Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej PŻM-u

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 18:02
Jestem pracownikiem, a w zasadzie bywałem pracownikiem PZM PP przez ponad
dwadzieścia lat i z zażenowaniem czytam wypowiedź kapitana ż.w. -
przewodniczącego Rady Pracowniczej na temat decyzji Ministra Skarbu. Na
wstępie wyjaśnię dlaczego piszę "bywałem". Otóż Pan Brzezicki zrobił z nas -
marynarzy! pracowników 2-kategorii. Na mocy jego decyzji muszę brać "na
własną prośbę" permanentny urlop bezpłatny. Przy nie mal każdym pobycie na
statku muszę podpisywać /co nie zdarzało mi się nawet za komuny!!!/ lojalkę
wobec dyrekcji PŻM. Ostatnio w lutym podipsywałem, że nie chcę żadnych
podwyżek, że nie potrzebuję odsetek od opóźnionych wynagrodzeń i że DYREKCJA
jest "cacy". Wcześniej co rejs podpisywałem /pod groźbą zmustrowania ze
statku/ teleksy z poparciem dla polityki Pana Brzezickiego. Na jednym ze
statków kapitan /również członek Rady Pracowniczej PŻM/ zmusił mnie dow
wypisania się ze związku zawodowego grożąc wyrzuceniem ze statku i z
przedsiębiorstwa. I dlatego kpiną w zywe oczy jest podpieranie się przez Pana
kapitana Foltę poparciem pracowników. To poparcie jest zbudowane na strachu i
sterowanych wyborach do rady pracowniczej - nie będę komentował jak na statku
wyglądały wybory do tego gremium. Mam nadzieję, że Ministerstwo wytrwa w
swoim uporze, a Pan B z ekipą znajdzie swoje miejsce na sali sądowej w ławie
oskarżonych o łamanie prawa, nie tylko pracowniczych!!!
    • Gość: ex1 Re: Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej P IP: *.pl / *.smsnet.pl 29.08.04, 09:47
      To co opisał pracownik jest szczerą prawdą!!!! Potwierdzam to bo sam także tego
      doznałem! Co do wypowiedzi Kapit.Folty? no cóz wstyd i żenada to mało
      powiedziane.Cała historia winna mieć jeden tytuł: JAK WYDYMAĆ WSZYSTKICH I NA
      PAŃSTWOWYM MAJĄTKU ZBUDOWAĆ PRYWATNĄ POTEGĘ!! - ROZDZ.1 "PAWEŁ & CZERNIS"
      • Gość: pikuś Re: Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 10:08
        W przecinym wypadku PŻM dawno zabnkrutowałaby. Jak wam tak źle to dalczego nie
        zmienicie armatorów. Przecież u innego armatora leżelibyście w puchu, jedli
        skowronki i popijali miodem. Czyżby tak duża kolejka podań o pływanie w PŻM
        wynikała z masochizmu?
        • Gość: Pracodawca Re: Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej P IP: 200.48.218.* 29.08.04, 10:30
          Właśnie! A ten 'niby' pracownik, niby zastraszony, czemu już nie pracuje w PŻM.
          Czemu też nie pracuje u innych armatorów. Czyżby poznali się na mim? Mam pracę
          dla niego, grabienie Jasnych Błoni ale pod jednym warunkiem. Jak podpize
          lojalkę!
          • Gość: niezorientowany Re: Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 11:14
            A może, zamiast ogólników i pierdół, min. Socha ujawniłby wnioski kontroli NIK
            dotyczące PŻM. Na pewno takie są i chyba ich ujawnienie należy się nie tylko
            pracownikom firmy ale także społeczeństwu. Istnieje przecież ustawa o dostępie
            do informacji publicznej.Związki zawodowe i Rada Pracownicza znacznie
            podreperowałyby swoją reputację występując oficjalnie o ujawnienie treści
            protokołów pokontrolnych.
            • Gość: puknij się Re: Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej P IP: 200.48.218.* 29.08.04, 11:23
              Gość portalu: niezorientowany napisał(a):
              > A może, zamiast ogólników i pierdół, min. Socha ujawniłby wnioski kontroli
              NIK
              > dotyczące PŻM. Na pewno takie są i chyba ich ujawnienie należy się nie tylko
              > pracownikom firmy ale także społeczeństwu.

              Niedługo trollu zaczniesz twierdzić że Socha ukrywa wyniki NIK-u by chronić
              pana B. Puknij się w ten głupi łeb!
              • Gość: glupi leb Re: Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 11:35
                Jeśli znasz wyniki kontroli NIK oświeć i mnie "Pracodawco". Walnij sobie piwko
                bo pewnie masz kaca.
              • Gość: niezorientowany Re: Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 17:38
                Coś z wnioskowaniem u Ciebie kiepsko, towarzyszu.
    • Gość: b.prac. Re: Rozmowa z przewodniczącym rady pracowniczej P IP: *.gryfnet.szczecin.pl 29.08.04, 13:34
      ... nie uważam,ze kwestionowanie wypowiedzi 'pracownika' jest na miejscu. Ma
      przecież prawo do przedstawienia "w sprawie" swojego postrzegania
      rzeczywistości. Jeszcze gorsze jest poniżanie i wysyłanie do sprzatania na
      Jasne Błonia. Tym wszystkim którzy tam pracują też należy się szacunek.
      Problem jest w tym czy pisze to bo tak widzi i czuje, czy pisze ktoś inny w
      określonym celu.
      Czy sytuacja przedstawiona przez pracownika jest tak całkiem hipotetyczna? nie
      można tego odrzucić ale też czy nie jest czasem prawdziwa? O hipotetycznej nie
      warto by było pisać, natomiast 'tak było naprawdę' warto nad tym się trochę
      zastanowić.
      Pracodawcy - bezpośredni kapitan statku,starszy mech. i dalej dyrektorzy firmy
      do naczelnego są bez winy? czy przypadkiem nie są arogantami traktującymi z
      pogardą,bez prawa głosu pracowników? Niestety nie. Dlatego takie poczucie
      krzywdy i odbiór. To wina przełożonych, zawsze i zawsze i ich małostkowość nie
      pracobiorcy.
      Chcę w sposób najlepszy jak umiem koledze pracownikowi przedstawić moje
      rozumienie rzeczy i dlatego poniżej odpowiadam:

