i śmierci.
              skierują nas do ośrodka POMOCY SPOŁECZNEJ.Czy o to wam chodzi "baranki"
              Życzę wszystkim Wesołych Świąt A w sposób wyjątkowy wszystkim "barankom"
              A jeśli chodzi o podatek to powinien być "podatek od utraconych korzyści"
              przez UM w całej POLSCE."BARANKI" potrzebny wam jest tow.putin lub podobny do jego działań
              W "polsze"pieniądze przeciekają prze palce tym przy władzy a takie "baranki"szukają w śród ludzi którzy byli do 22.09.2004 informowani że mogą sprzedać mieszkanie bez konsekwencji prawnych to znaczy "do zwrotu bonifikaty" ale przeznaczą te pieniądze w całości na zakup nowego mieszkania.Takich ludzi jest "baranki" około 600 osób.PA.
      • mija-nka Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" 28.06.15, 18:01
        Moi rodzice byli w tej sytuacji, ani nie są pazerni, ani nie są esbekami. Mieszkali przez 30 lat w oficynie w kamienicy. Swoje mieszkanie wyremontowali (ogrzewanie, łazienka - mieli wychodek na klatce i piece) i zapłacili przy wykupie wyższą cenę - za podwyższony standard. Mieszkali też na 3. piętrze i m.in. z tego powodu: stan zdrowia ojca i wiecznych libacji na klatce, sprzedali mieszkanie i kupili w bloku: nisko i bez pijaków. Po 10 latach (w akcie notarialnym nie było żadnych ostrzeżeń, tylko zacytowana ustawa o nieruchomościach: bez art. czy par. itd.) otrzymali inf. o zwrocie bonifikaty w kwocie ok. 45 tyś. Za mieszkanie w oficynie, za które miastu zapłacili ponad 10 tys zł + koszta remontu. Kto więc kogo okradł? Za mieszkanie w oficynie moi rodzice zapłacili ponad 60 tys. zł. Okradziono więc emerytów, ludzi ponad 70. letnich. Próbowaliśmy interweniować, rozmawialiśmy z adwokatami (wygrywali tego typu procesy), ale powiedziano nam, że wszyscy przegrywają - taki trend w niezależnych ponoć sądach. Urzędnicy UM jak napisaliśmy pismo przedstawiając wiele argumentów - od zdrowotnych po poniesione koszty, a także zmianę przepisów prawa (w świetle dziś obowiązujących nic by nie zapłacili, bo kupili po miesiącu nowe mieszkanie) stali się tylko bardziej agresywni i zarzucili moim rodzicom, że ośmielili się kontaktować z prawnikiem. Rodzice zapłacili zamiast się szarpać w sądach. Wybrali święty spokój zamiast użerania z administracyjną hołotą.
        • Gość: Vlad.H. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty&# IP: *.ftth.telfortglasvezel.nl 29.06.15, 18:45
          Teraz juz wiesz ze Krzystkowi nie mozna ufac - co do remontu - dlaczego nie wystapiliscie o zwrot jego kosztow jak malzonka prezydenta Krzystka?
    • Gość: M Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: 89.79.59.* 21.03.14, 00:54
      No tak, komentatorzy jadą po stowarzyszeniu ma całego, co świadczy jedynie o nich samych. Kipią bezinteresowną zawiścią do innych i radość sprawia im cudza krzywda. A historię jak obsrane przed CBA miejskie urzędasy postąpiły z prawie tysiącem Szczecinian znają tylko w oficjalnej urzędasowej wersji.
      • Gość: Pit12 Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.xdsl.centertel.pl 21.03.14, 09:34
        Płacę podatki w Szczecinie i nie chcę żeby przepadały na wyłudzenia. Chcesz - kup mieszkanie na rynku a nie kombinuj. W Szczecin trzeba inwestować a nie z miasta wyłudzać. Ponad 100% zadłużenia przy społecznym przyzwoleniu na przekręty i różne idiotyczne "ulgi". No jeszcze darmowego transportu publicznego brakuje, staniemy się drugim Detroit.
        Problemem są nie tylko kadry w magistracie i decydenci ale też wielu mieszkańców którzy nie potrafią żyć w społeczności i mają żądania od strony publicznej i sąsiadów ale działać dla dobra wspólnego - to dla nich idiotyzm. Za to donos napisać (najczęściej bez uzasadnienia) zawsze potrafią.
      • Gość: as Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.14, 18:01
        jaka krzywda?jak bonifikatę można nazwać krzywdą.dopiero Jej zwrot daje sumę zero korzyści dla ciebie.Zdaje się były warunki że przez 5 lat nie można sprzedać mieszkania bo korzyść podlega zwrotowi.odpowiedzialny człowiek przed sprzedażą mieszkania zasięgnąłby czy może bez konsekwencji sprzedać mieszkanie i to organu obdarowującego czyli UM.Smieszą mnie ci nieodpowiedzialni ludzie jak te stowarzyszenie albo franciszkanie którzy myśleli że przez 30 lat kurs będzie stały.
        • Gość: alfa Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.15, 22:35
          Ja jestem osobą odpowiedzialną sądziłam,że notariusz z którego usług korzystałam też -ale się zawiodłam.Dzisiaj wiem,że nieświadomość jest bolesna.A przez Ciebie człowieku przemawia złośliwość i nic więcej-oby jak najmniej takich ludzi!!!!!
