O meczu z Anglią.....

IP: *.espol.com.pl 09.09.04, 07:30
... nawet nie wspomnimy ? Nic a nic ?
Żadnym mięsem nie porzucamy?
Przecie Oni mieli biało-czerwone majtki!
    • buddy Re: O meczu z Anglią..... 09.09.04, 08:05
      ja uważam że grali dobrze i choć przegrali to nie maja się czego wstydzić po
      prostu anglicy byli lepsi
      • Gość: krust Re: O meczu z Anglią..... IP: 62.233.223.* 09.09.04, 08:51
        Tu nie chodzi o to by za naszych się wstydzić. Co to to nie.
        Chodzi o to, że piłka nożna jest bardzo prostą grą.Gra w palanta jest znacznie
        trudniejsza. W piłce wystarczy smykała, szybkość, zmysł, otwarte oczy, wola
        walki, no i ociupina daru bożego-talentu. W tym też nas Europa "łyknęła"?
        Do dobrej gry w palanta potrzeba więcej walorów.
      • korfi Re: O meczu z Anglią..... 09.09.04, 16:36
        Akurat w tym meczu to nie Anglicy byli lepsi tylko Polacy gorsi. A wstydzić się
        możemy m.in.:
        1. gry bez przyjęć (nie mylić z grą z pierwszej piłki). Żaden piłkarz nie
        potrafił przyjąć szybszego podania
        2. dziesiątek niecelnych podań (nawet w najprostszych sytuacjach)
        3. przeraźliwie trąbiącego stadionu
        4. gwiżdżących lub klaszczących kibiców w czasie hymnów
        5. pustych miejsc na meczu jak by nie było reprezentacji prawie 40 mln kraju
        ech, mógłbym jeszcze wymieniać, ale to przykre. Do następnego meczu.

        -------------------------------------------------------
        Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
    • blackexit Re: O meczu z Anglią..... 09.09.04, 08:54
      a no powiem cos nie lubie pilki ale na reprezentacje czasem popatrze. jak na
      nasz zespol to bylo calkiem niezle. nawet wydaje mi sie ze chyba najlpeszy macz
      od kilkunatu lat. pamitam jeszce czasy gdy "polscy pilkaze nie strzelili od
      kilkuset minut gola", ale mamy jedne problem: oni nie sa w stanie biegac przez
      90 min. tak po ok 60 stoja i patrza cos udaja machna jedna noga albo druga
      poprawia owlosienie i roba miny. stad moj apel do fifa o skrocenie czasu gry do
      60 gora 70 min. pozdrawiam blackexit
      • Gość: krust Re: O meczu z Anglią..... IP: 62.233.223.* 09.09.04, 09:07
        Dodam jeszcze : z trzema przerwami. A bufet! Co z bufetem.
        Maratończycy mają, kolarze też. Gdyby to przeszło NARODOWY
        już mamy. To tzw station 10-lecia.
        • skuter70 Re: O meczu z Anglią..... 09.09.04, 09:26
          powinno byc tak jak w go albo w golfie
          zawodnik klasyfikowany nizej na starcie dostaje handicap
          czyli w meczu z anglia powinno sie zaczynac od wyniku 2:0 dla nas
          • Gość: Gacek Re: O meczu z Anglią..... IP: *.pl / *.pl 09.09.04, 09:31
            Nasz sejm nie jest zbyt lotny, to niech wprowadzi ustawę, że każdy i w kazdej
            dyscyplinie sportu kto z nami rywalizuje otrzymuje 3 punkty karne.Weżmy bieg
            na 100 m - my jesteśmy 3 metry bliżej. wtedy to my dopiero im wszystkim ....
            ooo.
        • swarozyc Re: O meczu z Anglią..... 09.09.04, 19:34
          Gość portalu: krust napisał(a):
          A bufet! Co z bufetem.
          '''''''''''''''''''''''''''''''''''
          Mala kapliczka dla wierzacych w cuda tez by sie przydala.
          Pamietajcie ze nasi maja bialo-czerwone koszulki i majtki, ale pod nimi ukryte
          drugie; bialo-zolte...
      • basia.pelasia Re: O meczu z Anglią..... 09.09.04, 13:40
        ...radziu, nie lubisz jej i nie rozumiesz:) najlepszy od kilkunastu lat:)
        obsmialem sie:))) nie ogladaj juz reprezentacji, nawet czasem - to rada:)
        • jams1 Re: O meczu z Anglią..... 09.09.04, 14:12
          Z przykrością stwierdzam, że Wy w ogóle nie macie pojęcia o czym gadacie.
          Polska reprezentacja, (jakkolwiek nie widziałem tego akurat meczu) gra pilkę
          najlepszą jaka jest możliwa.
          Otóż tytułem wyjaśnienia w piłce, jakbyście nie wiedzieli, drodzy państwo
          najważniejszy jest k... STYL! Taki styl przez duże eS Te i Y i eL. Tak, tak, to
          jest właśnie esencja polskiego futbolu a nie jak to się powszechnie wydaje
          jakieś tam bieganie, podawanie czy strzelanie bramek. Dowód? Proszę bardzo. Od
          lat słyszę ucieszony głos speca od piły jakim bez wątpienia jest komentator
          pilkarski: "Przegraliśmy. ale w PIĘKNYM STYLU!"
          Na drugim mniejscu jest fryzura.
          Może i nie strzelamy jakichś tam bramek (zresztą komu by zależało na jakichś
          tam głupich bramkach?), może i słabo biegamy ale za to fryzurki mamy piękne.
          Pokażcie mi drugą drużynę z tak doskonale ułożonymi włosami (profana
          Kosowskiego nie liczę, przykład potwierdzajacy regułę). No. Proszę bardzo, nie
          ma takiej. Żeby fryzurka była gites, musi być odpowiednio zaprawiona żelem,
          lakierem czy innym środkiem konserwująco-utrwalającym. Ilości jakie trzeba
          zużyć na drużynę sięgają niewyobrażalnych wielkości (pobiegajcie sobie z taczką
          piasku na głowie, proszę bardzo, zobaczycie jakie to łatwe jest). A jeżeli
          dodamy, że podczas całości spotkania fryzurka nie może się zepsuć (KAMERY!!!),
          mamy obraz majestatycznie biegających zawodników.
          Jak z powyższego wynika stwierdzenie że gramy słabo bo nie umiemy inaczej jest
          obraźliwe i podłe. Oczywistym jest że umiemy grać świetnie, najlepiej na
          świecie. Jakbyśmy chcieli to byśmy takich Beckhamów czy innych Ronaldów sto
          razy wyścignęli i zastrzelali golami na śmierć.
          Ale jakim kosztem!! Jakim kosztem się pytam i czy aby na pewno cel uświęca
          środki???
          Spocenie i utrata stylu dla jakiejś tam byle jakiej, nikomu nie potrzebnej
          bramki?. O, nie!
          Starganie pieczołowicie ułożonej przed meczem fryzury równać się musi
          piłkarskiemu ostracymowi. Stąd i tylko stąd dbałość o artystyczną oprawę
          widowiska, konieczność zapewnienia minimum imagu rozgrywanym zawodom każe
          naszej drużynie ustąpić pola nędznym barbarzyńcom nie znającym prawdziwych
          reguł gry.
          I za to powinniśmy ich kochać, wybaczać i rozumieć. Nie to bowiem się liczy kto
          wygrał czy przegrał ale JAK to zrobił.
          • Gość: hans Re: O meczu z Anglią..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 15:55
            Włosi maja bardziej dopieszczone fryzurki i gwiazdorzą za kilka drużyn na raz,
            no ale ci to mają chociaż powody, w końcu są gwiazdami piłki światowej.
            CO do bufetu podczas meczu, to oczywiście słuszny pomysł, powinni nasi tam gdy
            brak werwy walnąć po secie i hurrra do ataku na wroga!hehe
            • blackexit Re: O meczu z Anglią..... 09.09.04, 16:03
              Gość portalu: hans napisał(a):