      Gość portalu: PRACOWNIK napisał(a):

      > Jestem pracownikiem, a w zasadzie bywałem pracownikiem PZM PP przez ponad
      > dwadzieścia lat i z zażenowaniem czytam wypowiedź kapitana ż.w. -
      > przewodniczącego Rady Pracowniczej na temat decyzji Ministra Skarbu.
      * ....też czytałem i nie odniosłem takiego wrażenia. Wypowiedż mniemam opiera
      się na aspekcie prawnym. Dobrze jest przeczytać powiadomienie prok.o popełnieniu
      przestepstwa przez min.skarbu.. postaram się dołączyć.

      > Na wstępie wyjaśnię dlaczego piszę "bywałem". Otóż Pan Brzezicki zrobił z
      > nas - marynarzy! pracowników 2-kategorii. Na mocy jego decyzji muszę brać "na
      > własną prośbę" permanentny urlop bezpłatny. Przy nie mal każdym pobycie na
      > statku muszę podpisywać /co nie zdarzało mi się nawet za komuny!!!/ lojalkę
      > wobec dyrekcji PŻM.
      * ...co to jest zrobiony pracownik 2 kategorii? Dwa kodeksy pracy i układy
      zbiorowe jeden dla 1.kategorii a drugi dla drugiej? Jest to fałszywe co nie
      oznacza, że twoje odczucia drogi pracowniku mogą być subiektywnie prawdziwe.
      ... należysz do tej grupy marynarzy którzy pracowali w innych realiach lat 80-
      tych i wcześniej. Była duża rezerwa, można było manipulować mustrowaniami,
      chorować w razie potrzeby. Znam to z autopsji. Pojecie urlopu bezpłatnego nie
      istniało chyba że na własną prośbe, a wypłata licha bo licha 12 miesięcy w roku.
      I to było cool. Dziś kontrakty, płaca za pracę. Urlop bezpłatny traktowany jako
      przywilej;armator musi cię przyjąć po urlopie, dla ludzi z mniejszymi
      kwalifikacjami,określonym wieku jest to mimo wszystko zbawienne. Patrząc twoimi
      oczami;dzieje ci się krzywda czy nie-oczywiście! Zrozumiałe sa gorzkie słowa,
      może nawet obelgi. Rozumiem cię.

      > Ostatnio w lutym podipsywałem, że nie chcę żadnych
      > podwyżek, że nie potrzebuję odsetek od opóźnionych wynagrodzeń i że DYREKCJA
      > jest "cacy". Wcześniej co rejs podpisywałem /pod groźbą zmustrowania ze
      > statku/ teleksy z poparciem dla polityki Pana Brzezickiego. Na jednym ze
      > statków kapitan /również członek Rady Pracowniczej PŻM/ zmusił mnie dow
      > wypisania się ze związku zawodowego grożąc wyrzuceniem ze statku i z
      > przedsiębiorstwa.
      * ... to jest nieprawdopodobne i załozenia nieprawdziwe. ..przecież
      Brzezickiego dawno by nie było gdyby tak było. Jest człowiekiem rozumnym i
      dobrym graczem, czasami nie fair, żeby tak się podkładać. Ten tekst to chyba
      wyraz twojej frustracji i złej oceny własnej wartości. Współczuję że żyjesz w
      takim strachu i stresie.

      > I dlatego kpiną w zywe oczy jest podpieranie się przez Pana
      > kapitana Foltę poparciem pracowników. To poparcie jest zbudowane na strachu i
      > sterowanych wyborach do rady pracowniczej - nie będę komentował jak na statku
      > wyglądały wybory do tego gremium.
      *... to jest cena demokracji; jedność w odmienności lub jak kto woli jedność
      w różnorodności. Nic ci się nie podobało, skreśliłeś - dobrze twoje prawo inni
      zrobili inaczej i wyszło jak wyszło. Brzezicki to tylko dyrektor naczelny
      przedsiębiorstwa państwowego, nie ma szans bycia satrapą nawe jeśli bardzo by
      chciał.

      > Mam nadzieję, że Ministerstwo wytrwa w
      > swoim uporze, a Pan B z ekipą znajdzie swoje miejsce na sali sądowej w ławie
      > oskarżonych o łamanie prawa, nie tylko pracowniczych!!!

      *... to tylko zbożne życzenia, może ci się ziszczą. Bedzież miał satysfakcję i
      tylko satysfakcję. Nie martw się nie jesteś jeszcze taki przegrany.



Pełna wersja