      • Gość: Vlad.H. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 21.03.14, 20:40
        drogie dziecko, na te bonifikate posrednio skaldaja sie wszycyc mieszkancy z ktorych wielu nie ma prawa do bonifikaty i musza kupowac mieszkania na wolnym rynku, mieszkania duzo drozze przez to ze powszechnie dostepne sa kredyty mieszkaniowe oraz ludzie ktorzy krozystaja z bonifikaty jako dodatku do ceny mieszkania na wolnym rynku - sprzedaj mi mieszkanie po tej samej cenie co kupiles z bonifkata - jakbym ci zlozyl taka propozycje to nazwalbys mnie szalencem albo oszustem, naciagaczem i oskarzyl o probe wyludzenia... taka prawda.
        Miasto nie musi zadac zwrotu bonifkaty (czyli wyrownania roznicy meidzy cena mieszkania za jaka kpiles a cena rynkowa) ale nie mam nic przeciwko temu ze zada bo przeciez tu nie chodzi o wyrzucanie ludzi z domow na ulice bo ci co kupili z bonifikata i dalej mieszkaja nie sa tu tematem - tematem sa ci co kupili a teraz probuja podniesc sobie standard zycia kosztem innych. Wiekszosc tyhc co narzekaja ze musza zwrocic bonifkate to ludzie ktorzy malo wlozyli w miasto...
        • Gość: akceptator Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.14, 06:52
          Piękne słowa Vlada!
          Pomyśleć że można z jednej strony ze stratą dla społeczności miasta osiągać nieuprawnione korzyści a z drugiej strony mieć usta pełna frazesów o demokracji, poszanowaniu praworządności i podpalaniu Polski.
          Lemingoza hipokryzyjna przewlekła
        • Gość: bonifikator Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.14, 19:23
          facet lub facetka to osoby które chcą kupić mieszkanie po cenie preferencyjnej możecie się zgłosić się do wszystkich mieszkańców którzy dostali mieszkania za tkz złotówkę od spółdzielni mieszkaniowych w latach 1970-2007.
          • Gość: Vlad.H. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 03.06.14, 20:58
            a to chyba sie nie orientujesz ze by "dostac" mieszkanie to wczesniej trzeba miec wkladna ksiazeczce i pozniej sie splacalo mieszkanie (ale bez prawa do tytulu wlasnosci) dopiero pozniej wprowadzono tzw tytul wlasnosciowy spoldzielczy ktory nie dawal swobody dysponowania mieszkaniem.
            Wiekszosc z tych co kupila mieszkanie spoledzielcze za zlotowke zazwyczaj splacilo je juz przez fakt oplacania skladek (25 - 30 lat)...
      • damakier1 Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" 06.06.14, 09:43
        No to może niech stowarzyszeni przedstawią własną wersję? Chętnie bym się dowiedziała, czym czują się skrzywdzeni i kto i jak ich ukrzywdził?
        • Gość: Roman B. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.205.85.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.06.14, 16:10
          Witaj "DAMO???" Z tego mam rozumieć że chcesz się dowiedzieć na czym polega moje skrzywdzenie.A na tym że władza ludowa przejeła zarządzanie nad budynkami w których znajdowało się moje prze zemnie wyremontowane i doprowadzone do wysokiego standartu życiowego-mieszkanie które z mocy obowiązującego prawa było lokalem komunalnym.Po transformacji ustrojowej wprowadzono,dano mi możliwość wykupienia mojego wyremontowanego mieszkania ZA MOJE ŚRODKI FINANSOWE.Następnie w sposób perfidny bez informacji o tym że zastosowana tkz Bonifikata będzie należna do zwrotu jak nie dotrzymam 10-lat bycia w tym lokalu.Wyceniono je tak jak nowo budowane (-) bonifikata.Popełniłem błąd.A sprzedawca tj.MIASTO czekało dokładnie 9-lat,11 m-cy - 25 dni.Aby nie było przedawnienia roszczeń.Czy pani lub pan "DAMA" rozumie dlaczego jestem pokrzywdzony.Dlaczego prezydent Miasta Szczecin po 7-latach zdał mieszkanie i dostał odszkodowanie za remonty-Czy ja jestem inny pani-panie "DAMO"??Zanim będziecie zawistni i będziecie nas wyzywać od oszustów,kombinatorów i sam stwórca tylko wie co jeszcze nam dopiszecie.Jest mi przykro i ogarnia mnie złość że przyszło mi żyć w kraju gdzie "chamstwo"i zawiść do drugiego człowieka to norma postrzegana przez większość naszego narodu za dobą cechę w naszym życiu.Niszczycie ten kraj i wykończycie się wzajemnie.Ale może ja nie doczekam tych chwil,jak sami siebie będziecie"żreć".Pozdrawiam wszystkich Tych "złych" i dobrych i wierzę że mimo tego co napisałem jesteśmy ludźmi rozumnymi i obudzimy się z tej nienawiści do siebie.
          • jeepwdyzlu skrzywdzony hahaha 25.06.14, 16:47
            władza ludowa przejeła zarządzanie nad budynkami w których znajdowało się moje prze zemnie wyremontowane i doprowadzone do wysokiego standartu życiowego-mieszkanie które z mocy obowiązującego prawa było lokalem komunalnym
            ---------
            nie było twoje
            ty tylko w nim mieszkałeś
            odróżniasz różnicę?

            a po transformacji
            mogłeś je kupić
            z KOLOSALNĄ zniżką
            niesprawiedliwą
            ale ok
            mogłes sobie mieszkać i śmiać się
            ale nie
            sprzedałeś
            bynajmniej nie po cenie po której je kupiłeś - tylko 10 razy drożej - za cenę rynkową

            więc nie rycz
            tylko zwracaj zniżkę...

            jeep
            • Gość: as sprzedanie mieszkania to życiowa decyzja IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.14, 18:57
              to się robi kilka razy w życiu.a mieszkanie z bonifikatą raz w życiu.Zanim bym to zrobił zadałbym pytanie na piśmie do UM co mogę z tym mieszkaniem zrobić.Jeżeli z UM nie dostałbym to na pewno spytałbym się notariusza przy kupnie mieszkania od miasta jak się ma bonifikata do sprzedaży.Z pewnością miasto wyznaczyło notariusza -y do takich sprzedaży.Dalej szukałbym potwierdzenia przy sprzedaży tego mieszkania u kolejnego notariusza.Ale dzisiaj lemingi się obudziły bo kiedyś myśleli jakoś to będzie.Ale jakoś nie będzie jak nie ma zabezpieczenia w postaci wykładni prawa na swoją korzyść to tego nie robię.
          • Gość: Vlad.H. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 29.06.14, 09:41
            to trzeba bylo pozwac miasto na podstawie tego samego przepisu co Krzystek i trzeba bylo odzyskac koszty remontu... proste jak budowa cepa...