              > Włosi maja bardziej dopieszczone fryzurki i gwiazdorzą za kilka drużyn na
              raz,
              > no ale ci to mają chociaż powody, w końcu są gwiazdami piłki światowej.
              > CO do bufetu podczas meczu, to oczywiście słuszny pomysł, powinni nasi tam
              gdy
              > brak werwy walnąć po secie i hurrra do ataku na wroga!hehe

              kiedys wal;neli po 2 sety co powinno dac im powera dwa razy wiekszego. bylo to
              przed meczem z izraelem. w czasie 90 min nie udalo im sie przekroczyc naszej
              polowy. chyba 6:0 to sie skonczylo czy cos.a gdyby tak skrocic czas to bylo by
              w pieknym stylu 4:0 no i ok. pozdrawiam blackexit
              • jams1 Re: O meczu z Anglią..... 10.09.04, 08:28
                Ręce opadają. Włosi mają lepsze fryzurki to fakt, ale nie mają tyle żelu. Poza
                tym nie chodzi o to jak dobrym się jest tylko w jakim stylu. A Włosi co tu dużo
                gadać po 90 minutach wyglądają jak zadyszane, zasapane, rozumiesz Pan, mokre od
                potu, śmierdzące jakieś tam zwierzaki! A nasi? Proszę bardzo, fryzurka lśni,
                zero potu, zero śmierdzenia (adidas z przerwy jeszcze działa - he he)oddech
                czyściutki, zero zadyszki od razu na balety, konferencję prasową czy inne
                takie, jednym słowem posaidają coś o czym barbarzyńska europa dawno zapomniała -
                KUL-TU-RĘ! Przez duże ky oczywiście.
    • babciny_bambosz Re: O meczu z Anglią..... 10.09.04, 16:42
      Ale ten samoboj to chyba troche wstyd, co ?
      • piotr33k2 Re: O meczu z Anglią..... 10.09.04, 19:06
        o rozczarowaniu gra polaków nie bedę mówił bo zadnego rozczarowania nie
        było ,grali jak umieli ,rozczarowałem się natomiast publicznością i atmosferą
        na stadionie począwszy od hymnów aż do konca meczu z przerwą na euforie po
        akcji kosowskiego z zurawskim i pieknej bramce strzelonej przez tego ostatniego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja