Gość: kościelny
IP: *.szczecin.mm.pl
05.09.04, 18:17
Pieszczoch z tego prałata, tak mu mocno już się zachciało i nie wytrzymał do
Berlina. Tam przynajmniej nikt nie wie co to co to za ananas. Trzeba
poskromić chuć księże prałacie i nikt o niczym się nie dowie. :-)