            Jeszcze raz napisze - jesli chce sie cen rynkowych to i podatki placi sie rynkowe...

            a ze miasto moglo ale nie musialo i ze jednak chce odzyskac kase... no coz... zawsze mozecie podziekowac Krzystkowi w wyborach.
        • Gość: Baltazar Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.ip.netia.com.pl 04.07.14, 10:16
          Zadziwia mnie takie łatwe ferowanie wyroków i nazywanie oszustami osób które z rożnych przyczyn życiowych chciało lub nierzadko musiało sprzedać wykupione wcześniej mieszkanie. Ustawa regulująca tryb sprzedaży i udzielanie bonifikat była bublem prawnym i miasto po wielu latach bezczynności bezwzględnie wykorzystuje lukę procesując się o zwrot bonifikaty tylko po to by urzędnicy mieli dupokrytkę. W obecnym stanie prawnym miasto było by bez szans.

          Czy naprawdę myślicie, że około 1000 rodzin które jest/było w tej sytuacji to debile i nie znają prawa? Urzędnicy kłamali w żywe oczy lokatorom i notariuszom (wystarczy poczytać wyroki gdzie są ich zeznania) a potem przy pomocy sztabu prawników i wynajętych kancelarii masowo żądali zwrotu bonifikat "zapominając" o tym jakie było ich stanowisko wtedy gdy zależało im na wyzbyciu się zdewastowanych i generujących olbrzymie koszty utrzymania mieszkań.

          Miasto się tym nie chwali (bo i nie ma czym) ale również sprawy w sądzie przegrywa. Łatwo jest mając prawników i pieniądze na opłaty wytoczyć proces lokatorom i wygrać. Niewielu ludzi ma wystarczającą wiedzę, środki i determinację żeby się temu przeciwstawić. Bardzo dobrze że powstało takie stowarzyszenie bo w ten sposób, wspólnie, ludzie mają większe szanse w tej walce.
          • jeepwdyzlu Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" 04.07.14, 12:13
            kłamali?
            z notariuszami?
            człowieku co to za brednie????

            tak czy siak - wasze prawo stowarzyszać się i walczyć
            ale nie udawajcie że walczycie o większą sprawę - nie - to wasze małe interesiki...
            i racji nie macie
            j.
            • Gość: Baltazar Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.ip.netia.com.pl 04.07.14, 16:02
              To nie brednie to fakty - zeznania notariusza złożone pod przysięgą przed sądem.
              Jeśli urzędnik mówi że nie planują/nie będą żądać zwrotu bonifikat notariuszowi na spotkaniu w urzędzie (bo notariusz miał wątpliwości i chciał się upewni a tego typu zastrzeżenie to tzw istotny czynnik o którym notariusz musi poinformować strony) a potem występują o zwrot to jak to nazwiesz? Mijaniem się z prawdą, niedomówieniem, niezrozumieniem - nie to po prostu kłamstwo.
              • jeepwdyzlu Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" 04.07.14, 18:41
                etam
                ustawa jest ustawa
                miasto miało prawo żądać zwrotu bonifikaty i koniec
                nie decyzją urzędnika
                żeby nie wiem jak dla Ciebie miłego
                kupiłeś tanio
                sprzedałes drogo
                zwracasz bonifikatę
                koniec kropka

                jeep
                • Gość: Baltazar Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.14, 12:20
                  I tu się mylisz. Ponownie. Ustawa jedno a sposób jej realizacji to drugie Urzędnik nie może wprowadzać w błąd mieszkańców, zatajać okoliczności ani zmieniać zdania w zależności od tego którą nogą wstanie rano. W zeszłym roku wygrałem proces w Sądzie Apelacyjnym. Prawomocnym (już bez możliwości złożenia kasacji) wyrokiem sądu wszystkie żądania Gminy zostały oddalone a dodatkowo musieli mi zwrócić koszty które ja poniosłem. Nie wiem ile Gmina płaci kancelariom, które wynajęła ale ostrożnie szacuję że na procesie ze mną urzędnicy stracili 30-40 tysięcy złotych. Co najmniej tyle bowiem musieli wydać na opłaty sądowe, zwrot moich kosztów i zapłacić kancelarii adwokackiej która ich reprezentowała. O innych drobiazgach nie wspomnę.
                  Takich ludzi jak ja jest więcej. Tylko po wygranej i trwających 2-3 lata procesach najczęściej chcą zapomnieć o tym wszystkim. A Gminie to jest na rękę - płaci po cichu tym z którymi przegrała resztę straszy komornikiem, zmusza do podpisywania pseudo-porozumień itd. A w mediach prezentuje tylko swoje racje a tacy jak Ty bezkrytycznie w to co urzędnicy mówią wierzą.
                  • jeepwdyzlu Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" 05.07.14, 12:24
                    Ustawa jedno a sposób jej realizacji to drugie Urzędnik nie może wprowadzać w błąd mieszkańców, zatajać okoliczności ani zmieniać zdania w zależności od tego którą nogą wstanie rano.
                    ---------
                    nie urzędnik decyduje o sposobie interpetacji ustawy
                    tylko sądy
                    Gminy ZLEWAJĄC zapis o konieczności żądania zwrotu
                    naraziły się na zarzut niegospodarności
                    dlatego wróciły do żadania zwrotu bonifikat

                    kończę, bo przelewamy z pustego w próżne..
                    Nie rozumiesz istoty zagadnienia - bo jesteś FINASOWO i osobiście zaangażowany
                    A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
                    • Gość: Baltazar Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.14, 12:44
                      "kończę, bo przelewamy z pustego w próżne..
                      Nie rozumiesz istoty zagadnienia - bo jesteś FINASOWO i osobiście zaangażowany
                      A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... "
                      ----------------------------------------------------------------
                      Widzę brak Ci argumentów na dalszą dyskusję - ja dokładnie wiem o czym piszę. Przez trzy lata procesu poznałem na wylot wszystkie ustawy, uchwały i sposób działania gminy. Tak byłem i jestem w to zaangażowany ale na poparcie tego co piszę mam korzystny wyroku sądu. I mam nadzieję że Ci którzy tą dyskusję czytają choć trochę zrozumieją argumenty mieszkańców.
                      • Gość: Vlad.H. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 05.07.14, 14:05
                        > I mam nadzieję że Ci którzy tą dyskusję czytają ch
                        > oć trochę zrozumieją argumenty mieszkańców.

                        Nie bo jak juz napisalem znaczacoc wczesnie - pojawienie sie mieszkan z bonifikata na rynku wtornym oznacza podniesienie sredniej ceny mieszkan oraz nierownosc obywateli wobec prawa - ja musialem zaplacic komercyjnie i bezbonifikatowo i czuje sie poszkodowany przez to ze majac roznice w bonifikacie mogliscie np kupic wieksze mieszkanie lub zaplacic wyzsza cene i w ten sposob psuc rynek - generalnie wszystkie ulgi i preferencje powoduja ze rynek sie psuje...
                        Dla mnie to nieuczciwe (i tez mam swoje okolicznosci zyciowe i zawirowania na ktore sie powolujesz tylko nie mialem tej okazji by mieszkan w mieszkaniu z zasobow gminy i skorzystac z bardzo korzystnych przepisow prawa - zwrotu bonifikaty nie mozna nazwac strata).
                  • Gość: alfa Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.15, 22:43
                    To na podstawie jakich argumentów wygrał Pan w sądzie?
                    • Gość: Baltazar Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.static.ip.netia.com.pl 13.02.15, 12:08
                      Wyroków w których miasto przegrało już trochę było. Część z nich można znaleźć na portalu orzeczeń Sądu apelacyjnego:
                      orzeczenia.szczecin.sa.gov.pl/search/simple
                      Oczywiście są tam również wyroki w których miasto wygrało - niestety wszytko zależy od sędziego, adwokata, zeznań świadków itd....
                • Gość: Roman..B. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.dynamic.chello.pl 04.09.14, 08:42
                  Pani-,Panie-,pisać to umiecie i wiecie jak to język z byłej epoki.Proszę się zapoznać z ustawą o udzielaniu bonifikat na mieszkania,I w tedy zajmować zdecydowane stanowisko.Pozdrawiam i chyba jak przystało bez nienawiści życzę zdrowia i miłego dnia.
              • Gość: Vlad.H. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 04.07.14, 20:30
                urzednik klamac nie musial - w danej sytuacji miasto nie mialo takich planow a ze Krzystek rpzegral sprawe i musial oddac mieszkanie to postanowil oprzykrecic wam wszystkim srubke - miasto korzysta legalnie z przepisow prawnych ktore obowiazywaly w moemencie przyznawania bonifikaty - stosowny zapis istnial i trzeba blo sie z nim liczyc w momencie sprzedawania - o ile wiem zaden z tzw poszkodowanych nie ma na psimie decyzji o odstapieniu od roszczenia zwrotu bonifikaty i na tym polega problem - miasto jest zadluzone bo Krzystek musi kupowac glosy i poparcie,przegral proces wiec musi sobie to odkuc - kazda zlotowka wazna - chcecie sie odegrac - nie glosujcie na Krzystka i tyle.
                • Gość: Baltazar Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.14, 12:30
                  Zacytuję tylko to co napisałem przed chwilą w innym poście:

                  "Urzędnik nie może wprowadzać w błąd mieszkańców, zatajać okoliczności ani zmieniać zdania w zależności od tego którą nogą wstanie rano."

                  Nawet jeśli tylko to mówili, że bonifikat nie będą kazali zwracać bo zależy im na jak najszybszym wyzbyciu się tych zniszczonych i wyeksploatowanych mieszkań (a wszyscy świadkowie to potwierdzili) to jest to wystarczające. Jeśli natomiast urzędnik zmieni zdanie to postępować może zgodnie z tym zmienionym zdaniem tylko wobec tych z którym w ten zmieniony sposób się umawiał. I tak właśnie Gmina od pewnego momentu robiła. W aktach notarialnych znalazły się w końcu odpowiednie zapisy. I z tymi którzy mieli takie zapisy w dokumentach niech gmina się sądzi. Proszę bardzo ale resztę niech zostawi w spokoju.
                  • Gość: Vlad.H. Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 05.07.14, 13:59
                    I urzednik zdania nie zmienil - w jego prywatnym odczuciu - zmienil prezydent czyli szef urzednika - rozumiesz te subtelna roznice?

                    Jesli mialbys decyzje urzedu to co innego - to jest oficjalne stanowisko urzedu i urzednika - na pismie - w czasie kiedy rozmawiales z urzednikiemmogla nie byc woli by odbierac bonifikaty - odbierac bonifikaty zaczeto kiedy Krzystek przegral (choc wygral) no i kiedy dlugi miasta zaczely narastac...
          • Gość: as co to znaczy że musiał sprzedać mieszkanie IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.14, 14:32
            nie bardzo rozumiem.
        • Gość: alfa Re: "Skrzywdzeni Żądaniem Zwrotu Bonifikaty" IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.15, 22:54
          Wątek jest stary ale napiszę jak sprawa ma
          się w moim przypadku.Sprzedałam mieszkanie 60m i kupiłam 64m.Dlaczego?Bo potrzebowałam trzech pokoi(w sprzedanym były dwa). Nie wynikało to z chęci poprawy sobie bytu,ale sytuacji rodzinnej. Moja mama rozchorowała się bardzo poważnie-ogromna niegojąca się rana(dziura) w brzuchu pozostała po amputacji kończyny,postępujący nowotwór i wtedy stwierdziłam,że dzieci (dwoje)muszą mieć swój pokój.Ktoś powie trzeba było oddać do hospicjum i nie komplikować sobie życia ale to była MOJA MAMA.Nie poprawiłam sobie standardu życia,nie zarobiłam kosztem miasta,dlatego czuję się pokrzywdzona.Ale zrozumieć mnie może tylko człowiek a w Urzędzie miejskim nikogo takiego nie spotkałam.
Pełna wersja